Człowiek, który spadł na ziemię

Okładka książki Człowiek, który spadł na ziemię Walter Tevis
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Człowiek, który spadł na ziemię
Walter Tevis Wydawnictwo: Mag Ekranizacje: Człowiek, który spadł na ziemię (1976) Seria: Artefakty fantasy, science fiction
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Artefakty
Tytuł oryginału:
The Man Who Fell to Earth
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2017-01-13
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-13
Data 1. wydania:
2009-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374806831
Tłumacz:
Wojciech Próchniewicz
Ekranizacje:
Człowiek, który spadł na ziemię (1976)
Tagi:
bogactwo człowieczeństwo człowiek kosmita literatura amerykańska literatura science fiction podróż kosmiczna samotność science fiction
Inne
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Ikar spoza Ziemi



680 276 59

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
704 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
67
67

Na półkach:

Jak może się czuć jedyny przedstawiciel obcej cywilizacji na Ziemi?
 
Thomas Jerome Newton opuścił swoją planetę (Anteę) i przybył na Ziemię. Dźwiga na barkach ogromną odpowiedzialność – musi samodzielnie zorganizować miejsce do życia dla reszty swoich współplemieńców – na jego planecie kończą się zasoby wody.
Newton jest niewyobrażalnie inteligentny, jego wiedza o dekady wyprzedza możliwości Ziemian. Wykorzystuje ten potencjał do zdobycia ogromnego majątku, a pieniądze przeznacza na wielki projekt dla mieszkańców Antei.

Przez całą opowieść przewija się motyw upadku Ikara – Autor wprost nawiązuje do dzieła Bruegla „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Newton również upada, a jego obecność na Ziemi pozostaje niezauważona, ukrywana. Upada po cichu i w samotności. I o tym moim zdaniem jest ta historia – o potwornej samotności nie tylko kosmity, ale również ludzi. I o przemianie jakiej każdy z nas może ulec, gdy nasze wyobrażenia o sobie i innych okazują się niezgodne z prawdą.
 
Książka wydana została pierwszy raz w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku i czuć w niej klimat zimnej wojny, biurokratyzacji i nietransparentności państwa. Jest bardzo krótka (niecałe dwieście stron). Sięgając po nią nie spodziewałam się, że zanurzę się w oparach filozofii i alkoholu (było go rozkosznie dużo) – więcej tu było rozważań o naturze człowieka niż konfliktów międzyplanetarnych. Ale to akurat dobrze – jeszcze nie dojrzałam do twardego SF. Żałuję, że Tevis nie rozbudował tej historii – miałam poczucie niewykorzystania potencjału i odrobiny powierzchowności.
 
Nie wiem czy zapamiętam tę książkę na długo, niemniej uważam, że warto poświęcić na nią wieczór czy dwa. 

Jak może się czuć jedyny przedstawiciel obcej cywilizacji na Ziemi?
 
Thomas Jerome Newton opuścił swoją planetę (Anteę) i przybył na Ziemię. Dźwiga na barkach ogromną odpowiedzialność – musi samodzielnie zorganizować miejsce do życia dla reszty swoich współplemieńców – na jego planecie kończą się zasoby wody.
Newton jest niewyobrażalnie inteligentny, jego wiedza o dekady...

więcej Pokaż mimo to

avatar
68
4

Na półkach:

Ni formy ni treści. Ja tu żadnej głębi nie znajduję.

Ni formy ni treści. Ja tu żadnej głębi nie znajduję.

Pokaż mimo to

avatar
23
19

Na półkach:

Walter Tevis poruszył w tej książce wiele ciekawych tematów - od samotności wśród ludzi poprzez samozagładę naszej cywilizacji. Przemyślenia, które dają wiele do zastanowienia czytelnikowi w jaką stronę zmierzamy. Poza (moim zdaniem) fenomenalną warstwą filozoficzną sama fabuła jest przyjemna a nieduża ilość stron sprawia, że szybko i gładko się czyta.

Nie mam nic do zarzucenia tej pozycji, uważam że warto ją przeczytać i wysnuć swoje własne wnioski.

Walter Tevis poruszył w tej książce wiele ciekawych tematów - od samotności wśród ludzi poprzez samozagładę naszej cywilizacji. Przemyślenia, które dają wiele do zastanowienia czytelnikowi w jaką stronę zmierzamy. Poza (moim zdaniem) fenomenalną warstwą filozoficzną sama fabuła jest przyjemna a nieduża ilość stron sprawia, że szybko i gładko się czyta.

Nie mam nic do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
278
186

Na półkach:

Jest mi bardzo ciężko opisać co czuje po tej książce. Poruszyła mnie bardzo emocjonalnie, na jakimś bardzo głębokim poziomie. Przerażająca jest wizja, że w swoim szale moglibyśmy skończyć tak jak Anteanie.

Jest mi bardzo ciężko opisać co czuje po tej książce. Poruszyła mnie bardzo emocjonalnie, na jakimś bardzo głębokim poziomie. Przerażająca jest wizja, że w swoim szale moglibyśmy skończyć tak jak Anteanie.

Pokaż mimo to

avatar
275
160

Na półkach:

Look up here, I'm in heaven
I've got scars that can't be seen
I've got drama, can't be stolen
Everybody knows me now

Look up here, man, I'm in danger
I've got nothing left to lose
I'm so high it makes my brain whirl
Dropped my cell phone down below
Ain't that just like me?

By the time I got to New York
I was living like a king
There I'd used up all my money
I was looking for your ass
This way or no way
You know, I'll be free
Just like that bluebird
Now, ain't that just like me?
Oh, I'll be free
Just like that bluebird
Oh, I'll be free

Ain't that just like me?

Look up here, I'm in heaven
I've got scars that can't be seen
I've got drama, can't be stolen
Everybody knows me now

Look up here, man, I'm in danger
I've got nothing left to lose
I'm so high it makes my brain whirl
Dropped my cell phone down below
Ain't that just like me?

By the time I got to New York
I was living like a king
There I'd used up all my money
I was looking...

więcej Pokaż mimo to

avatar
706
179

Na półkach: ,

Niesamowita książka!
Przeczołgała mnie po posadzce i w sumie nawet nie wiem czemu.
Bo to prosta historyjka o przybyszu z Kosmosu.
Za to gra na takich uczuciach, ze nawet teraz jeszcze nie wiem, o czym właściwie czytałem.
Ale lektura niesamowicie mnie poruszyła.

Niesamowita książka!
Przeczołgała mnie po posadzce i w sumie nawet nie wiem czemu.
Bo to prosta historyjka o przybyszu z Kosmosu.
Za to gra na takich uczuciach, ze nawet teraz jeszcze nie wiem, o czym właściwie czytałem.
Ale lektura niesamowicie mnie poruszyła.

Pokaż mimo to

avatar
3134
676

Na półkach: ,

Powieść stawia wiele pytań o nasz sposób istnienia i myślenia. Napisana w 1963, a problemy mieszkańców Antei jakże są bliskie nam współczesnym. Niepokojąca powieść, którą czyta się jednym tchem. Aż chciałoby się poznać ciąg dalszy. Polecam!

Powieść stawia wiele pytań o nasz sposób istnienia i myślenia. Napisana w 1963, a problemy mieszkańców Antei jakże są bliskie nam współczesnym. Niepokojąca powieść, którą czyta się jednym tchem. Aż chciałoby się poznać ciąg dalszy. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
304
231

Na półkach: , ,

Infiltracja ziemi przez kosmicznego humanoida celem uzyskania fortuny, by dzięki pozyskać wodę (i przetransportować ją) dla swojego gatunku jest założeniem przywodzącym na myśl raczej sci-fi, ale Walter Tevis ograł je bardziej jako egzystencjalny dramat i gorzką diagnozę ludzkości. Wszystko to skąpane w nie do końca subtelnej metaforze Ikara oraz lękach zimnej wojny.

Na obu tych polach (fikcja naukowa, dramat) "Człowiek, który spadł na ziemię" jest obiecujący, często bardzo celny, choć mimo wszystko ma w sobie wiele sporo powierzchowności. Cenię sobie tego klasyka sci-fi w kilku celnych pomysłach: fizjonomii Newtona (motyw z połamaniem w windzie),powolne przesiąkanie człowieczeństwem przez głównego bohatera, a nawet całkiem przyjemne napięcie w demaskowaniu Newtona, za równo przez swojego pracownika, jak i służby. Moment, gdy "Ikar" wpada w ręce służb będących jedynie trybikami większego, skorumpowanego systemu, gdzie niejasność kompetencji i przepływu informacji doprowadza do tragedii jest elektryzujący.

Klasyk, który kiedyś w końcu zaniknie ze zbiorowej świadomości, ale zaskakująco przyjemny, rozkręcający się z biegiem wydarzeń.

Infiltracja ziemi przez kosmicznego humanoida celem uzyskania fortuny, by dzięki pozyskać wodę (i przetransportować ją) dla swojego gatunku jest założeniem przywodzącym na myśl raczej sci-fi, ale Walter Tevis ograł je bardziej jako egzystencjalny dramat i gorzką diagnozę ludzkości. Wszystko to skąpane w nie do końca subtelnej metaforze Ikara oraz lękach zimnej wojny.

Na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
455
249

Na półkach: , ,

Walter Tevis „Człowiek, który spadł na Ziemię”

Literatura sci-fci jest tą po którą coraz chętniej i częściej sięgam. Z zgrozą i lekkim niedowierzaniem uzmysłowiłam sobie, że w tym roku jeszcze nic z tego gatunku nie przeczytałam. Postanowienie poprawy nastąpiło szybko, bowiem na półce Legimi znalazłam znane sobie nazwisko Tevisa, które ostatnio było gwarancją udanej lektury. „Przedrzeźniacz” jego autorstwa uważam za nader dobrą i ważną lekturę. Gdy mowa o„Człowieku, który spadł na Ziemię” nie może być inaczej, to bowiem nie mniej ważna i przejmująca historia, mająca do zaoferowania czytelnikowi ważne przesłanie.

„Przedrzeźniacz” był wymagającą i gorzką lekturą, traktującą sporo o ludzkiej kondycji, człowieku w ogóle. Apetyt wszak rośnie w miarę jedzenia, więc nie przeczę – liczyłam na kawał solidnej literatury sci-fci z równie mądrym przesłaniem. Tevis stawił mi znów wysoko poprzeczkę, bowiem historia Thomasa Jerome Newtona będzie kolejnym kapitalnym, ale jakże gorzkim obrazem naszej złej strony: ludzkiej pazerności, głupoty, chamstwa, braku empatii, nietolerancji i zwykłej życzliwości. Tevis po raz kolejny odsłania najmroczniejsze strony ludzkiej natury, wpychając jakże ważne tematy w pozornie błahą historię o misji ważnej dla dwóch obcych sobie ras. Nie ma mowy o przypadku, spięte klamrą wydarzenia – podobnie jak w „Przedrzeźniaczu” stają się osią historii. Ta podobnie jak w „Przedrzeźniaczu”, dzieje się w Stanach Zjednoczonych i czytelnik ponownie zostaje zabrany do kraju, który ma oferować to co najlepsze.

„Człowiek, który spadł na Ziemię” to rozliczenie się z mitem nas jako wspaniałej cywilizacji, tej zachwycającej i kuszącej, i jakże zagubionej w rozterkach dnia codziennego, przygniecionej presją narastającego konsumpcjonizmu, czystego zysku bez patrzenia na straty, czy też po prostu - parcia na wszechobecny egoizm. Symbole u Tevisa są znaczącymi kamieniami milowymi tej historii, ostoją i punktem zaczepienia. Wspomniany choćby ten najgłówniejszy – motyw upadku Ikara. Autor dawkuje go umiejętnie, głównie za sprawą reprodukcji obrazu Bruegla, czy choćby sama postać głównego bohatera – Thomasa Jerome Newtona. Obca to istota, jednakże bardzo rozumna, odziana w ludzką powłokę z swoją misją, znająca ważkość swojej misji. Jeśli się nie powiedzie, czy doczekamy się końca życia? Pytania się będą kłębić przed czytelnikiem i niczym mitologiczna nić Ariadny będą nam wytyczać ścieżkę, kierując ku finiszowi.

Walter Tevis ponownie pokazał swoją wielkość wyciągając z tej krótkiej historii, to co najlepsze, a zakończenie ponownie będzie gorzkie dla naszej cywilizacji. Newton przegrywa, upada, staje się naprawdę obcym, zgorzkniałym i niezrozumiałym człowiekiem, którego skrzywdzili inni, tylko przez własne zaślepienie, mimo jego ogromnym próśb. Przecież jakby to było, jakby się okazało że mogą się go posłuchać? Ważniejsze będzie własne ego i własny upór. Czy naprawdę tacy jesteśmy? Odpowiedź dajmy sobie sami. Nie będziemy z niej chyba zadowoleni.

Oczywiście, polecam. 9/10

Walter Tevis „Człowiek, który spadł na Ziemię”

Literatura sci-fci jest tą po którą coraz chętniej i częściej sięgam. Z zgrozą i lekkim niedowierzaniem uzmysłowiłam sobie, że w tym roku jeszcze nic z tego gatunku nie przeczytałam. Postanowienie poprawy nastąpiło szybko, bowiem na półce Legimi znalazłam znane sobie nazwisko Tevisa, które ostatnio było gwarancją udanej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
642
101

Na półkach:

O tej książce można napisać jak o dobrym alkoholu: przyjemnie i gładko przechodzi przez gardło pozostawiając przyjemny, choć nieco gorzkawy posmak oraz uczucie niedosytu...

O tej książce można napisać jak o dobrym alkoholu: przyjemnie i gładko przechodzi przez gardło pozostawiając przyjemny, choć nieco gorzkawy posmak oraz uczucie niedosytu...

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 172
  • Przeczytane
    848
  • Posiadam
    346
  • Artefakty
    34
  • Fantastyka
    25
  • Ulubione
    25
  • 2018
    25
  • Science Fiction
    17
  • 2021
    15
  • Teraz czytam
    14

Cytaty

Więcej
Walter Tevis Człowiek, który spadł na ziemię Zobacz więcej
Walter Tevis Człowiek, który spadł na ziemię Zobacz więcej
Walter Tevis Człowiek, który spadł na ziemię Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także