Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie

Tłumaczenie: Bartłomiej Pietrzyk
Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,62 (84 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
15
8
29
7
22
6
9
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Earth: The Holocaust as History and Warning
data wydania
ISBN
9788324030804
liczba stron
592
słowa kluczowe
Bartłomiej Pietrzyk
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

HOLOKAUST – ODLEGŁA PRZESZŁOŚĆ CZY NIEPOKOJĄCE OSTRZEŻENIE? O Holokauście napisano już praktycznie wszystko – znamy fakty, daty i liczby. Wciąż nie potrafimy go jednak zrozumieć. Zagładę przedstawia się jako niepowtarzalny i tragiczny efekt szaleństwa jednego człowieka, o którym nie da się mówić bez emocji i poczucia winy. Myśleliśmy, że Holokaust to przeszłość. Aż do teraz… Timothy Snyder...

HOLOKAUST – ODLEGŁA PRZESZŁOŚĆ CZY NIEPOKOJĄCE OSTRZEŻENIE?

O Holokauście napisano już praktycznie wszystko – znamy fakty, daty i liczby. Wciąż nie potrafimy go jednak zrozumieć. Zagładę przedstawia się jako niepowtarzalny i tragiczny efekt szaleństwa jednego człowieka, o którym nie da się mówić bez emocji i poczucia winy. Myśleliśmy, że Holokaust to przeszłość. Aż do teraz…
Timothy Snyder prezentuje nowatorskie, zaskakująco logiczne wyjaśnienie największej zbrodni XX wieku. Jak nikt dotąd, przejrzyście opisuje mechanizm Zagłady, nie pomijając przy tym perspektywy jej świadków, w tym Polaków.
Twierdzi, że źle odrobiliśmy lekcję ze zrozumienia Holokaustu, nie widząc realnego zagrożenia, przed którym stoimy dzisiaj. Początek XXI wieku, z niepokojami w różnych rejonach ziemi, zatrważająco bowiem przypomina świat, który zrodził Hitlera.
Paradoksem jest, że im lepiej poznajemy Holokaust, tym bardziej staje się on przerażający. Jeśli nie zrozumiemy jego historii, istnieje ryzyko, że się powtórzy. Nie możemy zlekceważyć tego ostrzeżenia.
Czarna ziemia to książka pasjonująca i mądra. Obowiązkowa lektura dla nas wszystkich.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 924
ticket | 2017-08-18
Na półkach: Przeczytane

Tytułem wstępu - czytam niektóre komentarze i zastanawiam się, jak można sięgać po takie pozycje nie umiejąc czytać ze zrozumieniem. Odnosząc się do jednej z wypowiedzi - Snyder nie tylko nie polemizuje z tezami Grossa, on w bibliografii podaje dzieła Grossa jako źródła i jeszcze pozytywnie odnosi się do jego prac, w dodatku Snyder w ogóle nie napisał, że Polacy nie byli odpowiedzialni za zagładę Żydów, przytacza mnóstwo dowodów na to, że pojedynczy Polacy byli odpowiedzialni za mordowanie Żydów, tyle że to samo pisze o Litwinach, Czechach, Francuzach, Ukraińcach itd.

Jeśli ktoś nie jest na bakier z historią książka nie poszerzy w znaczący sposób jego wiedzy, nie ma tu odkrywczych, nowych tez. Mamy tu porządne (udokumentowane szeroką bibliografią) przedstawienie mordowania Żydów w Europie w pierwszej połowie XX wieku, zaczynamy przed wojną, potem szeroko opisany jest czas wojny, i trochę okresu powojennego. Nie jest to kompendium całkowicie pokrywające temat, ale pewnie nie to było zamiarem autora. Historia zaczyna się w latach 30, mamy pokazane antysemickie nastroje w Europie; Synder dużo pisze o Polsce, o tym że Polska była bardzo antysemickim krajem, zwłaszcza po śmierci Piłsudskiego. Polskie władze grały nastrojami antyżydowskimi i wspierały żydowskie skrajne prawicowe ugrupowania w dążeniu do zbudowania państwa Izrael. Polskie władze chciały pozbyć się 90% Żydów, tylko nie wiedziały jak, myślano o Madagaskarze itp. (Przyznacie, że Holocaust rozwiązał im problem). Potem po kolei dostaje się (to mój zwrot, bo autor nie gra na emocjach, opisuje tylko suche fakty) każdemu krajowi, dowiadujemy się, że Polacy, Litwini, Rosjanie, Białorusini, Łotysze, Estończycy, Czesi, Słowacy, Bułgarzy, Grecy, Węgrzy, Francuzi i inni bez wyjątku kolaborowali z nazistami, wydawali Żydów na śmierć, mordowali ich działając w specjalnie stworzonych jednostkach, kradli ich mienie, a także pomagali, ukrywali w swoich domach, karmili, tracili życie, by ich ocalić. Tyle że tych co pomagali było strasznie mało. Tych, co pomagali była garstka. Dostajemy opisane tło społeczne, straszną biedę, strach przed zemstą Niemców, a także informacje, że większość złapanych Polaków, którzy ukrywali Żydów nie została zabita. Dostajemy informację o tym, że kościół katolicki nie potrafił jednoznacznie postawić się nazistom i tak naprawdę nie zrobił nic. Dowiadujemy się, jakimi tchórzami byli Francuzi, jak Węgrzy i Bułgarzy potrafili ochronić większość swoich obywateli żydowskich a Polska nie potrafiła. Dowiadujemy się też, że pomagały głównie kobiety (sic!). Dowiadujemy się, że jeśli chodzi o organizacje, które pomagały Żydom to wywodziły się one głównie z lewicy, a np. prawicowa działaczka Zofia Kossak-Szczucka pomagała, bo bała się, że po wojnie Żydzi oskarża Polaków o brak pomocy. Dostajemy także informację, że na polskiej wsi przeżyło mniej Żydów niż w miastach, prawie wszystkich wybito po tym jak ktoś na nich doniósł, prawie na wszystkich doniesiono. Dla Snydera główną tezą jest to, że tam gdzie upadły instytucje Niemcy mogli robić, co chcą- stąd tyle milionów wymordowanych Żydów w Polsce. Analizując państwo po państwie ta teza jest naciągana, bo sami potrafimy znaleźć wyjątki, a z drugiej strony to chyba oczywista oczywistość, że łatwiej morduje się tam, gdzie nikt nie broni mordującego. Snyder nie ocenia polskich władz tamtego okresu, ale czuć między wierszami, że ich działania ocenia krytycznie, w książce niepochlebnie napisał m.in. o ucieczce polskich władz w momencie wybuchu wojny. Snyder nie ocenia polskiego rządu, ale pokazuje, jak zachowały się rządy np. Bułgarii, Węgier, sami sobie możecie wyciągnąć wnioski – kto wtedy miał jaja, a kto wtedy szastał słowem honor. Kto chronił swoich obywateli, a kto spieprzał do Londynu. Snyder pokazuje, że mordowani byli wszyscy, ale nie ukrywa, że najwięcej wymordowano Żydów, bo byli Żydami.
Ukazanie tła społeczno- ekonomicznego, pokazanie, że zniszczone były instytucje nic nie wnosi do oceny moralnej tych ludzi, w ogóle ich nie usprawiedliwia. Zresztą sam autor ich nie usprawiedliwia, raczej zastanawia się, dlaczego ludzi wtedy było tak mało, a morderców tak wielu, szuka powodów takiego stanu rzeczy. Jeśli byli wtedy tacy, którzy ratowali innych ludzi, bo tak, bo takie mieli zasady, bo to było dla nich definicją człowieczeństwa, to nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tych, co pomagali Niemcom. Snyder pisze, że Niemcy nie byliby w stanie wymordować tylu milionów Żydów własnoręcznie, dlatego potrzebowali rąk polskich, węgierskich, ukraińskich itd, a to że niektóre ludzie mordowali Żydów na tzw. ziemiach bezpaństwowych nie zmienia faktu, że nadal byli Polakami, Węgrami, Czechami… . Dla Polaka książka może być jeszcze bardziej dołująca niż dla innych, człowiek dochodzi do wniosku, że od XVI wieku rządzą nami imbecyle, którzy umieją pięknie gadać o honorze, a tacy Bułgarzy, Rumunii, czy Węgrzy albo Czesi potrafią honor schować do kieszeni i uratować miliony swych obywateli (3/4 bułgarskich Żydów przeżyło), i zachować miasta w całości po takiej klęsce jakim jest II wojna światowa.
Niemcy chciały się pozbyć niechcianej mniejszości a wszystkie europejskie nacje im w tym pomogły. I wiecie co? Dziś byłoby tak samo, popatrzcie sobie w oczy stając przed lustrem i przypomnijcie, co wypisujecie w intrenecie na uchodźców z Syrii albo gejów. Snyder napisał takie zdanie: „Niemcy stoczyły się w antysemityzm i mord”. Tak, ludzkość Europy stoczyła się. Ludzie się stoczyli. A chrześcijaństwo upadło. Natomiast Polska spłynęła krwią swych obywateli i już na wieki będzie chora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo w pociągu

Podobało mi się wprowadzenie do historii autentycznych postaci, ale niestety trochę infantylności się wkradło w ten kryminał. Bez szaleństwa, ogólnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd