Miasto cieni

Cykl: Pani Peregrine (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,54 (1733 ocen i 183 opinie) Zobacz oceny
10
201
9
209
8
475
7
448
6
306
5
50
4
30
3
7
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hollow City: The Second Novel of Miss Peregrine's Children
data wydania
ISBN
9788380080102
liczba stron
460
język
polski
dodała
Ag2S

Kontynuacja Osobliwego domu pani Peregrine, który zachwycił nie tylko nastoletnich czytelników. Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Jacob i jego nowi przyjaciele opuszczają wyspę, na której znajdował się dom pani Peregrine i udają się do Londynu. W czasie podróży czekają ich liczne niespodzianki i przygody. Hollow city to niepowtarzalna,...

Kontynuacja Osobliwego domu pani Peregrine, który zachwycił nie tylko nastoletnich czytelników.
Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Jacob i jego nowi przyjaciele opuszczają wyspę, na której znajdował się dom pani Peregrine i udają się do Londynu. W czasie podróży czekają ich liczne niespodzianki i przygody.
Hollow city to niepowtarzalna, magiczna powieść, która przenosi czytelników w świat wyobraźni, telepatii, pętli czasowych, zmiennokształtnych i niesamowitych zwierząt.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1082
Katherine Parker | 2016-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/06/112-miasto-cieni.html

Po tym, jak dzieciom udało się odbić panią Peregrine, uwięzionej w ciele ptaka, bohaterowie zmuszeni są wyruszyć w podróż, by odszukać jedną z ymbrynek, która pomoże ich wspaniałej dyrektorce powrócić do dawnej postaci. Niestety tak się składa, że większość z kobiet została uprowadzona przez wstrętne upiory, mające na celu wykorzystać moce bohaterek w swoim własnym złym celu. Dzieci nie dają jednak za wygraną. Nie straszna im przerażająca przeprawa przez wzburzone morze, ani brnięcie przez otoczone wojną miasto. Mają tylko jeden cel - pomóc pani Peregrine zanim będzie za późno, a czas mija bardzo szybko. Czy grupce z pozoru zwykłych, jednakże nad wyraz osobliwych dzieci uda się przedrzeć przez chordy okropnych i niebezpiecznych głucholców? Co zrobią, gdy dotrą już do celu?

W Mieście cieni wyruszamy na dalszą wspaniałą, jak i niezwykle niebezpieczną podróż u boku Jacoba oraz innych niedawno poznanych przez niego osobliwych dzieci, które w bardzo szybkim tempie stały się jego rodziną. Już od pierwszych stron książki czeka na nas wspaniała akcja od której nie można się oderwać. Naszą kolejną wspólną przygodę zaczynamy dokładnie w tym samym miejscu, gdzie zakończyła się ona w Osobliwym domu pani Peregrine. W przypadku kontynuacji nie zawsze się to zdarza - czasem autor przenosi nas nieco dalej, a to co działo się w międzyczasie poznajemy na podstawie wspomnień głównego bohatera. Osobiście uwielbiam, gdy akcja rozpoczyna się najlepiej jeszcze tymi samymi słowami, jakimi się zakończyła lub po prostu tym samym wątkiem. Tutaj to otrzymałam, dzięki czemu już od pierwszych stron kontynuacji autor zasłużył jak dla mnie na ogromnego plusa.

W dalszym ciągu całą historię poznajemy za pośrednictwem Jacoba Portmana, który jeszcze niedawno nie miał zielonego pojęcia o istnieniu osobliwych dzieci, o których słyszał tylko i wyłącznie w licznych opowieściach swojego zmarłego dziadka. W Mieście cieni bardzo łatwo idzie dostrzec, jak stopniowo zmienia się jego charakter - z zaciekawionego i lekko zagubionego chłopaka, który dopiero co poznaje swoje osobliwe zdolności, staje się niezwykle odważnym młodzieńcem, na którego barkach spoczywa ochrona osobliwych dzieci przed pojawieniem się głucholców. Wie, że choć dopiero poznaje ten tak bardzo obcy dla niego świat, jednakże dzieci na niego liczą, a ich zaufania z całą pewnością nie chciał by zawieźć. Na stronach powieści możemy jeszcze bardziej poznać wszystkie osobliwe dzieci, które mieliśmy przyjemność poznać w Osobliwym domu... Dowiadujemy się między innymi o ich przeszłości - opowiadają, jak odkryły swoje osobliwe moce, jak zareagowały na to ich rodziny oraz w jaki sposób znalazły się pod opieką Ptaszyska. Prócz tego jednak poznajemy wiele nowych ciekawych osobliwych postaci, w tym również osobliwe zwierzęta! Jeśli chodzi więc o bohaterów z pewnością nie ma się tu co nudzić, gdyż do poznania ich mamy na prawdę wielu.

W pierwszej części serii przebywaliśmy tylko i wyłącznie na wyspie (nie licząc oczywiście momentu, w którym Jacob mieszkał jeszcze w Ameryce), zmieniał się tylko czas. Tutaj natomiast nie dość, że wędrujemy po różnych pętlach czasowych razem z bohaterami opuszczamy ich jak dotąd bezpieczne schronienie i coraz bardziej przesuwamy się w głąb kraju, by w końcu dotrzeć do samego Londynu. Bardzo spodobało mi się to, jak Ransom Riggs umiejętnie przedstawił nam wszystkie występujące pętle. Zrobił to w taki sposób, że czytając w wielu miejscach czułam się, jakbym to ja sama była w tych miejscach. Wkroczyliśmy tam w okropne czasy wojny, które autor odwzorował niezwykle realistycznie i ciekawie. W książce nie mogło zabraknąć oczywiście wspaniałych i niezwykle osobliwych fotografii, które stały się już sercem całej serii. Po raz kolejny autor zaskoczył mnie doborem wszystkich fotografii, w które wpatrywałam się niczym zaczarowana i po prostu nie mogłam oderwać od nich wzroku. Aż wierzyć się nie chce, że wszystkie te zdjęcia są prawdziwe! Zapewne mówiłam to już w przypadku poprzedniej części serii, ale powtórzę to jeszcze raz - gdyby w książkach zabrakło ów zdjęć, nie byłaby to już ta sama historia.

Miasto cieni to niezwykle udana i bardzo wciągająca kontynuacja tak świetnie zapowiadającej się serii o losach osobliwych dzieci z domu pani Peregrine. Ransom Riggs potrafił stworzyć ten fantastyczny klimat, który podczas lektury towarzyszy czytelnikowi, jednak co najważniejsze - udało mu się go utrzymać. Niepowtarzalny styl autora urzeka już od pierwszych stron, a dalej w ogóle nie można się od niego oderwać. Czytając przenosimy się w całkowicie inny i obcy nam świat, który w gruncie rzeczy może mieć miejsce w tym dobrze nam znanym życiu. Mi Miasto cieni podobało się nieco mniej, niż Osobliwy dom pani Peregrine, jednak wcale nie oznacza to, że książka była zła. Wręcz przeciwnie! To niezwykle cudowna opowieść, która z całą pewnością spodoba się i tym troszkę mniejszym, jaki tym już całkiem dorosłym. Co do tego nie mam wątpliwości. Pozostaje mi jedynie czekać na trzecią cześć serii, która mam nadzieję, ukaże się w Polsce jak najszybciej!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny atomowe

W produkcji pierwszych bomb atomowych brały udział trzy ośrodki: Hanford w stanie Waszyngton, gdzie znajdowały się reaktory do produkcji plutonu, Oak...

zgłoś błąd zgłoś błąd