Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chodząca katastrofa

Tłumaczenie: Anna Esden-Tempska
Cykl: Piękna katastrofa (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,67 (802 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
160
9
105
8
185
7
164
6
107
5
48
4
13
3
10
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walking Disaster
data wydania
ISBN
9788378855965
liczba stron
496
język
polski
dodała
_Agnes_

Intensywna. Niebezpieczna. Wciągająca. Absolutnie uzależniająca. Romantyczna i szalona powieść na punkcie której oszalały młode amerykanki! Historia trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi. Abby marzy o ustabilizowanej przyszłości. Travis uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec. A jednak dziewczyna godzi się na proponowany przez niego zakład. Czego...

Intensywna. Niebezpieczna. Wciągająca. Absolutnie uzależniająca. Romantyczna i szalona powieść na punkcie której oszalały młode amerykanki!
Historia trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi. Abby marzy o ustabilizowanej przyszłości. Travis uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec. A jednak dziewczyna godzi się na proponowany przez niego zakład. Czego boi się bardziej? Wygranej czy przegranej? I czego tak naprawdę chce on?
Travis Maddox, wytatuowany twardziel, biorący udział w nielegalnych walkach i zmieniający dziewczyny jak rękawiczki. Wychowany przez ojca wdowca, wśród licznych braci, doskonale pamięta czego przed śmiercią starała się go nauczyć matka: kochać mocno i walczyć jeszcze mocniej.
Każda historia ma dwie strony. Znamy już opowieść Abby. Teraz nadszedł czas, aby zobaczyć tę samą historię, ale widzianą oczami Travisa.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Ann | 2015-09-10
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

http://namalowac-swiat-slowami.blogspot.com/2015/09/chodzaca-katastrofa-jamie-mcguire.html

Po zakończeniu Pięknej katastrofy [recenzja] nie zwlekałam długo z sięgnięciem po Chodzącą katastrofę. Pierwsza może i nie była jakaś wybitna, ale bezapelacyjnie zauroczyła mnie swoją historią i prostotą. Druga, co mogę teraz przyznać, wywarła na mnie podobne, jeśli nie takie same wrażenie, ale jednocześnie zabrakło mi tego, co dodawało uroku Pięknej katastrofie; z góry było wiadomo, jak zakończy się ta historia. No, ale niczego innego się nie spodziewałam.

''W dniu, kiedy pojawiłeś się na naszym drzewie genealogicznym, chciałem je ściąć.''

Czy wspominałam już, jak bardzo podobają mi się okładki te serii? Jeśli nie to właśnie o tym piszę. Chodząca katastrofa zarówno jak i Piękna katastrofa mają przepiękną oprawę graficzną. Wiem, że to jest nieco płytkie, ale książki z takimi okładkami już na starcie mają u mnie dodatnie punkty. Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za motylami, ale teraz po wsze czasy na ich widok będę się uśmiechać i wspominać miłe chwile spędzone nad czytaniem książek pani McGuire.

''Teraz, kiedy to się skończyło, chciałbym przechodzić wszystko to, co złe... byle tylko przeżywać i to, co było dobre.''

W recenzji Pięknej katastrofy nie poświeciłam za dużo czasu i miejsca Travisowi, ponieważ wiedziałam, że nad jego kreacją będę się dłużej rozwodzić w tej opinii. Dlatego przygotujcie się na niekrótką notkę na jego temat. We wszystkich opisach Pięknej katastrofy jak i Chodzącej katastrofy jakie miałam przyjemność przeczytać Travis był przedstawiony jako twardziel, podrywacz. Lubiący uczestniczyć w nielegalnych walkach, imprezować i palić. Ogólnie facet, od którego matki trzymają z daleka swoje córki. Już od pierwszych rozdziałów Pięknej katastrofy przekonałam się, że ten opis tylko częściowo do niego pasuje. Owszem pali, owszem dziewczyny zmienia jak rękawiczki, owszem bierze udział w nielegalnych walkach. Ale. Właśnie zawsze jest jakieś ale. W tym przypadku jest to to, że ta kreacja nie oddaje go w całości, prawdę powiedziawszy to tylko tak brzmi. Autorka tylko tak go nakreśliła, a jego charakter, co prawda od początku do końca wybuchowy i porywczy, zmienia się niemal od razu po spotkaniu Aby. I to właśnie mi się nie podobało. Taki wielki bad boy, a wystarczy jedno spojrzenie ''tej jedynej'' a zmienia się w czarusia i zazdrośnika. No, sorry, ale ja w to nie wierzę. Wewnętrznie może i był wrażliwy itp. itd., ale pozbycie się dawnych zwyczajów i zachowań jest trudne i czasochłonne, nie wystarczą dwa spotkania i kilka zamienionych słów. Strasznie mi się to nie spodobało i odjęło dużo dobrego z tej książki. Wystarczyło lepiej ten wątek poprowadzić, a już mogłabym pogratulować autorce świetnego głównego bohatera.

''- Nie jestem twoją własnością!
- Ale ja jestem twoją!''

Chodząca katastrofa była miłą książką, powrotem do świata Travisa i Aby, ale prawdę powiedziawszy najzupełniej zbędnym. Wystarczyłoby dodać kilka wybranych rozdziałów z perspektywy Travisa na koniec Pięknej katastrofy i to byłoby wystarczające. Pisanie kolejnej książki o tej samej historii z innej perspektywy, nawet pomimo tego, że dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy (np. SPOILER kiedy to Travis kupił pierścionek zaręczynowy) wydaje mi się już nieco naciągane. Pamiętacie, jak jeszcze w recenzji Pięknej katastrofy wspominałam, że przypomina ona opowiadanie i prym wiodą w niej dialogi? Otóż, styl pisania pani McGuire nieco ewoluował. Co prawda Chodząca katastrofa też przypomina nieco opasłe opowiadanie blogowe, ale autorka postarała się o więcej opisów i mniej dialogów. To mi się spodobało dało nadzieję, że jeśli kiedyś w przyszłości będę miała przyjemność przeczytać inne jej książki, będą one jeszcze lepiej napisane.


''Nigdy nie dawaj za wygraną, kiedy walczysz o to, czego pragniesz.''

Chodząca katastrofa to lekkie czytadełko. Nie wzbudza większych emocji, ale jednocześnie nie można się powstrzymać od kibicowania Travisowi i Aby. Wywołuje uśmiech na twarzy i miłe uczucie w sercu. I nic poza tym. Niemniej, jeśli ktoś pokochał Piękną katastrofę i pragnie przeczytać również Chodzącą katastrofę, to szczerze do tego zachęcam. Ale jeśli ktoś nie ma na to najmniejszej ochoty albo uważa, że czytanie tej samej historii z innej perspektywy jest stratą czasu to nie będę nalegać.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Albatros!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Solaris

Drugie podejście do Lema i zupełnie rozumiem fenomen tej książki. Oczekiwałem więcej od fabuły no, ale to Lem, więc nie o to chodziło młody padawanie.

zgłoś błąd zgłoś błąd