Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opactwo świętego grzechu

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,03 (338 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
39
7
76
6
112
5
55
4
21
3
14
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mermaid Chair
data wydania
ISBN
9788308060452
liczba stron
344
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Druga powieść w dorobku autorki Sekretnego życia pszczół i Czarnych skrzydeł! Zekranizowana pod oryginalnym tytułem Tron syreny z Kim Basinger w roli głównej. Po raz kolejny Sue Monk Kidd umiejscowiła opisywane wydarzenia w bliskiej swemu sercu i okrutnej zarazem Karolinie Południowej. U jej wybrzeży leży mała urokliwa wysepka Egret, na której wznosi się zabytkowy klasztor benedyktynów, przez...

Druga powieść w dorobku autorki Sekretnego życia pszczół i Czarnych skrzydeł! Zekranizowana pod oryginalnym tytułem Tron syreny z Kim Basinger w roli głównej.
Po raz kolejny Sue Monk Kidd umiejscowiła opisywane wydarzenia w bliskiej swemu sercu i okrutnej zarazem Karolinie Południowej. U jej wybrzeży leży mała urokliwa wysepka Egret, na której wznosi się zabytkowy klasztor benedyktynów, przez miejscowych nazywany opactwem świętego grzechu. To magiczne miejsce, przechowywany w nim na wpół religijny, na wpół mityczny relikt - bogato zdobione krzesło zwane tronem syreny - oraz legenda o celtyckiej bogini Senarze, która zanim stała się świętą, była kobietą-rybą, legły u podstaw tej niezwykłej i bardzo osobistej książki.
Przeżywająca kryzys wieku średniego, znudzona dotychczasowym życiem i kochającym mężem Jessie Sullivan powraca na wyspę swego dzieciństwa, żeby zaopiekować się matką, która uległa niecodziennemu wypadkowi. Ta podróż w przeszłość stanie się dla bohaterki sposobem na oswojenie demonów z dzieciństwa, pogodzenie się z owianą tajemnicą, tragiczną śmiercią ojca i odnalezienie siebie. Jessie odkryje uśpiony w sobie talent malarski i da się porwać uczuciu, rodem z Ptaków ciernistych krzewów. Czy po powrocie jej małżeństwo z ustatkowanym, kochającym Hughem będzie miało nadal sens? Czy Jessie będzie umiała wrócić do dawnego życia?
Opactwo świętego grzechu to piękna książka o miłości i towarzyszącemu temu uczuciu zrozumieniu drugiej osoby. To także mocny głos Sue Monk Kidd w sprawie eutanazji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2015-08-27
Na półkach: Powieść, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Sue Monk Kidd znana jest czytelnikom głównie jako autorka "Sekretnego życia pszczół" czy "Czarnych skrzydeł" - powieści poruszających problem niewolnictwa, ludzkiej godności, praw kobiet. "Opactwo świętego grzechu" jest książką zgoła odmienną, bardziej osobistą, wręcz intymną - przede wszystkim ze względu na podejmowaną tematykę i sposób jej prezentowania. Tym razem amerykańska pisarka mierzy się z kwestią kryzysu tożsamości, podejmowania prób poszukiwania samego siebie i swojego miejsca w świecie, przewartościowania własnego życia, swoich oczekiwań i pragnień – a i to nie wszystko, co ma do zaoferowania niniejsza powieść.

Na Egret Island, wyspie należącej do Karoliny Południowej, leży stary benedyktyński klasztor pod wezwaniem świętej Senary - jak głosi legenda - celtyckiej świętej, która przed nawróceniem była syreną, nazywany przez miejscowych opactwem świętego grzechu. Przybytek ten, a zwłaszcza syreni tron nawiązujący do owej legendy, są miejscową atrakcją ściągającą co roku rzesze turystów. Czterdziestokilkuletnia Jessie Sullivan przybywa na wyspę z zupełnie innych powodów. Kiedy ta mężatka przechodząca kryzys wieku średniego i syndrom opuszczonego gniazda po wyjeździe córki na studia, znudzona monotonią i stagnacją dotychczasowego życia, niezadowolona z kierunku, w jakim ono się potoczyło, marząca o odmianie, która wyrwałaby ją z marazmu, dowiaduje się, że jej matka uległa dziwacznemu wypadkowi, postanawia zaopiekować się nią, a przede wszystkim poznać przyczyny i okoliczności dramatycznego incydentu. Odrzuca pomoc swego męża psychiatry i po latach decyduje się powrócić na rodzinną wyspę.
Na miejscu okazuje się, że Jessie będzie musiała stawić czoła traumatycznym wspomnieniom związanym z tragiczną, niewyjaśnioną nigdy śmiercią ojca, która zdaje się mieć związek z nie najlepszą kondycją psychiczną matki. Pobyt na Egret Island staje się również pretekstem do snucia refleksji nad własnym życiem i małżeństwem, punktem wyjścia do rozważań o swoich pragnieniach, potrzebach i oczekiwaniach wobec życia. Nieoczekiwanie, próbując rozwikłać tajemnicę, jaką najwyraźniej skrywa jej matka, poznaje zakonnika, brata Thomasa; znajomość z nim sporo namiesza w życiu Jessie, ale też – paradoksalnie – pomoże jej odnaleźć samą siebie.

Sue Monk Kidd posiadła niezwykłą zdolność opowiadania o rzeczach uniwersalnych, by nie rzec - banalnych i zwyczajnych, tak jakby były one czymś wyjątkowym, niepospolitym, jakby nie przydarzały się każdego dnia tysiącom innych ludzi, lecz spłynęły właśnie na nas, w akcie łaski lub szczególnego daru niedostępnego nikomu więcej. Bo w gruncie rzeczy historia Jessie jest dość prozaiczna: dojrzała kobieta, znudzona swoim małżeństwem, mająca dość odgrywania wciąż tych samych ról, ma wrażenie, że coś ją w życiu omija, że to, czego doświadcza to nie wszystko, co świat ma jej do zaoferowania; korzystając z nadarzającej się okazji, wyrywa się z domu i rzuca się w ramiona pierwszego sensownego mężczyzny, jakiego spotyka. Brzmi do bólu banalnie i właściwie takie jest, jednak autorce udało się wydobyć z fabuły głębię; nie podrasować, ubarwić, dorobić ideologię, ale wyłuskać z niej rzeczy na pierwszy rzut oka niedostrzegalne, całe bogactwo emocji i uczuć, wrażeń i refleksji towarzyszących przeżyciom i rozterkom bohaterki. Dzięki temu historia Jessie przestaje być czymś, co przytrafia się innym, od czego można się zdystansować, co można zbagatelizować, zbyć uśmiechem wyższości i politowania; staje się lustrem, które odbija nasze własne obawy, wątpliwości, pragnienia, emocje, myśli. Sue Monk Kidd nie usprawiedliwia swojej bohaterki, nie wybiela, ale i nie osądza: po prostu pokazuje, że „takie rzeczy się zdarzają”, nie umniejszając przy tym wyrządzonej krzywdy, nie deprecjonując uczuć innych, nie trywializując tego, czego doświadcza ona sama.

Choć trudno oprzeć się wrażeniu, że sytuacja Jessie i jej stan psychiczny nie są wyjątkowe, że jej przeżycia dzielą tysiące innych kobiet, jest coś w prozie amerykańskiej pisarki, co nie pozwala na jednoznaczną ocenę bohaterki i podciągnięcie jej pod stereotyp znudzonej, zdradzającej żony. Znakomicie nakreślony portret psychologiczny ukazujący charakter Jessie, drogę, która doprowadziła ją do tego konkretnego punktu w życiu, przyczyny i okoliczności, jakie wpłynęły na podjęcie tej najważniejszej, ale i kolejnych decyzji, całe spektrum emocji, bogactwo wewnętrznych przeżyć, obaw i wątpliwości, nadziei, oczekiwań i pragnień, siła dobrych i złych wspomnień – doskonale oddają dylematy kobiety, która stanęła na rozdrożu i nie bardzo wie, co dalej zrobić ze swoim życiem. Bohaterka jest w swej niedoskonałości taka prawdziwa, taka ludzka, że chcąc nie chcąc identyfikujemy się z nią, odnajdujemy w niej cząstkę siebie lub choćby zaczynamy rozumieć – nawet, jeśli jej postępowanie budzi w nas wewnętrzny sprzeciw. Romans, jaki przeżywa bohaterka, jest tylko – albo aż – częścią głębszej, wewnętrznej przemiany, impulsem, który ją wyzwala i który uświadamia jej, czego tak naprawdę chce od życia, ale też pokazuje jej prawdziwą wartość tego, co może stracić, a co do tej pory udało jej się stworzyć. Wybory, których dokonuje, nie są satysfakcjonujące w stu procentach, pozostawiają słodko – gorzki posmak, ale i dają zrozumienie, że takie jest właśnie życie.

„Opactwo świętego grzechu” jest nostalgiczną, refleksyjną i mądrą opowieścią zawierającą mnóstwo życiowych prawd, podanych w niebanalny, ujmujący sposób, trafiający wprost do serca. Sue Monk Kidd uświadamia, że choć los stawia na naszej drodze różnych ludzi, to tylko od nas zależy, komu pozwolimy w naszym życiu pozostać, odcisnąć na nim swój ślad. Pokazuje wartość prawdziwej przyjaźni, dojrzałej, wypróbowanej miłości, ale i obezwładniającą siłę (niszczącą czy wyzwalającą?) pożądania i namiętności. Opowiada o potrzebie samorozwoju i samorealizacji, odkrywania siebie na nowo, podążania za swoimi marzeniami, stawiając jednocześnie pytania o granicę między własnymi pragnieniami a moralnymi powinnościami, między szczęściem własnym a krzywdą drugiego człowieka. To piękna i pouczająca historia o wyborach, które nie określają raz na zawsze naszego życia, ale które musimy każdego dnia podejmować na nowo oraz o tym, że każdy wstrząs czy tragedia są początkiem jakiejś zmiany, a tylko od nas zależy, czy przekujemy ją w coś dobrego i wartościowego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rok 1984

Każdy myślący obywatel powinien przeczytać "Rok 1984".Wizja brutalnego świata, w którym rząd zapomniał komu służy,a jednostka nie znacz nic....

zgłoś błąd zgłoś błąd