Serce umiera ostatnie

Tłumaczenie: Małgorzata Maruszkin
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,02 (212 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
26
7
45
6
62
5
43
4
11
3
9
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Heart Goes Last
data wydania
ISBN
9788380320918
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Justyna Lesień

Najnowsza powieść Margaret Atwood - wybitnej pisarki regularnie wymienianej w gronie kandydatów do literackiej nagrody Nobla, laureatki nagrody Bookera, autorki m.in. słynnej „Opowieści podręcznej”, Stan i Charmaine mieszkają w samochodzie. Kiedyś, jak wszyscy, mieli dom, kariery i ufnie spoglądali w przyszłość. Ale przyszło załamanie systemu, bezrobocie, drastyczny wzrost przestępczości i...

Najnowsza powieść Margaret Atwood - wybitnej pisarki regularnie wymienianej w gronie kandydatów do literackiej nagrody Nobla, laureatki nagrody Bookera, autorki m.in. słynnej „Opowieści podręcznej”,
Stan i Charmaine mieszkają w samochodzie. Kiedyś, jak wszyscy, mieli dom, kariery i ufnie spoglądali w przyszłość. Ale przyszło załamanie systemu, bezrobocie, drastyczny wzrost przestępczości i rozpad społeczeństwa. Po upadających miastach szwendają się hordy zdesperowanych ludzi, dla których przemoc jest sposobem na życie. Charmaine dorabia w lokalnym barze i dzięki temu mają na benzynę. Możliwość ucieczki jest jedyną – skromną – gwarancją bezpieczeństwa.
Wtem, pojawia się promyk nadziei – projekt Pozytron. Kilka godzin jazdy autobusem od zdegenerowanego miasta znajduje się oaza szczęścia: bujna trawa, czysta pościel, mydło, schludni ludzie. W zamian za udział w eksperymencie społecznym Stan i Charmaine dostaną stałą pracę i własny dom. Przez miesiąc korzystają z dobrodziejstw perfekcyjnie zaprojektowanej rzeczywistości, aby kolejny miesiąc spędzić w więzieniu i po miesiącu znów wrócić do swojego idealnego życia. Początkowo miesiące spędzone w więzieniu nie wydają się wielkim wyrzeczeniem za dach nad głową i poczucie bezpieczeństwa. Sprawy komplikują się, gdy Stan i Charmaine wikłają się w obsesyjną relację z parą, która mieszka w ich domu, kiedy oni przebywają w więzieniu…

“Przejmująca, czasem komiczna, pełna absurdu, wciągająca powieść (…) Margaret Atwood stała się tak nieprawdopodobną postacią, jak jej bohaterowie – żyjąca legenda, która pozostaje w swoim pisaniu odkrywcza i świeża”.
—New York Times Book Review
„Z początku przypominająca klasyczną Atwoodowską dystopię powieść przechodzi nagle w nieco surrealistyczną przygodę. Radosna komedia pomyłek, dziwaczna pościelowa farsa, fantastyczno-naukowy thriller więzienny, przewrotny, psychodeliczny kryminał jak z lat 60-tych. „Serce umiera ostatnie” skacze przez wszystkie te gatunki, odsłaniając tyle poziomów oszustw i samooszukiwania, że właściwie nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać”.
—The Guardian
"Ciężko oderwać się od tej powieści o wartkiej akcji, kiedy wykrzykuje nam swoje przemyślane i przerażające wnioski”.
—Boston Globe

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2249
Tania | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 24 maja 2016

Powieść zaczyna się w momencie, gdy młode małżeństwo mieszkające w osobowym samochodzie na amerykańskich przedmieściach (w wyniku utraty pracy stracili także dom) jest już zmęczone uliczną egzystencją. Rzeczywistość wokół nich to niebezpieczne gangi czyhające na łatwy łup, jakim są tacy jak oni - bezbronni bezdomni. Kiedy natrafiają na reklamę "nowego życia", gwarantowanego wejściem do Projektu Pozytron, wahają się bardzo krótko. Nowe życie to i dom, i praca, i … co drugi miesiąc w więzieniu (tylko co drugi ;).

To mogła być dobra książką, blisko życia z szybką narracją. Szkoda, że Margaret Atwood postanowiła historię ubarwić elementami thrillera futurystycznego, później jakby nie dowierzając, że jej się to udało, potraktować nonszalancko rozwój wypadków i wprowadzić wątki komediowe (momentami tylko zabawne).
Jest trend do mieszania gatunków literackich, jednak nawet takiej klasy pisarce, jak Atwood, wyszedł dziwny konglomerat. Jej dobre pióro popycha fabułę naprzód, więc książkę czyta się szybko, tylko że...Fragmentarycznie proza wznosi się na wyżyny lepszego pisarstwa, niestety jest to pisarstwo nierówne, wątkom brakuje konsekwencji i wiarygodności. Świat, na początku powieści, to apokaliptyczna wizja pozbawiona jednak siły i autentyczności Cormaca McCarthy’ego. Wraz z rozwojem akcji, z tej powiedzmy grozy, pozostaje niewiele i czujemy się oszukani. Nie napiszę dlaczego, by nie spoilerować, ale chętnie podzielę się tą wiedzą, jeśli komuś szkoda czasu na dokończenie powieści – proszę pisać.

W pewnym momencie całość popada w dziwaczność i nijakość. Pozostaje niedosyt, bo to jednak Atwood. I przesyt - za dużo "dobrych" pomysłów".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Seans w Domu Egipskim

Maryla Szymiczkowa autorką krymiałów retro, to pseudonim artystyczny, pod którym ukrywają się Jacek Dehnel (pisarz, poeta, tłumacz) i Piotr Tarczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd