Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 666 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Żegnaj, laleczko

Żegnaj, laleczko

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Ewa Życieńska
tytuł oryginału
Farewell, My Lovely
seria/cykl wydawniczy
Philip Marlowe tom 2
wydawnictwo
Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania
ISBN
9788324586417
liczba stron
231
język
polski
typ
papier
6.98 (498 ocen i 27 opinii)

Opis książki

Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych w historii literatury i jeden z najbardziej zapadających w pamięć początków: detektyw Philip Marlowe przypadkowo spotyka potężnego kryminalistę Myszkę Malloya, który po wyjściu z więzienia poszukuje swojej dziewczyny, naiwnie wierząc w trwałość jej uczuć. Ale nic już nie jest takie, jak przed laty: knajpa zmieniła charakter, łup z napadu na bank znikn...

Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych w historii literatury i jeden z najbardziej zapadających w pamięć początków: detektyw Philip Marlowe przypadkowo spotyka potężnego kryminalistę Myszkę Malloya, który po wyjściu z więzienia poszukuje swojej dziewczyny, naiwnie wierząc w trwałość jej uczuć. Ale nic już nie jest takie, jak przed laty: knajpa zmieniła charakter, łup z napadu na bank zniknął, a dziewczyna... No właśnie! Tylko naiwniak może wierzyć w miłość. Taki jest świat opisywany przez Chandlera.
Marlowe, ostatni sprawiedliwy, sam się sobie dziwiąc, pomaga Malloyowi i wikła się w rozgrywkę, w której znajduje tylko potwierdzenie swojej gorzkiej wiedzy o świecie. Niewyraźna jest granica pomiędzy klasą próżniaków i przestępców. Jedni i drudzy kierują się w życiu właściwie tymi samymi motywami: zdobyć pieniądze i żyć przyjemnie. A prawo? Prawo jest tylko jednym z instrumentów, który ma to ułatwić.

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 1493
Marta | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 września 2013

Co tu dużo mówić, klasyka. Specyficzny typ narracji, niepowtarzalny klimat i legendarny Philip Marlowe, ironiczny twardziel, ostatni sprawiedliwy w świecie przesiąkniętym złem. Pozycja obowiązkowa dla fanów kryminałów! Czyta się szybko i z przejęciem, a nawet kołyszącą się łezką w oku, bo dzisiaj już nikt tak nie pisze. Co prawda całość trąci już „myszką” (Malloyem) i zdecydowanie odstaje od współczesnych książek z gatunku, ale Chandler miał swój niepodrabiany styl, który warto poznać.

„Baby łżą na każdy temat... po prostu, żeby nie wyjść z wprawy.”

książek: 1299
Darek | 2014-01-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Nie jestem fanem noir . Żegnaj Laleczko to jednak klasyka kryminału choć mocno zabarwiona powieścią obyczajową . Niektórzy czytają tą książkę przynajmniej raz w roku do takich nie należę ale na pewno z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne pozycje Chandlera i ten jego niepowtarzalny styl POLECAM

książek: 1702
geokuba | 2014-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2014

Prywatny detektyw Filip Marlowe (spolszczone jest tutaj jego imię) - żeby się wziąć w garść, tak o sobie mówi: „Słuchaj, Marlowe. Jesteś twardy chłop. Sześć stóp hartowanej stali. Sto dziewięćdziesiąt funtów bez ubrania i po myciu” - przypadkowo wplątuje się w nieciekawą kabałę. Świeżo poznany Myszka Malloy zaciąga go za kołnierz do baru, aby się z nim napił zdrowie jego byłej dziewczyny, której nie widział przez 8 lat odsiadki, a która kiedyś tańczyła akurat w tym barze. Z tym, że lokal ten zdążył zmienić właściciela oraz przeznaczenie – jest wyłącznie dla czarnych. Dochodzi do scysji w wyniku której właściciel baru kończy ze skręconym karkiem w wielkich dłoniach Malloya. Wplatany Marlowe wzywa policje. Policjant, który przejmuje śledztwo i pogoń za Myszką, prosi go o przysługę, żeby dowiedział się co z tą dziewczyną się dzieje, może tam gdzie ona, tam będzie Myszka Malloy. Marlowe z darmowych przysług nie żyje, ale w ramach dobrej współpracy zakręcił się tu i ówdzie, aż doszedł do ż...

