Diaspora

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,52 (186 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
37
8
42
7
40
6
19
5
9
4
4
3
7
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diaspora
data wydania
ISBN
9788374805285
liczba stron
304
słowa kluczowe
Uczta Wyobraźni
język
polski
dodał
Mariusz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. Najśmielszy ze współczesnych pisarzy fantastyki, Greg Egan, stworzył kwantowy nowy wspaniały świat, doskonałą opowieść o czasach, w których nie tylko ludzkie życie, lecz również sama cielesna rzeczywistość jest już tylko wspomnieniem… Jest trzydziesty wiek. „Świat” przerodził się w szeroką sieć sond,...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

Najśmielszy ze współczesnych pisarzy fantastyki, Greg Egan, stworzył kwantowy nowy wspaniały świat, doskonałą opowieść o czasach, w których nie tylko ludzkie życie, lecz również sama cielesna rzeczywistość jest już tylko wspomnieniem…
Jest trzydziesty wiek. „Świat” przerodził się w szeroką sieć sond, satelitów i serwerów, łączących cały Układ Słoneczny w jedno środowisko. Ludzkość również się przekształciła. Większość ludzi wybrała nieśmiertelność, stała się świadomym oprogramowaniem zamieszkującym rozmaite polis. Inni wybrali wymienne ciała robotów, pragnąc zachować kontakt ze światem fizycznym. Nieliczni uparcie trzymają się ciała, wiodąc anachroniczną egzystencję w błocie i dżunglach Ziemi.
Jest też Sierota, bezpłciowe, cyfrowe stworzenie wyhodowane z ziarna umysłu.
Gdy na cielesnych ludzi spada nieoczekiwana katastrofa, mieszkańcy polis uświadamiają sobie, że im również mogą zagrozić dziwaczne astrofizyczne procesy z pozoru łamiące fundamentalne prawa natury. Sierota z garstką uchodźców wyruszają na poszukiwania wiedzy, która ocali wszystkich. Ta droga zaprowadzi ich do wyższych wymiarów, położonych poza makrokosmosem…

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5
m1ch4l | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane, Hard SF
Przeczytana: 07 września 2015

Diaspora to książką jednocześnie bardzo męcząca, ale też niesamowicie dobra i zapadająca w pamięć na długo. Pełnokrwiste Hard SF, gdzie słówko "hard" należy traktować jak najbardziej dosłownie.

Śmiało mogę przyznać, że to najtrudniejsza książka, jaką do tej pory przeczytałem. Nie straszne mi nauki ścisłe i ambitna, wymagające skupienia fantastyka, ale to co stworzył Egan jest o poziom wyżej niż wszystko, po co sięgałem do tej pory (najbliżej było Accelerando C. Strossa). Nagromadzenie terminów z astrofizyki, biochemii, matematyki, fizyki kwantowej i innych dziedzin jest tu większe niż w niejednej książce popularnonaukowej (właściwie to książki popularnonaukowe czyta mi się o wiele łatwiej). Opisy zjawisk kwantowych, wielowymiarowych światów czy teorii fizycznych zajmują nierzadko nawet po kilkanaście stron. Do tego naturalne płciowo zaimki i sporo nowomowy, w której zrozumieniu tylko trochę pomaga obszerny na niemal 10 stron słownik dołączony do książki.

Nie jest łatwo. Lektura to wyzwanie nawet dla kogoś zaprawionego w twardym, głęboko osadzonym w nauce Science-Fiction. Przyznam, że pierwsze 50-70 stron było dla mnie katorgą. Wiele razy miałem ochotę porzucić książkę, ale powtarzałem sobie, że "skończę chociaż ten rozdział i zobaczę co w następnym". Dopiero w około 1/3 książki zaczęło się coś dziać. A jak już zaczęło, to do końca nie przestawało (oczywiście rozdziały wypełnione w 90% naukowymi opisami nadal się zdarzały). Do końca towarzyszyła mi chęć poznawania kolejnych pomysłów autora i zobaczenia, jak to wszystko się skończy. I bez cienia wątpliwości - było warto.

Najmocniejszą stroną książki są bezsprzecznie pomysły Egana. Widać, że gość wie, o czym pisze i potrafi swoimi wizjami oczarować. Oczywiście większość już "gdzieś była". Wirtualna rzeczywistość, samoświadome maszyny, tunele czasoprzestrzenne, artefakty prastarych cywilizacji, kataklizmy na galaktyczną skalę – to nie są nowe pomysły, ale sposób w jaki połączył je autor robi wrażenie. Szczególnie podobał mi się rozmach powieści, widoczny zwłaszcza pod koniec książki. Spotkałem się gdzieś z opinią, że to co w wielu książkach jest punktem kulminacyjnym, u Egana ledwie otwiera historię. Ciężko się nie zgodzić. Często kończąc jakąś książkę SF czułem lekki niedosyt: "szkoda, że autor nie pociągnął tego pomysłu dalej, mogłoby być ciekawie". Tutaj tego nie było. Egan rozciągnął swoją wizję na tyle daleko i na tyle odważnie, że nie czułem potrzeby wiedzieć już nic więcej. Historia stała się kompletna, jak życie jednego z bohaterów, a ja mam "paliwo" do przemyśleń, jak inna z postaci.

Problem z Diasporą jest jednak taki, że docenia się ją dopiero po zakończeniu. Najpierw trzeba się przebić przez te 300 stron. To nie jest książka do połknięcia w jeden czy dwa wieczory. Czytanie męczy, a ani tempo akcji, ani postacie wiele nie pomagają. Mam wrażenie, że fabuła i decyzje bohaterów służą tu tylko do prezentacji kolejnych idei. Często występują przeskoki pomiędzy postaciami, wskutek czego ciężko którąś lepiej poznać i polubić. Fakt, że bohaterami są bezpłciowe symulacje komputerowe dodatkowo utrudnia sprawę. Być może jest to zabieg celowy, podkreślający odhumanizowanie społeczeństwa przyszłości, które już dawno nie przypomina zwykłej ludzkości. Ale tak jak pisałem, w przebrnięciu przez powieść zupełnie to nie pomaga.

Daję tej książce 8/10. To bardzo wartościowa pozycja, ale sprawiła, że mam teraz ochotę sięgnąć po jakąś lekką Space Operę i odpocząć w blasku eksplodujących statków kosmicznych. Do Egana jednak kiedyś na pewno wrócę, bo uważam, że trudna i ambitna książka SF, to dobra książka SF. Oczywiście nie dla każdego, ale na pewno istnieje nisza fanów twardego Science-Fiction, którzy takie wyzwania lubią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dewiant

W moim odczuciu najslabsza część tryptyku. Pisana na siłę, wydumana i pełna dygresji obyczajowych z życia bohaterów. Autor chyba się już zmęczył temat...

zgłoś błąd zgłoś błąd