Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Misja Ivy

Tłumaczenie: Paweł Beręsewicz
Cykl: Misja Ivy (tom 1)
Wydawnictwo: Akapit Press
7,68 (246 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
34
9
45
8
63
7
53
6
27
5
17
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book of Ivy
data wydania
ISBN
9781622664658
liczba stron
304
język
polski
dodała
Caroline5555

Szesnastoletniej Ivy Westfall nikt nie pyta, czy syn prezydenta Lattimera to jej wymarzony kandydat na męża. Sprawa jest przesądzona. Zostanie żoną śmiertelnego wroga. To smutny los dla młodej dziewczyny, ale też trudno o lepszą okazję, by zadać tyranii morderczy cios.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akapit Press, 2015

źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 206

"Świat, w którym żyjemy jest nieludzki. My tylko próbujemy to zamaskować."

W mieście założonym przez grupkę niedobitków ocalałych z nuklearnej zagłady rody Littimerów i Westfallów toczą krwawą walkę o władzę. Ostatecznie Westfallowie zmuszeni są uznać swoją porażkę. Ani przez chwilę nie przestają czekać na dzień, kiedy karta się odwróci. Pięćdziesiąt lat po tamtych wydarzeniach w mieście twardą ręką rządzi prezydent Littimer. Wymuszoną zgodę między stronnicami zapewnia przemyślny system dobierania małżeństw. Córki byłych pokonanych wydawane są za chłopców z rodzin zwycięzców. Szesnastoletnia Ivy Westfall nikt nie pyta, czy syn prezydenta Littimera to jej wymarzony kandydat na męża. Sprawa jest przesądzona. Zostanie żoną śmiertelnego wroga. To smutny los dla młodej dziewczyny, ale też trudno o lepszą okazję, by zadać tyranii śmiertelny cios...

Przyznajcie szczerze, słyszeliście kiedyś o tej książce? Bo ja nie i gdyby nie uprzejmość wydawnictwa, pewnie nigdy bym jej nie przeczytała. Ale mam szczęście, że jednak miałam możliwość zapoznać się z nią! W życiu nie spodziewałabym się, że tak bardzo mi się spodoba. Opis wydaje się już wystarczająco interesujący. Niby zwykła powieść dystopijna, jedna z wielu. Nie wiem, czy to styl autora albo fabuła... może bohaterowie sprawili, że jest to jak najbardziej unikatowa pozycja. I jak najbardziej oryginalna, no bo historii w której główni są zmuszeni do małżeństw z osobami, które poznają dopiero w dniu ślubu!? Tego chyba jeszcze nie było.

"Życie ma jednak chore poczucie humoru. Bo niby czemu tak boli, kiedy spełnia się to, czego tak bardzo się chciało."

Bohaterowie tej pozycji byli dosyć nietypowi. Nie powiem, żebym się z nimi jakoś wyjątkowo zżyła, bo tak nie było, ale przypadli mi do gustu. Główna bohaterka, Ivi, z której perspektywy prowadzona jest narracja, to dosyć zaradna dziewczyna. Nienawidzi władzy, nienawidzi tego jak podzielone jest społeczeństwo, a co najważniejsze nienawidzi zmuszania ludzi do małżeństw z obcymi ludźmi. Sama padła ofiarą tego zwyczaju, dlatego wraz ze swoją rodziną, usiłuje to zmienić. Odważna, uparta, ma dobre serce, ogółem przyzwoita z niej dziewczyna. Ale czasami już mnie tak denerwowała tym, że chyba nie wie kiedy się zamknąć i nie powiedzieć za dużo (to w sumie trochę tak jak ja ^^) . Mimo to, lubiłam ją i bardzo, bardzo podziwiam za to co zrobiła na końcu... Tak jak wspominałam wcześniej strasznie podoba mi się wątek zawierania tych małżeństw, pewnie dlatego że ogólnie lubię takie klimaty coś ala Rywalki. Niby źle, że nie poznajemy swoich kandydatów wcześniej ale to dla innych dziewczyn może być szansą na lepsze życie. Może to być nasz wymarzony książę z bajki, ale można też natrafić na tyrana. Tacy też się zdarzają. Na szczęście naszej bohaterce nie trafiło się tak źle... Ahh.. Bishop, poza tym, że ma moim zdaniem beznadziejne imię, jest wspaniały! Co tu dużo mówić, przystojniak w książce musi być! Nie ukrywam, że polubiłam go od pierwszego momentu, kiedy się pojawił i jest on oczywiście moim ulubionym bohaterem....

"Na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Ale o tym, kim będziemy, decydujemy my i tylko my."

Dodatkowo książkę czyta się niesamowicie szybko. Jeden wieczór Wam spokojnie wystarczy. Styl autora jest również przyjemny, co tylko temu sprzyja. Na początku zastanawiałam się co może oznaczać okładka książki, no bo suknia i nóż? Ale spokojnie, wszystko się wyjaśni podczas czytania.

Podsumowując: Dlaczego wydawnictwa muszą mi to robić!? Wypuszczają tak świetną książkę, a potem nie zamierzają wydać kontynuacji... No nic, postaram się przeczytać ją w oryginale. W każdym razie, bardzo polecam "Misję Ivi", gdyż to lekka i przyjemna młodzieżówka, która na pewno Wam się spodoba (tzn. mam taką nadzieję!).

cynamonkatiebooks.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kocham Rzym

Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, jestem oczarowana. Choć przyznam, że tym razem wciągnęłam się dopiero w połowie książki i dopiero wtedy poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd