Wkp 
gwio.pl/category/ksiega-twardowskiego, ksiazkarnia.blog.pl, fantastyka.pl/251l, 406, 996.html, pl.thering.wikia.com/wiki/The_Ring_-_Kr%C4%85g_Wiki, , filmweb.pl/user/sinner102642, pl.chuckpalhniuk.wikia.com/wiki/Wiki_Chuck_Palahniuk
Na co dzień romantyk, szczęśliwie zakochany we wspaniałej dziewczynie, uwielbiam książki, filmy i muzykę (szczególnie Pidżama Porno i Strachy na Lachy, jako że w sztuce cenię sobie nieco wyższe wartości). Moim ulubionym autorem jest Chuck Palahniuk (z takiego samego powodu z jakiego muzycznie wielbię zespoły Grabaża). W wolnych chwilach piszę opowiadania (do poczytania na fantastyka.pl i gwio.pl) i tłumaczę z angielskiego na polski powieści, opowiadania, scenariusze i co mnie akurat zainteresuje.
30 lat, mężczyzna, status: Autor, dodał: 1439 książek i 5 cytatów, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Wkp
2018-12-17 06:44:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 21)

CYRK WRACA DO LŻEJSZYCH ZADAŃ

Po emocjach, jakie serwowały poprzednie tomy „Karnevala”, akcja, która wraca w dwudziestym pierwszym wydaje się, jakby chwilą oddechu. Odpoczynkiem. Czy oznacza to, że poziom całości spada? Trochę tak, jednak nadal jest tak wysoki i znakomity, że nie sposób nie bawić się doskonale w trakcie lektury. A, że akcja posuwa się wreszcie do przodu, ci, którzy czekali na...
CYRK WRACA DO LŻEJSZYCH ZADAŃ

Po emocjach, jakie serwowały poprzednie tomy „Karnevala”, akcja, która wraca w dwudziestym pierwszym wydaje się, jakby chwilą oddechu. Odpoczynkiem. Czy oznacza to, że poziom całości spada? Trochę tak, jednak nadal jest tak wysoki i znakomity, że nie sposób nie bawić się doskonale w trakcie lektury. A, że akcja posuwa się wreszcie do przodu, ci, którzy czekali na rozwój niektórych wątków, będą bardzo zadowoleni.

Po szalonych walkach, odkrywaniu tajemnic przeszłości i kolejnych śledztwach, CYRK wraca do lżejszych zadań. Zaniedbał bowiem rozrywkową stronę swojej działalności, dlatego też nadszedł czas na przedstawienie. Nyanperona wkracza do akcji, nawet Gareki paraduje w stroju królika! Wśród śmiechów, jaskrawych barw i unoszących się wokoło baloników, nie wszystko jest jednak tak idealne, jak chcieliby tego ludzie. Pojawienie się złodzieja nie jest co prawda jakąś wielka tragedią, ale nikt nie wie jeszcze do czego to wszystko doprowadzi. Ze złodziejem konfrontuje się bowiem nie tylko CYRK, ale także i pewna kobieta. Garekiemu wydaje się ona dziwnie znajoma, ale gdzie mógł ją już spotkać? Odpowiedź na to pytanie może go zaskoczyć…
Tymczasem Karoku i Uro zaczynają działać. Gdy dochodzi do nieoczekiwanego ataku na statek trzeci, którego mimo osłon, nikt nie był w stanie odeprzeć, sytuacja staje się coraz groźniejsza. Wydaje się, że nikt nie jest bezpieczny, niemniej załogi pozostałych statków kontynuują swoje działania. Do czego jednak to wszystko zmierza?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-21-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-14 06:56:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 20)

RETROSPEKCJE TRWAJĄ

To już dwudziesty tom „Karnevala”, a co za tym idzie, nadszedł czas drobnych podsumowań. Autorka zauważa, że nad serią spędziła już dziesięć lat. Trzeba jednak powiedzieć, że nie był to czas stracony. Pewnie pamiętacie, że na pierwsze dwa, trzy tomy mangi sarkałem i nie byłem do niej przekonany, ale potem kupiła mnie w zupełności i cieszę się, że mogłem przeczytać aż tyle...
RETROSPEKCJE TRWAJĄ

To już dwudziesty tom „Karnevala”, a co za tym idzie, nadszedł czas drobnych podsumowań. Autorka zauważa, że nad serią spędziła już dziesięć lat. Trzeba jednak powiedzieć, że nie był to czas stracony. Pewnie pamiętacie, że na pierwsze dwa, trzy tomy mangi sarkałem i nie byłem do niej przekonany, ale potem kupiła mnie w zupełności i cieszę się, że mogłem przeczytać aż tyle jej części. A tym bardziej, że to jeszcze nie koniec.

Retrospekcji Karoku ciąg dalszy. Przeszłość zostaje wyjawiona. Odpowiedzi na dręczące czytelników od pierwszego tomu pytania w końcu wychodzą na światło dzienne!
Uro usiłuje wytropić zbiegłą rodzinę. Kafuka stara się jak może odnaleźć Nisu Arumeritę, jego żonę i syna, ale na próżno. Tymczasem Karoku wraz z rodzicami ukrywa się w lesie Niji. Nie dość, że udało mu się spotkać jedno z tych legendarnych stworzeń, którym las zawdzięcza swoją nazwę, to jeszcze się zaprzyjaźnił, nadając mu imię Nai. Niestety sytuacja uciekinierów nie jest tak kolorowa, jakby się wydawało. Brakuje im leków i innych produktów potrzebnych do przetrwania. Nisu wyrusza w drogę do pobliskiego miasta, gdzie bywał już nieraz, by zaopatrzyć się w lokalnych sklepach. Niestety tym razem wszystko idzie nie tak. Nie dopada go Kafuka, jednak nie trzeba wcale wielkiej, złej organizacji by rodzinę spotkała tragedia.
Żona Nisu, kiedy dowiaduje się o losie męża, nie potrafi poradzić sobie ze stratą. Zatraca się w badaniach nad niji i ich niezwykłych zdolnościach. I to tak bardzo, że przekracza wszelkie granice. Kiedy pewnego dnia Karoku budzi się, nieświadomy ile dni tak naprawdę przespał, odkrywa jak bardzo w trakcie tego czasu zmienił się jego świat…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-20-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-13 12:12:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Współpraca

Udana, niezobowiązująca lektura z dreszczykiem

Mówi się, że w zależności od tego, jakiego lekarza wybierzesz, taką dostaniesz diagnozę, bo będzie interpretował twoje objawy przez pryzmat swojej specjalizacji. Podobnie rzecz ma się z literaturą: wybór autora, niezależnie od tematyki, prowadzi nas prawie zawsze do konkretnej szufladki. I to sprawdza się również w przypadku tomu opowiadań „W...
Udana, niezobowiązująca lektura z dreszczykiem

Mówi się, że w zależności od tego, jakiego lekarza wybierzesz, taką dostaniesz diagnozę, bo będzie interpretował twoje objawy przez pryzmat swojej specjalizacji. Podobnie rzecz ma się z literaturą: wybór autora, niezależnie od tematyki, prowadzi nas prawie zawsze do konkretnej szufladki. I to sprawdza się również w przypadku tomu opowiadań „W świetle i w mroku”. Choć zbiór ten został zainspirowany malarstwem Edwarda Hoppera, co sugerowałoby dzieło stricte artystyczne, a poszczególne opowiadania napisali autorzy poruszający się w różnej tematyce i stylistyce, całość przedstawia bogate odcienie literatury z gatunku kryminału i thrillera. Każdy miłośnik opowieści z dreszczykiem znajdzie więc tu coś dla siebie. Ale nie tylko na nich czeka tu dobra rozrywka.

Zapytałbym was, co łączy mima, komunistycznego żołnierza, zmarłą kobietę, męża artystę, parę z czasów wielkiego kryzysu i współczesną kobietę szukającą matki, ale przecież nie miałoby to większego sensu. Bo skoro wspominam o tych tematach w kontekście konkretnego dzieła, to właśnie ono jest odpowiedzią. W tym wypadku warto byłoby dodać także jeszcze jeden wspólny mianownik: obrazy Edwarda Hoppera, które stały się inspiracją dla poszczególnych opowiadań stworzonych przez siedemnastu znakomitych pisarzy. Niektórych z nich trudno nazwać wybitnymi, inni są legendami w swoim gatunku, jeszcze inni to prawdziwi mistrzowie pióra, których ceni się nawet wówczas, jeśli nie przepada się za daną szufladką literacką. Każdy z autorów przygotował jeden tekst, w którym nie brak tajemnic, niezwykłości, mroku, lecz także światła, choćby takiego czającego się na końcu tunelu, w towarzystwie dźwięków, które aż za bardzo kojarzą się z pędzącym pociągiem.

Całość mojej recenzji na Portalu Kryminalnym: http://portalkryminalny.pl/aktualnosci/recenzje/w-swietle-i-w-mroku-opowiadania-inspirowane-malarstwem-edwarda-hoppera

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-13 06:39:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 19)

WIĘCEJ PRZESZŁOŚCI

W poprzednim tomie „Karnevala” szalone tempo sprawiło, że ponad sto pięćdziesiąt stron opowieść pochłonąłem dosłownie jednym tchem. Teraz, kiedy akcja znów zwolniła, całość mogła przestać tak wciągać, ale nie przestała. Dziewiętnastą część łyknąłem więc znów na raz, a przy okazji z niemałą fascynacją, bo autorka postanowiła kontynuować retrospekcje bohaterów i tym razem...
WIĘCEJ PRZESZŁOŚCI

W poprzednim tomie „Karnevala” szalone tempo sprawiło, że ponad sto pięćdziesiąt stron opowieść pochłonąłem dosłownie jednym tchem. Teraz, kiedy akcja znów zwolniła, całość mogła przestać tak wciągać, ale nie przestała. Dziewiętnastą część łyknąłem więc znów na raz, a przy okazji z niemałą fascynacją, bo autorka postanowiła kontynuować retrospekcje bohaterów i tym razem zaserwowała nam opowieść o przeszłości Karoku i kilka nieznanych dotąd faktów z „poprzedniego” (wiecie o czym mowa) życia Naia.

Yogi wrócił! Zdawało się, że to będzie jego koniec, bo stracił wszelką kontrolę nad sobą, jego bransoletka się zepsuła, a moc się uwolniła. Jakby tego było mało, owa moc zaczęła wyczerpywać nie tylko inkyunę, ale też i jego ciało. Na szczęście udało się przywrócić jego dobrą stronę i wszystko skończyło się jak najbardziej pozytywnie. Oczywiście jeśli nie liczyć strat. Teraz Yogi wraz z odnalezioną po latach siostrą wraca do normalności. Z tym, że normalność w tym wypadku oznacza czas pożegnań. Odzyskane wspomnienia, a zarazem przeszłość, stają się bramą do przyszłości. Myu Marie musi odejść, znaleźć bezpieczną przystań, ale też i swoje miejsce. Dotychczasowe życie zostanie za nią, ale gdy pewien człowiek zdecyduje się na wyznanie, wszystko może się zmienić…
Tymczasem Nai i pozostali też wracają do normalnej egzystencji. Kraoku, odwiedzony przez Uro, dostaje zielone światło do działania. „W takim razie na początek zjedzmy jakiś statek CYRKU”, mówi. „A potem rozpoczniemy mój przewrót”. Zanim jednak do przewrotu dojdzie, trzeba odpowiedzieć na kilka pytań. Na jaw wychodzi więc pochodzenie i przeszłość Karoku, to jak znalazł się w lesie Niji i przede wszystkim, jak spotkał Naia!

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-19-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-12 07:16:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 18)

PRZESZŁOŚĆ ZACZYNA WRACAĆ

Już poprzedni tom „Karnevala” był bardziej dynamiczny od kilku swoich poprzedników, ale ten znów przyspiesza tempo. Wystarczy zacząć lekturę, a całość połyka się dosłownie na raz i z wielką przyjemnością. Bo autorka, poza zaserwowaniu nam szalonej akcji, włącza do historii całą masę emocji i wreszcie odpowiada na wiele pytań – i to w sposób jak najbardziej...
PRZESZŁOŚĆ ZACZYNA WRACAĆ

Już poprzedni tom „Karnevala” był bardziej dynamiczny od kilku swoich poprzedników, ale ten znów przyspiesza tempo. Wystarczy zacząć lekturę, a całość połyka się dosłownie na raz i z wielką przyjemnością. Bo autorka, poza zaserwowaniu nam szalonej akcji, włącza do historii całą masę emocji i wreszcie odpowiada na wiele pytań – i to w sposób jak najbardziej satysfakcjonujący.

CYRK podążając tropem varugów trafił do kraju, w którym stworzenia te nie występują, Labelganze. Nikt jednak nie oczekiwał ani nie podejrzewał, do czego może dojść, kiedy planowali misję. Niestety, wszystko przybiera nieoczekiwany obrót i choć wydaje się, że wydarzenia te są szczęśliwe, problem narasta…
Gdy Yogi natrafia na Minai jego serce zaczyna mocniej bić. Czyżby pojawiła się miłość jego życia? Coś innego zaprząta myśli chłopaka, bo dziewczyna budzi w nim sentymentalne uczucia. Ich spotkanie zaczyna przywoływać wspomnienia z dzieciństwa o siostrze. Jego młodszej siostrzyczce Myu Marie, z którą pewnego dnia się poróżnił. Myu w ramach przeprosin poszła nazbierać kwiatów, ale nigdy już nie wróciła, zaatakowana przez bestie. Co to wszystko oznacza? Yogi zaczyna podejrzewać, że Minai jest jego zaginioną siostrą. Jej obrażenia, jej historia i nawet imię, jakim jest tu nazywana, na to wskazują. Dlatego znika wraz z nią, bez wiedzy reszty.
Tymczasem CYRK coraz bardziej niepokoi się jego zachowaniem. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Yogi przestał się kontrolować, a co za tym idzie, stał się prawdziwym zagrożeniem. Jeśli pozbył się plastra, nigdy już nie zdoła powrócić do swojej spokojnej formy, a gdy jego moc się przebudzi, wszyscy będą zagrożeni. Nai stara się do niego dotrzeć, jednak nie jest w stanie. Sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza, a czas ucieka…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-18-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-11 19:32:34

Początki Punishera
Z kolekcjami tak to już bywa – a Superbohaterowie Marvela nie są tu żądnym wyjątkiem – że dobór tytułów wydawanych w ich ramach budzi kontrowersje. Spójrzmy choćby na tę kolekcję. Czemu z tylu znakomitych opowieści o Wolverinie wydano tu dość przeciętną Dorwać Mystique? Albo Hulka, choć jest to komiks cenionego twórcy, można było zastąpić czymś o wiele lepszym (choćby...
Początki Punishera
Z kolekcjami tak to już bywa – a Superbohaterowie Marvela nie są tu żądnym wyjątkiem – że dobór tytułów wydawanych w ich ramach budzi kontrowersje. Spójrzmy choćby na tę kolekcję. Czemu z tylu znakomitych opowieści o Wolverinie wydano tu dość przeciętną Dorwać Mystique? Albo Hulka, choć jest to komiks cenionego twórcy, można było zastąpić czymś o wiele lepszym (choćby mini-serią Banner). Są jednak tomy, które nie budzą wątpliwości, co do zasadności ich pojawienia się na rynku, a do nich zdecydowanie należy ten właśnie. Dlaczego? Bo zawiera w sobie dwa znakomite komiksy: debiut Punishera w jednym z klasycznych zeszytów Spider-Mana (tam jednocześnie debiutował także Jackal) oraz pierwszą mini-serię z jego przygodami, uznaną przez magazyn Wizard za jeden z najlepszych komiksów w historii. I choć po lekturze komiksu Punisher pisanego przez Ennisa (zarówno wydanego w Polsce, jak i oryginału) muszę stwierdzić, że to, co dostałem tutaj wypada nieco blado, choć i tak mamy tu do czynienia z naprawdę znakomitym komiksem, dojrzalszym niż większość dzieł publikowanych w tamtym okresie.

Zacznijmy od treści. Rzecz nie jest skomplikowana, ale swoją siłę ma. Na początek Punisher wkracza do uniwersum Marvela, zostając wmanewrowany przez Jackala do pozbycia się Spider-Mana. Potem, w głównej opowieści, nasz mściciel trafia do więzienia. Pytanie tylko czy rzeczywiście został schwytany, czy zrobił to dobrowolnie? Zamknięty z przestępcami (a może to oni zamknięci z nim), wydostaje się z celi i zaczyna działać. Jednakże w obecnej sytuacji, pozbawiony sprzętu i otoczony samymi wrogami, może nie podołać swojej misji…

Całość mojej recenzji na portalu Planeta Marvel: https://planetamarvel.net/sbm-19-punisher-recenzja/

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-11 06:54:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 17)

NOWE WĄTKI I TAJEMNICE

Czy po zrecenzowaniu szesnastu tomów jednej serii wciąż można jeszcze napisać coś świeżego? Pewnie tak, wszystko zależy od tego czy w materiale źródłowym pojawiają się jakieś zmiany na to pozwalające, czy też nie. W „Karnevalu” ich nie ma, więc skazany jestem na powtarzanie tych samych przymiotników, na szczęście lepsze to, niż gdyby całość zmieniła się nagle w...
NOWE WĄTKI I TAJEMNICE

Czy po zrecenzowaniu szesnastu tomów jednej serii wciąż można jeszcze napisać coś świeżego? Pewnie tak, wszystko zależy od tego czy w materiale źródłowym pojawiają się jakieś zmiany na to pozwalające, czy też nie. W „Karnevalu” ich nie ma, więc skazany jestem na powtarzanie tych samych przymiotników, na szczęście lepsze to, niż gdyby całość zmieniła się nagle w niestrawną papkę, a ja musiałbym męczyć się z samą opowieścią i pisaniem o niej.

Na początek kilka słów o treści. Po odkryciu związków varugów z Labelganze, miejsca, w którym oficjalnie ich nie ma, CYRK postanawia udać się na miejsce na inspekcję. Dla Garekiego to dużą szansa, bo u celu będą prowadzone również badania, a on, mimo iż dopiero dołączył do zespołu i jeszcze nie wiele wie i potrafi, będzie brał w nich udział. Zanim jednak dotrą na miejsce, na statku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Gareki wpada na srebrnowłosego Yogiego i postanawia wykorzystać okazję, która może się już nie powtórzyć, by dowiedzieć się od niego kilku rzeczy. Ten jednak zaczyna z nim kolejną sadystyczną grę, która dla chłopaka może skończyć się śmiercią. Jakim cudem srebrnowłosy swobodnie biega po statku? I czy rzeczywiście jego ciało umiera?
Tymczasem w Labelganze przybycie CYRKU staje się nie lada atrakcją. Wśród osób zaciekawionych zbliżającym się przedstawieniem, znajduje się niepozorna dziewczyna, Minai. Dziewczyna z przeszłością, przed laty znaleziona z odciętymi kończynami. Nikt nie ma jeszcze pojęcia, jaką rolę odegra ona w nadchodzących wydarzeniach…

Całość recenzji na moim blogu:https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-17-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-10 14:19:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Polskie, Posiadam, Współpraca

MIŚ ZBYŚ ZASKAKUJE

Nie spodziewałem się wiele po tej części przygód Misia Zbysia, nie będę tu oszukiwał. Owszem, seria z tym bohaterem jest lekka, prosta i sympatyczna, ale to rzecz stricte dla dzieci. Dorośli, gdyby chcieli sięgnąć sami dla siebie, nie mają w niej zbytnio czego szukać. Dlatego też nie spodziewałem się, że ta część mnie zaskoczy. Ale zaskoczyła, najpierw gdy tylko dostałem...
MIŚ ZBYŚ ZASKAKUJE

Nie spodziewałem się wiele po tej części przygód Misia Zbysia, nie będę tu oszukiwał. Owszem, seria z tym bohaterem jest lekka, prosta i sympatyczna, ale to rzecz stricte dla dzieci. Dorośli, gdyby chcieli sięgnąć sami dla siebie, nie mają w niej zbytnio czego szukać. Dlatego też nie spodziewałem się, że ta część mnie zaskoczy. Ale zaskoczyła, najpierw gdy tylko dostałem album w swoje ręce – bo i format nie ten, co zawsze, i wydanie jakieś takie inne (już nie tom, a zeszyt) – potem było już tylko dziwniej, ale jak najbardziej pozytywnie. Pozwólcie jednak, że zajmę się tematem po kolei.

Od czego zacznę? Oczywiście od fabuły. Miś Zbyś i borsuk Mruk wracają z ostatniej przygody i chcą trochę odpocząć. Niestety nie mają tego szczęścia, bo oto znów ktoś dzwoni w sprawie kolejnego problemu, którym muszą się zająć. Jakiś czas temu skradziony został obraz Dama z pluszowym misiem Leoparda Da Vinci i mimo starań policja nie jest w stanie go odnaleźć. Dlatego władze muzeum proszą o pomoc detektywa misia Zbysia, w końcu ten rozwiązał już tak wiele trudnych, wręcz niemożliwych spraw. I tak nasz dzielny śledczy w towarzystwie borsuka Mruka rusza do akcji, która szybko zmienia się w kolejną szaloną przygodę…

Całość mojej recenzji na portalu NTG: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-detektyw-mis-zbys-na-tropie-dama-z-pluszowym-misiem/

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-10 06:58:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Manga, Współpraca
Cykl: Karneval (tom 16)

INFANTYLNOŚĆ, BRUTALNOŚĆ I NYANPERONA

Szesnasty tom „Karnevala” kontynuuje trend z poprzednich części. Fabuła toczy się więc spokojnym, niespiesznym rytmem, choć jednocześnie w mandze rozgrywa się wiele ważnych wydarzeń. Oczywiście nie brakuje także uroku, a właściwie jest go więcej, niż ostatnio, więc miłośnicy tego aspektu serii (i Nyanperony!) na pewno nie będą zawiedzeni. Ale spokojnie,...
INFANTYLNOŚĆ, BRUTALNOŚĆ I NYANPERONA

Szesnasty tom „Karnevala” kontynuuje trend z poprzednich części. Fabuła toczy się więc spokojnym, niespiesznym rytmem, choć jednocześnie w mandze rozgrywa się wiele ważnych wydarzeń. Oczywiście nie brakuje także uroku, a właściwie jest go więcej, niż ostatnio, więc miłośnicy tego aspektu serii (i Nyanperony!) na pewno nie będą zawiedzeni. Ale spokojnie, jeśli szukacie tajemnicy i klimatycznych scen, też znajdziecie tu wiele dla siebie.

Uro powraca. Z tego faktu najbardziej zadowolona jest Eleska, ale ze względu na obowiązek zachowania tajemnicy, mężczyzna nie może opowiedzieć jej o swojej misji. Co jednak jego pojawienie się będzie znaczyło dla reszty bohaterów?
Tymczasem Gareki zaczyna naukę w Wieży Badań, by dołączyć do grupy Akariego. Ma się tu uczyć, obserwując pracę pozostałych członków ekipy. Od początku wiedział, że nie będzie to łatwe, ale nie miał najmniejszego pojęcia, jakie trudy na niego czekają. Musi się utrzymać przy życiu, bo jeśli się nie nada, wypadnie, a to nie byłoby dla niego dobre.
A co się dzieje o Naia? Na pokładzie statku zauważa dziwnego, białego ptaka. Oczywiście nie ma możliwości by zwierzę tu się znalazło, dlatego sytuacja jest dziwna. Tym bardziej, że chłopak dostaje nagłego ataku wizji tajemniczego człowieka z ptakami. Kim on jest i co oznaczają wszystkie te wydarzenia?
Na tym nie koniec, bo Jiki i Yogi zabierają się za wspólne śledztwo. Udało się złapać varugę, w której zostało wiele z człowieka. Daje im to możliwości przesłuchania go, ale czego mogą się dowiedzieć i dokąd ich to zaprowadzi?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/karneval-16-touya-mikanagi.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-08 12:40:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polskie, Posiadam, Przedpremierowo, Współpraca
Autor:
Cykl: Felix Net i Nika (tom 15)

ORBITALNY SPISEK 3?

Felix, Net i Nika powracają! Autor ich przygód, Rafał Kosik, długo kazał miłośnikom serii czekać na nowy tom, bo aż trzy lata – a przecież przyzwyczaił ich do serwowania co rok nowej części. Ale, jak zwykle, warto było. Bo chociaż to już piętnasta odsłona cyklu i można by sądzić, że pisarzowi wyczerpały się pomysły – tym bardziej, że całość pod wieloma względami przypomina...
ORBITALNY SPISEK 3?

Felix, Net i Nika powracają! Autor ich przygód, Rafał Kosik, długo kazał miłośnikom serii czekać na nowy tom, bo aż trzy lata – a przecież przyzwyczaił ich do serwowania co rok nowej części. Ale, jak zwykle, warto było. Bo chociaż to już piętnasta odsłona cyklu i można by sądzić, że pisarzowi wyczerpały się pomysły – tym bardziej, że całość pod wieloma względami przypomina „Orbitalny spisek” (historię opisaną w piątej i szóstej części) – to i tak zabawa z „FNiN” jest znakomita, wciągająca, mądra i trzyma poziom, do jakiego Kosik przyzwyczaił nas przez czternaście lat wydawania serii.

W życiu bohaterów zachodzą kolejne wielkie zmiany. A właściwie to zmienia się cały ich świat – dosłownie. A wszystko to, jak zawsze, zaczyna się niewinnie. Po szalonych, pełnych przygód i niebezpieczeństw wakacjach, nadchodzi czas powrotu do szkoły. Felix, Net, Nika i ich przyjaciele prosto z drugiej klasy gimnazjum trafiają do pierwszej liceum. Czyżby byli tak genialni, że przeskoczyli jedną klasę? Cóż, na pewno nie można im odmówić inteligencji i wiedzy – przynajmniej w interesujących ich dziedzinach – jednak nie o to chodzi. Zmiany polityczne w kraju doprowadziły także do zmian w szkolnictwie, rząd likwiduje gimnazja, a uczniowie siłą rzeczy zaczynają naukę w szkole średniej. Jak się można domyślić, reorganizacja nastręcza nowych problemów, ale na wszystkich czeka o wiele trudniejsza sytuacja, w której będą musieli się odnaleźć.
W jednej chwili kończy się świat, jaki wszyscy znają. Prąd zostaje wyłączony, internet przestaje działać, a to zaledwie początek. Gdy ludzie nie mogą już polegać na osiągnięciach techniki, do których przywykli przez lata, a jedzenia i wody zaczyna brakować, Felix, Net i Nika, tak jak reszta świata, będą musieli jakoś uporać się z cywilizacyjną zapaścią i jednocześnie wyjaśnić, co się dzieje. Pytanie tylko czy będą w stanie po raz kolejny uratować sytuację, pozbawieni rzeczy, które zawsze im w tym pomagały?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/felix-net-i-nika-oraz-koniec-swiata.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-08 12:16:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Posiadam, Współpraca

KAWAŁ DOBREGO POLITICAL FICTION

Tak w skrócie można podsumować to, z czym mamy do czynienia w przypadku „Ghost Money”, najnowszego albumu od Non Stop Comics, będącego zarazem zbiorem całej serii o tym tytule. Widząc jego okładkę, byłem pełen nadziei, że w moje ręce trafi udana fantastyka. Potem przeczytałem opis i mój entuzjazm osłabł – historii o terrorystach opartych na motywach zamachów z...
KAWAŁ DOBREGO POLITICAL FICTION

Tak w skrócie można podsumować to, z czym mamy do czynienia w przypadku „Ghost Money”, najnowszego albumu od Non Stop Comics, będącego zarazem zbiorem całej serii o tym tytule. Widząc jego okładkę, byłem pełen nadziei, że w moje ręce trafi udana fantastyka. Potem przeczytałem opis i mój entuzjazm osłabł – historii o terrorystach opartych na motywach zamachów z jedenastego września było w komiksach, kinie i literaturze całe multum i temat dawno mnie znudził. W końcu jednak zasiadłem do lektury i dzieło Smolderna i Bertaila autentycznie mnie kupiło i cieszę się, że dane mi było je przeczytać.

Początek XXI wieku. Po zamachach z jedenastego września trwa wojna z terroryzmem, a Amerykanie porywają i torturują rzesze obywateli bliskowschodniego pochodzenia, pozbawiając ich wszelkich praw. Jeden z aresztowanych okazuje się jednak człowiekiem, którego szukali od lat, nieświadomi, że tkwił w ich rękach. To on ma posiadać wiedzę, gdzie trafiły pieniądze, które terroryści zarobili na giełdowym szale po atakach. Umiera jednak, powiedziawszy im nie prawdę, a to, czego oczekiwali.
Dwadzieścia lat później świat znajduje się na podobnym kursie. Po raz pierwszy od czasów Busha neokonserwatyści znów zdobywają władzę, a wojna z terroryzmem mimo iż pozornie się zakończyła, wciąż jest tematem aktualnym. W Londynie młoda Lindsey bierze udział w manifestacji, podczas której dochodzi do ataku bombowego. Niemal stratowana przez spanikowany tłum, ocalona zostaje przez Chamzę, kobietę z wyższych sfer. Zafascynowana nią, zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia i zaczyna coraz więcej czasu spędzać w jej towarzystwie. Tak dowiaduje się, że Chamza ma powiązana z Emiratem Świateł, duchowym, demokratycznym ruchem złożonym z największych umysłów Azji i Bliskiego Wschodu. Ruch ten jednak jest solą w oku Amerykanów, którzy chcą na nowo rozpętać wojnę z terroryzmem. Ale czy taka rzeczywiście jest prawda? Lindsey trafia w sam środek śmiertelnego zagrożenia…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/ghost-money-thierry-smolderen-dominique.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-08 11:46:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Współpraca
Cykl: Cormoran Strike (tom 4)

KOLEJNE ŚLEDZTWO CORMORANA

Po trzech latach od wydania „Żniw zła”, J.K. Rowling powraca jako Robert Galbraith z nowym kryminałem o przygodach Cormorana Strike’a. Wszyscy, którym podobały się poprzednie części, mogą zacierać ręce, bo autorka utrzymała ich poziom. Tych jednak, których nie kupiły trzy wcześniejsze tomy, nie kupi także i ten. Jedno jednak trzeba powiedzieć: mimo swoich minusów,...
KOLEJNE ŚLEDZTWO CORMORANA

Po trzech latach od wydania „Żniw zła”, J.K. Rowling powraca jako Robert Galbraith z nowym kryminałem o przygodach Cormorana Strike’a. Wszyscy, którym podobały się poprzednie części, mogą zacierać ręce, bo autorka utrzymała ich poziom. Tych jednak, których nie kupiły trzy wcześniejsze tomy, nie kupi także i ten. Jedno jednak trzeba powiedzieć: mimo swoich minusów, powieści z tej serii to całkiem udana literatura rozrywkowa, która miłośnikom gatunku potrafi dostarczyć niezłej zabawy na kilka długich popołudni.

Od wydarzeń opisanych w „Żniwach zła” minął rok. Cormoran obawiał się, jak zyskanie rozgłosy wpłynie na jego pracę, jak się bowiem nie raz już przekonał chwilowa popularność nie idzie w parze z zyskami. Co gorsza, się teraz jeszcze bardziej rozpoznawalny, a jak ma sobie radzić w zawodzie prywatny detektyw, który powinien pozostać anonimowy? Jednakże popularność Cormorana nie słabnie, jego firma rozrasta się, przybywa pracowników i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Aż wkrótce sprawy zaczynają się komplikować. Kiedy w agencji zjawia się Billym, młody mężczyzna twierdzący, że był świadkiem morderstwa dziecka, wszystko wskazuje na to, że detektywom trafił się wariat. Stan psychiczny mężczyzny też nie pozostawia żadnych złudzeń. Jednakże w jego historii jest coś, co sprawia, że Strike postanawia zająć się tą sprawą. Nie ważne, że rzekomej zbrodni dokonano, kiedy Billy był dzieckiem. Zaangażowanie się w tą zagadką ściąga jednak na Cormorana uwagę wyższych sfer, a on sam wplątany zostaje w o wiele bardziej skomplikowaną sprawę, niż mógłby sądzić. Na niego i Robin czeka trudne zadanie, które zaprowadzi ich w nieoczekiwane miejsca…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/zabojcza-biel-robert-galbraith-jk.html

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-08 06:40:10
Ma nowego znajomego: Kagami-sama
 
Wkp
2018-12-07 11:53:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Polskie, Posiadam, Współpraca

PUNK NOT DEAD

Jeżeli paski komiksowe kojarzą się wam tylko i wyłącznie z Fistaszkami, Garfieldem i im podobnymi dziełami (co będzie skojarzeniem całkiem słusznym), Blixa i Żorżeta może być dla was niemałym zaskoczeniem. A kto wie, może nawet szokiem. Dzieło Prosiaka dalekie jest bowiem od grzecznych, humorystycznych komiksów, które bawią dzieci, a dorosłym serwują chwilę refleksji i zadumy,...
PUNK NOT DEAD

Jeżeli paski komiksowe kojarzą się wam tylko i wyłącznie z Fistaszkami, Garfieldem i im podobnymi dziełami (co będzie skojarzeniem całkiem słusznym), Blixa i Żorżeta może być dla was niemałym zaskoczeniem. A kto wie, może nawet szokiem. Dzieło Prosiaka dalekie jest bowiem od grzecznych, humorystycznych komiksów, które bawią dzieci, a dorosłym serwują chwilę refleksji i zadumy, niepozbawionej zresztą uśmiechu na twarzy. Wręcz przeciwnie. To ostre, czasem wulgarne, choć nieprzestające śmieszyć skecze przeznaczone dla dojrzałego czytelnika – i to nie tylko posiadającego gdzieś tam choćby szczątkowe punkowe ciągoty.

Blixa i Żorżeta to para punków. Zakochani w sobie, przeżywają wzloty i upadki i starają się radzić sobie z otaczającym ich światem i ludźmi. W tym trudzie towarzyszą im kumpel Blixy, Blurg, od urodzenia właściwie siedzący w tej subkulturze, przyjaciółka Żorżety, Elina, intelektualistka z feministycznymi poglądami, Gibon, który nigdy nic nie robi i nastoletni Staś, za wszelką cenę chcący zostać punkiem z prawdziwego zdarzenia.

Całość mojej recenzji na portalu NTG: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-blixa-i-zorzeta/

pokaż więcej

 
Wkp
2018-12-07 07:09:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiksy, Posiadam, Współpraca

PISARZ-PIJAK, PIJAK-BOHATER

„Hans Fallada: Pijak” to nie jest album dla miłośników rozrywkowych komiksów środka. Widać to już po okładce, ale gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości – w końcu nawet okładki czołowych serii Marvela i DC, a przynajmniej ich alternatywne warianty, potrafią być mylące – lepiej powiedzieć o tym wprost. Ci jednak, którzy lubią dobre, niebanalne, realistyczne, a przede...
PISARZ-PIJAK, PIJAK-BOHATER

„Hans Fallada: Pijak” to nie jest album dla miłośników rozrywkowych komiksów środka. Widać to już po okładce, ale gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości – w końcu nawet okładki czołowych serii Marvela i DC, a przynajmniej ich alternatywne warianty, potrafią być mylące – lepiej powiedzieć o tym wprost. Ci jednak, którzy lubią dobre, niebanalne, realistyczne, a przede wszystkim eksperymentujące z formą ambitne powieści graficzne, będą z dzieła Jakoba Hinrichsa bardziej, niż zadowoleni.

Hans Fallada – pisarz. Hans Fallada – pijak. We wrześniu roku 1944 Rudolf Ditzen, bo i pod takim nazwiskiem znany był Hans Fallada, trafia do więzienia w Neusterlitz. Wszystko prze kłótnię z byłą żoną. Pisarz był znów pod wpływem alkoholu, zrobił się agresywny, wyjął pistolet, strzelił… Los chciał, że nie trafił, ale tego było już za wiele. Zamknięty w więzieniu, dostał jednak pozwolenie na pisanie. By poradzić sobie z niedolą odwyku od alkoholu i innych używek, Fallada zaczyna tworzyć powieść „Pijak”, historię Erwina Sommera, szanowanego handlarza, który popada w wyniszczający go nałóg. Nałóg, który zaczyna się niewinnie, ale postępuje coraz dalej i coraz szybciej, doprowadzając uzależnionego do całkowitego upadku.

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/pijak-hans-fallada-jakob-hinrichs.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
5199 3735 130409
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (479)

Ulubieni autorzy (29)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (14)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd