Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Utrata

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Zatraceni (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,99 (2611 ocen i 407 opinii) Zobacz oceny
10
644
9
483
8
595
7
435
6
218
5
122
4
46
3
38
2
19
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ruin
data wydania
ISBN
9788372294531
liczba stron
304
język
polski
dodała
_Agnes_

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce. Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko,...

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 515
Kinga_recenzuje | 2016-09-12
Przeczytana: 12 września 2016

Książka wywołała we mnie istną burzę sprzecznych emocji. Bywały takie momenty kiedy śmiałam się i płakałam jednocześnie. Po prostu cudo.

.

Pamiętam, że odkąd ta książka została wydana, naczytałam się o niej samych dobrych opinii. Wiele osób bardzo ją chwaliło, mówiło o tym, jak wiele emocji potrafi wywołać. Szczerze? Nie bardzo w to wierzyłam. Jestem raczej typem osoby, która rzadko kiedy znajduje się w stanie burzy emocjonalnej, więc nie spodziewałam się czegoś takiego.

Czytając prolog czułam niepokój i spodziewałam się, że coś w tej historii pójdzie nie tak, starałam się przygotować na to, co się stanie. Na próżno. Autorka zafundowała mi przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem. I wiecie co? Chcę więcej.

Historia wciąga i nie pozwala się wyrwać już od pierwszych stron. Czytelnik z zapartym tchem śledzi dalsze losy bohaterów, czekając na to, co się wydarzy. "Powie, czy nie powie?", "Dowie się, czy nie?" - to tylko mała część z wszystkich pytań, jakie przychodziły mi do głowy. Te wszystkie emocje, jakie mi towarzyszyły, były tak sprzeczne, że do tej pory nie wiem, czy przez większość czasu byłam uśmiechnięta, czy zbierało mi się na płacz.

Historia przedstawiona w tym tomie może i nie jest jakaś oryginalna, ale naprawdę potrafi zaskoczyć. Z każdą kolejną chwilą oczekiwałam, że coś zaraz się stanie, a ja będę wściekła na autorkę za napisanie czegoś takiego. Przyznam, że nie jeden raz musiałam na chwilę odejść od książki i przejść się po domu, żeby ochłonąć. Dawno nie czułam czegoś takiego. Po prostu cudo i rewelacja <3

Bywały takie momenty, kiedy próbowałam przewidzieć co się stanie, wydawało mi się, że wiem, co zaraz nastąpi, a tu BUM! I wszystko potoczyło się całkiem inaczej niż się spodziewałam. A najlepsze jest to, że przez całą książkę czułam niepokój, a właściwie wyczekiwałam tego momentu kiedy wszystko się zawali. Zaskoczenie było ogromne, za co mam zamiar wielbić autorkę.

Relacja głównych bohaterów może i rozkręciła się zbyt szybko, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Taka słodko-gorzka mieszanka, czyi coś, czego szukałam. Jeśli jest coś, czego żałuję po zakończeniu lektury, to tylko to, że tak szybko się ona zakończyła. Nie pogardziłabym dodatkową setką stron, albo coś...

Co do bohaterów podocznych - mimo, że ich opisy nie były jakoś bardziej rozwinięte, potrafiłam ich sobie wyobrazić tak, jakby stali przede mną. I wiecie co? Chyba się zakochałam. Naprawdę! Wręcz pokochałam Gabe'a, czyli przyjaciela głównej bohaterki. Nie spodziewałam się, że ten facet tak bardzo skradnie moje serce. Jest w nim coś takiego, co sprawiało, że kiedy tylko się pojawiał - szczerzyłam się jak głupia. Coś czuję, że moja lista książkowych-mężów zyskała dodatkową osobę.

Styl pani Van Dyken bardzo mi się spodobał i jestem pewna, że sięgnę po kolejne tomy, które już czekają na mojej półce, a jeśli nadarzy się okazja - przeczytam również jej inne książki. Ostatnio potrzebowałam czegoś, co mną wstrząśnie i pomoże pozbyć się lenia książkowego, i mam wrażenie, że właśnie to znalazłam.

Recenzja zapewne jest bardzo chaotyczna, jednak tak bardzo mnie nosi, że nie wiem co miałabym o tej książce napisać, więc spróbuję podsumować;

Historia pokazana w "Utracie" była bardzo dobra, nawet pomimo swojej schematyczności. Z reguły powtarzalne wątki mnie irytują, ale tutaj nawet przez chwilę nie byłam zła, ani nie odczuwałam jakiegokolwiek niezadowolenia.

Bohaterowie byli tacy, że właściwie pokochałam ich wszystkich. Co prawda pani Van Dyken mogłaby dorzucić nieco więcej opisów, ale w ogóle nie przeszkadzała mi ich znikoma ilość. Było dobrze.

Zakończenie? Zupełnie inne od tego, którego się spodziewałam. Zupełnie nie wiedziałam, czy powinnam śmiać się, czy płakać, w efekcie czego padło na histeryczny śmiech i łzy. Autorka spoiła wszystko w idealną całość, dzięki czemu człowiek ma ochotę na więcej i więcej. Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejne jej książki. GORĄCO POLECAM!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
J jak jastrząb

Oswajanie jastrzębia do właściwie tylko jeden z wątków – pozostałe dwa to historia układania ptaka przez White'a [autora The Goshawk] oraz próba przep...

zgłoś błąd zgłoś błąd