Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik roku chrystusowego

Wydawnictwo: W.A.B.
5,81 (126 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
15
7
29
6
26
5
13
4
3
3
14
2
8
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328015203
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Ta książka wywoła zamieszanie. W trzydziestym trzecim roku życia Jarosław Iwaszkiewicz wdaje się w romans, pisze wiersze i dużą część Kochanków z Werony. Gogol wydaje świeżo ukończone Martwe dusze. Jacek Dehnel zaś swój rok chrystusowy tuż po północy rozpoczyna obejrzeniem Kubrickowskiego Lśnienia. Obrosły religijną symboliką, trzydziesty trzeci rok życia upływa Dehnelowi z jednej strony...

Ta książka wywoła zamieszanie.
W trzydziestym trzecim roku życia Jarosław Iwaszkiewicz wdaje się w romans, pisze wiersze i dużą część Kochanków z Werony. Gogol wydaje świeżo ukończone Martwe dusze. Jacek Dehnel zaś swój rok chrystusowy tuż po północy rozpoczyna obejrzeniem Kubrickowskiego Lśnienia.
Obrosły religijną symboliką, trzydziesty trzeci rok życia upływa Dehnelowi z jednej strony prozaicznie – remontuje kuchnię, gotuje, chodzi na zakupy, na pocztę, spotyka się ze znajomymi, z przyjaciółmi, chadza na koncerty, czyta książki – ale i w sposób charakterystyczny dla pisarza: opisuje swą pracę nad felietonami, opowiadaniami i nad nową powieścią, Matką Makryną. Poza tym spotkania autorskie, odczyty, wywiady, rozdania nagród, ploteczki z literackiego świata, barwne podróże. Autor nie stroni też od komentowania otaczającej go rzeczywistości, dając upust swojemu publicystycznemu temperamentowi. Niektórzy mogą się obrazić…

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6242
allison | 2016-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Rzadko odnoszę się do innych opinii przy wystawianiu książce oceny, ale tym razem postanowiłam to zrobić.

Niektórzy zarzucają autorowi "Dziennika roku chrystusowego", że zbyt wiele pisze o sobie, że za dużo Dehnela w Dehnelu.
A o kim miałby pisać w dzienniku? Przecież to podstawowa zasada i zbójeckie prawo tego gatunku. Poza tym Jacek Dehnel nie skupia się jedynie na sobie. Mamy okazję poznać jego bliskich i dalszych znajomych, literackie wzorce oraz czytane książki, odwiedzane miejsca, artystyczne upodobania oraz poglądy na bieżące wydarzenia kulturalne, społeczne i polityczne. Sporo przy tej okazji obrywa się posłom i różnej maści ludziom władzy oraz klerowi, na których głupocie i dwulicowości pisarz nie zostawia suchej nitki.

Kolejny często spotykany zarzut to młody wiek autora. Dla mnie to argument absurdalny, gdyż o wartości dziennika nie stanowią lata pisarza, lecz styl, warsztat, umiejętności oraz to, co ma do powiedzenia czytelnikom (zwłaszcza, gdy pisze dziennik z góry przeznaczony do druku).
Broda mędrca nie czyni - mówi arabskie przysłowie:).

Zupełnie rozbroił mnie też zarzut, że dziennik jest przeintelektualizowany. Moim zdaniem, napisany jest lajtowo, a to, że ma erudycyjny charakter, podnosi jego wartość i sprawia, że czyta się go z zainteresowaniem. Wszak to nie wyznania dla tabloidu, tylko książka, która z jednej strony ma oddać charakter autora, z drugiej - pokazać jego zainteresowania, pracę (zwłaszcza nad "Matką Makryną"), pasje i refleksje.

Dla mnie książka Dehnela spełnia wszystkie wymogi literackiego dziennika, a jej lektura sprawiła mi ogromną frajdę.
Od razu zaznaczę, że nie ze wszystkimi poglądami autora się zgadzam (np. z krytyczną opinią o "Ostatnim rozdaniu" Myśliwskiego), ale pasjonujące było dla mnie właśnie konfrontowanie moich ocen z osądami pisarza. I nie dotyczy to tylko literatury.

Dehnel pisze błyskotliwie, dowcipnie, nie stroni od sarkazmu, ale sporo jest też w jego dzienniku lirycznych, wzruszających, nastrojowych fragmentów.
Bronię tej książki z czystym sumieniem, bo dla mnie była ona i rozrywką, i pełną zadumy lekturą, obfitującą w artystyczne konteksty, a to lubię i cenię.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chirurg

Recenzja dostępna także na blogu www.nieksiazkowy.blogspot.com Fabuła „Chirurg” to, wbrew pozorom, powieść wielowątkowa. Na dobrą sprawę nie skupia...

zgłoś błąd zgłoś błąd