Wszystkie imiona

Okładka książki Wszystkie imiona autorstwa José Saramago
Okładka książki Wszystkie imiona autorstwa José Saramago
José Saramago Wydawnictwo: Rebis Seria: Mistrzowie Literatury literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginału:
Todos os nomes
Data wydania:
2015-03-17
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375104264
Tłumacz:
Elżbieta Milewska
Bohater, pan Jose, urzędnik Archiwum Głównego Akt Stanu Cywilnego, za wszelką cenę stara się odnaleźć pewną kobietę. Choć nie ma żadnego konkretnego powodu, by jej szukać, coś pcha go do działania. Aby osiągnąć swój cel, ten uczciwy, z pozoru bezbarwny człowiek ucieka się do oszustwa, a nawet przestępstwa. Co każe mu to czynić? Odbywając z bohaterem absurdalną wędrówkę po korytarzach Archiwum, czytelnik niepostrzeżenie zagłębia się w labirynt własnego umysłu, by odnaleźć w nim to, czego wcale się nie spodziewa.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie imiona w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie imiona



831 784

Oceny książki Wszystkie imiona

Średnia ocen
7,3 / 10
487 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wszystkie imiona

avatar
34
7

Na półkach:

Subtelna ironia cudowny ciepły humor wspaniała książka nie ma sobie równych

Subtelna ironia cudowny ciepły humor wspaniała książka nie ma sobie równych

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
458
421

Na półkach:

Pozornie jest to książka o niczym, ale po głębszym zastanowieniu można tu dostrzec głębie.

Głównym motywem "Wszystkich imion" są życia innych, co widać z hobby zbierania danych o celebrytach przez pana Jose i jego późniejszej fascynacji nieznajomą kobietą. Pan Jose jest niezadowolony z własnego życia, poszukuje zatem ekscytacji w ciekawszych życiach właścicieli kart... i jak na ironię najciekawszy życiorys, jaki znajduje, to taki, który niczym się nie wyróżnia.

"Wszystkie imiona" interpretuję jako historię o społeczeństwie. W Archiwum i na Cmentarzu wszyscy ludzie, żywi i umarli, traktowani są zaledwie jako nic nieznaczące nazwiska, pozbawione wartości samej w sobie, co ilustrują niszczenie akt przez szczury i zabawy z numerami pasterza. W społeczeństwie Samarago większość ludzi niczym się od siebie nie różni, i tylko znajomość ich nazwisk chroni ich od zapomnienia. A mimo to nawet ta znajomość nie wystarczy, co dobrze ukazuje depresja nieznajomej kobiety i brak pomocy ze strony kogokolwiek z jej otoczenia.

Choć książka mi się podobała, uważam, że Saramago nie wykorzystał w pełni jej potencjału. Nieznajoma kobieta jest oczywiście symbolem, jednak z chęcią przeczytałbym jakieś pogłębienie jej historii, czy też skonfrontowanie wizerunku wykreowanego przez pana Jose z rzeczywistością.

Powieść przypominała mi trochę historie Franza Kafki z absurdalną fabułą, wymęczającą biurokracją i tajemniczą kobietą, której wnętrza jednak nigdy nie udaje się zgłębić.

Pozornie jest to książka o niczym, ale po głębszym zastanowieniu można tu dostrzec głębie.

Głównym motywem "Wszystkich imion" są życia innych, co widać z hobby zbierania danych o celebrytach przez pana Jose i jego późniejszej fascynacji nieznajomą kobietą. Pan Jose jest niezadowolony z własnego życia, poszukuje zatem ekscytacji w ciekawszych życiach właścicieli kart... i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
39

Na półkach:

Oceniam niżej niż pozostałe powieści Saramago, które czytałam, może dlatego, że czułam się nieco przytłoczona i zmęczona okolicznościami, w jakich toczy się cała akcja. Niemniej, sięgam i będę sięgać po kolejne książki autora, ze względu na niepowtarzalny styl i pisarski kunszt.

Oceniam niżej niż pozostałe powieści Saramago, które czytałam, może dlatego, że czułam się nieco przytłoczona i zmęczona okolicznościami, w jakich toczy się cała akcja. Niemniej, sięgam i będę sięgać po kolejne książki autora, ze względu na niepowtarzalny styl i pisarski kunszt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1430 użytkowników ma tytuł Wszystkie imiona na półkach głównych
  • 723
  • 697
  • 10
182 użytkowników ma tytuł Wszystkie imiona na półkach dodatkowych
  • 117
  • 25
  • 13
  • 10
  • 6
  • 6
  • 5

Inne książki autora

José Saramago
José Saramago
Laureat literackiej Nagrody Nobla z 1998 r. i najpopularniejszy na świecie prozaik portugalski, sławę zdobył dopiero w sześćdziesiątym roku życia swoją trzecią powieścią Baltazar i Blimunda, nagrodzoną prestiżową nagrodą portugalskiego PEN Clubu oraz Nagrodą Literacką Miasta Lizbona. Saramago połączył w swoich dziełach mity, historie swojego kraju oraz surrealistyczne wyobrażenia. W uzasadnieniu przyznania Nagrody Nobla napisano za dzieło, które przypowieściami, podtrzymywanymi przez wyobraźnię, współczucie i ironię, stale umożliwia pojmowanie iluzorycznej rzeczywistości. W 1991 Saramago opublikował powieść Ewangelia według Jezusa Chrystusa. Została ona skrytykowana jako bluźniercza przez Kościół katolicki. W konsekwencji sekretarz kulturalny rządzącej partii, Pedro Santana Lopes skreślił nazwisko Saramago z listy kandydatów do Europejskiej Nagrody Literackiej. Saramago z kolei protestując przeciwko tej decyzji przeniósł się wraz z żoną na kanaryjską wyspę Lanzarote, gdzie mieszkał aż do śmierci. Saramago pisał powieści, dramaty, opowiadania, wiersze, dzienniki i przewodniki. Jego druga powieść Manual de pintura e caligrafia pojawiła się w 1977, po długiej przerwie. Jej podstawowym tematem jest geneza artysty, malarza lub pisarza. W Viagem a Portugal (Podróż do Portugalii) Saramago poszukuje pomysłu "na Portugalię" w kilka lat po upadku dyktatury następców Salazara. Żeby dokładnie widzieć swój kraj, używa trzeciej osoby, pozwala mu to na obserwacje swoich własnych reakcji: Tutaj zmuszony jest do rozpoznania własnego niedostatku i przyznania się do niewiedzy, o cudach i wszystkim innym. Levantado do Chão, (Podniesiony z ziemi, 1980) to trzypokoleniowa saga o biednych ludziach, rozpoczynająca się od czasu pierwszej wojny światowej do daty portugalskiej Rewolucji Goździków – 25 kwietnia 1974 Historia ta prezentuje różne formy dialogu i monologu. Większą popularność na forum międzynarodowym José Saramago zdobył w 1980 powieścią Baltazar i Blimunda (Memorial do convento). Fabuła powieści rozgrywa się w 1. połowie XVIII wieku. Na podstawie tej powieści włoski kompozytor Azio Corghi stworzył operę Blimunda. O ano da morte de Ricardo Reis (Rok śmierci Ricarda Reisa),powieść wydaną w 1984 roku, autor poświęcił znakomitemu portugalskiemu poecie Fernando Pessoi, a Ricardo Reis był jednym z heteronimów Pessoi. W 1989 wydana została następna powieść pt. Historia oblężenia Lizbony (História do cerco de Lisboa). W 1997 ukazała się kolejna powieść Josè Saramago Wszystkie imiona (Todos os nomes). Książka ta przez wielu czytelników uznawana jest za jego najlepsze dzieło. Jest pełna prawd życiowych i humoru. W tym samym roku ukazała się również Ensaio sobre a cegueira (Miasto ślepców). To również powieść o totalitaryzmie, to absurd, ale ślepcy w powieści Saramago są alegorią ludzi, którzy nie potrafią dostrzegać tego co powinni widzieć. Styl Saramago charakteryzują długie zdania oraz niekonwencjonalna interpunkcja. Dialogi nie są wyszczególnione w tekście, stanowią integralną część akapitu – sprawia to wrażenie zapisanego ciągu myśli, gdyż w narracji praktycznie nie ma przystanków. Czytelnik niejednokrotnie gubi się w dialogach nie wiedząc, czy faktycznie zostały one wypowiedziane, czy są to tylko fragmenty myśli bohaterów. Wiele zdań ciągnie się przez całą stronę: w miejscu, gdzie inni autorzy postawiliby kropkę, Saramago konsekwentnie stawia przecinek. Mimo to czytelnik szybko przyzwyczaja się do tego stylu i rytmu narracji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wszystkie imiona przeczytali również

Baltazar i Blimunda José Saramago
Baltazar i Blimunda
José Saramago
Powieść w pełni ukazująca kunszt Saramago. W "Baltazarze i Blimundzie" czytelnik może dojrzeć wszystkie najlepsze cechy rozmaitych powieści Saramago - subtelny magiczny realizm, satyrę na społeczeństwo, rozgrzewające serce relacje między postaciami, i dobrze napisaną główną protagonistkę. Po przeczytaniu trzech jego późniejszych powieści mogę śmiało powiedzieć, że choć utrzymywał dobry poziom i zabłysnął w innych aspektach, to jednak nigdy nie udało mu się powtórzyć mistrzostwa powieści, która zdobyła mu Nagrodę Nobla. "Baltazar i Blimunda" są książką cudownie dziwaczną i absurdalną - sam opis fabuły jest już bardzo nietypowy (jednoręki weteran i czarownica pomagają księdzu zbudować maszynę latającą, żeby dostać się do nieba),a rozliczne przemyślenia postaci skaczą od niezwykle głębokich myśli po teorie o jednorękim Bogu. Saramago genialnie łączy komedię z dalej aktualnym komentarzem społecznym. Bardzo lubię postać Blimundy. Najlepsi protagoniści powieści autora to kobiety, a Blimunda jest spośród nich jedną z najciekawszych i najbardziej złożonych. Nie jest do końca silną postacią kobiecą w sensie walki (ale też nie o walkę chodzi w tej książce),ale jest bardzo zaradna, inteligentna i zdeterminowana, a jej relacja z Baltazarem jest urzekająca. Podsumowując - "Baltazara i Blimundę" zdecydowanie warto jest przeczytać. Jest to wciągająca, zabawna i poruszająca powieść, jedna z najlepszych z dorobku Saramago i do dziś dobrze się trzymająca.
Fox - awatar Fox
ocenił na95 miesięcy temu
Jaskinia filozofów José Carlos Somoza
Jaskinia filozofów
José Carlos Somoza
Somozę znam na ten moment jedynie z „Klucza do Otchłani”, ale wyrósł dla mnie błyskawicznie na bardzo ciekawego autora, co „Jaskinia Filozofów” tylko potwierdziła. Hiszpan nie tylko ma niezły warsztat, stałą stylistykę opierającą się o połączenie tajemnicy z przemocą, ale przede wszystkim do jego stałych zagrywek należą wymyślne koncepty na swoje historie. W tym przypadku przechodzi samego siebie, tworząc kryminał w Antycznej Grecji. Oprócz świetnego duetu Heraklesa Pontora (tropiciela tajemnic, czyli detektywa) oraz jego zleceniodawcy (filozofa z Akademii Platońskiej) – świetna dynamika między przeciwstawnymi temperamentami i poglądami, swoją drogą - tajemniczej śmierci młodego efeba z wspomnianej Akademii rozszarpanego przez wilki otrzymujemy Ateny dopiero co oderwane spod władzy Sparty. Mamy szeroki komentarz co do naiwności filozofów wierzących w cnotę, a niedostrzegających skali hedonizmu swoich podopiecznych oraz komentarz filozoficzny, przede wszystkim względem rzekomego świata idei. W pewnym sensie to jest to, co już doskonale znamy z „Klucza do Otchłani” - raz jeszcze będziemy obnażać czy rzeczywiste są prawidłowości, które dostrzegamy i raz jeszcze będziemy szukać klucza, tym razem do interpretacji „Jaskini Filozofów”. To co jest najlepsze, że książka, która czytamy, sama w sobie jest książką, którą z kolei tłumaczy w osobnej – czy aby na pewno? - opowieści pewien tłumacz, którego liczne przypisy pełne przemyśleń, jego własnej historii i podpowiedzi tworzą osobną historię. Metazabawy formą oraz szkatułkowa forma zrealizowane są wyśmienicie, budując nie tylko napięcie, ale i dodając całości kolorytu. „Tłumacz z przypisów” podrzuca czytelnikowi trop interpretacyjny w postaci 12 prac Heraklesa, ale czy ten jest właściwy czytelnik musi odpowiedzieć sobie, tym bardziej czy nasz tłumacz jest w ogóle wiarygodnym źródłem jakichkolwiek informacji. Dobry – choć podsuwający zbędne tropy - kryminał, obnażający prawdziwe oblicze wybitnie dionizyjskich Aten oraz wyśmienita zabawa formą, która trzyma w nieustannym napięciu. To jedna z tych książek, którymi można się delektować. Czy zło wynika z niewiedzy czy instynktu? Co jest prawdą, czy istnieje świat idei? Na to musicie odpowiedzieć sobie sami. W moim przypadku stanowisko autora, wyrażone dobitnie i z wielką śmiałością, pokrywa się z moim. Uważam głos Somozy za bardzo pożyteczny, podobnie jak i jego pióro, chociaż nie będę udawał - jeśli szukacie tylko filozofię, to Somoza rzuca tym "jakie są stanowiska" i jaki ma do nich stosunek, ale już nie rzuca zbyt ochoczo "jakie są argumenty". Polecam.
Wiwchan - awatar Wiwchan
ocenił na85 lat temu
Plugawy ptak nocy José Donoso
Plugawy ptak nocy
José Donoso
Posadowiona na pograniczu realizmu magicznego i surrealizmu powieść, wymaga od czytelnika uwagi i skupienia, by przy przekraczaniu owej granicy nie zatracić rozeznania w narracji i roli jej bohaterów. O ile Autor rozpoczyna legendą, to w kolejnych rozdziałach, których akcja rozgrywa się w Chile w latach 60-tych XX wieku, opisuje wydarzenia związane z miejscem i ludźmi, którzy mogą być potomkami osób z przedstawionej opowieści. Miejscem akcji jest opuszczony dom, niegdyś kontemplacji, a w czasie gdy rozgrywa się powieść, prowadzony przez zakonnice ośrodek, czy też przytułek dla starych kobiet, które mają tam swój świat, jakże inny od tego na zewnątrz, gdyż opuszczony i zaniedbany, jednak dla nich ważniejszy i bezpieczniejszy. Poprzez pryzmat świata zatrzymanego wewnątrz murów, jak i tego, związanego z życiem na zewnątrz, Autor ukazał istotę przemijania, przemiany ról życiowych i społecznych i odniesień, które dają preteks do podejmowania określonych działań i przybierania postaw, poprzez pryzmat których czujemy się bezpieczni. Nic nie jest tym, czym się wydaje, wszystko podlega zmianom, sługa może stać się kimś bardzo bogatym, zaś osoba piękna i dystyngowana zostać napiętnowana z tego właśnie powodu przez to, że różni się od oceniających. Zamknięta społeczność staruszek zastępują dziwolągi, postaci pokraczne z uwagi na różne deformacje fizyczne, to co brzydkie, staje się normą. `Nie wiadomo, czy zabieg ten nie posłużył Autorowi do skrytykowania stosunków społecznych i ustroju politycznego, to moje przypuszczenie. Brawa dla Pani tłumacz Zofii Chądzyńskiej, książka jest trudna i wymagająca, nie mniej z pewnością jej drobiazgowość pozwoliła wiernie przekazać zamysł Autora.
Marton - awatar Marton
ocenił na625 dni temu
Mazurek dla dwóch nieboszczyków Camilo José Cela
Mazurek dla dwóch nieboszczyków
Camilo José Cela
Autor ( 1916-2002 ),markiz Iria Flavia, jeden z najwybitniejszych hiszpańskich pisarzy XX w, laureat Nagrody Nobla z 1989 r. Twórca tzw. tremendyzmu, stylu charakteryzującego się drastycznym, makabrycznym i brutalnym przedstawianiem rzeczywistości. Rekomendowana książka to wydana w 1983 r. ostatnia powieść pisarza. Uważana za jedno z ważniejszych jego dzieł. To była laurka ! A teraz fakty ! Nie jest to literatura łatwa, miła i przyjemna. Od momentu jej wydania budziła, budzi i będzie budziła skrajne emocje. Napisana w formie i w stylu tylko dla jego miłośników albo dla desperatów !!! Panujący chaos i trudna narracja wymaga wzmożonego skupienia. Brutalny realizm, sprośne opisy i mocny język to " miłe " przerywniki. Z wyżej wymienionych powodów uważam, że każda osoba interesująca się literaturą, powinna książkę przeczytać !!! Oceniam na 10 gwiazdek, ale mógłbym dać też 1 gwiazdkę. Książka z tzw. " czarnej serii " PIW - go, ukazującej się od 1968 r. Była jedną z najpopularniejszych serii w Polsce prezentujących współczesną literaturę piękną. Kupowałem ją odkąd pamiętam, pierwszą książką, którą kupiłem ( zaraz po wysprzedaniu całej mojej biblioteczki młodzieżowej, czego do dzisiaj żałuję )była dwutomowa "Rozmowa w katedrze " M. Llosy. Takie rzeczy się pamięta !!! Dorobiłem się ponad dwóch półek, podwójnych rzędów tych książek. Od 2015 r. PIW wydaje ją pod nazwą 'Proza Światowa ".
ando - awatar ando
ocenił na103 dni temu
Panowie z dzielnicy Gonçalo M. Tavares
Panowie z dzielnicy
Gonçalo M. Tavares
Książka jest zbiorem nieco surrealistycznych humoresek z podtekstem egzystencjalnym. Które oprócz tego, że nas śmieszą, bawią i prowokują, skłaniają też do nieco poważniejszych refleksji na temat ludzkich postaw wobec różnych aspektów rzeczywistości. Portugalski pisarz sprytnie miesza różne konwencje, odwołuje się do utworów znanych twórców, co jest widoczne już w samych imionach i nazwiskach bohaterów. Tytułowi panowie z dzielnicy Valéry, Henri, Brecht, Juarroz, Kraus i Calvino – to bohaterowie bardzo ekscentryczni, a przez to intrygujący. Przypominają ludzi, których codziennie mijamy na ulicy, znamy z widzenia, czasem zwracamy uwagę na ich specyficzne obyczaje, ale zawsze jest to znajomość powierzchowna. Niewątpliwie wszyscy oni są na tyle realni, żebyśmy mogli uwierzyć w rzeczywiste istnienie takich osób, nie tylko gdzieś w gorącej Portugalii, ale także tutaj, gdzie obecnie żyjemy. Wszyscy oni mają jakieś dziwactwa, które warunkują ich postawy życiowe. Jeden jest niskiego wzrostu, więc skacze by dorównać innym. Podtekst w tej historii jest bardzo wyrazisty, bowiem osobników z kompleksem "małości" fizycznej, intelektualnej czy mentalnej spotykamy w życiu całe mnóstwo. Obserwujemy, jak "podskakują", czyli ich wysiłki mające udowodnić otoczeniu wielki potencjał, którym rzekomo dysponują. Niektórym udaje się pięknie dorosnąć i z rozmachem rozwinąć skrzydła. Większość pozostaje żałośnie miałka, budząc politowanie. Ale w niektórych drzemią ukryte bestie. Co wtedy, gdy owe bestie zostaną obudzone? Z kolei artysta, pan Valery żyje w przekonaniu, że ktoś go śledzi, a lekarstwem na każdy kłopot jest dla niego kawa i rysowanie. Wybitny myśliciel Henri jest natomiast typem kawiarnianego gaduły, jednym z tych, którzy zamęczają towarzystwo swoją gadaniną i narcystycznymi popisami nakręcanymi przez kolejne porcje absyntu, które w siebie wlewa. Jego świat wypełnia absynt. Inni bohaterowie prezentują kolejne dziwactwa jak np. gromadzenie i zamykanie pustki w szufladzie, ucieczkę w świat filozofii i literatury, czy nieustanne rozważania o Bogu. A mój ulubieniec pan Kraus bez żadnej żenady poddaje błyskotliwej krytyce świat polityki. Robi to tak uniwersalnie, że jego komentarze pasują do każdego państwa czy sytuacji, bez względu na lokalizację i kontekst historyczny. Opowiadania Tavaresa ujmują czytelnika prostotą, język narracji i dialogów jest nieskomplikowany i zrozumiały. Właśnie dzięki temu czytelnik bez trudu może podjąć grę z autorem i szukać przekazów ukrytych pod tymi śmiesznymi historyjkami o butach, trójkątach, absyncie, cennych pustych szufladach i książkach. Książka "Panowie z dzielnicy" będzie doskonałą lekturą dla miłośników literatury zaprawionej humorem, groteską i sarkazmem oraz dla tych, którzy w prozie oprócz rozrywki lubią także to, co nazywamy drugim dnem. Na koniec kilka słów od mojego ulubionego pana Krausa: 🔰 "..mikroskop to urządzenie wynalezione po to, aby rzeczy małe czynić wielkimi, natomiast politycy zostali wynalezieni po to, aby rzeczy wielkie czynić małymi...". 🔰"Polityk nie czyta książek, czyta najwyżej ich tytuły. Z ludźmi postępuje tak samo." 🔰"Kiedy polityk opowiada nam o niebie i wyciąga palec w górę, mówiąc: "Widzicie?", właśnie w tym momencie powinniśmy przyjrzeć się uważnie przedmiotom, które trzyma u siebie w piwnicy." I jeszcze coś o panu Juarroz: 🔰" Pan Jurraoz myślał o Bogu, który w przeciwieństwie do tego niepojawiającego się nigdy, pojawiałby się o każdej godzinie, każdego dnia, dzwoniąc do drzwi. Po głębokim rozważeniu tej hipotezy pan Jurraoz postanowił wyłączyć dzwonek." Przeczytane w ramach lipcowego wyzwania czytelniczego, akcja książki rozgrywa w ciepłym kraju, w Portugalii (2).
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na91 rok temu
Rzecz o mych smutnych dziwkach Gabriel García Márquez
Rzecz o mych smutnych dziwkach
Gabriel García Márquez
Wszyscy bez wyjątku pisarze iberoamerykańscy zaczynali swoją karierę literacką jako komuniści lub lewacy. Nie powinno to dziwić, bo tylko tacy mieli szansę na reklamę, tłumaczenia i milionowe nakłady we wszystkich krajach świata. W zamian mieli pełnić dla Sowietów rolę pożytecznych idiotów i tuby propagandowej socjalizmu. Jeśli byli jacyś lepsi, pozostali nieznani, bo nie tłumaczeni i reklamowani. Do teraz nic się nie zmieniło, wystarczy być stalinistką, podpisać Rezolucję popierającą wykonanie wyroku śmierci na księdzu katolickim (Józef Lelito),albo ogłosić się feministką, pomachać tęczową flagą, dreptając w pochodzie i wszędzie deklarować, że nie ma się nic wspólnego z Kościołem katolickim, i co? I Nobel. Nie przeszkadza fakt, że nie potrafi się składać zdań w coś sensownego, a książki ledwo odbijają się od grafomani, którą maskuje, szantażują czytelnika, stwierdzeniem, że nie pisze dla idiotów (sic!). W latach 70-tych była popularna seria prozy iberoamerykańskiej, dziesiątki książek, różnych autorów, których już nikt nie pamięta. Kilku pisarzy się przebiło i zdobyło uznanie: Llosa, Marquez, Cortazar, Fuentes. Część z nich po zdobyciu sławy zmieniła swoje poglądy polityczne, czemu trudno się dziwić, w końcu to ludzie inteligentni. To literatura inna niż europejska, ale wcale nie gorsza. Wiele tych książek przeczytałem z prawdziwą przyjemnością, jedne są lepsze, inne takie sobie, dlatego dla tych, które przeczytałem, zbiorcze 8 gwiazdek. Ta należy do jednych z lepszych. POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na83 miesiące temu
Ewangelia według Jezusa Chrystusa José Saramago
Ewangelia według Jezusa Chrystusa
José Saramago
To chyba jedna z najdłużej czytanych przeze mnie powieści i jedna z najtrudniejszych. Zmęczyła mnie ta lektura i w pewnym momencie myślałam, że już jej nie skończę... Ale nie żałuję... Bardzo chciałam to przeczytać i dobrnęłam do ostatniego zdania, a powodowała mną zarówno ciekawość jak i szacunek dla bohaterów i dla samego autora. Tak myślę, że aby nie polec na tej lekturze potrzeba trzech rzeczy: czasu, spokoju i otwartego umysłu. To było moje pierwsze spotkanie z autorem, Jego styl jest nieoczywisty; zdania są długie, nie znajdziemy dialogów, typowych opisów, podane słowo jest tutaj naprawdę specyficzne, dość trudno to określić... Treści jest bardzo dużo, osobiście często musiałam i chciałam zarazem przeczytać poszczególne fragmenty po kilka razy. Bo jest tam wszystko: mamy bardzo drobiazgowe opisy, dosłownie wizualizacje,gdzie autor musiał wykonać tytaniczna pracę żeby odtworzyć tamtejsze miejsca, sceny itp. mamy wplecione, ale w sposób bardzo naturalny, cytaty z Pisma Świętego, i na koniec mamy wewnętrzne a właściwie duchowe życie bohaterów... Ich rozetki, najbardziej skryte myśli, pragnienia... Jest też humor, ironia, "oczko" puszczone przez Saramago do czytelnika... Podobno to dość kontrowersyjna pozycja, ja się tego w niej nie doszukałam... Jestem chrześcijaninem, katolikiem, ale mnie nic w niej nie uraziło. Wręcz przeciwnie zbliżyło do Jezusa, ale też do Józefa. Wiadome mi było jak zaczęła się ta historia i jak się kończy. Co wydarzyło się pomiędzy opowiedziano tutaj trochę inaczej niż w Czterech Ewangeliach, ale czy gorzej, mniej prawdziwie? Ja odczuwam niedosyt, i to chyba dobry objaw😉
Monika K - awatar Monika K
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Wszystkie imiona

Więcej

Na życie bowiem, podobnie jak na obrazy, należy patrzeć z odległości czterech kroków.

Na życie bowiem, podobnie jak na obrazy, należy patrzeć z odległości czterech kroków.

José Saramago Wszystkie imiona Zobacz więcej

[...]nawiasem mówiąc, zawsze staramy się pokazywać innym tylko skórę, bo tak naprawdę sami nie wiemy, jacy jesteśmy pod spodem.

[...]nawiasem mówiąc, zawsze staramy się pokazywać innym tylko skórę, bo tak naprawdę sami nie wiemy, jacy jesteśmy pod spodem.

José Saramago Wszystkie imiona Zobacz więcej

W gruncie rzeczy jesteśmy świadomi tego, że prawdziwy sens znajdowania polega na szukaniu i że niekiedy trzeba przebyć długą drogę, by wreszcie odnaleźć to, co jest w zasięgu ręki.

W gruncie rzeczy jesteśmy świadomi tego, że prawdziwy sens znajdowania polega na szukaniu i że niekiedy trzeba przebyć długą drogę, by wresz...

Rozwiń
José Saramago Wszystkie imiona Zobacz więcej
Więcej