Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Wydawnictwo: Wydawnictwo Adam Marszałek
10 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8371747608
liczba stron
165
język
polski

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już...

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach.
Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze sku­pia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i roz­ważaniu nad całością procesów społeczno - ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób rzeczywistość zawiera w sobie ujęcie dla metodologii bardzo ważne i związane z odpowiednią formą narracji w pracy/1/, w której problem koherencji został przez Autora rozwiązany na potrzeby tematu i w zgodzie z ukła­dem rodzaju wybranej techniki narracji historycznej. W pracy Autor posłużył się diachronizmem, czyli umieścił w swojej narracji oś czasową, zamykając w rozdziale I ogół informacji, czyniąc z reszty kolejno następujących po sobie opisy rozwijające się zgodnie z narracją uzależnioną od osi czasu (zwykły i konstruktywny zabieg historycznej narracji).

Mechanizm zrozumienia funkcjonowania jednej rodziny szlacheckiej pozwala nam odnosić naszą wiedzę do ogółu, spojrzeć na wydatki i stan posiadania z perspektywy długofa­lowego procesu, który postępował od poł. XVI w. do lat 60 XVIII stulecia. Mamy, przy tym do czynienia z metodą dochodzenia do wniosków i obrazów przeszłości poprzez myślenie de­dukcyjne, prowadzące ze względu na swój charakter twierdzeń do analizy faktów bardzo rozmaitych pod względem treści historycznej/2/.
W toku XVII w. zrodziła się warstwa elity na­dająca sobie tytuły wyróżniające ją z ogółu szlachty, walcząca o wpływy na dworze, w sejmi­kach, urzędach lokalnych oraz o stopnie kariery duchownej. Autor przypisał Dąmbskim ekspansję terytorialną, która do lat 70 XVII stulecia obejmowała wyłącznie Kujawy (woj. brzesko - kujawskie i inowrocławskie), a od następnego okresu majątek, który poszerzał się o tereny Wielkopolski właściwej i Mazowsza. Autor dokonując takiej analizy zwracał uwagę na obrót ziemią na rynku szlacheckim posiłkując się syntezą A. Pośpiecha „Majętności na sprzedaż. Szlachecki handel ziemią i przemiany struktury majątkowej w powiecie kaliskim w łatach 1580 -1655". Dane tam zawarte wzbogaciły monografię Dumanowskiego o ukazanie problemu w ujęciu statystycznym dotyczącym umowy kupna - sprzedaży ziemi, co stanowi niewąt­pliwie duży atut tejże pracy w ujęciu źródłowym (historia, która sięga po analizy z zakresu rachunkowości).
Ciekawym ze względu na postęp badań historycznych i aspekt metodologiczny jest posłużenie się przez Autora „Tekami Dworzaczka v. 1.0.0", elektroniczną wersją materiałów przygotowanych przez PAN, Bibliotekę Kórnicką, odnoszących się do dziejów szlachty wiel­kopolskiej, obejmujących okres od XV do XX w., w tym i majątku Dąmbskich.
Stanowić musiało to ciekawe do­świadczenie, ale badacze młodszego pokolenia tacy jak Dumanowski bez elektronicznych baz danych się już się nie obejdą. Fiszka tradycyjna staje się powoli anachronizmem. Zastanawiające tylko czy pozwoli to historii nabrać większego tempa i ułatwić pracę historyka, czy też zagubi sens „nauczycielki życia"?
Dumanowski wy­konał zadanie dobrze stawiając odpowiednie hipotezy na podstawie dostępnych źródeł. Kwestii dotyczące ich analizy nie stanowią przedmiotu mojej wypowiedzi. Ciekawe z zakre­su krytyki źródła jest tu jednak przedstawienie pewnej tezy przez Autora, który posłużył się zapiskami rejestru podatku łanowego Adolfa Pawińskiego z lat 1557-1566, ze względu na ich największą szczegółowość, czego brak innym zapiskom. Posłużenie się tak krótkim okresem do analizy ruchliwości ekonomicznej szlachty jest ryzykowne, ale pozwala historykowi znającemu warsztat, na podstawie wycinka historii umiejscowionego we właściwym czasie historycznym ze względu na przestrzeń wysunąć wnioski właściwe dla wymagań narzuconych przez temat/3/. Czyni to pracę bardziej znaczącą w usystematyzowaniu wiedzy z zakresu naszej znajomości szlachty, bowiem wcześniejsze opracowanie /4/ zwracało uwagę bardziej na niuanse rodzinne i problemy związane z dostosowaniem się do ciągle zmiennych warunków ziemi polskiej XVII-XVIII wieku, niż do analizy samych działań. Autor monografii przedstawił swoje wy­niki badań na seminarium prof. dr hab. Jacka Staszewskiego i w zrodzonych wtedy dysku­sjach nakreślił naukowcom spojrzenie na strukturę szlachecką pod względem pojmowania przez tą warstwę własnego pochodzenia, co także miało odzwierciedlenie w dążności do fortun XVII i XVIII wiecznych. Prace wcześniejsze na ten temat pojęcia rodu szlacheckie­go/5/ pozwoliły Autorowi na szczególne zwrócenie uwagi nie tylko na majątki, ale także na myślenie i sposób pojmowania własnej przeszłości, który determinował pewne zachowania i wymuszał szczególne takie postępowanie na rodach, które wiązało się z walką o pozycję zmierzającą do urzeczywistnienia i jej ugruntowania.

Praca składa się z czterech zasadniczych rozdziałów wprowadzających odbiorcę w meandry szlacheckiej ekonomiki i rywalizacji na drodze do komasacji majątku przez rodziny Łubieńskich, Siewierskich, Sokołowskich, Lubstowskich, na tle których wyrasta rodzina Dąmbskich. Analiza wzbogacona została tablicami genealogicznymi (Autor zamieścił cztery tablice: pierwsza z nich odnosi się do protoplasty rodu i jego potomków Bernarda z Dąmbia; druga do potomków Wawrzyńca Dąmbskiego; trzecia do potomków Zygmunta Dąmbskiego; czwarta do Jana Stanisława Dąmbskiego i jego potomków), bibliografią (podział na źródła rękopi­śmienne, starodruki wydawnictwa źródłowe i opracowania), spisem tabel („Rodzaje własno­ści ziemskiej na Kujawach w II pół. XVI w. wg. ilości osad"; „Rodzaje własności ziemskiej na Kujawach w II pół. XVI w. wg. ilości łanów"; „Zmiany liczby szlacheckich właścicieli dóbr ziemskich w powiatach: brzeskim, kowalskim, przedeckim i radziejowskim"; „Zmiany ilości wsi podzielonych w latach 1566-1779"; „Najbogatsi właściciele dóbr ziemskich woje­wództwa brzesko-kujawskiego w latach 1557-1566"; „Najbogatsi właściciele dóbr ziemskich województwa brzesko - kujawskiego w 1779 r."; Zmiany ilości dóbr królewskich w woje­wództwie brzesko - kujawskim w latach 1564 - 1789"; „Zmiany ilości dóbr królewskich w województwie inowrocławskim w latach 1564 - 1789"; „Transakcje kupna i sprzedaży An­drzeja Dąmbskiego"; „Transakcje kupna i sprzedaży Adama Dąmbskiego."; „Transakcje kup­na i sprzedaży Zygmunta Dąmbskiego."; „Dobra prywatne wojewody brzesko - kujawskiego Zygmunta Dąmbskiego. Stan z 1700 r. ( po objęciu spadku po biskupie Stanisławie)."; „Transakcje kupna i sprzedaży wojewody Antoniego Dąmbskiego."; „Zadłużenie dóbr woje­wody Antoniego Dąmbskiego w 1771 r." -tabele w dużej części odnoszą się do transzów i gospodarki zasobami), zamieszczono także spis wykresów ( „Wierzytelność i długi Adama Dąmbskiego. Liczba transakcji w poszczególnych latach."; „Wierzytelność i długi Adama Dąmbskiego. Wartość transakcji w poszczególnych latach."; „Stosunek wartości długów do wierzytelności w transakcjach zawieranych przez Andrzeja Dąmbskiego."; „Stosunek ilości długów do wierzytelności w transakcjach zawieranych przez Andrzeja Dąmbskiego."; „Wie­rzytelność i długi Adama Dąmbskiego. Ilość transakcji."; „Wierzytelność i długi Adama Dąmbskiego. Wartość transakcji."- wykresy typu blokowego i kołowego), streszczenie an­gielskie i indeks osób.
Źródłami, które posłużyły Autorowi w napisaniu pracy były zbiory: Archiwum Głów­nego Akt Dawnych ( księgi grodzkie brzesko - kujawskie, księgi grodzkie brzeskie, księgi grodzkie kowalskie, księgi grodzkie radziejowskie, księgi grodzkie kruszwickie, księgi grodzkie przedeckie, księgi ziemskie brzesko - kujawskie i księgi inskrypcji Metryki Koron­nej), Archiwum Państwowego w Krakowie ( księgi grodzkie krakowskie), Archiwum Pań­stwowego w Poznaniu (księgi inowrocławskie), Archiwum Państwowego w Toruniu, Archi­wum PAN w Poznaniu, Archiwum Diecezji Włocławskiej, Biblioteki PAN w Kórniku, Bi­blioteki Czartoryskich w Krakowie, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie oraz Biblioteki PAN w Krakowie.
Z mojej analizy metodologicznej wynika, iż Autor nie popełnił błędu w obserwacji źródeł sensu strictiore, ale wypełnił na podstawie uzyskanych informacji pokazał, że opiera się w temacie i fakcie badanym na dostatecznej sprawdzalności źródła/6/, a także zre­alizował założenia historii, broniąc podstaw jej metodologii. Nikt z fizykalistów w stylu Popera nie ujrzy w takim podejściu do bazy źródłowej i płynących stąd wniosków naturałistycznych bądź antynaturalistycznych doktryn historycyzmu i nie przeprowadzi ich krytyki w uję­ciu empirycznym i praktycznym płynącym ze strony nauk doświadczalnych/7/.
Założeniem Autora było prześledzenie fortuny głównej linii rodu Dąmbskich od poł. XVI w. do lat 70 XVIII stulecia i wyciągnięcie wniosków dotyczących mechanizmu awansu majątkowo - społecznego na terenie Kujaw. Przełożenie tychże wniosków na cały kraj staje się dla badacza rzeczą konieczną w uchwyceniu procesów z tym związanych na tle całej gru­py. Jednocześnie trudnym ze względu na ujęcie techniczne wymuszające na Autorze ryzy­kowne zerwanie z historią brązowniczą na drodze do zerwania z użytecznością na rzecz za­chowania dyskursu historycznego, co dało możliwość wytworzenia teoretycznej prawomoc­ności w odniesieniu do opisywanego zagadnienia/8/. Podążając za Autorem można wyróżnić dwa rodzaje działalności, które umożliwią ujęcie zagadnienia związanego ze wzrostem fortun magnackich, wokół których Dumanowski koncentruje badawcze wnioski, poprzez analizę da­nych:

l. okres od pół. XV do pocz. XVII w. - jest to powiększanie kapitałów na drodze lokat gotówkowych i zastawów pozwalających na stopniowe skupowanie pojedynczych ła­nów lub niewielkich części wsi - działalność pisarza wierzyciela Andrzeja, który bez­pośrednio kontaktuje się ze swoimi wierzycielami w sądzie grodzkim;

2. okres od pocz. XVII w. do lat 70 XVIII w. - inwestowanie nadwyżek zgromadzonych bezpośrednio w zakupy nowych dóbr - w tym czasie działają już wnukowie, którzy gromadzą magnacką fortunę, jak bp. Stanisław i wojewoda Zygmunt. Wynikiem bo­gacenia się jest wykup przez ostatniego starostwa inowrocławskiego i dybowskiego.

Autor w swej pracy udzielił także odpowiedzi na zasadnicze dla nas pytanie - co tak na prawdę oznacza pojęcie magnaterii? Widząc w tym etymologicznym procesie w opra­cowywaniu samego pojęcia błąd operowania nim, zwraca uwagę na kategorie posiadania majątku prywatnego i użytkowania dóbr ziemskich. W jego rozumieniu więc, za magnata można uznać osobę, która dysponowała majątkiem własnym i dobrami królewskimi o rozmiarach zdecydowanie przekraczających typ własności na danym terenie (patrz, praca s. 136).
Szlachta w ujęciu Dumanowskiego jest znacznie różna od tej, której wizję rysował np. Z Kuchowicz w „ Obyczajach i postaciach Polski szlacheckiej XVI - XVIII w. " czy A. Bo­cheński w „Rzeczy o psychice narodu polskiego" lub w „Dziejach głupoty w Polsce". Mianowicie Autor analizuje środowisko szlacheckie wybierając do tego jedną rodzinę, i przedstawia nam obraz obiektywny pokoleń ludzi pracujących na sukces, a nie trzyma się bez potrzeby sztywno reliktu o „gburnej i durnej, a do tego warcholskiej szlachcie".
Szlachta przeżywała swoje dramaty, walczyła o kapitał, ale nie szablą, lecz wekslami i transakcjami, bogaciła się bądź popadała w zależność, ale ziemia i sposób jej nabywania - o czym Dumanowski wspomniał rodziła ból, bo jej stratę wiązano z odebraniem swobo­dy. Na tym tle rozwija się historia dr Dumanowskiego służąca prawdzie i bezstronności, tak jak chciał tego m.in. M. Bobrzyński (patrz praca „W imię prawdy dziejowej"), czy chce tego każdy uprawiający historię.
Zerwanie z historią brązowniczą jest jeszcze jed­nym atutem pracy, co podkreślałem już wcześniej. Wyszło to na plus Dumanowskiemu i na­wiązało do starej zasady, że „dla historyka naczelnym zadaniem jest prawdziwe odtwa­rzanie przeszłości, nie zaś potwierdzanie indywidualnych czy grupowych o niej wyobra­żeń, często w mniejszym czy większym stopniu nasyconych swoistą mitologią..."/9/.1 taka jest właśnie ta praca, pozwalająca na nowo ocenić szlachtę i magnaterię, bez mitów, tylko przez fakty z życia codziennego.



Przypisy:

/1/ Por.:J. Topolski, Wprowadzenie do historii, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1998, s. 11,15,29,30,48,62. Do podobnych wniosków w opisie dotyczącym koncepcji postmodernistycznej, w której opis metodologiczny w narracji odnoszącej się do małej społeczności może ulegać przełożeniu na zbiorowości większe, jak w narracji Dumanowskiego. Por. J. Topolski, Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej, Warszawa 1996, s. 126 -128; tegoż, Rewolucja w filozofii i filozofii historii a powstanie nowej sytuacji dydaktycznej, "Wiadomości Historyczne" 1994 nr l, s.22 - 30.
/2/ W. Moszczeńska, Metodologii historii zarys krytyczny, PWN, Warszawa 1977,s. 265 - 269;274 - 276; 277 - 278. Por. także: J. Topolski, Wprowadzenie do historii, dz.cyt., s. 63.
/3/ Por. także: J. Topolski, Jak się piszę i rozumie historię.,dz.cyt, s. 143.
/4/ J. Pachulski, Kilka uwag o hrabiowskim tytule Dąmbskich z Lubrańca w dawnej Rzeczypospolitej, w: „RocznikMuzealny", Włocławek 1989, s. 69-113.
/5/ A. Wyczański, Uwarstwienie społeczne w Polsce XVI wieku. Studia, Wrocław 1977, s. 9-26. oraz W.Dworzaczka, Genealogia, Warszawa 1959, s. 15 i J.Bieniaka, Rody rycerskie jako czynnik struktury społecz­nej w Polsce XIII - XV wieku, w: „Polska w okresie rozdrobnienia feudalnego " pod red. H.Łowmiańskiego, Wrocław 1973, 168.
/6/ W. Moszczeńska, dz.cyt., dz.cyt, dz.cyt. 203 - 204
/7/ K. R. Poper, The Poverty of Historicism, red. nauk. S. Amsterdamski, PWN, Warszawa 1999, s. 38. Umiesz­czam to odwołanie ze względu na jego wymowność, a zarazem dlatego, aby uzmysłowić w jak dużym stopniu Autor spełnił wymogi metody i wprowadzając nowe spojrzenie potrafił utrzymać wiarygodność opisu poprzez użyteczne narzędzia w analizie badawczej źródła. W analizie metodologicznej należy także zwrócić uwagę na dalsze odwołanie, ze względu na odpowiednie prezentowanie źródła w podejmowaniu problematyki badawczej z uwagi na podwójne funkcje opisu, do: J. Maternicki, Historiografia i kultura historyczna. Studia i szkice, 1.1, UW COM SNP( Prace Sekcji Historii Politycznej Polski Odrodzonej, t. XXVI), Warszawa 1990, s. 155.
/8/C. Pereyra ( red. wyd. zb.), Po co nam historia?, wst. T. Łepkowski, tłum. M. Mróz, PIW, Warszawa 1985, s. 31,58.
/9/ J.Topolski, Prawda i model w historiografii, Wyd. Łódzkie, Łódź 1982, s. 13.

 

źródło opisu: http://marcinlupkowski.pl/question/hrabiowie-na-lu...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 10
Marcin Łupkowski | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane

Autor w swej pracy udzielił także odpowiedzi na zasadnicze dla nas pytanie - co tak na prawdę oznacza pojęcie magnaterii? Widząc w tym etymologicznym procesie w opra­cowywaniu samego pojęcia błąd operowania nim, zwraca uwagę na kategorie posiadania majątku prywatnego i użytkowania dóbr ziemskich. W jego rozumieniu więc, za magnata można uznać osobę, która dysponowała majątkiem własnym i dobrami królewskimi o rozmiarach zdecydowanie przekraczających typ własności na danym terenie (patrz, praca s. 136).
Szlachta w ujęciu Dumanowskiego jest znacznie różna od tej, której wizję rysował np. Z Kuchowicz w „ Obyczajach i postaciach Polski szlacheckiej XVI - XVIII w. " czy A. Bo­cheński w „Rzeczy o psychice narodu polskiego" lub w „Dziejach głupoty w Polsce". Mianowicie Autor analizuje środowisko szlacheckie wybierając do tego jedną rodzinę, i przedstawia nam obraz obiektywny pokoleń ludzi pracujących na sukces, a nie trzyma się bez potrzeby sztywno reliktu o „gburnej i durnej, a do tego...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Na półkach
pokaż wszystkie
zgłoś błąd zgłoś błąd