Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Góra Tajget

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,93 (558 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
42
8
121
7
176
6
125
5
33
4
13
3
13
2
4
1
4
szczegółowe informacje

Historia o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych. Tak prawdziwa, że długo nie da się zapomnieć. Dawno nie było w polskiej literaturze powieści, która poruszając temat wojny wybrzmiewa głosem tak świeżym i przejmującym. Anna Dziewit-Meller łączy świat prywatnych lęków z dramatyczną przeszłością, która naznaczyła śląskie pogranicze. Rezultatem jest literatura najwyższej próby, dowodząca...

Historia o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych. Tak prawdziwa, że długo nie da się zapomnieć. Dawno nie było w polskiej literaturze powieści, która poruszając temat wojny wybrzmiewa głosem tak świeżym i przejmującym. Anna Dziewit-Meller łączy świat prywatnych lęków z dramatyczną przeszłością, która naznaczyła śląskie pogranicze. Rezultatem jest literatura najwyższej próby, dowodząca pisarskiej dojrzałości, niezwykłej wrażliwości i empatii.

Współczesny Śląsk. Spokojną codzienność Sebastiana uporczywie zakłóca strach o bezpieczeństwo maleńkiej córeczki. Nie zdaje sobie sprawy, jakie zbrodnie miały miejsce podczas II Wojny Światowej w szpitalu, w którym obecnie mieści się jego apteka.

Rysio idzie szpitalnymi korytarzami prowadzony przez mężczyznę w esesmańskim mundurze. Mały chłopiec nie rozumie, dlaczego się tu znalazł i kim jest ta pani o łagodnym uśmiechu.

Zefka wróciła na Śląsk po dwuletnim pobycie na robotach w Niemczech. Nie chciała wracać. Tęskni za Emmą, która okazała jej tyle miłości.

Profesor Luben jest wielbicielką opery. W innym życiu prowadziła eksperymenty naukowe na dzieciach. Teraz się boi, ale nie czuje się winna.

"Nie da się zapomnieć tej książki, już nigdy. Bo Anna Dziewit-Meller, za pomocą historii o zwykłych z pozoru ludziach, wyciąga z nas najgłębiej ukryte lęki, starannie schowane niemyślenie o nieprzyjemnych sprawach. Autorka "Góry Tajget" chwyta nas za głowy i każe patrzeć wstecz na czas przeszły, dokonany, którego nie wolno nam zapomnieć."
MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA

"Ta proza jest gęsta od emocji. Przy czytaniu rośnie nam w gardle gula niepokoju. Sugestywne obrazy nie dają zapomnieć o tym, co wydarzyło się wiele lat temu. Nasuwa się pytanie, czy warto pamiętać bez końca, nurzać się w traumie, wspominać. W końcu, jak mówi jedna z bohaterek: "Było, minęło". Było, ale ciągle powraca. Tkwi w naszych głowach jak zadra, która dotyka najważniejszych rejestrów naszego człowieczeństwa."
SYLWIA CHUTNIK

"Powieść Anny Dziewit-Meller ma głęboki społeczny sens. Przywraca to, co ważne i burzy nasze dobre samopoczucie. To historia o pamięci, godności, strachu, odwadze i lęku."
MICHAŁ NOGAŚ, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1484)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 843
Joanna | 2016-05-19
Przeczytana: 19 maja 2016

Nowonarodzone dziecko to nie tylko radość dla rodziców, świetlane marzenia o jego przyszłości i powód do bycia szczęśliwym. Tak jest w przypadku Sebastiana, ale dołącza do tych uczuć pojawiający się niepokój i lęk. Jest to lęk pokoleniowy, wynikający z historii miejsca urodzenia, z okrutnymi wydarzeniami, które miały miejsce na Górnym Śląsku w czasie drugiej wojny światowej i nigdy nie zostały rozliczone.
Książka jest fikcją literacką, jednak opisane w niej historyczne wydarzenia są prawdziwe. Dotyczą one w głównej mierze hitlerowskiej akcji T4, której celem było unicestwienie ludzi najsłabszych, eliminacja chorych dzieci i najsłabszych osób. Właśnie ze swojego miejsca pracy, apteki główny bohater spogląda na miejsce zbrodni w czasie wojny dwustu dzieci w szpitalu psychiatrycznym w Lublińcu. Bezimienne ofiary, zamordowane w wyniku prowadzonych na nich eksperymentów pseudo medycznych, podstępnie zwabione z różnych miejscowości Górnego Śląska, z różnych niezrozumiałych powodów (...

książek: 1439
deana | 2016-08-12
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Słyszysz płacz dziecka? Jeśli krzyczy przeraźliwie to słyszą je wszyscy wokół. A co w sytuacji gdy dziecko jest słabe, chore i tylko cicho kwili? Czy zwrócisz uwagę na jego ból? Podejdziesz? A może miniesz i za rogiem ulicy zapomnisz, bo rachunki, obiad, szef... To tylko jedno dziecko, na pewno ma rodziców. A co w sytuacji gdyby takich dzieci było kilkadziesiąt? I były ukryte za murem? Co gdyby żyły dziesięć, dwadzieścia, siedemdziesiąt lat temu?

,,Góra Tajget" to powieść, do której nie powinno podejść się lekko. Pomimo niewielkich rozmiarów niesie w sobie ogromny ciężar. Zaczyna się banalnie. Młodemu małżeństwu rodzi się pierwsze dziecko. Pojawienie się córki stanie się punktem zwrotnym z życiu Sebastiana - dopiero wtedy zagości w nim strach. Zacznie się bać o życie dziecka. Każda mała rzecz będzie naznaczona lękiem przed śmiercią. Równocześnie pozna też historię budynku sąsiadującego z jego apteką - w czasie wojny prowadzone były tam eksperymenty na dzieciach. To jednak...

książek: 683
Jolanta | 2016-03-02
Na półkach: 2016, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2016

Współczesny Śląsk. Młody farmaceuta Sebastian, "odkąd został ojcem, najbardziej boi się śmierci. Że zapuka do ich drzwi, że załomoce nad ranem i coś mu odbierze. Życie, żonę, dziecko. Te lęki krążą jak czarne ptaszki wokół jego głowy i kraczą mu do ucha jak pieśni żałobne...".
W czasie spaceru z dzieckiem, spotyka starego nauczyciela. Nauczyciel prosi Sebastiana o pomoc i wsparcie w wystawieniu przez radę miasta pomnika dzieciom -
- "dwieście, bez mała dwieście ich było, Sebastian. I ani śladu, ani tablicy, nic".
Sebastian zaczyna wnikać w historię śmierci tych dzieci. Dzieci, którym nie udało się wyjść poza bramę miejscowego szpitala na skutek prowadzenia "badań" przez niemieckich lekarzy w okresie II wojny światowej. Dzieci bezbronne, osamotnione, pełne lęku, zabrane na siłę a czasami oddane przez rodziny w celu leczenia. Zostały tam na zawsze.
Historia zawarta jest w kilku spójnych ze sobą opowiadaniach. Poznajemy historię rodzin żyjących w tym okresie na Śląsku, ich...

książek: 569
Nina | 2016-02-19
Na półkach: Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2016

Bardzo ciężko mi było ocenić tę pozycję. Rozumiem zamysł autorki, niestety realizacja jakby trochę siadła. Nie odmawiam Pani Ani talentu i pomysłowości ale jednak trzeba trochę popracować nad warsztatem. Książkę przeczytałam, można powiedzieć zmęczyłam, gdyż naprawdę nielekko się to czytało.

książek: 246
Jeżynka | 2017-01-16
Na półkach: 2017, Rezerwacja, Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2017

Po skończeniu lektury "Góry Tajget" Anny Dziewit - Meller czuję niedosyt. Bardzo długo zabierałam się do tej książki (przeleżała w mojej bibliotece prawie rok) bo spodziewałam się niezwykle mocnej, trudnej prozy której nie czyta się w przerwie na kawę.

Gdy poczułam że dam radę zmierzyć się tematem eksterminacji dzieci i dorosłych uznanych przez aparat III Rzeszy za upośledzone, sięgnęłam po "Górę Tajget".

Autorka w kilku opowiadaniach dotyka tematu akcji T4 i pokazuje go z perspektywy różnych bohaterów: zarówno uczestników tamtych wydarzeń jak i nas żyjących współcześnie którzy winni są pamięć i ocalenie od zapomnienia.
Poznajemy więc lekarkę która była jednym z filarów tego programu która pod koniec życia, w rozmowie z dziennikarzem, nadal nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia i jest przekonana że wykonując rozkazy przełożonych przyczyniła się do rozwoju nauki.
Z serce chwyta też historia Rysia który zostaje oddany do szpitala aby tam po serii eksperymentów zostać skazanym na...

książek: 680
Aleksandra | 2016-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2016

Poruszająca książka o tragicznych losach dzieci, które w czasie wojny w ramach akcji T4 trafiły do szpitala psychiatrycznego w Lublińcu i z którego już nigdy do domu nie wróciły. Nie da się zapomnieć.

książek: 45
Marcin | 2016-02-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Góra naiwności.

Przykro mi pisać taką opinię, bo cenię działalność wokół literatury Pani Anny Dziewit-Meller, ale ta książka zwala z nóg swoimi płyciznami i mieliznami. Po pierwsze ta powieść jest niebywale naiwna w swej konstrukcji: narracyjnej, bohaterów i świata przedstawionego. Po drugie jest niebywale płytka literacko - tu są takie potworki, jak „perlisty śmiech”, „stalowe sztylety spojrzenia”, „nie może złapać tchu i z powodu hiperwentylacji mdleje”, „(…) lubi swoją pracę, bo czuje się częścią tej wspólnoty, której praca ma głęboki społeczny sens” i wiele, wiele takich.
Pierwszy rozdział („Sebastian”) jest tak niewiarygodny psychologicznie, że aż momentami śmieszny, ostatni to już kuriozum, które jest rozciągnięte między mocno nieudaną wprawką literacką, a szkicem reportażu historycznego. Całość topornie i grubo zszyta.

A temat niebywale ciężki i ważki – nazistowska niemiecka akcja T4 wymierzona w chorych, w tym i dzieci. Dziewit-Meller brakuje właściwie wszystkiego, żeby...

książek: 227
mikake | 2017-01-10
Na półkach: 2017, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2017

Książka wybitna. Tak. Długo wokół niej krążyłam, aż wreszcie wezwała mnie do siebie. Pani Anna Dziewit-Meller podziękowała autorom publikacji, z których korzystała "którzy weszli do świata, gdzie nie da się wejść - co po napisaniu książki już wiem bardzo dobrze - bez konsekwencji dla siebie samego". Takie same konsekwencje pozostaną też w każdym, kto tę książkę przeczyta.
Bardzo przystępnie napisana i choć tematyka przerażająca i porażająca, trudno się oderwać.
Nie wiem co napisać o jej treści. Chyba pomilczę...

książek: 655
chiara | 2017-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

Przeczytałam jednym tchem. Jest to wstrząsające świadectwo zamordowania przez nazistów 200 dzieci w lublinieckim szpitalu psychiatrycznym w ramach akcji T4 skierowanej przeciw chorym dzieciom i dorosłym. Skomplikowane historie Ślązaczek i Ślązaków to mało popularny temat, wielka zasługa Anny Dziewit-Meller, że się nim zajęła.

książek: 237
corgi | 2017-04-17

Dzieci są bezbronne. Dzieci są niewinne. Dzieci są zależne od rodziców, opiekunów, dorosłych. Rodzice chcą dla dzieci jak najlepiej.
Co jednak jeśli na skutek przerażającej idei staną się one obiektem przerażających eksperymentów prowadzonych w imię "nauki"? I co jeśli świat o nich zapomniał?
Anna Dziewit - Meller za pomocą kilku historii ukazuje nam przerażające losy blisko dwustu dzieci umieszczonych w hitlerowskim "szpitalu" gdzie przeprowadzane były na nich przeróżne, nieludzkie badania. Patrzymy na nich oczami młodego ojca, patrzymy na nich oczami "lekarki" pracującej w tym "szpitalu", patrzymy z perspektywy chłopca, któremu cudem udało się uciec. I świat o nich zapomniał.
"dwieście, bez mała dwieście ich było, Sebastian. I ani śladu, ani tablicy, nic".

zobacz kolejne z 1474 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd