Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Imię Bestii

Cykl: Francoise Villon (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,32 (502 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
28
8
45
7
149
6
132
5
96
4
18
3
15
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011735
liczba stron
368
język
polski

François Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza — znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła...

François Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza — znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła rządzącą od wieków ludzkimi namiętnościami.

Komuda — podobnie jak Umberto Eco w „Imieniu róży” — bawi się konwencjami epoki, tworząc narastający obraz grozy, zabobonów, misteriów i groteski.

Chcesz poznać „Bestię” i jej cielesność zrodzoną z Czystego Zła, stworzoną z imaginacji średniowiecznych legend o Władcy Mroku, Piekieł i Demonów? Weź zatem za przewodnika labiryntów mrocznych historii wyjętych prosto z serca francuskiej Langwedocji, zaklętych w murach posępnego acz pięknego miasta Carcassonne, François Villona — bękarta, bakałarza sztuk wyzwolonych, poetę wyklętego. On to dochodzić będzie prawdy w towarzystwie wszetecznych: garbusa, dzwonnika z katedry miejskiej pod wezwaniem Świętego Nazaira, pradawnego męczennika z Mediolanu, diakona Bernarda Audry, Hugona de Comestora, konetabla bractwa Montes-Payes, ladacznicy Marion, którą uwiódł i porzucił na pastwę niejasnego Przeznaczenia.

Autor „Wielkiego Testamentu”, mimo woli zaplątany w śledztwo dotyczące okrutnego mordu na siedmiu Doskonałych, ostatnich przedstawicielach heretyckiej sekty Katarów, prowadzi nas przez misterium zbrodni, jaką zaplanowała w swojej mrocznej jaźni „Bestia”. Imię jej zaklęte jest w dziwnych cyfrach wyrytych na murach domów Carcassonne, w ruinach resztek warowni katarskich, w zrujnowanej kaplicy zbudowanej przy „Drzewie Umarłych”.

Jeśli chcesz przyłączyć się do zagmatwanego kręgu wyobraźni Autora, gdzie w łańcuchu historii mrożącej krew w żyłach i Przeznaczenia kroczą obok siebie Śmierć, Bestia, szczątki siedmiu Doskonałych oraz wyklęty poeta, szubrawiec i zbój François Villon, a także ostatni żyjący w naszym świecie poplecznik diabła z Bretanii, Sinobrody Gilles de Sille, to pamiętaj, iż spotkać się z nimi możesz tylko w najnowszej książce znanego literackiego egzorcysty, Jacka Komudy zatytułowanej „Imię Bestii”.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 507
Gabriela Ozon | 2010-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2010

"Tak daleko do nieba ma Villon"

Wspaniała. Niezrównana. Fantastyczna i w w tej fantastyce realna. Niepoprawna politycznie i zabawna. Zupełnie inna od reszty. Z dreszczykiem, który przyciąga do końca, do ostatecznego zatracenia.

Francois Villon to poeta jakich mało (autor "Wielkiego Testamentu"), żadne tam rymy częstochowskie! To sztuka wyższa, którą nie wszyscy zrozumieją, choć praktycznie każdy by chciał. Sztuka tworzona w tak zwanych trudnych warunkach, bo i podczas aktu miłosnego, bójki na śmierć i życie a i nierzadko z głową w szambie. Cóż, sztuka wymaga poświęceń a prawdziwy artysta jest przygotowany na trudne warunki. Przynajmniej ten artysta.

Szelma, rozbójnik, złodziej, niemalże egzorcysta i grzesznik ciągle sprowadzany na drogę wiary i Kościoła. Sprowadzany a i owszem, ale niekoniecznie sprowadzony. Lubi ładne dziwki, piwo w dużych ilościach i historie o duchach. Demony i diabły mu nie groźne. Taki trochę Sherlock Holmes średniowiecza.

A to wszystko oczywiście w trzech opowiadaniach Jacka Komudy: "Diabeł w kamieniu", "Imię Bestii" i "Tak daleko do nieba" pod wspólnym tytułem "Imię Bestii". Autor tym razem zabiera nas w podróż do brudnej, śmierdzącej, pełnej brzydkich ludzi i ich zabobonów Francji. I myli się ten kto sądzi, że średniowieczny Paryż czy Carcassone jest najnudniejszym miejscem, o którym można pisać i to jeszcze w religijnym kontekście. Komuda podpiera się tutaj jak najbardziej rzeczywistymi faktami, które zgrabnie ubiera w fabułę. Może troszkę moralizatorsko, ale z wielkim zacięciem humorystycznym ukazuje nam bolączki i błahostki, które przybierają rangę prawdziwych dramatów. Ale nie tylko.

Komuda walczy z zabobonami i odpustami sprzedawanymi na każdym kramie, i pod każdym kościołem. Ludzka chciwość, nienawiść i wszędobylskie pokusy przybierają tutaj postać Bestii, z którą paradoksalnie walczy właśnie Villon, bo któż lepiej wpasuje się w obraz zepsutego miasta, jeśli nie równie zepsuty łotr? Jak się okazuje- na zło jest tylko jedno lekarstwo- większe zło. Aż do zupełnego zohydzenia, kompletnej destrukcji. Bez zbędnej idealizacji i pompatyczności.

Wszystko to okraszone językowymi "kwiatkami", śmiałymi opisami zachowań, naturalistycznego wyglądu miast, które budzą grozę i odrazę samych mieszkańców. I ta niebywała lekkość pióra, która sprawia, że aż chce się czytać i to fenomenalne budowanie napięcia, gdy włosy jeżą się na karku... Po raz kolejny Komuda udowadnia, że jest mistrzem prozy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Purgatorium. Wyspa tajemnic

Przygodę z tą książką zakończyłam po kilkudziesięciu stronach. Niestety miałam nadzieję na coś lepszego, gdyż język, którym posługuje się autor jest b...

zgłoś błąd zgłoś błąd