Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okruchy dnia

Tłumaczenie: Jan Rybicki
Wydawnictwo: Albatros
7,25 (740 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
85
8
161
7
260
6
116
5
43
4
11
3
10
2
0
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Remains of the Day
ISBN
9788373596870
liczba stron
306
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Uhonorowana Bookerem trzecia powieść Ishiguro. Ogromny rozgłos przyniosła jej ekranizacja z Anthonym Hopkinsem, wyróżniona 8 nominacjami do Oscara. Narratorem książki jest Stevens, angielski kamerdyner, który wierność wobec pracodawcy i wypełnianie obowiązków stawia ponad wszystko. Swoje dotychczasowe życie w całości podporządkował służbie u lorda Darlingtona. Po śmierci chlebodawcy nadal...

Uhonorowana Bookerem trzecia powieść Ishiguro. Ogromny rozgłos przyniosła jej ekranizacja z Anthonym Hopkinsem, wyróżniona 8 nominacjami do Oscara. Narratorem książki jest Stevens, angielski kamerdyner, który wierność wobec pracodawcy i wypełnianie obowiązków stawia ponad wszystko. Swoje dotychczasowe życie w całości podporządkował służbie u lorda Darlingtona. Po śmierci chlebodawcy nadal prowadzi jego dom. Podczas krótkiego urlopu wyrusza samochodem do Kornwalii, by namówić do powrotu dawną gospodynię - pannę Kenton. Rozpamiętuje minione lata. Proces analizy jest bolesny i przypomina budzenie się z długiego snu. Drobiazgowy Stevens odkrywa, że cała jego egzystencja była w istocie jedynie namiastką prawdziwego życia, że bezpowrotnie utracił szansę na osobiste szczęście

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2008

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2711)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 460
wiech | 2016-09-16
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2016

Okruchy dnia… Okruchy wspomnień.

Jak łatwo można zastąpić prawdziwe życie pracą i nawet tego nie zauważyć. Książka może być przestrogą dla tych, którzy pracę stawiają ponad wszystko. By opamiętanie nie przyszło za późno.
Stara angielska posiadłość, angielski klimat, angielski styl. I sztywny angielski kamerdyner. Dystyngowany, o nienagannych manierach. Irytująco powściągliwy w wyrażaniu emocji.
Lojalnie służy swojemu panu. Bez reszty poświęca się pracy. To ona jest sensem jego życia. Innego życia nie zna. Nie dba o własne potrzeby, o własne szczęście.
U schyłku życia dostaje urlop. Odbywa sentymentalną podróż. Także podróż do swojego wnętrza, do wspomnień. Rozmyśla nad tym, co bezpowrotnie stracił. Szansę na szczęście. A przecież mógł żyć inaczej. Za późno. Życie przeszło obok.

Wspaniały klimat, wykwintny styl. Piękna książka. Do powolnego czytania, delektowania się.

książek: 312
PMat | 2013-04-05
Na półkach: Fiction, Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2013

Bardzo stylowa, elegancka powieść, zasłużenie nagrodzona Bookerem, dla mnie osobiście pozostająca jednak w cieniu doskonałej ekranizacji.
Jest to przede wszystkim studium psychologiczne człowieka, którego życiowym celem stało się służenie swojemu chlebodawcy. Szczęście, którego źródłem powinno być życie osobiste, u angielskiego kamerdynera zastępuje satysfakcja z doskonałego wypełniania swoich obowiązków oraz świadomość obracania się w „samym centrum spraw tego świata” (jego pracodawca jest wpływowym lordem, angażującym się mocno w okresie międzywojennym w politykę brytyjskiego imperium).
Stevens jest doskonałym przykładem tak podziwianego przez siebie, a zaobserwowanego u Anglików „okiełznania uczuć”. Obserwujemy go w ciągu kilkudniowej podróży, jaką odbywa w jesieni życia, jednak początkowy dystans, jaki mamy do tej intrygującej postaci nie maleje wraz z zbliżaniem się do celu wyprawy. Nieludzka wręcz powściągliwość głównego bohatera i zarazem narratora jest momentami tak...

książek: 5091
Mako | 2015-09-28
Przeczytana: 27 września 2015

Genialna książka. Wspaniałe prowadzenie narracji z perspektywy angielskiego kamerdynera, ograniczonego pojmowaniem swojej roli, pozbawionego kontaktu ze swoimi emocjami. Już sam prolog to mistrzostwo, gdzie z pozornie nudnej i niewiele wnoszącej ekspozycji, otrzymujemy postać bohatera z krwi i kości, prawdziwego człowieka, ze wszystkimi zaletami i ułomnościami. Język narratora, jego wybory, zachowania i dialogi: wszystko zostało idealnie wymierzone i odmalowane. Podczas kilkudniowej wycieczki samochodowej, Stevens wraca pamięcią do kilku wydarzeń z przeszłości. Powracają one pod wpływem drobnych incydentów w trakcie podróży. Wszystko zdaje się być pozornie nieistotne, przywołane okruchy pamięci, jednak nic tu nie zostało pozbawione znaczenia. Każda scena, każde zdanie tworzą postać po części komiczną, ale i po części tragiczną.
Chociaż film, który powstał na podstawie tej książki, oglądałam wiele lat temu, nie potrafiłam nie widzieć Anthony'ego Hopkinsa w genialnie zagranej roli...

książek: 1765
macierzanka | 2011-11-24
Przeczytana: 18 listopada 2011

Z pełnym zadowoleniem bibliofila-snoba mogę powiedzieć, że dla mnie ta powieść jest inna niż wszystkie, które do tej pory przeczytałam. To prawdziwa indywidualistka, z bardzo wyraźnym angielskim klimatem. Za sprawą sposobu narracji głównego bohatera jest oszczędna i zaryzykowałabym określenie dystyngowana, co czasem wywołuje śmieszność. Poza tym jest niezwykle rytmiczna. W trakcie czytania byłam pod wrażeniem jednostajnego rytmu, który nieodparcie przywodził mi na myśl metronom. Myślę, że ten zabieg był możliwy, ponieważ warstwa emocjonalna całej historii rozgrywa się za zasłoną angielskiej powściągliwości, czyli niezwykłego opanowania, dystansu, prawdziwej wręcz chirurgicznej ostrożności w wyrażaniu uczuć.

Główny bohater Stevens jest kamerdynerem w klasycznym angielskim majątku, który całe swoje życie podporządkowuje pracy. Stevens w sposób chłodny, ale jednak pełen zaangażowania dąży do stworzenia i utrzymania perfekcyjnej machiny służby działającej bez zarzutu, która...

książek: 2568
Aurora92 | 2016-03-06
Przeczytana: 06 marca 2016

Powieść na wskroś angielska - naprawdę bardzo trudno uwierzyć, że napisał ją Japończyk!

Głównym bohaterem "Okruchów dnia" jest kamerdyner Stevens, którego życiowym celem stało się służenie swojemu chlebodawcy. Na powieść składają się wspomnienia Stevensa, 'okruchy dnia', które rozpamiętuje on podczas podróży, a także kilka wydarzeń z samej podróży.

Mimo że powieść rewelacyjnie przedstawia pracę brytyjskiego kamerdynera, wszelkie związane z nią trudności oraz logistykę, za jaką trzeba wszystko planować tak, aby się nie posypało, przez cały czas zastanawiało mnie, gdzie czas na jakiekolwiek życie osobiste?

Stevens stara się godnie służyć swojemu pracodawcy, nie kwestionować jego opinii i poglądów. Raziła mnie też jego nadzwyczajna powściągliwość uczuć, miejscami przechodząca (moim zdaniem) wręcz w chłód i obojętność - względem panny Kenton czy śmierci własnego ojca. Bo przecież powodzenie spraw ważnych dla losów świata i nienaganna posługa są ważniejsze. Niestety wiele lat później...

książek: 628
Alkestis | 2015-03-30
Na półkach: 2015, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 28 marca 2015

Kazuo Ishiguro, przy pomocy Stevensa, zabrał mnie w podróż. I to niejedną. Wyprawa głównego bohatera "Okruchów dnia" przez "najpiękniejsze zakątki Anglii na południowy zachód, aż po West Country" jest jedynie tłem dla innej, odbywanej przez niego podroży – tym razem sentymentalnej.

Stevens wspomina dni swojej świetności, gdy pracował jako Kamerdyner Lorda Darlingtona. I celowo piszę tutaj z dużej litery, bo dla Stevensa praca Kamerdynera była swego rodzaju powołaniem.
Zgłębiając karty powieści, czułam podziw dla opanowania i poświęcenia, z jakim wykonuje swoje obowiązki. Potem dotarło do mnie, że jego poświęcenie się pracy, w myśl dążenia do wykreowanego w jego głowie ideału, przybiera postać graniczącą z absurdem.
Dawno żaden bohater książki nie wzbudził we mnie tylu emocji, co główny bohater "Okruchów dnia". Już na początku trudno byłoby mi go opisać jako postać sympatyczną; w trakcie czytania to uczucie tylko się pogłębiało. I tak oto przeszłam od podziwu, przez irytację, po...

książek: 1351
pijana_z_niemocy | 2014-03-05
Przeczytana: 04 marca 2014

Zaskoczyła mnie ta książka. I to dwukrotnie, ale od początku.
Czytając tworzylam sobie w głowie recenzje i miała się ona zacząć tak: dobrze napisane, ciekawie użyta retrospekcja, na tym koniec plusów.
Jednak w miarę czytania powieść wciagala mnie co raz bardziej. Zwyczajne przygody starego kamerdynera, jego wspomnienia, a przede wszystkim sposób w jaki opowiadał, sprawiły że książkę mimo obaw przeczytałam szybko i szczerze mi się spodobała. Historia jest świetnie skonstruowana, dawka historii, mimo mojej awersji do owej nauki, naprawdę nie przeszkadzała, wspomnienia w sposób spójny łączyły się z teraźniejszością. Język jakim Pan Stevens opowiada, wprost uwielbiam.
Tu kończę peany na temat powieści. Czytając nie można nie zauważyć w tym wszystkim życiowej przestrogi. Otóż, Pan Stevens zmarnował sobie życie. I zrobił to z całkowitą świadomością. Jego postępowanie, jego przemyślenia, dobitnie o tym świadczą. Pan Stevens uważał bycie idealnym kamerdynerem za najważniejsze...

książek: 291
Hana | 2016-10-10
Przeczytana: 09 października 2016

Kamerdyner idealny,prawdziwy,godny,dystyngowany,doświadczony,pracujący w Prawdziwym domu,Darington Hall,trafia do nowego pracodawcy – bogatego Amerykanina.Zgroza.On, Wielki Kamerdyner,oaza spokoju i kompetencji, ucieleśnienie dyskrecji,stawia czoło Amerykaninowi.Tłumaczy sobie zachowanie chlebodawcy,jest lojalny,ale Amerykanin jest niemożliwy i Kamerdyner często zamiera w bezruchu skonsternowany.Stevens jest jednocześnie jakby upośledzony społecznie,uczy się z radia żartować.Jego rozmowy z ludźmi są napuszone i sztywne.Ten tydzień urlopu,co go dostał, przeznacza na wspominanie czasów świetności Domu a jednocześnie zapiera się swojego dawnego chlebodawcy,u którego służył 35 lat,a którego opinia publiczna linczuje za współpracę z Niemcami i antysemityzm.Wstydzi się?Stevens czytuje romanse ucząc się z nich poprawnej angielszczyzny,ale podejrzewam,że wypełniają one lukę w jego bezbarwnym i nudnym życiu.Stevens ustawia mur między sobą a swoim skrzętnie zepchniętym na dno uczuciem do...

książek: 200
Bianka | 2016-09-27
Przeczytana: wrzesień 2016

Zanim cokolwiek napiszę na temat tejże lektury, muszę stwierdzić, że właśnie odkryłam niewątpliwą zaletę audiobooków, polegającą na tym, że można się nie zamartwiać faktem braku chwili na czytanie, nie spieszyć się zbytnio, wyszarpując wolne okruchy dnia, pomiędzy codziennymi obowiązkami. Rozwijać tej myśli nie zamierzam. Byłoby to z pewnych względów zwyczajnie nie na miejscu. Niewątpliwą wadą tejże sytuacji są jednak znaczące koszta tych zmian. Będzie więc zupełnie zrozumiałe, że jako beneficjentka pewnych niewątpliwych przyjemności, będę musiała ze względów finansowych, niestety mocno je ograniczyć. Po cichu liczę jednak na to, że życzliwe mi osoby, podpowiedzą mi uprzejmie i doradzą w kwestii ograniczenia kosztów, zanim przyjdzie mi do reszty się zrujnować.
Pozostaję z szacunkiem

Pozostaję też pod niewątpliwym wpływem niesłychanie obowiązkowego, angielskiego kamerdynera Stevensa, którego opowieść wprawiła mnie w stan zupełnie niezwykły, jakbym się w jakiś tajemniczy zupełnie...

książek: 662
Katarzyna Bartnicka | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 21 lutego 2016

Jest to zwykła i jednocześnie niezwykła powieść. Zwykła ponieważ mamy tu opowieść pewnego jegomościa o zupełnie zwyczajnej wyprawie. Niezwykła, ponieważ główny bohater Stevens snując opowieść o sobie stawia nas przed dylematem: jest to opowieść o człowieku, który był kamerdynerem czy też o kamerdynerze, który był człowiekiem?
Są ludzie, którzy potrafią mówić bardzo dużo by za barierą słów ukryć, to co mają istotne do powiedzenia, Stevens za swoją pracą ukrywał wszystko. Każda emocja czy przeżycie przegrywała w obliczu konieczności spełnienia obowiązku. Może nie znajdziemy w tej powieści jakiś spektakularnych wydarzeń, które powodują, że krew szybciej zaczyna krążyć, bo autor podobnie jak jego bohater przybliża nam losy Stevena nostalgicznie, a jednocześnie z dużym dystansem, ale gdzieś tam odkrywa nam się jakiś smutek i refleksja za czymś ulotnym, nieuchwytnym i już nie do powtórzenia.

zobacz kolejne z 2701 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
10 współczesnych pisarzy-scenarzystów

Przenoszenie literackich dzieł na ekrany ma niemal tak długą tradycję jak samo kino. Równie stary związek łączy pisarzy z zawodem scenarzysty. Niemal od początku autorzy książek pracowali w przemyśle filmowym. Przedstawiamy 10 współcześnie żyjących pisarzy, którzy przynajmniej raz współpracowali przy pisaniu scenariusza filmowego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd