Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diabeł Łańcucki

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,02 (709 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
73
8
139
7
257
6
115
5
69
4
11
3
14
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60505-56-4
liczba stron
528
język
polski

Inne wydania

Thriller historyczny napisany przez historyka i historię. Jacek Komuda zawarł pakt z diabłem... Diabłem Łańcuckim. Wyjąwszy go z kart XVII-wiecznej historii Ziemi Przemyskiej, dopisał brakujący rozdział mroczno-awanturniczej legendy Bieszczadów i Podkarpacia. Stanisław Stadnicki, warchoł z piekła rodem, porywał ludzi, więził i torturował sąsiadów, nakładał kontrybucje. Jego zamek w...

Thriller historyczny napisany przez historyka i historię.

Jacek Komuda zawarł pakt z diabłem... Diabłem Łańcuckim. Wyjąwszy go z kart XVII-wiecznej historii Ziemi Przemyskiej, dopisał brakujący rozdział mroczno-awanturniczej legendy Bieszczadów i Podkarpacia.

Stanisław Stadnicki, warchoł z piekła rodem, porywał ludzi, więził i torturował sąsiadów, nakładał kontrybucje. Jego zamek w Łańcucie nazywano Piekłem... Współczesnym zdawał się być wcielonym biesem. Rodzina Diabła zginęła pod toporem kata. Na szafocie skończyli synowie, zwani Diablętami, i wnuk - Diabełek Stadnicki. Córkę Felicjanę zamknięto dożywotnio w klasztorze.

Zajeżdżając czyjś dwór, Diabeł wypuszczał we wrota czarną strzałę. Na jej widok bledli najwięksi rębajłowie...

Witajcie w świecie, w którym krew była tańsza od wina, a zamaszyste podpisy składało się na podgolonych łbach ostrą szabelką. Więcej na: www.diabel-lancucki.pl

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1378)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 903
Ferula | 2015-04-19

Awanturnicza rozrywka do bólu zębów.
Komuda przeciągnie nas przez Ziemię Sanocką, góry Bieszczadu i "Mały Step" urządzając co chwilę rodowe waśnie, krwawe zajazdy i grabieże pomiędzy chodaczkowymi szlachetkami, możnymi panami i złodziejskimi pobereźnikami, co nie cieszy ich zabijanie szybkie, lekkie i litościwe. W końcu "Co szlachcic, to szabla. Co szabla, to zwada".
Tłem dla rozgrywek jego bohaterów uczynił Komuda prawdziwe wydarzenia, postaci znane z kart historii, oryginalne oblaty, deprekacje i kondemnatki. Dla niego właśnie, dla języka w znośnym stopniu wzorowanego na staropolskim, i uwaga! zemsta Sienkiewicza - długich, licznych i fascynujących opisów piękna tej ziemi, sięgnąć po "Diabła" warto. Dynamiczna akcja, która w zasadzie jest jedną wielką rąbaniną na prawo i lewo, albo prawem i lewem, nie każdemu może jednak pasować. Ale jeśli ktoś z sentymentalną łezką w oku wspomina serial "Czarne chmury", to nawet niech się nie zastanawia i przygodę z "Diabłem...

książek: 720
Klakier | 2015-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2015

Fantastyczna książka, fenomenalna powieść awanturnicza. Tu mógłbym skończyć, walnąć 10 gwiazdek i iść zapalić z kubkiem kawy w łapie, ale jednak wypada naskrobać kilka zdań więcej, żeby opinia tak łyso nie wyglądała.
Trzy bite lata z okładem zeszły jakiemuś [CENZURA], żeby w końcu wziął dupę w troki i oddał książkę do biblioteki - nie żebym specjalnie na tę czatował, ale i tak niespodzianka była przeogromna. W niej właściwie nie ma wad. Serio. Czasem może zgrzytnąłem zębami przy pojedynkach, ale to tylko wymogło na mnie jakieś poszerzenie wiedzy, więc było warto. W moim przypadku, czyli zwykłego szaraka, nieodzowne okazało się uderzenie do Wujka Google i poszperania po specjalistycznych stronach. Tu cytat z książki:

"Dydyński uderzył w kiść, Sienieński zripostował wręcz, stolnikowic odpowiedział wnik, dostał cios wklet i sam przyciął wlew."

Pokażcie mi takiego, co rozgryzie to bez słownika. A to tylko skromny urywek tej szermierczej łaciny, bo starcia trwają nawet kilka stron. Do...

książek: 585
Kjarik | 2013-09-28
Przeczytana: 27 września 2013

Rzeczpospolita szaleńców!

Tak należałoby powiedzieć o siedemnastowiecznej Polsce opisanej przez Jacka Komudę w „Diable Łańcuckim”. Kraju u szczytu swej potęgi, obejmującego szerokie połacie dzikich ziem pełnych wszelkich awanturników, sarmatów i wyjętych spod prawa. Wojaków pełnych fantazji nie braknie i w Bieszczadach, gdzie autor umieścił akcję swej powieści.

Jedną z tych oryginalnych osobowości jest Stanisław Stadnicki – pan na zamku w Łańcucie wdzięcznie określanym nazwą Piekła, starosta zygwulski, sobiepan i tytułowy Diabeł. Bohater tytułowy, lecz nie główny, stanowiący za to istotny element fabuły i będący jedną ze stronę konfliktu na łamach książki.

Jego drugą stroną jest zaściankowy i zubożały ród Dwernickich, na którym ciążą wydarzenia z przeszłości. Odegrają one ważną rolę w ukrytej, i jak należy, stopniowo odkrywanej intrydze, która powinna zadowolić docelowego czytelnika, to jest takiego, który preferuje akcję osadzoną w historycznych realiach niż pochłaniacza...

książek: 469
Krzysztof | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2014

To już dziesiąte spotkanie z panem Jackiem, a wciąż nie czuję przesycenia XVII wieczną historią Rzeczpospolitej, którą można porównać do dzikiego zachodu, tyle że Ameryka, cowboye, szeryfowie i Indianie kiepsko wypadają przy naszych panach braciach. Komuda po raz kolejny udowadnia, że wraz z ilością kartek jego powieści są znacznie lepsze, pełniejsze i zostawiają po sobie dobre wrażenie. Diabeł Łańcucki to najdłuższa i najlepsza (jednotomowa) książka pisarza. Dostajemy w niej wszystko: brawurową akcję ( jak ta na Sanie, aż można poczuć dreszcze, zajazdy, pojedynki, bitwy, zdrady i wspaniałe opisy, których bardzo brakowało w krótszych powieściach czy zbiorach. W Diable wszystko jest na swoim miejscu. Stylowo jest to także najlepsze dokonanie autora. Barwny świat, niesamowity klimat, sporo cennych informacji i szczegółów oraz znany bohater, czego chcieć więcej? Być może za mało w książce samego Diabła, który nie jest tak straszny. Chętnie poznałbym lepiej rodzinę pana Stadnickiego i...

książek: 1576
Krzysztof Baliński | 2012-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

Komuda całkiem dobrze pisze, w swoim klimacie historycznym, o tym jak panowie szlachta bujają się po Rzeczypospolitej i robią rozróby. Autor ma swoich bohaterów, chociażby właśnie, tytułowego bohatera. Stanisława Stadnickiego, zwanego Diabłem Łańcuckim. Ten awanturnik, postać niezwykła, niemal legendarna, choć autentyczna. Jak legendy głoszą Stadnicki podobno zawarł pakt z diabłem, a w lochach Łańcuckich czarci pilnowali więźniów, którzy podpadli Stadnickiemu, i których ten do swoich loszków wsadzał, a wiec jak na prawdziwego diabła przystało, ten miał swoje piekiełko. Stadnicki był znany z wojen sąsiedzkich, które prowadził m. in. z Opalińskimi. *

Tytuł jest mylny, sugeruje bowiem, że poświęcony jest postaci Stadnickiego, a tu nic z tych rzeczy, bo Diabeł nie jest tu wiodącym bohaterem, choć niewątpliwie ważnym, bo ma swoje zatargi z okoliczną szlachtą zaściankową. Więcej uwagi Komuda poświęca średniej lub drobnej szlachcie. W książce występuje ulubiony bohater...

książek: 781
zlatawiecz | 2014-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2014

Z pisarstwem Jacka Komudy zetknęłam się po raz pierwszy przy lekturze "Diabła Łańcuckiego". Książka ta, to powieść iście sienkiewiczowska(dobrze się składa bo to Henryk Sienkiewicz jest tegorocznym bohaterem Narodowego czytania)- mamy tu fantastyczną intrygę, jak w kryminale Agathy Christie.

Przez całą historię mamy do czynienia z niezwykłymi bohaterami, wyciągniętymi z kart historii "Rzeczypospolitej Polskiej Szlacheckiej". Moją szczególną sympatię zyskała Konstancja Dwernicka, za szczególnie ostry charakter. Na przykład, fascynującym dodatkiem w powieści były wspomnienia wybryków nastoletniej Dwernickiej.

A teraz muszę wyjaśnić, skąd moja przeciętna ocena- mianowicie wynika ona z częstych wulgaryzmów i obcesowego stylu pisania autora. Przepraszam bardzo, ale czy polskie wydawnictwa nie przyjmują książek, w których nie ma w każdym zdaniu przekleństwa? Bo tak się składa, że nie czytałam jeszcze książki naszego rodzimego autora, wydanej w ciągu ostatnich paru lat, bez takiego...

książek: 1686
Basia | 2011-12-22

Świetna książka. Zainteresowani czasami Rzeczpospolitej szlacheckiej na pewno nie zawiodą się. Autor bardzo barwnie i we wciągający czytelnika sposób opisuje zdarzenia. Koniecznie muszę sięgnąć po inne książki tego autora.Polecam ! :))).

książek: 535
Maynard | 2015-04-06
Przeczytana: 05 kwietnia 2015

Moim skromnym zdaniem: NAJLEPSZA POWIEŚĆ Jacka nad Jackami polskiej powieści awanturniczo-historycznej! Do tej pory na miejscu pierwszym mojej listy książek JLK znajdowało się dołujące "Wilcze gniazdo" teraz awans na numero uno zyskuje niniejsza powieść, historia zmagań Dydyńskiego (którego do tej pory nie darzyłem zbytnią atencją i sympatią)z Diabłem z Łańcuta. Powieść nie ma większych minusów, czyta się ją wyśmienicie a autor postarał się o najdrobniejszy detal niczym średniowieczny kronikarz lub szwajcarski zegarmistrz. "Diabeł..." posiada każdy element wymagany i kochany w historiach tego typu, mamy tu więc: detale i opisy rodem z Sienkiewicza, wątek miłosny, zemstę po latach, retrospekcje i "opowieść w opowieści" a ponadto: wartką akcje, pojedynki, pościgi, zwady, krwistych bohaterów i krwawe zbrodnie, pranie po łbach, płazowanie, świetny początek (monachomachia u wrót Św. Barbary), wspaniałe rozwinięcie akcji (zmagania Dwernickich i Dydyńskich ze Stadnickim) oraz genialny...

książek: 818
Ksiądz Pistolet | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: listopad 2014

To kolejna powieść Jacka Komudy jaką dane mi było przeczytać i muszę powiedzieć, że kolejny raz się nie zawiodłem. Wartka akcja, barwne, nietuzinkowe postaci, głębokie osadzenie w realiach epoki, co dodatkowo wpływało na przyjemność idącą z czytania, wszystko to powoduje, że z całą pewnością mogę przyznać twórczości Pana Komudy znak jakości. Dodatkowo cieszyło mnie w tej książce (ale nie tylko w tej) bogactwo przypisów. Każdy rozdział zaopatrzony był w notki, które rozwiewały wątpliwości, poszerzały wiedzę czytelników takich jak ja na temat postaci, wydarzeń, zagadnień ówczesnego prawa itp. Podsumowując polecam wszystkim czytelnikom spragnionym zanurzenia się w barwny świat XVI/XVII wiecznej Rzeczpospolitej.

książek: 481
Gabriela Ozon | 2010-08-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: maj 2010

Książka do szpiku przesączona hultajstwem, wulgarnością, brutalnością i co tu dużo mówić, zemstą. Fenomenalna. Niepowtarzalna. Wciąga jak żadna inna, choć dopiero od 190 strony. Pisana genialnym wręcz stylem, stylem nie do podrobienia. Bohaterowie żywcem wydarci z tamtych czasów a i sama opowieść o naszych okolicach. Szkoda tylko, że tak mało miejsca poświęconego jest tytułowemu bohaterowi-Stanisławowi Stadnickiemu, staroście zygwulskiemu, panu na Łańcucie. W książce Stadnicki jest zaledwie tłem dla heroizmu Jacka Dydyńskiego zwanego Czarną Szablą, który w obronie drobnej szlachty Dwernickich rozpoczyna wojnę ze starostą zygwulskim.

Awantury, bijatyki, najazdy... I ona, niemalże jedyna postać kobieca, do której każdy mężczyzna lgnie niczym pszczoła do miodu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. O ileż bardziej emocjonująco mogłoby być, gdyby zamiast Kostusi heroiną zrobić Wilczycę, córkę Stadnickiego... Ech, autorem jest przecież facet... Który (to pewne) jak mało kto potrafi ożywić...

zobacz kolejne z 1368 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd