Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Awaria małżeńska

Wydawnictwo: Filia
7,65 (999 ocen i 267 opinii) Zobacz oceny
10
139
9
136
8
286
7
250
6
113
5
42
4
17
3
6
2
6
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750654
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura polska,
język
polski
dodała
Ag2S

Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcy
sobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem
tymczasowych samotnych ojców.
Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Brak materiałów.
książek: 288
Leonidas1978 | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

Jako ojciec dwójki dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym z ciekawością postanowiłem sięgnąć po "Awarię...", chociażby po to aby skonfrontować swoje doświadczenia ojcowskie z perypetiami dwóch głównych bohaterów (oczywiście z lekkim przymrużeniem oka).
Ponadto z opisu wynikało, że proponowana historia będzie zmierzała raczej w kierunku humorystycznym, na co akurat miałem ochotę.

Wzmiankowane argumenty przesądziły o zakupie powieści i... wydane fundusze warte były swojej ceny.
Powieść zdecydowanie spełniła pokładane w niej nadzieje. W trakcie czytania grymas uśmiechu nie znikał mi z twarzy w zasadzie w ogóle, a niejednokrotnie przerywany był głośnym rechotaniem.
Co więcej, zaintrygowana moim zachowaniem małżonka zaanektowała mi "Awarię..." i już po chwili w mieszkaniu zaczęły się rozchodzić nieśmiałe, słodkie chichoty, przeradzające się niejednokrotnie w kaskady śmiechu.
Powyższe już samo w sobie powinno stanowić doskonałą recenzję tej książki, ale żeby nie było trzeba dodać, że rzeczywiście jest się z czego pośmiać. Powieść jest napisana niezwykle lekkim stylem, więc czyta się ją bardzo płynnie i szybko, a problemy dotykające Mateusza i Sebastiana wcale nie są tak abstrakcyjne, jakby mogło wydawać się na pierwszy rzut oka.
Chłopaki jednak, pomimo trudności dają radę, a morał całej tej historii sprowadza się do faktu, że współpraca rodzicielska każdemu prędzej, czy później wychodzi na zdrowie. Kobiety-mamy powinny dać trochę swobody tatusiom, nawet jeżeli ojcowskie podejście do niektórych spraw nie idzie w parze z ich upodobaniami, natomiast tatusiowie powinni przynajmniej od czasu do czasu zwracać uwagę na to, co tam "kombinują" mamusie, bo może to okazać niezbędnym elementem funkcjonowania w środowisku ich przedszkolno-szkolnych podopiecznych.
Żeby nie było jednak tak różowo kamyczek w ogródku też się znajdzie.
Z niektórymi akcentami humorystycznymi zdążyłem się już spotkać, niekoniecznie przy okazji tej powieści, co wywołało u mnie delikatny niesmak odtwórczy ( np. numer z "piździernikiem"). Ponadto praktycznie dokładnie taki sam układ w rodzinach głównych bohaterów (dziewczynka, chłopiec i rodzice) powodował, że czasami gubiłem się o kim w zasadzie teraz czytam i jaka kontuzjowana mama jest przyporządkowana do rzeczonej trójki. Żona nawet zwróciła mi w pewien niedzielny poranek uwagę na fakt że w którymś momencie same autorki chyba pomyliły swoje postacie, dopasowując tatusia do innych dzieci.
Niezależnie jednak od powyższego powieść zapewnia mnóstwo dobrej zabawy i różnego rodzaju pożytecznych wskazówek rodzicielskich (chociażby do czego może służyć cola w środku nocy). Gorąco polecam... i to do wspólnego czytania i wspólnego chichotania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dunkierka

Dotychczas o „Dunkierce” nie mówiło się zbyt wiele. Była pewnie jedną z wielu odważnych akcji (potyczek) militarnych, w wyniku, której życie poniosło...

zgłoś błąd zgłoś błąd