Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bramy raju

Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Cykl: Rodzina Casteel (tom 4)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,43 (402 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
48
9
46
8
100
7
104
6
71
5
19
4
6
3
5
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gates of Paradise
data wydania
ISBN
9788379611560
liczba stron
504
słowa kluczowe
Małgorzata Fabianowska
język
polski
dodał
SilentAqua

Przez trzy tomy sagi rodu Casteelów śledziliśmy trudne, tragiczne życie Heaven Leigh. Kiedy wydaje się, że w końcu, mimo przeciwności losu, Heaven – wyzwolona od demonicznych wpływów swoich dwóch ojców – ma szansę osiągnąć stabilizację u boku Logana, oboje małżonkowie giną w wypadku samochodowym. Jej osierocona córka, Annie Casteel Stonewall, musi zmierzyć się z dramatycznym dziedzictwem matki...

Przez trzy tomy sagi rodu Casteelów śledziliśmy trudne, tragiczne życie Heaven Leigh. Kiedy wydaje się, że w końcu, mimo przeciwności losu, Heaven – wyzwolona od demonicznych wpływów swoich dwóch ojców – ma szansę osiągnąć stabilizację u boku Logana, oboje małżonkowie giną w wypadku samochodowym. Jej osierocona córka, Annie Casteel Stonewall, musi zmierzyć się z dramatycznym dziedzictwem matki i podjąć wyzwanie losu. Czy będzie ono równie trudne? Tak się wydaje. Annie, zdominowana przez Tony’ego Tatterotona, tęskni za rodziną ze strony matki, a zwłaszcza za swoim przyrodnim bratem Lukiem, z którym łączy ją szczególnie silna więź. Kiedy – jak niegdyś jej matka – odkrywa tajemniczy domek, ukryty za ogrodowym labiryntem, przeszłość zaczyna ją osaczać. Czy jej uczucie do Luke’a Casteela juniora zdoła przezwyciężyć odwieczną klątwę rodu Casteelów… czy zdoła przemóc zdradę, intrygę, mroczną tajemnicę?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2764
FannyBrawne | 2016-05-10
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Właśnie skończyłam czwartą część serii o rodzinie Casteel. Po tej burzy emocji, którą zaserwowała mi autorka w poprzednich tomach, byłam bardzo ciekawa, ale też zaniepokojona, co tym razem szykuje dla swoich bohaterów. I pozytywnie się zaskoczyłam. Po pierwsze - w tej książce było o wiele mniej patologii niż w pozostałych tomach. Po drugie - Annie polubiłam o wiele bardziej od Heaven. Po trzecie - wątek miłosny w tej książce mnie zauroczył.

Annie Stonewell, córka Heaven, prowadzi szczęśliwe, beztroskie życie w Winnerow. Nie brak jej pieniędzy, jest uwielbiana i rozpieszczana przez rodziców, bardzo kocha swojego wujka Drak'a, ale szczególna więź łączy ją z przyrodnim bratem Luk'em, synem Logana Stonewella i Fanny, ciotki Annie. W głębi serca Annie wie, że jej uczucie do Luk'a to nie jest miłość siostrzana. Dziewczyna nic nie wie, o koszmarze, jaki przeżyła jej matka w Farthingale Manor, nie zdaje sobie też sprawy, że jest córką Troya Tatterona(podobnie jak Logan). Wszystko zmienia wypadek samochodowy. Jej rodzice giną, a Annie zostaje kaleką. Wbrew woli ciotki Fanny, opiekę nad nią przejmuje Tony Tatterton. Początkowo Annie jest nim zachwycona i nie rozumie, dlaczego Heaven zerwała z nim kontakty. Jednak wkrótce uświadamia sobie, że atmosfera w Farthy jest daleka od normalności. Nikt jednak poza nią tego nie zauważa. Drake jest zachwycony Tonym i jego fabryką, a od Luk'a nie ma żadnych wiadomości.

W pierwszych trzech częściach(zwłaszcza drugiej i trzeciej) było tyle patologicznych zachowań i chorych sytuacji, że najchętniej widziałabym bohaterów u psychiatry. Myślicie, że w ,,Bramach Raju" tego nie ma? Jest, jakże mogłoby nie być, ale jest to podane w bardziej strawnej dla mnie formie. Oczywiście, mamy szaleństwo Tony'ego, ale jakiś czarny charakter musi być, poza tym Andrew opisała to tak, że naprawdę uwierzyłam w jego obłęd i z niecierpliwością oczekiwałam, co wydarzy się dalej. Reszta bohaterów jest w miarę normalna, nawet polubiłam dwie postacie, które w poprzednich częściach były dla mnie nie do zniesienia - Fanny i Troya(wkurzyło mnie tylko robienie z Drak'a za wszelką cenę czarnego charakteru). Ona naprawdę się zmieniła, zrozumiała swoje błędy i postanowiła za nie odpokutować. Natomiast on pogodził się z przeszłością i wolę widzieć go jako ojca walczącego o uczucia córki, niż smętnego kochanka.

Zresztą, nawet romans Heaven z Troyem opisany w tej części był dla mnie bardziej do przyjęcia. Spodobały mi się słowa Troya o tym, że jedyną winą bohaterów tego dramatu było to, że za wszelką cenę próbowali zdobyć miłość. Podobno za miłość warto zapłacić każdą cenę. Jednakże często nie dostrzegamy miłości, którą mamy obok siebie, a szukamy tej, która staje się bardziej marzeniem, niż częścią życia. I to według mnie tyczyło się Heaven. Dziewczyna zamiast cieszyć się życiem u boku Logana, wciąż rozpamiętywała Troya, z którym jednak nie potrafiła ułożyć sobie życia, gdyż ten niby jej pragnął, a jednak ją odpychał. Zastanawiam się, czy małżeństwo Heaven było szczęśliwe. Raczej tak, ale myślę, że gdyby odcięła się całkowicie od przeszłości i wyjaśniła sobie wszystko z Loganem, na ich miłość nie padłby żaden cień, mogliby żyć bez lęków i niepewności.

Obawiałam się przedstawienia miłości do przyrodniego brata. Dobra, od początku wiedziałam, że Luke i Annie tak naprawdę nie są spokrewnieni, ale uważam, że taka sytuacja jest nierealna - wychowywali się jako rodzeństwo, a nie patrzyli na siebie w ten sposób i zakochali się w sobie. Ale dobrze, przyjmijmy, że to było przeznaczenie, aby te rodziny się połączyły. Jednak mimo to wątek tej miłości mnie zachwycił. Był taki piękny i romantyczny. To było coś innego niż ten cały mrok i zło bijące z kart tej książki. Czułość, delikatność, troska o siebie. Podobało mi się, że autorka nie przesadzała z erotyzmem, skupiła się na duchowej więzi między Annie a jej ukochanym. Nie mam nic przeciwko wplataniu erotyzmu do fabuły, jeśli nie jest to wulgarne, ale w poprzednich częściach irytowało mnie, że Heaven jest przedstawiana jako niewinna biała lilia, mimo że 60% jej rozmyślań dotyczyło spraw seksualnych, a miłość była sprowadzana do zaspokajania pożądania. Tutaj jest inaczej, mimo że przez większość fabuły Annie i Luke są rozdzieleni, doskonale czułam ich miłość i byłam nią wręcz wzruszona. Sama Annie jest bardzo sympatyczną postacią, mądrą, wrażliwą dziewczyną, a jej tęsknota za zmarłymi rodzicami bardzo mnie poruszyła.

Największy minus powieści? To, że znamy rozwiązanie większości zagadek. Jeśli ktoś czytał pierwsze trzy tomy, to podczas lektury ,,Bram Raju" będzie już wiedział, że Luke nie jest bratem Annie i jaka była przeszłość Tony'ego. W pewnym sensie to było pozytywne - wątpię, żebym mogła dać się porwać magii miłości Annie i Luk'a, gdybym myślała, że są spokrewnieni. Niemniej, to trochę denerwujące, czekać aby bohaterowie dowiedzieli się tego, co my wiemy od początku powieści.

Ta część ma wiele negatywnych opinii, a mnie ona naprawdę urzekła i porwała. Wiele rzeczy mnie wkurza w twórczości Virginii Andrews, ale uważam, że jej styl pisania jest niesamowity. Jeszcze tylko ,,W matni marzeń" i trzeba będzie się pożegnać z Casteelami i Tattertonami...

,,Jeśli miłość jest magią, możemy równie dobrze zostać przeklęci, jak i błogosławieni."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapach suszy

Nie, nie i jeszcze raz nie. Jeśli jeszcze nie przeczytałe(a)ś tej książki, to uciekaj najdalej jak możesz. Źli biznesmani, pedofilscy księża, sprzedaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd