7,59 (1353 ocen i 338 opinii) Zobacz oceny
10
174
9
182
8
376
7
351
6
168
5
57
4
21
3
8
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750654
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura polska,
język
polski
dodała
Ag2S

Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcy
sobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem
tymczasowych samotnych ojców.
Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2672)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1398
Wioleta Sadowska | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2016

"(…) ludzie perfekcyjni tylko na pierwszy rzut oka wydają się być partnerami, o których marzymy. Tyle że z czasem ich doskonałość staje się największą wadą".


Być perfekcyjną mamą, żoną, kochanką, pracownicą i wszystkim naraz. Ile kobiet we współczesnym społeczeństwie narzuciło sobie takie właśnie role? Myślę, że mnóstwo. Ile kobiet będzie narzekać, że mąż nie umył naczyń, gdy tak naprawdę nie dano mu tej czynności wykonać. Kobieta bowiem zawsze wie lepiej, jak sprostać domowym obowiązkom, by było idealnie. Czyżby?

Autorkami "Awarii małżeńskiej" są dwie przyjaciółki, dwie autorki cieszące się wielkim uznaniem. Magdalena Witkiewicz to absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów, jest z wykształcenia marketerem. Miłośniczka literatury oraz swoich dwóch pociech, która obecnie mieszka w Gdańsku. Natasza Socha to dziennikarka, felietonistka oraz pisarka. Miłośniczka zwierząt, mężatka z dwójką dzieci. Swój czas...

książek: 995
mclena | 2016-08-28
Przeczytana: 27 sierpnia 2016

"Życie to nie wyścig, w którym gonimy idealną wizję samych siebie. To również wpadki, błędy i drobne pomyłki. Warto pamiętać o jednym: nadmiar słodyczy potrafi w końcu zemdlić. Nadmiar doskonałości również."

Bardzo mocno karykaturalna wizja mężczyzny w roli pani domu, przy zachowaniu swoich dotychczasowych obowiązków, które ograniczają się tylko do bycia żywicielem rodziny. Ciężki to był orzech do zgryzienia, zarówno dla płci męskiej jak i żeńskiej, ale przede wszystkim dla ich pociech. Jest to mocno prześmiewcza historia i w moim odczuciu, troszeczkę zbyt przesadzona… nawet powiedziałabym krzywdząca dla panów, którzy mimo wszystko mają łeb na karku i wiedza więcej niż dają po sobie poznać – chociaż przyznaję, że możliwe iż sama widzę swojego męża w lepszym świetle niż to jest w rzeczywistości, ale jego zaangażowanie w życie rodzinne nie pozwala mi przyjąć innego poglądu w tym temacie. Podobał mi się morał tej powieści, który pokazuje jak bardzo my kobiety próbujemy odgrywać rolę...

książek: 519
Gala | 2018-05-28
Przeczytana: 26 maja 2018

Amory jednej panny oraz nieznajomość przepisów ruchu drogowego pewnego rudego kocura spowodowały łańcuch wydarzeń przyczynowo – skutkowych.
W wyniku wypadku, dwie wcześniej nieznane sobie kobiety lądują na oddziale ortopedycznym, a zaskoczeni mężowie zostają wrzuceni na głęboką wodę codziennych obowiązków, którymi dotąd zajmowały się ich żony.
Tak zaczyna się powieść duetu dwóch wspaniałych pisarek znanych z tego, że są świetnymi obserwatorkami życia codziennego. Prywatnie są przyjaciółkami i dzięki serdecznej relacji, jaka je łączy udało im się napisać zgrabną komedię. W „ Awarii małżeńskiej „ widać cięty język Nataszy Sochy oraz typowe cechy prozy Witkiewicz, gdzie trudno połapać się, co która napisała, gdyż akcja jest płynna i spójna. Panie z właściwą sobie werwą i ironią opisują prozaiczne zajęcia zwyczajnej rodziny, z humorem opowiadają o trudnych niekiedy rzeczach. Swoją drogą jestem pełna podziwu dla współpracy autorek, które dzieli dość spora odległość, jeśli...

książek: 916
Alicja | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2017

"Miłość skutecznie wychładzają drobnostki, codzienność i rutyna, z którą nie potrafimy sobie poradzić" (str 209)
Ciąg nieszczęśliwych zbiegów okoliczności prowadzący do fatalnego finału, w którym następuje zamiana ról w małżeństwie.Wielcy tego świata (panowie) zadziwiająco maleją w starciu z prozą codziennego życia. Zmuszeni do wkroczenia w świat swoich pociech i obowiązków domowych, uświadamiają sobie,że nic o nim nie wiedzą.Ich nieporadność w zmaganiu się ze zwykłymi, codziennymi obowiązkami wywołuje uśmiech na twarzy.Męski świat z takim pietyzmem ukształtowany, rozpada się jak domek z kart, gdy przychodzi moment, w którym trzeba zrozumieć znaczenie słowa ojciec, rolę, zadania i odpowiedzialność z niego wynikającą. Radzenie sobie z sytuacjami dotychczas nieznanymi, testowanie metod prób i błędów, małych kroczków, właściwe planowanie czasu, delegowanie zadań, stosowanie różnych rozwiązań czasem użycie trików i podstępu, ustalenie priorytetów ważności w życiu w celu usprawnienia...

książek: 3148
Beata | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 lutego 2018

„Czyli nie musimy być już idealne?”

Nie chcę być perfekcyjną panią domu!
Lekka, zabawna i satyryczna powieść obyczajowa. Początkowo skojarzyła mi się z podobną w odbiorze książką Małgorzaty Żurakowskiej „Muchy w zupie i inne dramaty”, przedstawiające radosne, zwykłe życie rodzinne.

Ale potem odnalazłam coś, co doskonale znam ze swego otoczenia – dwie koleżanki z pracy i moja osobista mamusia rodzona – problem, z którym boryka się co najmniej 1/3 Matek Polek; bycie idealną matką, żoną i kochanką, która wzdychając i narzekając na swojego męża, dzieci i otoczenie, dzielnie dźwiga na własnych barkach wszystkie ciężary życia rodzinnego.

„Zobaczyła kobietę odgrywającą rolę udręczonej pani domu, która swoje frustracje i ogólne przygnębienie sama dodatkowo pogłębiała przyjmowaniem coraz to nowszych obowiązków. Z miną cierpiętnicy znosiła wszystko, co ją spotykało, coraz częściej sięgając po ekstremalne zachowania – w ciągu dnia zaliczała swoją pracę etatową, sprzątała mieszkanie,...

książek: 1174
Stworek_vel_Oka | 2016-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2016

Żeby na małżeństwo przyszła ochota,
trzeba po prostu… przejechać kota,
złamać rękę, unieruchomić nogę,
a faceta wrzucić na głęboką wodę.
Jak weekendowy tatuś sobie poradzi?
Ile kolorowych skarpetek do białego wsadzi?
Czy zrobi pyszną, domową nutellę?
A może dzieciom fundnie salmonellę?
Czy zatrudni pomoc domową,
(panią… „ornitolog”, niezwykle kolorową)?
A może pod dach mamusię zaprosi
i kochaną teściową dzielnie będzie znosił?
Po co do przedszkola wyśle kruka
(taki kostium zrobić, to dopiero sztuka!)?
Z wyzwaniem poradzić sobie będzie musiał
(choćby jak dromader po nogach siusiał ;)).
Wyciągnie „miecz świetlny” – szufladową znajdę,
a w robieniu na drutach odnajdzie frajdę.
A czy kobiety docenią te męskie starania?
Będą mieć dość szpitalnego wylegiwania?
Czy może wrzasną: „Jezus, Maria!”,
gdy skończy się ta małżeńska awaria?
To co zaserwował ten ciekawy duet,
polskich pisarek z wysokich półek,
salwą śmiechu nieraz Cię położy,
i armię endorfin w mózgu wytworzy.
To trzeba przeczytać,...

książek: 1481

„ – Emilia, jak się pisze „kura”?
- Przez „o” kreskowane – oświadczyła Emilka bez wahania.
Sebastian bardzo się zasępił. Chyba czas porozmawiać z dzieckiem o kurach oraz ortografii.
- A czemuż to?
- Bo się wymienia na „kogut” – odparła rezolutnie jego córka.”

Rewelacyjna.
Uśmiałam się i popłakałam…
ze śmiechu oczywiście.
Mistrzostwo literackie.
Gorąco polecam.

książek: 2782
Ela | 2016-01-28
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Książka o relacjach damsko – męskich przestawionych (mam nadzieję) w mocno krzywym zwierciadle. Z założenia miała być chyba typowo żartobliwa i tak pewnie odbierze ją większość czytelników, ale mnie jakoś specjalnie nie rozbawiła. Wręcz przeciwnie - w swojej wymowie wydała mi się bardzo gorzka. Może niechcący odkryłam drugie dno? Przez pierwsze pół książki po prostu współczułam kobietom, które mają tak niefajne doświadczenia, że muszą pluć jadem na cały męski ród. Druga część, zmierzająca nieuchronnie do słodkiego happy ednu wprawdzie mniej mnie przekonała, ale w jakiś sposób wyciszyła i uspokoiła :).

Książka sprawnie napisana, lekka, łatwa i przyjemna. Zawiera kilka zabawnych dialogów, parę humorystycznych sytuacji, mnóstwo ironii. Może przeczytana w innym czasie rozbawiła by mnie do łez? Dziś zapewniła mi trochę relaksu. W każdym razie czyta się z przyjemnością. I pewnie o to chodzi :).

książek: 1303
Hania | 2018-06-06
Przeczytana: kwiecień 2018

"Awaria małżeńska" książka, która jest lekiem na smutne, samotne dni. Sam tytuł jest dokładnym odzwierciedleniem historii, króra dzieje się na osiedlach pięknego Gdańska. W tym przypadku, to mężczyźni muszą stanąć na wysokości zadania, zdobyć się na pełną organizację, nauczyć się opieki nad własnymi dziećmi, wykorzytać swój spryt. Ubawiłam się bardzo czytając tę książę. Bardzo mi się spodobało, że zadania, które zazwyczaj wykonują kobiety, przypadły mężczyznom. A jak oni sobie radzili? To wszystko można znaleźć w tej opowieści :)

książek: 401
Karina | 2016-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Przeczytana: 16 lutego 2016

"Awaria małżeńska" jest książką, jaką chciałam przeczytać odkąd tylko zaczęły się pojawiać informacje na jej temat. Jestem pod ogromnym wrażeniem doskonałego połączenia dwóch pisarek. Zrobiły to po mistrzowsku. Wyszła im przezabawna, mądra a chwilami wzruszająca i słodka powieść.

Gorąco polecam, już dawno tyle się nie śmiałam w trakcie czytania!!!

zobacz kolejne z 2662 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd