Wielka Trwoga. Polska 1944 – 1947. Ludowa reakcja na kryzys

Wydawnictwo: Znak
7,3 (142 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
25
8
34
7
34
6
24
5
8
4
1
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2246-5
liczba stron
700
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Obraz narodowej histerii, która prowadziła do wstrząsających zbrodni, znanych między innymi z książek Jana Tomasza Grossa. Czerwonoarmiści, sprzedajni milicjanci, dezerterzy, bandyci, setki tysięcy kalek, sierot i żebraków. To oni tworzyli prawdziwy krajobraz powojennej Polski. Marcin Zaremba zabiera czytelnika w szokującą podróż po czasie, który zniknął z pamięci Polaków. Po spustoszonym...

Obraz narodowej histerii, która prowadziła do wstrząsających zbrodni, znanych między innymi z książek Jana Tomasza Grossa.

Czerwonoarmiści, sprzedajni milicjanci, dezerterzy, bandyci, setki tysięcy kalek, sierot i żebraków. To oni tworzyli prawdziwy krajobraz powojennej Polski. Marcin Zaremba zabiera czytelnika w szokującą podróż po czasie, który zniknął z pamięci Polaków. Po spustoszonym przez wojnę państwie strachu, biedy i niepewności. Wielka trwoga to odarta z mitów i komunistycznych naleciałości historia pierwszych lat po II wojnie światowej.

Autor pokazuje rozbite społeczeństwo, w którym na porządku dziennym były gwałty i grabieże, a niepewność jutra spędzała sen z powiek ludziom udręczonym przez pięcioletnią okupację. Czy wybuchnie kolejna wojna? Czy zdołam przetrwać głód i epidemie? Czy znajdę dom i jakiekolwiek zajęcie w kraju, który nawet nie ma ustalonych granic? Takie pytania zadawały sobie miliony Polaków.

Wielka trwoga to przełomowa praca naukowa, ale też fascynująca opowieść historyka i publicysty, obecnego na łamach „Polityki”, „Gazety Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (670)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2767
Koronczarka | 2016-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2016

Cenny, bo nietypowy opis pierwszych chwil po wyzwoleniu. Naukowo skrupulatny i wstrząsający. Marcin Zaremba opisuje fakty i one stanowią podstawę do wysnuwania socjologicznych i psychologicznych refleksji. Książka gorzka, bo autor nie zamierza nam schlebiać i pudrować obrazu przeciętnego Polaka. Wojna zniszczyła nasz kraj nie tylko materialne, ona także zdemoralizowała ludzi. Czyta się o tym gorzko. Bandytyzm, szaber, chamstwo, gwałty, głód, nieuczciwość - tak niestety wyglądała rzeczywistość. Leśni, czy po dzisiejszemu mówiąc żołnierze wyklęci, w zdecydowanej większości wzbudzali wśród ludności taki sam strach, jak armia czerwona. W chwili, kiedy historię znowu próbuje się wykorzystywać do celów politycznych, trzeba czytać takie książki, jak ta. Bo przeszłość należy znać i rozumieć.

książek: 2089
Henrietta_Weissmann | 2018-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2018

„Wielka trwoga” opisuje okres w historii Polski trwający od 1944 do 1947 roku, który autor, uwzględniając również okres II wojny światowej, nazywa „upiorną dekadą”. Nie ma w tym określeniu przesady. Najprościej rzecz ujmując, w owym czasie wojna właściwie się nie skończyła. Ludzie nadal żyli w stanie rozpadu psychicznego po tym co przeżyli i w strachu przed tym, co jeszcze może ich spotkać. Cały świat, który znali, społeczny, polityczny i rodzinny, przypominał gruzy zbombardowanych miast. Niemcy i Sowieci praktycznie wytrzebili polską inteligencję, infrastruktura została niemal całkowicie zniszczona, wzdłuż i wszerz terytorium zwanym kiedyś Polską, przemieszczali się liczeni w milionach, pozbawieni domu i rodziny, ludzie zbędni, elektrony wybite wskutek działań wojennych z dotychczasowych struktur społecznych. Nasze babcie i prababcie, dziadków i pradziadków, trawił głód, choroby, nędza materialna i strach przed maruderami, bandytami lub ludźmi z lasu, którzy w każdej chwili mogli...

książek: 2337
zoso | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2016

Sięgając po lekturę "Wielkiej Trwogi" liczyłem,mówiąc szczerze,na spotkanie z typową książką historyczną.Typową tzn. z faktami,datami,wymienionymi z imienia i nazwiska
czołowymi postaciami życia publicznego i ich poczynaniami,które nadawały kształt ówczesnej Polsce.Tymczasem "Wielka Trwoga" okazała się bardziej książką socjologiczną niż historyczną.Bohaterem zbiorowym książki okazało się powojenne społeczeństwo naszego kraju.Autor analizuje zjawiska zachodzące wewnątrz naszej społeczności i próbuje dociec ich przyczyn.No cóż,jak nie trudno się domyślić,na zachowania ówczesnej ludności,największy wpływ miała wojna i warunki egzystencjalne jakie po sobie owa wojna pozostawiła.Ciężkie czasy.Powiedziałbym nawet darwinowska walka o byt,swój,ewentualnie jeszcze swojej rodziny.Wszechobecny chaos,brak organizacji życia społecznego,rozwój patologii takich jak bandytyzm,czy szaber.Głód,choroby,bieda,niepewność jutra,prześladowania za pochodzenie,poglądy ustrojowe.Pewnego rodzaju zawieszenie...

książek: 851
Marcin | 2013-08-30
Na półkach: Przeczytane, historia

Książka otwarcie nawiązująca do klasycznej pracy Jeana Delumeau "Strach w kulturze Zachodu XIV-XVIII w.". O ile jednak dzieło Delumeau należy do swego rodzaju historiograficznego kanonu, o tyle książki Zaremby nie sposób uznać za wybitną. Już na samym początku autor dokonuje pewnej klasyfikacji pojęć, które stanowić mają klucz do całości dzieła. Odróżnia więc pojęcia "strachu" i "trwogi", tyle że nie czyni tego zbyt konsekwentnie i zastosowane przezeń rozróżnienie później zwyczajnie się rozmywa. Nagromadzenie wstrząsających faktów dotyczących powojennej przemocy robi wprawdzie wrażenie. Nie do końca jednak wiadomo co autor chciał przez to powiedzieć, jakie tezy sformułować i obronić. Książka niewiele odkrywa, a interesująca jest tylko za sprawą problemów, które autor uczynił przedmiotem swoich rozważań. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak przyznać, że nie jest prawdą, jakoby Marcin Zaremba powielał poglądy Grossa. Niekiedy przecież otwarcie z tym autorem polemizuje, podważa...

książek: 1256
Artur Kiela | 2013-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2013

Zaskakująco słaba. Przeglądając ją na wyrywki przed przeczytaniem, celowo postanowiłem zostawić sobie tę książkę na czas, kiedy będę mógł ją wchłonąć dosyć szybko. Taki czas przyszedł i nagle okazuje się, że książka tylko sprawia wrażenie ciekawej. Sto pierwszych stron to stanie w rozkroku pomiędzy socjologią a historią, co - piszę to z bólem serca - Zarembie niestety nie wychodzi (autor chyba sam próbował sobie udowodnić różnicę pomiędzy "strachem" a "trwogą" i do końca sobie nie udowodnił). Potem lecą przykłady - raczej nie rewolucyjne. To nie jest kompletna panorama tamtych lat, raptem zbiór uporządkowanych wypisków.

książek: 940
Ewa K | 2013-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 10 czerwca 2013

Strach, lęk i trwoga to uczucia znanie niemal każdemu człowiekowi. Ich obecność jest zazwyczaj krótkotrwała i nie wywołuje większych spustoszeń w ludzkiej psychice. Nie o takim strachu opowiada nam jednak Marcin Zaremba. Ten znany historyk i publicysta podjął próbę charakterystyki innego rodzaju strachu, a mianowicie tego, który towarzyszył Polakom w czasie II wojny światowej i tuż po niej. W nasileniu wspomnianego uczucia, jak twierdzi Zaremba, tkwi geneza wszystkich wydarzeń, które miały miejsce w latach 1944-1947. Pogromy Żydów, szmalcownictwo, donosy, samosądy, czy szaber połączone zostały wspólnym mianownikiem, którym bez wątpienia był narastający strach.

Książka Marcina Zaremby pt.: "Wielka Trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys" nie jest pierwszą publikacją podejmującą tematykę strachu. Badania nad tym uczuciem prowadziło wielu znanych naukowców, m.in. Georges Lefebvre, czy Jean Delumeau. Na gruncie polskim ogromną popularność zyskała m.in. książka Jana Tomasza...

książek: 283
Piotr | 2013-05-01
Przeczytana: 01 maja 2013

Ogromne rozczarowanie. Każdy czas ma swoje lęki uwarunkowane społecznie i historycznie. Także dzisiaj uzbierałaby się, jak sądzę, nielicha ich litania. Jest kwestią stopnia wnikliwości analizy i umiejętności wyczucia niuansów ich właściwe odczytanie i zrozumienie. Mam wrażenie, że to się autorowi nie udało. Błądzi gdzieś blisko, by w końcu uciec w banały i stereotypy. Będzie to na pewno zbyt wielkim uproszczeniem, ale rzeczywistość powojnia i jego patologii w książce Zaremby można by podsumować takim to wymyślonym obrazkiem – jeśli gdzieś sowiecki sołdat napadł, zgwałcił, okradł i zamordował Niemkę to i tak pewnie przyczyna tkwiła w micie mordu rytualnego, będącego jak wiadomo endemiczną podwaliną i nieśmiertelnym motorem polskiego antysemityzmu. Wiem, że to modny teraz kierunek, ale wieje nudą w zakresie poznawczym. Szkoda czasu na tę pozycję.

książek: 83
slifka | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane

Wstydu nie ma. Autor przyjął taką a nie inną metodę opisywania badanego wątku poprzez cytowanie ze źródeł. Mi się to podobało bo nic tak nie świadczy o danej epoce jak słowa ludzi ówcześnie żyjących. Listy osób prywatnych czy raporty dla poszczególnych instytucji najlepiej oddają nastroje społeczeństwa ich lęki i strachy. Jednak faktycznie drażni ładowany do każdego wątku dyżurny antysemityzm. Po co rozdział o "żydokomunie" w dwudziestoleciu międzywojennym skoro książka ma opowiadać o powojniu. Jest to tym bardziej ciekawe, że sam autor cytuje Marka Edelmana, który stwierdził, że napady na Żydów były powodowane zwykły bandytyzmem a nie antysemityzmem. Twierdzenia autora mogłyby by się obronić gdyby zdołał wykazać, że ofiarami różnych działań przestępczych po wojnie byli tylko Żydzi ale nie da się tego wykazać gdy sam wskazuje, że przede wszystkim ofiarami byli Polacy, Niemcy, Ukraińcy. Nie rozumiem tych zabiegów autora. A dla ciekawych tych czasów polecam książkę "Dziki Kontynent"...

książek: 86
roth | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane

Wojna była oczywistym źródłem lęku, dlatego wydaje się, że okres powojenny powinien być zgoła odmienny, pełen optymizmu i nadziei. Taki właśnie obraz ukształtowała propaganda. Marcin Zaremba w „Wielkiej trwodze” demitologizuje powszechne wyobrażenie o latach 1944-1947, pisząc o tamtym czasie jako o okresie w powojennej Polsce, dla którego cechą charakterystyczną było powszechne poczucie strachu. Zaremba w swojej książce analizuje źródła lęku, wykorzystując licznie zgromadzone dokumenty, wśród których bardzo ważne miejsce zajmują korespondencje i dzienniki zwykłych ludzi. Dzięki temu historia nie została potraktowana jako pewna abstrakcja dotycząca wydarzeń i paktów, lecz żywo wpływająca na szarych obywateli, determinująca ich życie.

książek: 294
Novik | 2012-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

Lektura obowiązkowa dla fanów grossa, pokłosia i całej, obecnie modnej akcji-ekspiacji. Wprawdzie pokłosie jest pewnikiem łatwiej przyswajalne to jednak warto byłoby zadać sobie trud i poświęcić kilka wieczorów na zrozumienie realiów zanim podetniemy sobie żyły w akcie odkupienia win albo odwrotnie polegniemy za mit narodowej czystości. Prawda jak zwykle znajduje się w archiwach cenzorskich..

zobacz kolejne z 660 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominowani do Nagrody im. Kazimierza Moczarskiego

Do nagrody, już po raz piąty, nominowano dziesięć książek po­świę­co­nych naj­now­szej hi­sto­rii Pol­ski, czyli czasów od od­zy­ska­nia nie­pod­le­gło­ści w 1918 roku do współczesności. Wśród nich znalazły się między innymi reportaż historyczny, wspomnienia i biografia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd