Wszystkie imiona

Tłumaczenie: Elżbieta Milewska
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,24 (369 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
49
8
82
7
115
6
50
5
39
4
6
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Todos os nomes
data wydania
ISBN
9788375104264
liczba stron
280
język
polski
dodała
Ag2S

Bohater, pan Jose, urzędnik Archiwum Głównego Akt Stanu Cywilnego, za wszelką cenę stara się odnaleźć pewną kobietę. Choć nie ma żadnego konkretnego powodu, by jej szukać, coś pcha go do działania. Aby osiągnąć swój cel, ten uczciwy, z pozoru bezbarwny człowiek ucieka się do oszustwa, a nawet przestępstwa. Co każe mu to czynić? Odbywając z bohaterem absurdalną wędrówkę po korytarzach Archiwum,...

Bohater, pan Jose, urzędnik Archiwum Głównego Akt Stanu Cywilnego, za wszelką cenę stara się odnaleźć pewną kobietę. Choć nie ma żadnego konkretnego powodu, by jej szukać, coś pcha go do działania. Aby osiągnąć swój cel, ten uczciwy, z pozoru bezbarwny człowiek ucieka się do oszustwa, a nawet przestępstwa. Co każe mu to czynić? Odbywając z bohaterem absurdalną wędrówkę po korytarzach Archiwum, czytelnik niepostrzeżenie zagłębia się w labirynt własnego umysłu, by odnaleźć w nim to, czego wcale się nie spodziewa.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 66
Koff | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2016

Jose Saramago: „Wszystkie imiona”

Nie, to nie jest kolejna powieść o miłości. To jest książka o Archiwum Głównym Akt Stanu Cywilnego! W którym to miejscu najważniejsza jest etyka zawodowa i szacowne zasady kodeksu moralnego, zawarte „w nieco skomplikowanych, z racji archaicznego języka, artykułach”.

Do Archiwum, codziennie o wyznaczonej porze, przychodzą do pracy kanceliści, referenci, dwóch kierowników, i jeden czuwający nad wszystkim i widzący wszystko - kustosz. Hierarchia stanowisk ma tu kardynalne znaczenie i jest sztywno przestrzegana. Ze względu na stale przybywające dokumenty, w których zapisane są „wszystkie imiona”, budynek ulega ciągłej rozbudowie; akta piętrzą się stosami, również w piwnicach, a żeby dotrzeć do najodleglejszych zakamarków tego ogromnego budynku, należy przywiązać do stołu sznurek, z pomocą którego jak za pomocą nici Ariadny, można bezpiecznie wrócić...

Mamy tu klasyczny kafkowski klimat. Ale Saramago to nie Kafka i w dalszej części powieści, autor coraz bardziej odbiega od schematów i inteligentnie dokonuje ironicznej rewolty. Owszem, początkowo odstępstwa od dawno i z góry przyjętych norm budzą strach, a nawet grozę w głównym bohaterze, który jest pracownikiem najniższego szczebla, najbardziej skromnym ze skromnych, skrupulatnym ze skrupulatnych, kancelistą. Ale z czasem jego poświęcenie, wręcz gra jaką prowadzi po to, żeby dotrzeć i rozwiązać tajemnicę, robi się coraz zabawniejsza. Momentem, który szczególnie trafił w moje poczucie humoru jest spotkanie pana Jose z pasterzem owiec...

Pomimo tego, iż nie jest to arcyproza, początku powieści nie powstydziłby się sam Franz Kafka, a końcówki nie żałowałby sam Jose Saramago. I nie jest to, tak jak twierdzą niektórzy, powieść o miłości. - I dobrze. Mocne pięć gwiazdek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Romans z trupem w tle

Świetna, trochę w stylu Chmielewskiej. Można się pośmiać. Umiejętność pakowania się w kłopoty przez główną bohaterkę jest godna podziwu. I te krasnale...

zgłoś błąd zgłoś błąd