Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czytanie z kości

Wydawnictwo: Muza
6,62 (131 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
22
7
43
6
28
5
14
4
10
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328701328
liczba stron
360
język
polski
dodała
karollllllla

Veii, 421 r. p.n.e. Leochares podejmuje się ostatniego zadania: ma odkryć, kto stoi za zabójstwem etruskiego króla. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Wspólnik mordercy woli zginąć, niż pomóc w śledztwie, a główny świadek o włos unika śmierci w zamachu. Londyn, 2015 n.e. Inga Szczęsna, młoda archeolożka, przygotowuje prezentację na konferencję naukową. Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, do...

Veii, 421 r. p.n.e. Leochares podejmuje się ostatniego zadania: ma odkryć, kto stoi za zabójstwem etruskiego króla. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Wspólnik mordercy woli zginąć, niż pomóc w śledztwie, a główny świadek o włos unika śmierci w zamachu.
Londyn, 2015 n.e. Inga Szczęsna, młoda archeolożka, przygotowuje prezentację na konferencję naukową. Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, do której kluczem są liczące ponad dwa tysiące lat kości.
Dwie zbrodnie, dwa śledztwa. Pierwsze toczy się w starożytności, drugie – w dzisiejszych Włoszech. Zabójca jest jeden. I tylko czytelnik może go zdemaskować.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2123
Shetani | 2016-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2016
Przeczytana: 31 marca 2016

Czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego do tej pory nie znałam twórczości Jakuba Szamałka? Jak ja mogłam przegapić coś takiego? Jakub Szamałek jest z wykształcenia doktorem archeologii śródziemnomorskiej i gdybym tylko trafiła na tę informację wcześniej, to w ciemno sięgnęłabym po jego twórczość! Uwielbiam archeologię i chętnie sięgam po wszystkie powieści, które do niej nawiązują. „Kiedy Atena odwraca wzrok” zyskała miano najlepszego kryminału w roku 2011, dlatego jak najszybciej będę musiała po nią sięgnąć, ale tym razem kilka słów o „Czytaniu z kości”.

W 421 roku przed naszą erą żyje Leochares. Jego żywot z dnia na dzień wygląda coraz gorzej. Życie rodzinne się sypie, długi rosną, praca ucieka, a jakby tego było mało, zostaje oskarżony o napaść i pozwany do sądu. Oczywiście nie ma co liczyć na uniewinnienie i jakąkolwiek obronę, bo nawet nie stać go na prawnika. Jakby było mu mało długów, to teraz dochodzi do nich rekompensata za dokonane przestępstwo. Jednak los postanawia się do niego uśmiechnąć, chociaż może to być igranie z fortuną. Leochares podejmuje się jednak dobrze płatnego zadania – musi odnaleźć zabójcę etruskiego króla.

Perypetie Leocharesa jednak nie są jedyną historią, którą poznajemy. Oczywiście stanowią one podstawę tej książki, podobnie jak prowadzone przez niego śledztwo, ale pojawia się również postać Ingi Szczęsnej, młodej archeolożki, która przygotowuje się na konferencję naukową. Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, której rozwiązanie mogą umożliwić kości tajemniczego Uomo Misterioso. Wraz z profesor Avą Bellmont i doktorem De Lucą rozpoczyna swoje własne, małe śledztwo. Wiąże się to oczywiście z dokładną analizą szkieletu, którą autor świetnie opisał! Być może nie uraczymy tutaj typowo naukowego słownictwa, ale jest to takie wplecenie archeologii do powieści, za którym po prostu przepadam!

Świetną sprawą jest również osadzenie akcji w starożytności. Współczesne kryminały są dobre, ale trzeba przyznać, że detektywi i policja mają dzisiaj wiele sprzętów i metod, które ułatwiają im zidentyfikowanie sprawcy. Leochares mógł korzystać jedynie ze swojej intuicji, odtwarzania przeszłości oraz zeznań świadków. Nic więc dziwnego, że znalezienie zabójcy króla nie było zadaniem łatwym. Tym bardziej, że trafił do miejsca zbrodni miesiąc po śmierci władcy, więc nie mógł liczyć na żadne świeże ślady. Jednak Szamałek stworzył niezwykle intrygującą postać, sprytną i inteligentną zarazem, która z łatwością zyskuje sympatię czytelnika! Leochares to taki starożytny James Bond i Aloysius Pendergast w jednym!

Trzeba przyznać, że autor potrafi zaintrygować czytelnika, a jego powieść trzyma w napięciu do ostatnich stron! O ile rozwiązanie zagadki, nad którą pracuje Inga, staje się w pewnym momencie dosyć oczywiste (pod warunkiem, że ktoś potrafi dobrze kojarzyć fakty i logicznie myśleć), tak śledztwo Leocharesa jest trudne i skomplikowane. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby zacząć składać ze sobą poszczególne poszlaki, ale to i tak nam za dużo nie da. Zbyt wielu podejrzanych, zbyt mało pewnych informacji - jednym słowem bycie mordercą w starożytności było dużo bezpieczniejsze, niż jest dzisiaj! Odpowiednie stopniowanie napięcia łączy się z coraz większą ilością poszlak i myleniem tropów – dzięki temu powstaje intryga doskonała.

„Czytanie z kości” to porywająca i napisana wspaniałym językiem powieść, która cały czas trzyma czytelnika w napięciu! To książka, która charakteryzuje się dobrym opisem miejsc akcji, świetną kreacją bohaterów i znakomitą dynamiką akcji. Przy historii Leocharesa i Ingi nie sposób się nudzić, bo wciąga już od pierwszych stron! Jakub Szamałek posiada nie tylko ogromną wiedzę z dziedziny archeologii, ale i talent do tworzenia niezwykle interesujących historii, w których jest wszystko to, czego wymagamy od dobrego kryminału, a pojawia się i lekka nutka ironii – piękne dopełnienie całości. Zdecydowanie polecam i jestem przekonana, że jak najszybciej postaram się nadrobić moją nieznajomość innych powieści tego autora.

www.bookeaterreality.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piotruś Pan

Po wielu latach od obejrzenia filmowego Piotrusia Pana skusiłem się na wersję książkową. Tak czy inaczej, jedno jest prawdą, a konkretnie to, że Piot...

zgłoś błąd zgłoś błąd