Usain Bolt, szybszy niż błyskawica. Autobiografia

Tłumaczenie: Tomasz Szlagor
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,51 (35 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
14
7
7
6
5
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Usain Bolt. Faster Than Lightning: My Autobiography
data wydania
ISBN
9788363431884
liczba stron
264
język
polski
dodała
AMisz

Autobiografia najszybszego człowieka, jaki biega po Ziemi. Nieważne, czy znasz się na lekkiej atletyce. Nieważne nawet, czy znasz się na sporcie – najprawdopodobniej i tak znasz Usaina Bolta. Ten bezdyskusyjnie najszybszy człowiek w historii podbił serca ludzi na całym świecie nie tylko swym niezwykłym talentem i zapierającymi dech w piersiach wynikami, ale i żywiołową osobowością. Od samego...

Autobiografia najszybszego człowieka, jaki biega po Ziemi.
Nieważne, czy znasz się na lekkiej atletyce. Nieważne nawet, czy znasz się na sporcie – najprawdopodobniej i tak znasz Usaina Bolta.

Ten bezdyskusyjnie najszybszy człowiek w historii podbił serca ludzi na całym świecie nie tylko swym niezwykłym talentem i zapierającymi dech w piersiach wynikami, ale i żywiołową osobowością. Od samego początku kariery przyciąga uwagę mediów, a jego styl bycia prowokuje krzykliwe nagłówki prasowe równie często, co jego sukcesy na bieżni, czyniąc go największą sportową gwiazdą naszych czasów.
W pierwszej pełnej autobiografii Usain opowiada o swym życiu, począwszy od skromnych początków na Jamajce, przez międzynarodowy rozgłos, jaki zdobył w Pekinie, aż po wyżyny sławy, które osiągnął, zachwycając wszystkich na igrzyskach w Londynie. Ujawnia, jak naprawdę wygląda droga, która wiedzie do olimpijskich laurów, i mówi o przeszkodach, które musiał na niej pokonać. Szybszy niż błyskawica to książka pełna energii, swady i uroku Usaina. Nikt nie potrafiłby opowiedzieć tej historii lepiej niż on sam.

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2014

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
posportowejstronie | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2014

Nie będzie długiego wstępu, bo najzwyczajniej w świecie takiego nie potrzeba. Pochodzący z Jamajki Usain Bolt, zdobywca sześciu złotych medali igrzysk olimpijskich w Pekinie i Londynie. Rekordzista świata na 100 i 200 metrów wydał autobiografię.

Ludzie nie będący zainteresowani sportem i tak z pewnością Bolta znają. Niemniej wszyscy, którzy pragną dokładniej poznać historię jamajskiego lekkoatletyki i zżera ich ciekawość jak wygląda życie ikony sportu XXI wieku powinni sięgnąć po autobiografię jamajskiego sprintera pt. ,,Szybszy niż błyskawica” wydanej przez wydawnictwo Bukowy Las, które przestało już słynąć z tenisowych publikacji.

Trzeba przyznać, że publikacja„Szybszy niż błyskawica” stosunkowo szybko pojawiła się w naszym kraju, albowiem jesienią ubiegłego roku autobiografia Bolta miała światową premierę. Warto też wspomnieć, że nie jest to pierwsza książka autorstwa jamajskiego sprintera. W 2013 roku na polskim rynku pojawiła się pozycja zatytułowana: ,,9,58 - Autobiografia najszybszego człowieka na świecie”.

„Szybszy niż błyskawica” opowiada drogę na szczyt Usaina Bolta. W książce bardzo mocno zaakcentowano sportową stronę życia Jamajczyka. Co prawda pojawiają się wspomnienia i anegdoty z czasów szkolnych, wygłupów z kolegami, pasji do grze w krykieta czy o wielbieniu klubu z Old Trafford, ale nie brakuje też wątków o ciężkiej pracy, przedsezonowych przygotowaniach i rzecz jasna występach na stadionach całego świata.

Publikacja rozpoczyna się od kulminacyjnego wydarzenia w życiu sportowca, co ciekawe taka inauguracja stosowana jest dość często w biografiach. W tym konkretnym przypadku autobiografię Jamajczyka otwiera dramatyczny wypadek samochodowy z kwietnia 2009 roku, kiedy Bolt wraz z przyjaciółkami byli o krok od śmierci. To zdarzenie dla Jamajczyka było jak objawienie, jak dar od wszechmogącego, aby mógł zostać najszybszym człowiekiem.

Sześciokrotny mistrz olimpijski opisuje swoje początki z lekkoatletyką, w której nie zakochał się od razu, albowiem uwielbiał krykiet. Długo też oswajał się z myślą by biegać na setkę, ponieważ większość trenerów widziała w nim fenomenalnego biegacza na 200 i 400 metrów. Wszystko zmieniło się w 2007 roku, kiedy trener Glein Mills przegrał zakład ze swoim podopiecznym. Motywem takiej decyzji wcale nie były pieniądze a fakt, że podczas treningu na jedno okrążenie, trzeba trenować znacznie ciężej i dłużej, a tego Bolt chciał uniknąć za wszelką cenę.

Z lektury dowiadujemy się, że Bolt został obdarzonym niebywałym talentem, który pozwolił mu wygrywać na początku swojej kariery, jednak im bardziej zaangażował się w lekkoatletykę tym zdał sobie sprawę, że musi więcej ćwiczyć. I tak biega od 15 roku życia, kiedy zaczął wygrywać zawody i bić rekordy. Długo nie trzeba też było czekać na pierwsze międzynarodowe sukcesy. W 2002 roku przed własną publicznością wygrał mistrzostwa świata juniorów. Od tego momentu kariera Bolta nabrała tempa i już nic nie było takie samo...

Ponadto sprinter opisuje jak jego kariera potoczyła się w kolejnych sezonach. Począwszy od nieudanego, choć zapewniającego cenne doświadczenie występu na igrzyskach olimpijskich w Atenach. Debiut na seniorskich mistrzostwach świata w Osace wypadł nad wyraz okazale. Jednak ten występ to było preludium przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie. Trzy złota i trzy rekordy świata. Królem sprintu był Usain Bolt. Potem były MŚ w Berlinie i trzy złota i dwa rekordy świata zdobyte indywidualnie. Panowanie wciąż trwało i nadal trwa, albowiem Bolt klasę potwierdził w Londynie. Ponownie sięgnął po najwyższe olimpijskie laury.

W „Szybszy niż błyskawica” sporo miejsca poświęcono przygotowaniom do poszczególnych startów. Jamajczyk zdradza jakie spostrzeżenia towarzyszą mu przed wyścigiem, a także w trakcie biegu. I choć wydaje się, że 10 sekund to bardzo mało, to w tym czasie w głowie sprintera przebiegają myśli w rekordowym tempie!

Kilka cytatów z autobiografii:

„Te czterdzieści osiem kursów zajmowało za dużo czasu, więc zacząłem nosić po dwa wiadra naraz, chociaż ciężar był dwukrotnie większy i sprawiał mi ból. Wydawało mi się, że robię coś na skróty, ale w rzeczywistości rozwijałem muskulaturę. Z tygodnia na tydzień czułem, jak rozrastają się mięśnie ramion, nóg i pleców. Chociaż nie ćwiczyłem w siłowni, wyrobiłem sobie prawdziwe mięśnie. Wyobrażacie sobie? Przez moje lenistwo stawałem się coraz silniejszy”.

„Najpierw musiałem założyć kolce, ale nawet rozwiązanie sznurowadeł wydawało się sporym wyzwaniem. Próbowałem założyć jeden but, ale z jakiegoś powodu nie pasował. Ciągnąłem zapiętek, rozpaczliwie usiłując wcisnąć głębiej palce. Na próżno. Upchnąłem palce i poluzowałem język. To samo! Dopiero kiedy spojrzałem na stopy, po jakichś dwóch minutach szarpania się z butami, dotarło do mnie, że wciskam lewą stopę do prawego buta. Taki byłem zdenerwowany (podczas mistrzostw świata juniorów w 2002 roku – przy red.)”.

Więcej na mateuszminda.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica Zielonej Pieczęci

W dzieciństwie (połowa lat 80.) przeczytałam tę książkę kilkadziesiąt razy. Uwielbiałam przygody trójki niesfornych przyjaciół. W ogóle twórczość Hann...

zgłoś błąd zgłoś błąd