Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

7 dni

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,95 (393 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
33
8
65
7
105
6
90
5
50
4
8
3
4
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seven days
data wydania
ISBN
9788379834174
liczba stron
245
słowa kluczowe
szkoła, znęcanie się, bullying
język
polski
dodała
Folkowa

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Jess jest zastraszana przez swoją rówieśnicę Kez. Z tego powodu jej bezpieczne życie szkolne, zmienia się w piekło. Kez ma również mnóstwo problemów, ale wciąż pociesza ją fakt, że jest lepsza od Jess - a przynajmniej tak myśli... Bezkompromisowo i celnie ujęty problem, z którym borykają...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Jess jest zastraszana przez swoją rówieśnicę Kez. Z tego powodu jej bezpieczne życie szkolne, zmienia się w piekło. Kez ma również mnóstwo problemów, ale wciąż pociesza ją fakt, że jest lepsza od Jess - a przynajmniej tak myśli... Bezkompromisowo i celnie ujęty problem, z którym borykają się nastolatki na co dzień.

 

źródło opisu: http://www.zielonasowa.pl/7-dni.html

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/7-dni.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3290
szaraczek | 2015-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015, Empik
Przeczytana: 08 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jessica nie pochodzi z zamożnej rodziny, a wszystkie swoje problemy lubi zajadać, przez co odbiega od szkolnych koleżanek figurą. To właśnie sprawia, że staje się obiektem drwin, kpin i prześladowania. Poważny trudny i ponad czasowy temat prawda? A jednak całkowicie skopany.
Patronatem honorowym jest Rzecznik Praw Dziecka (ciekawe czy w ogóle przekartkował ją).
Dlaczego podchodzę tak krytycznie?
Liczyłam na książkę, która czegoś nauczy czytelnika. Brutalnie mówiąc liczyłam na jakąkolwiek prezentacje możliwych konsekwencji prawnych czy moralnych, które dotykają oprawców.
A gdzie tam.
Ku mojej rozpaczy, niedowierzaniu i złości książka kończy się happy endem. Dlaczego nie mam zielonego pojęcia.
Ja nawet nie wiem, dlaczego z oprawcy autorka zrobiła ofiarę. Bo suma summarum na to wyszło.
Co więcej… nie spotkała nikogo żadna kara za znęcanie się nad główną bohaterką. A ja się pytam… niby, czego to ma nauczyć dzieci?
Nawet ta biedna Jess, nad którą wszyscy się znęcali macha ręką na to, co zrobiła jej Kez.
Gdzie logika i gdzie sens?
Czego ma to kogokolwiek nauczyć?

Znęcasz się nad kimś słabszym, ale dlatego że sam masz problemy; w domu, na podwórku czy gdziekolwiek indziej? Spoko luz. Powiedź tylko, że chcesz się zmienić a wszystko będzie Ci wybaczone Amen.

Książka pomimo tego, że zapowiadała się na bardzo ważną, potrzebną, mądrą, mającą nauczyć nas czytelników, że słowa mają ogromną moc destrukcją nie dała nam nic.
Jedyne, co mi zostało to niesmak, niedosyt i poczucie całkowitej niesprawiedliwości.

Jednak jedną rzecz, która mi się spodobała to zwrócenie uwagi na brak jakiejkolwiek reakcji a nawet bagatelizowanie problemu przez dorosłych a zwłaszcza przez grono pedagogiczne, (co gorsze na koniec nawet sama pokrzywdzona, (ale ta prawdziwa czyt. Jess) machnęła na to wszystko ręką jakby się nic nie stało). A co za tym idzie brak konsekwencji. Naprawdę nie żądam dużo. Usatysfakcjonowałoby mnie nawet zwykłe głupie zawieszenie w prawach ucznia. Po prostu cokolwiek, co nauczyłoby młodzież by parędziesiąt razy zastanowiły się zanim powiedzą komuś coś nie miłego, wyśmieją, skrzywdzą, zranią czy w jakikolwiek inny sposób zaburzą poczucie wartości drugiego człowieka.

Niestety nie doczekałam się.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Resortowe dzieci. Media

Niezależnie od tego czy autorzy sami są resortowymi dziećmi czy też nie (jeśli tak, to mają informacje poniekąd z pierwszej ręki ;)), książka jest bar...

zgłoś błąd zgłoś błąd