7,03 (817 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
98
8
154
7
287
6
130
5
91
4
14
3
9
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Farewell, My Lovely
data wydania
ISBN
9788324586417
liczba stron
231
język
polski

Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych w historii literatury i jeden z najbardziej zapadających w pamięć początków: detektyw Philip Marlowe przypadkowo spotyka potężnego kryminalistę Myszkę Malloya, który po wyjściu z więzienia poszukuje swojej dziewczyny, naiwnie wierząc w trwałość jej uczuć. Ale nic już nie jest takie, jak przed laty: knajpa zmieniła charakter, łup z napadu na bank...

Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych w historii literatury i jeden z najbardziej zapadających w pamięć początków: detektyw Philip Marlowe przypadkowo spotyka potężnego kryminalistę Myszkę Malloya, który po wyjściu z więzienia poszukuje swojej dziewczyny, naiwnie wierząc w trwałość jej uczuć. Ale nic już nie jest takie, jak przed laty: knajpa zmieniła charakter, łup z napadu na bank zniknął, a dziewczyna... No właśnie! Tylko naiwniak może wierzyć w miłość. Taki jest świat opisywany przez Chandlera.
Marlowe, ostatni sprawiedliwy, sam się sobie dziwiąc, pomaga Malloyowi i wikła się w rozgrywkę, w której znajduje tylko potwierdzenie swojej gorzkiej wiedzy o świecie. Niewyraźna jest granica pomiędzy klasą próżniaków i przestępców. Jedni i drudzy kierują się w życiu właściwie tymi samymi motywami: zdobyć pieniądze i żyć przyjemnie. A prawo? Prawo jest tylko jednym z instrumentów, który ma to ułatwić.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1980)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1174
Stworek_vel_Oka | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Kolejna ciekawa książkowa pozycja.
Strasznie lubię Chandlera za te jego szczegółowe opisy ludzi, miasta, pomieszczeń. Wiele razy wywoływały uśmiech na mojej twarzy. :)
Tym razem nie było pocałunków, za to dwa rozbryzgane mózgi i żuczek! Tak, żuczek mnie rozczulił :)
Marlow trafił wreszcie na świetną kobietę. Anna podbiła moje serce. Mogłaby zostać panią Marlow :D

książek: 2075
Marta | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 września 2013

Co tu dużo mówić, klasyka. Specyficzny typ narracji, niepowtarzalny klimat i legendarny Philip Marlowe, ironiczny twardziel, ostatni sprawiedliwy w świecie przesiąkniętym złem. Pozycja obowiązkowa dla fanów kryminałów! Czyta się szybko i z przejęciem, a nawet kołyszącą się łezką w oku, bo dzisiaj już nikt tak nie pisze. Co prawda całość trąci już „myszką” (Malloyem) i zdecydowanie odstaje od współczesnych książek z gatunku, ale Chandler miał swój niepodrabiany styl, który warto poznać.

„Baby łżą na każdy temat... po prostu, żeby nie wyjść z wprawy.”

książek: 1512
Darek DTSG | 2014-01-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Nie jestem fanem noir . Żegnaj Laleczko to jednak klasyka kryminału choć mocno zabarwiona powieścią obyczajową . Niektórzy czytają tą książkę przynajmniej raz w roku do takich nie należę ale na pewno z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne pozycje Chandlera i ten jego niepowtarzalny styl POLECAM

książek: 444
Jolka | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2017

Co tu dużo mówić..po prostu klasyka,która jest warta przeczytania dla każdego co lubi kryminał ale i nie tylko.

książek: 2946
geokuba | 2014-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2014

Prywatny detektyw Filip Marlowe (spolszczone jest tutaj jego imię) - żeby się wziąć w garść, tak o sobie mówi: „Słuchaj, Marlowe. Jesteś twardy chłop. Sześć stóp hartowanej stali. Sto dziewięćdziesiąt funtów bez ubrania i po myciu” - przypadkowo wplątuje się w nieciekawą kabałę. Świeżo poznany Myszka Malloy zaciąga go za kołnierz do baru, aby się z nim napił zdrowie jego byłej dziewczyny, której nie widział przez 8 lat odsiadki, a która kiedyś tańczyła akurat w tym barze. Z tym, że lokal ten zdążył zmienić właściciela oraz przeznaczenie – jest wyłącznie dla czarnych. Dochodzi do scysji w wyniku której właściciel baru kończy ze skręconym karkiem w wielkich dłoniach Malloya. Wplatany Marlowe wzywa policje. Policjant, który przejmuje śledztwo i pogoń za Myszką, prosi go o przysługę, żeby dowiedział się co z tą dziewczyną się dzieje, może tam gdzie ona, tam będzie Myszka Malloy. Marlowe z darmowych przysług nie żyje, ale w ramach dobrej współpracy zakręcił się tu i ówdzie, aż doszedł...

książek: 2009

Jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jaką zdarzyło mi się do tej pory przeczytać. Klasyka gatunku.

książek: 1668
Roman Dłużniewski | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Chandlerowska klasyka. Philip Marlowe, Myszka Malloy i jego zapodziana gdzieś miłość. Philip ma twarz Roberta Mitchuma. A w filmie jeszcze pojawił się młodziutki Stallone. Warto czytać klasykę i warto ją oglądać!!

książek: 207
Pafnucy | 2011-02-06
Na półkach: Arcydzieło, Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Dla mnie arcydzieło. Nie chodzi nawet o intrygę, pełne napięcia zwroty akcji itd. Liczy się klimat, duszna i mroczna atmosfera miasta, ironia i nieprodrabialny styl chandlerowski. Wielu próbowało pisać tak jako on: nikomu nie wyszło. Styl to pozornie prosty, humor chwilami niby rubaszny, psychologiczny rysunek postaci jakby niepogłębiony i stereotypowy, ale całość zmontowana tak, że aż dech zapiera.

książek: 1801
goskrzys | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane, XX-lecie
Przeczytana: 23 października 2017

Nie jestem jakąś szczególną maniaczką kryminałów, choćby ze względu na pewną przewidywalność co do głównego bohatera. Wiadomo, że generalnie dobro musi zatryumfować, główny bohater, po pozytywnie przeprowadzonym śledztwie, zawsze będzie górą. I choćby nie wiadomo ile razy dostał w zęby, ile razy ktoś by do niego strzelał czy go dusił – wyjdzie generalnie z całej sprawy bez szwanku. A już szczególnie, gdy ma się do czynienia z całą serią opowieści, jak choćby w przypadku Chandlerowskiego Marlowe'a... Dlatego długo zbierałam się do lektury. Ale zwyciężyła ciekawość, żeby poznać ten specyficzny, przez wszystkich zachwalany styl Chandlera. I rzeczywiście, wychwytuje się tę specyficzność od pierwszych stron. I jest to zdecydowany walor tej twórczości, nawet w takim opakowaniu, jak kryminał ;)

Sam bohater, muszę przyznać, lekko mnie irytował. To jego cwaniactwo, specyficzne poczucie humoru, podejście do kobiet – no po prostu facet momentami sam się prosił, żeby dostać w pysk. Ale z...

książek: 340
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Bardzo intrygujący kryminał. Detektyw Marlow - wszędobylski, wścibski, z ostrym, niepohamowanym językiem. Non stop ryzykujący własne zdrowie i życie. Pozornie obojętny na wynik sprawy. W rzeczywistości niezwykle inteligentny człowiek, potrafiący w sposób dość intrygujący, odnajdywać kolejne fakty i składać je w rzeczywisty przebieg zdarzeń. Mistrz manipulacji i intrygi.
"Żegnaj laleczko" to kryminał przez który przewija się niemal każdy rodzaj przestępstwa. Korupcja, handel narkotykami, kradzież i rozboje, przemyt, no i oczywiście punkt przewodni - morderstwo.

Polecam.

zobacz kolejne z 1970 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ile ze „100 książek, które trzeba przeczytać” już znasz?

Empik ogłosił właśnie listę „100 książek, które trzeba przeczytać”. Na razie znajdują się na niej tytuły rekomendowane przez dziennikarzy i pisarzy. Ale do współtworzenia listy zostali zaproszeni też czytelnicy – internauci mogą zgłaszać swoje typy do 29 lipca. Efektem akcji będą dwa książkowe zestawienia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd