Morderstwo pod cenzurą

Cykl: Komisarz Maciejewski (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,43 (1026 ocen i 146 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
26
8
115
7
347
6
329
5
126
4
40
3
16
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328014541
liczba stron
292
język
polski
dodała
elfijka

9 listopada 1930 r. serce Lublina pika jeszcze rytmem starego flegmatyka, gdy bestialsko oprawiony trup naczelnego "Głosu Lubelskiego" pobudza je do poziomu palpitacji. Komu podpadł znany z ciętego języka pismak? Włoskiej mafii czy komunistycznej międzynarodówce? A może to robota satanistów, którzy podobno odprawiają czarne msze w cukierni Semadeniego? A może zlecenie dał konkurencyjny "Kurier...

9 listopada 1930 r. serce Lublina pika jeszcze rytmem starego flegmatyka, gdy bestialsko oprawiony trup naczelnego "Głosu Lubelskiego" pobudza je do poziomu palpitacji. Komu podpadł znany z ciętego języka pismak? Włoskiej mafii czy komunistycznej międzynarodówce? A może to robota satanistów, którzy podobno odprawiają czarne msze w cukierni Semadeniego? A może zlecenie dał konkurencyjny "Kurier Lubelski"?

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1886

Marcin Wroński jest polskim pisarzem i redaktorem z Lublina. W latach 90. związany był z nurtem trzeciego obiegu – publikował m.in. w artzinach „Lampa i Iskra Boża”, „Mała Ulicznica”, „Brytan OD NOWA”. Zadebiutował w 1992 roku zbiorem opowiadań „Udo Pani Nocy”, niedługo później, bo już w 1994 roku wydał mikropowieść pijacko-przygodową „Obsesyjny motyw babiego lata”. Ponadto tworzył piosenki i skecze dla swojego kabaretu o nazwie Osoby o Nieustalonej Tożsamości. Były felietonista i dziennikarz radiowy, nauczyciel, pisał artykuły o reklamach dla „Aida-media”, oraz książki dla dzieci. Jego ostatnią wielką pasją literacką jest pisanie o dawnym Lublinie, czego wyraz daje w serii o komisarzu Maciejewskim.

„Morderstwo pod cenzurą” to pierwszy tom cyklu retro kryminałów o Lublinie. Akcja osadzona jest w 1930 roku, a zaczyna się na kilka dni przed 11 listopada 1930 roku, kiedy to trwają przygotowania do obchodów Święta Niepodległości. Tymczasem okazuje się, że redaktor naczelny prawicowej gazety zostaje brutalnie zamordowany we własnym mieszkaniu. W tym wypadku w grę mogą wchodzić osobiste porachunki, jak i pobudki polityczne. Śledztwo prowadzi Zygmunt „Zyga” Maciejewski, od którego odeszła żona, za to nie opuściły go skłonności do gorzałki i aspołeczny charakter – policjant wyglądający jak stuprocentowy bandzior, do tego lubiący się oddawać boksowi. Maciejewskiemu pracy nie ułatwiają ani niesubordynowani podwładni, ani nowy współpracownik, polityczny z Urzędu Śledczego przydzielony mu przez komendę wojewódzką. Kiedy rankiem w samo święto zostaje odnalezione ciało zamordowanego cenzora prasowego, sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej i Zyga już wie, że to grubsza sprawa.

Międzywojenny Lublin z kart powieści Wrońskiego jest niesamowity. Klimat tego miasta, będącego wówczas kolebką wielu narodowości, jest bardzo realny. Po ulicach jeżdżą dorożki i pierwsze autobusy miejskie (ale Maciejewski oszczędza na biletach, które kosztują 40 gr i regularnie drałuje na piechotę z Rur Jezuickich na ul. Zieloną, gdzie mieścił się Komisariat I Główny), a od czasu do czasu przemknie jakiś automobil. Polacy i Żydzi żyją obok siebie, z zawiścią patrząc na osiągnięcia tych drugich. W kraju pachnie kryzysem, a klasa robotnicza żyje w stale pogarszających się warunkach. Można by długo jeszcze wymieniać, ale sedno stanowi fakt, że wszystkie te elementy tworzą niesamowicie realistyczne i ciekawe tło dla fabuły powieści, i jest to tło, które naprawdę żyje.

Podkomisarz Maciejewski z kolei to postać idealnie wkomponowana w przedstawione przez Wrońskiego realia. Jasne, mamy tu wykorzystany dość oklepany motyw „śledczego z przeszłością i o trudnym charakterze” (bo jednak problemy z kobietami, alkoholem i aspołeczność), ale w sposób, który mimo że niczego nowego do gatunku nie wnosi, to też nie przeszkadza. Zyga daje się zwyczajnie lubić. Instynktownie wyczuwa puls miasta i wie, gdzie postawić kolejny krok. Warto także wspomnieć o barwnej grupie podwładnych Maciejewskiego: cichy i skrupulatny Fałniewicz, dobroduszny Grzewicz czy też wymuskany dandys w typie Rudolfa Valentino i kobieciarz w jednym, czyli Zielny. Jest to tak zróżnicowana ekipa, że nigdy nie jest przy nich nudno.

Fabuła jest ciekawa i jak przystało na dobry kryminał, niejednoznaczna moralnie. Do tego naprawdę dobrze skonstruowany Zyga i jego charakterystyczni koledzy z pracy. No i ten Lublin... Lublin, w którym się urodziłam i w którym od 7 lat mieszkam. Lublin, który przemierzałam wielokrotnie pieszo, po prostu się błąkając i obserwując jego tętniące życiem aleje, ulice, uliczki i zaułki. Lublin międzywojenny, który pomimo bombardowań w 1939 roku, wciąż przebija spod współczesnej zabudowy. Za przywołanie tego Lublina, którego części już nie ma, Wrońskiemu należy się pomnik (może na placu Litewskim?). To, że znam i kocham to miasto dodaje pewnego smaczku tej lekturze, bo łatwiej mi było sobie te wszystkie miejsca wyobrazić. I powiem Wam, że to była wspaniała podróż w czasie. No i to nokautujące, niejednoznaczne zakończenie...

Polecam każdemu i zapraszam do odwiedzenia Lublina, nie tylko na kartach tej powieści.

Recenzja znajduje się również na straszliwabuchling.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niespodziewane zauroczenie, Zakochani po raz drugi

Bardzo przypadła mi do gustu. Mimo że to taka ,,książeczka" to jakoś poczułam do niej miętę <3 polecam :)

zgłoś błąd zgłoś błąd