Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fobos

Cykl: Fobos (tom 1) | Seria: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,63 (705 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
122
8
181
7
162
6
74
5
38
4
14
3
9
2
6
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Phobos
data wydania
ISBN
9788375153941
liczba stron
456
język
polski
dodała
Lily

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu "Genesis", pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do...

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu "Genesis", pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.

Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2016

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1117

Kosmiczne reality show

Komercyjny sukces „Harry'ego Pottera”, a później „Zmierzchu” spowodował w ostatnich latach wysyp powieści dla tak zwanych young adults, czyli nastolatków w wieku z grubsza licealnym. Niestety większość pisana jest na jedno kopyto, a ich infantylność i słaby poziom są wprost proporcjonalne do opinii wydawców na temat grupy docelowej. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się powieść Victora Dixena „Fobos”.

Pomysł na opowieść jest banalnie prosty, ale ciekawy. Wyobraźcie sobie, że w Stanach Zjednoczonych do władzy doszło stronnictwo ultraliberalne, które w celu spłaty zadłużenia USA sprzedało wszystko co było do sprzedania, w tym NASA. Nowa, sprywatyzowana NASA kontynuuje program załogowego lotu na Marsa, ale teraz musi na nim zarobić. I tu wchodzi program Genesis.

Na Marsa leci dwanaścioro młodych, płodnych ochotników w wieku 17-20 lat. Sześć dziewcząt i sześciu chłopców. Na Czerwonej Planecie mają założyć kolonię. Ale żeby firmie zwróciła się inwestycja, uczestnicy są zwykłymi ludźmi poddanymi dość pobieżnemu szkoleniu. A całość wyprawy zamienia się w wielki reality show. Dziewczęta i chłopcy podczas całego lotu mogą spotykać się tylko na szybkich, sześciominutowych randkach raz w tygodniu. Na Marsie na tej podstawie będą musieli dobrać się w pary i zawrzeć małżeństwa. A widzowie? Widzowie mogą wpłacać pieniądze do ich posagów, za który młodzi ludzie będą licytowali na Marsie sprzęty do swoich nowych gospodarstw domowych.

Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się szalony i...

Komercyjny sukces „Harry'ego Pottera”, a później „Zmierzchu” spowodował w ostatnich latach wysyp powieści dla tak zwanych young adults, czyli nastolatków w wieku z grubsza licealnym. Niestety większość pisana jest na jedno kopyto, a ich infantylność i słaby poziom są wprost proporcjonalne do opinii wydawców na temat grupy docelowej. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się powieść Victora Dixena „Fobos”.

Pomysł na opowieść jest banalnie prosty, ale ciekawy. Wyobraźcie sobie, że w Stanach Zjednoczonych do władzy doszło stronnictwo ultraliberalne, które w celu spłaty zadłużenia USA sprzedało wszystko co było do sprzedania, w tym NASA. Nowa, sprywatyzowana NASA kontynuuje program załogowego lotu na Marsa, ale teraz musi na nim zarobić. I tu wchodzi program Genesis.

Na Marsa leci dwanaścioro młodych, płodnych ochotników w wieku 17-20 lat. Sześć dziewcząt i sześciu chłopców. Na Czerwonej Planecie mają założyć kolonię. Ale żeby firmie zwróciła się inwestycja, uczestnicy są zwykłymi ludźmi poddanymi dość pobieżnemu szkoleniu. A całość wyprawy zamienia się w wielki reality show. Dziewczęta i chłopcy podczas całego lotu mogą spotykać się tylko na szybkich, sześciominutowych randkach raz w tygodniu. Na Marsie na tej podstawie będą musieli dobrać się w pary i zawrzeć małżeństwa. A widzowie? Widzowie mogą wpłacać pieniądze do ich posagów, za który młodzi ludzie będą licytowali na Marsie sprzęty do swoich nowych gospodarstw domowych.

Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się szalony i niedorzeczny. Jak niby cały świat może ekscytować się czymś tak głupim? Kto normalny złoży losy programu kosmicznego w ręce grupki nastolatków?

To były moje pierwsze myśli podczas lektury. A potem przypomniałem sobie, że przecież dziesiątki (jak nie setki) milionów ludzi ekscytuje się reality show z udziałem sióstr znanych z tego, że najstarsza nakręciła amatorskie porno. I im dłużej czytałem, tym bardziej dochodziłem do dość niepokojącego wniosku: to by się mogło udać. Projekt Genesis to reality show, które na pewno trafiłoby do konsumenta wychowanego na telewizyjnej papce i do mediów, które w pogoni za odsłonami już dawno przestały udawać, że pełnią jakąkolwiek misję. Dixen świetnie pokazuje, jak niewiele mentalnie w gruncie rzeczy dzieli nas od tak absurdalnych pomysłów.

„Fobos” to powieść skierowana do czytelnika nieco młodszego niż ja. W związku z tym autor musiał pójść na pewne kompromisy z konwencją. Mamy więc nieodzowny w literaturze young adult trójkąt miłosny. Mamy nieco melodramatyzmu i histerii. Na szczęście to wszystko w znośnych dawkach, a rozwiązania kolejnych wątków fabularnych potrafią się wyrwać z gatunkowej sztampy. Ciekawym zabiegiem autora było pokazanie, że większość tej histerii i dramaturgii to zaplanowane działanie osób, które świetnie wiedzą jak zrobić dobrze sprzedającą się telewizję. Ich nie interesuje dobro młodych astronautów, a jedynie słupki oglądalności i przychodów. W efekcie bohaterowie nie irytują aż tak, jak Bella ze „Zmierzchu”.

„Fobos” to niesztampowy pomysł i solidne wykonanie. Powieść sama w sobie jest ciekawą propozycją, a na tle większości książek skierowanych do młodego czytelnika wyróżnia się jak wyścigowy rumak w stadzie osłów.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2907)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1006
Villiana | 2016-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2016

Ciężko mi się wypowiedzieć jakoś jednoznacznie o tej książce, ciągle biję się z myślami, szczerze mówiąc, spodziewałam się tandety, myślałam, że to będzie grupa mizdrzących się do siebie nastolatków w kosmosie i nic więcej. Ale jestem pozytywnie zaskoczona, bo cała otoczka, cały świat stworzony przez autora był całkiem interesujący i nie mogłam się od tej książki oderwać.

Kiedy prywatna korporacja wykupuje od zadłużonych Stanów Zjednoczonych agencję NASA, wraz z ich wszystkimi osiągnięciami i badaniami w zakresie podboju kosmosu, postanawia nieźle na tym zarobić i uczynić z pierwszego w dziejach ludzkości lotu na Marsa międzynarodowy show. Sześć młodych dziewczyn, sześciu młodych chłopców, międzygalaktyczne randki, łączenie w pary podczas półrocznej podróży, a potem szczęśliwe rodzinne życie na Marsie w kolonii Nowy Eden, a to wszystko rejestrowane 24h przez kamery i transmitowane na Ziemi…

Sam pomysł był obłędny, ale faktycznie, jak pisałam wcześniej, spodziewałam się tylko...

książek: 92
Serenity | 2016-11-22
Przeczytana: listopad 2016

Pełna recenzja znajduje się na blogu: http://seekerofthebooks.blogspot.com/

Życie Leonor do tej pory było jednym wielkim nieporozumieniem i rozczarowaniem. Gdy pojawia się okazja do rozpoczęcia całkiem nowego rozdziału, Leonor postanawia z niej skorzystać bez względu na wszystko. W końcu, czy ma coś do stracenia? Program Genesis oferuje jej lot na Marsa wraz z kilkunastoosobową załogą, a także założenie związku z jedną osobą z niej i stworzenie nowej kolonii na Czerwonej Planecie. Jest jeden haczyk - cała podróż to tak naprawdę reality show o... szybkich randkach i odnajdywaniu miłości, mającej poruszyć ludzkość na ziemi. Leonor i cała grupa ze statku Cupido będą 24/7 pod nadzorem kamer, a wszystkie ich kroki będą transmitowane w telewizji na całym świecie. I to wszystko byłoby akceptowalne, gdyby nie to, że wkrótce wyjdzie na jaw okrutna prawda o całym projekcie..

Muszę się jeszcze przyznać, że spodziewałam się po tej książce niczego większego. Ot, tak, zapowiadało się całkiem...

książek: 104
anita | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane

Stało się! Dołączyłam do programu GENESIS. Sięgnęłam po FOBOSA Victora Dixena i przeczytałam go jednym tchem! Ta końcówka... <3 <3 <3 Pomimo tego, że mam pewne zastrzeżenia, mimo wszystko uważam, że to początek naprawdę świetnego cyklu. Z niecierpliwością czekam na kontynuację! Zapraszam do obejrzenia
recenzji: https://youtu.be/k4og98UI6yM :)

książek: 1098
TINA | 2016-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 22 sierpnia 2016

Do tej książki przekonała mnie okładka, od zawsze fascynował mnie kosmos, gwiazdy i ogólnie pojęta astronomia. Stwierdziłam czemu nie, opis był bardzo ciekawy a świat fantasy zaczynał mnie coraz bardziej kręcić. Jaki był tego efekt? Jestem w szoku! Książka jest rewelacyjna, fascynująca i zupełnie inna od literatury którą zawsze czytałam. Wniosła powiew świeżości i najpiękniejsze w niej jest to – że została napisana z tak misternie uplecioną dokładnością, że każda strona wsysa nas coraz bardziej w książkę jak w otchłań kosmiczną. Autor nie opuścił żadnego szczegółu i ułożonego planu… zostajemy wciągnięci w bardzo tajemniczą misję, mającą na celu kolonizację Marsa. Coś niesamowitego!
Jeżeli chodzi o język, to książka jest bardzo dobrze napisana, świetnym pomysłem było wprowadzenie przykładowych rysunków, logo, statku, orbity lotu itp. Wiadomo wyobraźnia działa, ale czasem miło jest zobaczyć co dokładnie autor miał na myśli.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu i nie mogę się doczekać...

książek: 241
malowanaminni | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane, Mam e-booka

Léonor nic nie trzyma na Ziemi, przerzucana z rodziny do rodziny postanowiła wziąć życie w własne ręce i szukać szczęścia gdzie indziej. Tę szansę dostała dzięki Programowi Genesis, który oferuje lot na Marsa dwunastce młodych ludzi, którzy są starannie wyszukani i wytypowani wśród wielu chętnych. Program ten ma jednak stanowić jednocześnie rozrywkę oraz źródło dochodu, dlatego organizowany jest w formie reality show. Dzięki temu każdy człowiek na Ziemi może oglądać, jak uczestnicy radzą sobie w kosmosie, ale przede wszystkim są świadkami rodzących się związków oraz rywalizacji pomiędzy uczestnikami, którzy mają o co walczyć – w grę wchodzi miłość, przyjaźń, akceptacja, pieniądze, prawda, a nawet życie.
Sześciu uczestników z jednej strony.
Sześć uczestniczek z drugiej strony.
Sześć minut na spotkanie.
Wieczność na miłość.
W głębi duszy dziewczyna czuje, że jednak nie powinna lecieć – sekret, który skrywa w końcu ją dopadnie i wyjdzie na jaw, a to będzie jej koniec. Jednak to nie...

książek: 8398
zielonooka | 2016-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

tak - nie pomyliły mi się gwiazdki:) z reguły nie daję takich not młodzieżówkom ale ta jest naprawdę dużo lepsza niż się spodziewałam. i do tego rozpaczliwie potrzebowałam czegoś naprawdę lekkiego po tym jak moja mała kochana kicia skonała pod kołami samochodu:(
i o dziwo dostałam. a pod koniec książki to juz naprawdę zapomniałam o bożym świecie i chcę naprawdę szybko dostać następną część w swoje ręce. najlepiej jeszcze dzisiaj, zaraz:) żeby się znowu zaczytać, zapomniec ...
polecam nie tylko fanom gatunku:)

książek: 858
elenkaa | 2017-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2017/04/228-fobos-tom-1-victor-dixen.html

Czasem mam wielką ochotę na przeczytanie książki o nastolatkach, mimo że nastolatką już nie jestem. Jednak lubię czytać o pierwszych miłościach, zwłaszcza w dystopijnych klimatach, bo jest to zapowiedź możliwej przyszłości. Książka o reality show na Marsie okazała się idealną kandydatką na moją zachciankę!

Podbój kosmosu wchodzi w nową erę. Nie wystarczył już krok człowieka na Księżycu, trzeba podbić planetę Mars! NASA już nie istnieje, a prym wiedzie prywatne przedsiębiorstwo Atlas Capital, które wydało mnóstwo pieniędzy, aby rozpocząć program kolonizacji Marsa o nazwie "Genesis". Uczestnikami jest dwanaścioro nastolatków, sześć dziewcząt oraz sześciu chłopaków, którzy w trakcie lotu przez około 5 miesięcy będą się stopniowo poznawać podczas krótkich randek, a w momencie wylądowania na Czerwonej Planecie będą już tworzyć sześć par i aby przypieczętować...

książek: 945
lacerta | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 lutego 2017

Sama nie wiem czemu myślałam, że "Fobos" przypadnie mi do gustu. Początek nawet trochę mnie zaciekawił, ten stan nie utrzymał się jednak długo i z każdym kolejnym rozdziałek musiałam zmuszać się do dalszej lektury.
Fabuła to głównie jedna tajemnica i wiele sześciominutowych randek. Właśnie na tym opiera się cała historia. Bohaterki są głupiutkie, a randki nudne i przerysowane. Nic więcej nie jestem w stanie napisać, bo to jest właśnie cała książka.
"Fobos" okazała się wyjątkowo nudną lekturą i nie wydaje mi się, żebym miała ochotę sięgnąć po kolejne części.

książek: 1202
Martha Oakiss | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

BLOG: http://secret-books.blogspot.com/2016/06/show-must-go-on-fobos-victor-dixen.html
VLOG: https://www.youtube.com/watch?v=jSt3qQ-BmU8

Jakiś czas temu otrzymałam tajemniczą wiadomość od Victora Dixena, pisarza, autora książek, która zawierała poniższe nagranie. Cóż mogłam zrobić, musiałam wybrać się na Marsa czy prędzej, więc rozpoczęłam swoją przygodę z książką Fobos.

O treści po części powiedział sam autor. Mamy 12 uczestników dziwnego reality show transmitowanego na cały świat, który ma stanowić jednocześnie próbę kolonizacji Marsa i telewizyjną rozrywkę. Na tym właśnie polega program Genesis - 6 chłopców i 6 dziewcząt w wieku 17-20 lat spotkają się na Czerwonej Planecie, będą musieli się zakochać, stworzyć rodziny i rozmnożyć gatunek ludzki, a każda chwila ich życia będzie transmitowana na żywo.

obos to Big Brother ze wszystkimi związanymi z tym wadami i zaletami. Tu firmy wykupują sobie miejsca na logo na statku kosmicznym, sponsorzy zapełniają statek swoimi produktami w...

książek: 448
Zakładka | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 sierpnia 2016

W zasadzie nie spodziewałam się tego iż książka tak bardzo mi się spodoba. Umówmy się, okładka nie zachwyca. Opis oczywiście bardzo mnie zainteresował, bo był dla mnie czymś oryginalnym. Zabrałam się za nią dość szybko i jak się okazało im dalej tym lepiej.

Treść książki jest naprawdę jest bardzo ciekawa. Jak już wspomniałam jest bardzo oryginalna. Bo czy ktoś z Was słyszał o programie telewizyjnym realizowanym w kosmosie? Ja bynajmniej nie. Bardzo interesował mnie fakt jak zmienia się zachowania ludzi na przestrzeni tygodni, kiedy będą oni zamknięci w statku oraz będą cały czas żyć w tak małej społeczności. Poza tym każdy z uczestników jest zupełnie innym typem charakteru i niesie za sobą inną tajemnicę, która skrzętnie ukrywa. Ale o tym później.

Całą historię poznajemy z perspektywy jednej uczestniczki - Lenor. Jednak w momencie, gdy podróż młodych ludzi staje się już bardziej zaawansowana, przeplatane jest to relacjami z tego co dzieje się na Ziemi. Tym sposobem poznajemy...

zobacz kolejne z 2897 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Chyba wszyscy to czujemy: powoli zaczyna się lato. Ciepłe i rozleniwiające. Wydawnictwa serwują więc teraz porcję literatury wakacyjnej – lekkiej i pastelowej jak sorbet. Wśród premier są też powieści młodzieżowe i książki dla dzieci. Na jakie tytuły (pod naszym patronatem) warto zwrócić uwagę? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd