Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Załatwiaczka

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,17 (551 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
40
8
69
7
139
6
121
5
92
4
25
3
39
2
3
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60505-35-9
liczba stron
446
słowa kluczowe
wampir, magia,
język
polski

Urocza młoda Polka, która wygrywa nawet konkurs Miss Studentów, wyjeżdża do Exeter na studia. Jednak co dobrze się zaczyna, skończyć się może dziwnie. Małgorzata dostaje bowiem propozycję nie do odrzucenia: otrzyma w spadku dom po pewnej miłej staruszce, o ile przejmie po niej pracę... załatwiaczki.

 

Brak materiałów.
książek: 314
miharu | 2012-02-12
Przeczytana: styczeń 2012

Czytałam wcześniej dwie książki Wójtowicz - "Wrota" i "Podatek". Humorystyczne "Wrota" przypadły mi do gustu, "Podatek" już nie. Postanowiłam więc sięgnąć po trzecią książkę i ostatecznie ugruntować opinię o pisarce. Przykro mi to pisać, ale chyba "Wrota" były pozytywnym wypadkiem przy pracy. To, co najbardziej frustruje przy lekturze "Załatwiaczki" to niekończące się powtórzenia, co już zauważyli inni czytelnicy. Praktycznie w każdym rozdziale mamy wzmiankę o "oberżynowym" kolorze włosów głównej bohaterki (czy pani Wójtowicz słyszała o czymś takim, jak synonim?), jej uzależnieniu od leków przeciwsennych, rozsypującym się notesie z adresami, ogrodniczkach, "komandzie półtrolli", wykupionym ubezpieczeniu czy magu Benie, który jest działaczem społecznym. Mało co tak mnie denerwuje w książkach, jak powtórzenia. Jestem gotowa wybaczyć wiele, ale nie zanudzanie czytelnika. Ale to nie koniec wad. Cała "Załatwiaczka" nie ma określonej historii, brak tu nakreślonej jakiejkolwiek głównej osi fabularnej. W każdym rozdziale Małgosia coś tam załatwia, dostajemy listę nieśmiertelnych powtórzeń i jazda, kolejny rozdział. Coś jak nieciekawy serial. Humor momentami ratuje opowiadanie, ale to rzadkie momenty. Niektóre "dowcipy" są mocno wysilone. Postać Małgosi jest według mnie tylko naszkicowana; trudno ją polubić czy znielubić, gdyż wypada dość blado. Sam pomysł 'załatwiaczki' jest bardzo dobry - cóż z tego, skoro niewykorzystany. <br />
Czytywałam już lepiej napisane teksty z rodzaju 'fanfiction', czyli amatorskie opowiadania, jakie fani piszą do swoich ulubionych filmów, seriali, gier itp. "Załatwiaczka" jest właśnie na poziomie takiego średnio udanego fanfiction. Myślę, że kolejne powieści pani Wójtowicz już sobie daruję.<br />
Dwie gwiazdki - jedna z litości, a druga za pomysł.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jestem żoną szejka

Tą książkę oceniam na mocną 6 czyli ocenę dobrą Fajnie się czytało i znowu miałam okazje poznać arabskie zwyczaje których bardzo nie rozumiem B...

zgłoś błąd zgłoś błąd