książek: 1858

Jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jaką zdarzyło mi się do tej pory przeczytać. Klasyka gatunku.

książek: 207
Pafnucy | 2011-02-06
Na półkach: Arcydzieło, Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Dla mnie arcydzieło. Nie chodzi nawet o intrygę, pełne napięcia zwroty akcji itd. Liczy się klimat, duszna i mroczna atmosfera miasta, ironia i nieprodrabialny styl chandlerowski. Wielu próbowało pisać tak jako on: nikomu nie wyszło. Styl to pozornie prosty, humor chwilami niby rubaszny, psychologiczny rysunek postaci jakby niepogłębiony i stereotypowy, ale całość zmontowana tak, że aż dech zapiera.

książek: 1887
Qramer | 2011-08-16
Przeczytana: 15 sierpnia 2011

Z dzisiejszej perspektywy odbieram Chandlera niemal jak prekursora literackiego egzystencjalizmu. Philip Marlowe jest jak doktor Rieux z „Dżumy” Camusa – uważa za swój obowiązek stać na straży prawa i sprawiedliwości, choć widzi, że wysiłki pojedynczego człowieka nie są w stanie odmienić grzesznego świata ani na jotę. Jednocześnie jest on spadkobiercą odważnych szeryfów z Dzikiego Zachodu, którzy – jak Garry Cooper we „W samo południe” czy John Wayne w „Rio Bravo” – samotnie stawiali czoła przeważającym siłom zła, nie bacząc na konsekwencje osobiste. Zwycięstwa Marlowe’a są jednak gorzkie i nikną w morzu nieprawości jak kamień rzucony w wodę.

Oprócz poczucia własnej racji broni się Marlowe przed światem łagodnym cynizmem i niemal legendarnym już dziś wisielczym humorem zabarwionym ironią. Dialogi Chandlera pozostają do dziś wzorem nie tylko dla pisarzy, ale i scenarzystów filmowych.

książek: 304
PMat | 2012-10-30

Kwintesencja czarnego kryminału, obok "Długiego pożegnania" najlepsza powieść mistrza gatunku.

książek: 335
Meszuge | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2012

Filip Marlowe, prywatny detektyw, zupełnie przypadkowo staje się świadkiem zabójstwa w barze „u Floriana” – podłej knajpie, która lata świetności ma już dawno za sobą i obecnie jest już tylko lokalem dla kolorowych. Jako, że ofiarą był czarny, co zdaje się przez policję traktowane jest niewiele poważniej niż wykroczenie, Marlowe samotnie rusza na poszukiwania sprawcy, to jest Myszki Malloya, który właśnie opuścił więzienie. Mimo ośmioletniej odsiadki Myszka nadal zakochany jest po uszy w Velmie, dziewczynie, która kiedyś śpiewała „u Floriana” i zniknęła bez śladu. Podążając tropem Malloya, Marlowe (bity, szprycowany narkotykami, straszony itd.) odkrywa też mroczną tajemnicę Velmy.
 
Jest w tej książce, jak w wielu innych Chandlera, jakaś nostalgia, melancholia, cień beznadziejności.

książek: 1096
Jeanpaul | 2011-09-23
Przeczytana: 22 września 2011

Powiem krótko: rewelacja!!! Czytanie tej książki było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Poczucie humoru, które mi bardzo odpowiada. Nie jest to kryminał w stylu Agathy Christie, raczej powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym w tle. Gorąco polecam, ja z pewnością sięgnę po inne książki Chandlera.

książek: 132
Jerzymosevitz | 2014-02-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Nie cierpię kryminałów angielskich, amerykańskich, szwedzkich tym bardziej, a jednak tę książkę przeczytałem i to kilka razy (dawno, bo dawno, ale...). Polecam wszystkim, którzy myślą, że jeszcze nie wszystko było i może jakiś skandynawski detektyw to objawienie naszych czasów. Nie! Najpierw był Filip Marlow!


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd