Morze ognia. Władca Barcelony II

Cykl: Władca Barcelony (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,55 (318 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
42
8
93
7
85
6
37
5
13
4
4
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mar de fuego
data wydania
ISBN
9788376598437
liczba stron
800
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Nelyt

Morze ognia ukazuje Barcelonę u schyłku panowania Ramóna Berenguera I. Martí jest teraz właścicielem jednej z największych fortun hrabiowskiego miasta. Choć w interesach handlowych wiedzie mu się znakomicie, los nie szczędzi mu ciosów w życiu prywatnym. Ukochana Ruth umiera przy narodzinach drugiego dziecka. Pozostaje mu jedynie córka Marta; dla niej postanawia żyć dalej. Kiedy Marta ma...

Morze ognia ukazuje Barcelonę u schyłku panowania Ramóna Berenguera I. Martí jest teraz właścicielem jednej z największych fortun hrabiowskiego miasta. Choć w interesach handlowych wiedzie mu się znakomicie, los nie szczędzi mu ciosów w życiu prywatnym. Ukochana Ruth umiera przy narodzinach drugiego dziecka. Pozostaje mu jedynie córka Marta; dla niej postanawia żyć dalej. Kiedy Marta ma kilkanaście lat, pragnąc zapewnić dziewczynie bezpieczeństwo i odpowiednie wykształcenie, oddaje ją pod opiekę hrabiny Almodis – żony Ramóna, władcy Barcelony. Sam musi opuścić miasto, by odzyskać jeden ze swoich statków, porwany wraz z załogą przez pirata Naguiba. W bitwie z Naguibem Martí użyje „greckiego ognia”, potężnej broni, którą otrzymał od swojego przyjaciela Rashida, strażnika formuły jej wytwarzania. Sekret „greckiego ognia” pragną poznać także inni ludzie, niechętni Martíemu. Pozbawiona opieki ojca Marta narażona jest w kipiącym od intryg pałacu Berenguerów na wiele niebezpieczeństw. Pomiędzy synami Ramóna, pierworodnym Pedro Ramónem, bliźniakami Ramónem Berenguerem II i Berenguerem Ramónem, toczy się bezpardonowa walka o sukcesję po ojcu, której ofiarą padnie Almodis. Największy wróg Martíego próbuje przejąć jego majątek i dobrać się do jego córki. W średniowiecznym świecie podziałów i uprzedzeń prawdziwa miłość jest nie do pomyślenia...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1289

Powrót do średniowiecznej Barcelony

XI wiek był w Polsce czasem wielkich zmian. Wśród rozlicznych wstrząsów państwo Polan przechodziło drogę od zasiedlającej lasy grupki słowiańskich plemion do feudalnego państwa europejskiego, drogę, która zakończyła się dopiero w XIV wieku.

Tymczasem XI-wieczna Barcelona była tętniącym życiem ośrodkiem kulturalnym i politycznym, jednym z najważniejszych punktów śródziemnomorskich szlaków handlowych, obejmujących chrześcijańskie i muzułmańskie państwa Półwyspu Iberyjskiego, Italię, Bałkany, a nawet muzułmańskie państwa Bliskiego Wschodu.

Do tej właśnie tętniącej życiem Barcelony zabiera nas po raz drugi Chufo Llorens, hiszpański pisarz specjalizujący się w powieściach historycznych. „Morze Ognia”, jak wskazuje podtytuł, jest bezpośrednią kontynuacją bestselerowego „Władcy Barcelony”. Bohater poprzedniego tomu, Marti Brabany, ubogi chłopak ze wsi, dorobił się majątku, zyskał przyjaźń hrabiny Almodis i został szanowanym obywatelem Barcelony. Ostatnie strony „Władcy Barcelony” pokazują go nam jako szczęśliwego armatora, męża i ojca.

„Morze Ognia” zaczyna się cztery lata po zakończeniu poprzedniej części. Na dom Martiego spada tragedia. Jego ukochana żona umiera przy porodzie, a syn nie przeżywa matki. Marti zostaje sam z małą córeczką Martą. Mijają lata. Gdy Marta ma dwanaście lat, jeden ze statków floty Martiego zostaje porwany przez piratów. Armator wyrusza w długą i niebezpieczną podróż, by go odzyskać, a Martę zostawia w pałacu hrabiowskim pod opieką hrabiny Almodis....

XI wiek był w Polsce czasem wielkich zmian. Wśród rozlicznych wstrząsów państwo Polan przechodziło drogę od zasiedlającej lasy grupki słowiańskich plemion do feudalnego państwa europejskiego, drogę, która zakończyła się dopiero w XIV wieku.

Tymczasem XI-wieczna Barcelona była tętniącym życiem ośrodkiem kulturalnym i politycznym, jednym z najważniejszych punktów śródziemnomorskich szlaków handlowych, obejmujących chrześcijańskie i muzułmańskie państwa Półwyspu Iberyjskiego, Italię, Bałkany, a nawet muzułmańskie państwa Bliskiego Wschodu.

Do tej właśnie tętniącej życiem Barcelony zabiera nas po raz drugi Chufo Llorens, hiszpański pisarz specjalizujący się w powieściach historycznych. „Morze Ognia”, jak wskazuje podtytuł, jest bezpośrednią kontynuacją bestselerowego „Władcy Barcelony”. Bohater poprzedniego tomu, Marti Brabany, ubogi chłopak ze wsi, dorobił się majątku, zyskał przyjaźń hrabiny Almodis i został szanowanym obywatelem Barcelony. Ostatnie strony „Władcy Barcelony” pokazują go nam jako szczęśliwego armatora, męża i ojca.

„Morze Ognia” zaczyna się cztery lata po zakończeniu poprzedniej części. Na dom Martiego spada tragedia. Jego ukochana żona umiera przy porodzie, a syn nie przeżywa matki. Marti zostaje sam z małą córeczką Martą. Mijają lata. Gdy Marta ma dwanaście lat, jeden ze statków floty Martiego zostaje porwany przez piratów. Armator wyrusza w długą i niebezpieczną podróż, by go odzyskać, a Martę zostawia w pałacu hrabiowskim pod opieką hrabiny Almodis. Jednak pałac nie jest tak bezpiecznym miejscem jak mu się wydaje. Pod powierzchnią trwa zażarta walka o schedę po hrabim Ramonie Berenguerze pomiędzy jego trzema synami, którą podsyca jeszcze Almodis. Niewinna Marta znajdzie się w samym centrum tych wydarzeń. Na domiar złego do Barcelony przybywa tajemniczy człowiek, który planuje wywrzeć zemstę na Martim.
"Morze Ognia", podobnie jak "Władca Barcelony", to opasła księga, licząca niemal 800 stron. Nic dziwnego, obejmuje bowiem czas kilkunastu lat i mnóstwo wątków, dotyczących nie tylko głównych bohaterów, ale i wielu postaci pobocznych. Stąd też porównania do Filarów Ziemi Kena Folleta, które są jak najbardziej uprawnione, choć moim zdaniem powieściom Llorensa nieco do Folleta brakuje.

Nie ulega jednak wątpliwości, że w "Morzu Ognia" każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy dworskie intrygi, działania skrytobójców, politykę międzynarodową, średniowieczny biznes, przyjaźń, nienawiść, kilka wątków miłosnych, zarówno szczęśliwych jak kończących się tragicznie, a także bitwy morskie, pojedynki na lądzie, porwania, bójki i tortury.
A w tle znajduje się Półwysep Iberyjski, podzielony na to rywalizujące, to współpracujące państewka chrześcijańskie i muzułmańskie oraz codzienne życie ogromnego tygla religii i narodowości, jakim jest XI-wieczna Barcelona. Z polskiej perspektywy ten czas to prawdziwe "wieki ciemne", ale z "Morza Ognia" wyłania się obraz naprawdę złożonych i ciekawych stosunków społecznych, politycznych i handlowych, które obserwowałem z niemniejszą ciekawością niż losy bohaterów.

Wspomniałem już, że "Morze Ognia" nie dorównuje "Filarom Ziemi", ale nie oznacza to, że jest to słaba literatura. Po prostu Ken Follet ustawił poprzeczkę bardzo wysoko. Llorens stworzył dzieło nieco słabsze, ale i tak znakomite. 800 stron zlatuje błyskawicznie, a czytelnik pochłania kolejne wątki z wypiekami na twarzy.

Można zarzucić autorowi, że niektóre wątki były niepotrzebne, a pewne sceny zamiast posuwać akcję do przodu jedynie wydłużały książkę, ale są to naprawdę rzadkie sytuacje, które nie były w stanie zmienić mojego bardzo dobrego zdania o tej powieści.

"Morze Ognia" powinno spodobać się wszystkim fanom powieści historycznych. Warto wcześniej przeczytać "Władcę Barcelony", ale nawet czytelnik, który zacznie od drugiego tomu, powinien bez trudu połapać się w akcji.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (45)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4020
Goszarda | 2018-10-31
Przeczytana: 31 października 2018

Świetna!!!

W niczym nie ustępuje części I - tak samo szybko czytamy i nie możemy się oderwać :)))

POLECAM!!! POLECAM!!! POLECAM!!!

książek: 1799

Morze ognia ukazuje Barcelonę u schyłku panowania Ramóna Berenguera I. Martí jest teraz właścicielem jednej z największych fortun hrabiowskiego miasta. Choć w interesach handlowych wiedzie mu się znakomicie, los nie szczędzi mu ciosów w życiu prywatnym. Ukochana Ruth umiera przy narodzinach drugiego dziecka. Pozostaje mu jedynie córka Marta; dla niej postanawia żyć dalej.

Kiedy Marta ma kilkanaście lat, pragnąc zapewnić dziewczynie bezpieczeństwo i odpowiednie wykształcenie, oddaje ją pod opiekę hrabiny Almodis – żony Ramóna, władcy Barcelony. Sam musi opuścić miasto, by odzyskać jeden ze swoich statków, porwany wraz z załogą przez pirata Naguiba. W bitwie z Naguibem Martí użyje „greckiego ognia”, potężnej broni, którą otrzymał od swojego przyjaciela Rashida, strażnika formuły jej wytwarzania.

Sekret „greckiego ognia” pragną poznać także inni ludzie, niechętni Martíemu. Pozbawiona opieki ojca Marta narażona jest w kipiącym od intryg pałacu Berenguerów na wiele niebezpieczeństw....

książek: 110
Zustyn | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2016

Na wstępie muszę zaznaczyć, że książki historyczne omijam zwykle szerokim łukiem , a ta trafiła w moje ręce przypadkiem. Początek książki odpowiadał moim wyobrażeniom czyli okazał się nużący jednak mnogość wydarzeń nie pozwoliła mi odłożyć książki z powrotem na półkę. Z mojego punktu widzenia dużą zaletą powieści jest ilość i długość rozdziałów. Rozdziały są bardzo krótkie ( często dwukartkowe) co ma tą zaletę, że opowiadana część historii nie zdążyła mnie zmęczyć. Muszę przyznać, że mimo sceptycyzmu z jakim podeszłam do jej lektury, książka okazała się być bardzo dobrą i trzymającą w napięciu do ostatnich chwil. Powieść złożona jest z wielu intryg , które pchają akcję do przodu. Podczas czytania udało mi się wczuć w atmosferę panującą w pałacu hrabiowskim i przy okazji zająć swoje stanowisko w całej historii. W miarę zagłębiania się w nią zaczęłam trochę wbrew sobie kibicować bohaterom i oburzać się na niegodziwość innych :). Książka ta sprawiła, że nieco zmieniłam nastawienie do...

książek: 46
Stojgniew | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Kontynuacja "Władcy Barcelony". Autor w mistrzowski sposób poprowadził dalszą część historii. Polecam.

książek: 959
Shimik | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane

Jeśli mam być szczery to powiem, że odpuściłem sobie tę książkę mniej więcej w połowie. Historia mnie nie wciągnęła. Poza tym powrót najgorszego z najgorszych bohaterów (ojca dziewczyny, która przez niego popełniła samobójstwo w pierwszej części) książki jakoś nie podobał mi się. Także może moja opinia nie jest zbyt dokładna, możecie się z nią nie zgadzać ale to niczego nie zmieni. Nie podobało mi się!

książek: 67
Kinsky | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Dalszy ciag losu bohaterow z I czesci - jak historia pokazuje, zycie szybko sie konczy dla dobrodusznych a sprzyja ludziom zlych intencji.

Podoba mi sie klimat tej powiesci jak i przeplatajace sie watki charakterow - jednak czasami demotywowala mnie niezwykle dluga i elokwentna "wymiana uprzejmosci" hehe - no ale coz tak niegdys wygladala etykieta dworska.

Przyjemnie sie czytalo - milo w ten sposob odkrywac historie :) Polecam!

książek: 3156
Gosia | 2015-06-14
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 13 czerwca 2015

Kontynuacja losów Martiego Barbany, jego rodziny i przyjaciół.
Podobała mi się nawet bardziej niż pierwsza część. Może dlatego, że po pierwszej części, która nieco mnie rozczarowała, spodziewałam się, że druga część będzie jeszcze słabsza. Jednak mile się rozczarowałam. Może przywykłam już do stylu autora i nie stawiałam mu tak wysokiej poprzeczki. Mam jedynie dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy niektórych wątków, które wydawały mi się powtórzeniem losów i rozwiązań z pierwszej części tylko w nowym opakowaniu, jakby autorowi czasami brakowało pomysłu na inne poprowadzenie akcji. Drugi zarzut to czarno-białe postacie. Jedni są szlachetni, dobrzy, piękni i mądrzy do bólu, drudzy zaś nie reprezentują sobą niczego poza czystym złem.
Świat nie jest chyba aż tak mało kolorowy.
Duża zaleta powieści to tło historyczne, które nie przytłacza i dobrze współgra z losami fikcyjnych postaci. Powieść jest szeroko zakrojona, tajemnicza i piękna Barcelona, która zachwyciła już wielu pisarzy, ciekawe...

książek: 1865
Kevorkian | 2015-04-05
Na półkach: Przeczytane, Historycznie, 2015
Przeczytana: 05 kwietnia 2015

Tom drugi jeszcze gorszy niż pierwszy, a pierwszy już był słaby.

Autor na końcu podaje notę historyczną i bibliografię, więc można oczekiwać, że chociaż sam historykiem nie jest, solidnie się przygotował do tematu. Nic bardziej mylnego. Z książki możemy się dowiedzieć takich rewelacji, że w XI wieku pirackich statków broniły działa, a na barcelońskim zamku z okazji świąt puszczano fajerwerki. Pan Llorens potrafi też "błysnąć" wiedzą z innych dziedzin, nie tylko z historii, np. popełnił zdanie, że plac turniejowy "oświetlał księżyc w nowiu" - drogi panie, nów właśnie na tym polega, że księżyc nie świeci. -_-'

Poza tym książka jest jeszcze bardziej rozciągnięta i przegadana niż pierwszy tom. Tu nie tylko czytelnik, ale nawet sami bohaterowie wielokrotnie tracą cierpliwość, kiedy autor rozwleka powitania i wstępy w nieskończoność. Reszta wad pozostaje bez zmian - dobrzy są dobrzy i ładni, źli są źli i brzydcy, miłość zwycięża i zawsze jest czysta, wierna i och ach, a fabuła jest aż...

książek: 299
rzakui | 2015-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2015

Średnia ocena tej książki to ponad 7 gwiazdek. Niby bardzo dobra. Tylko, że ja tego nie widzę. Wydaje się nawet gorsza od części poprzedniej. Nie zauważyłem nic co zmieniło się na plus, nawet przeciwnie; cały czas naleśnikowate i dwukolorowe postacie, ale zaraz, przeca to bestseller, czyli coś dla niewymagającego czytelnika. Wybaczamy i zapominamy. Problem z upływem czasu. To, że minęło kilka lat od wydarzeń opisanych na poprzedniej stronie jest zupełnie nieistotne. Szkoda czasu, żeby to jakoś opisać. Lepiej postawić czytelnika przed faktem dokonanym. Lepiej jak pan Chufo napisze kolejny durny dialog. Wyobraźmy sobie pożar. Dom płonie, w jaki sposób postać X poinformuje o tym bohatera Y? Monologiem, w którym wyjaśni swoje motywy, usprawiedliwi się, poprosi o wybaczenie i poinformuje nas przy okazji o wyższości oliwek czarnych nad zielonymi, oczywiście rzucając przy tym kilka mądrości godnymi samego mistrza Coelho. Oczywiście by wprowadzić tam trochę akcji, informowany charakter Y...

książek: 1017
Małgorzata | 2015-01-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Zdecydowanie ciekawsza część niż I tom ,,Władca Barcelony". Z wypiekami na twarzy śledziłam losy postaci,wywołujące gamę uczuć od wzburzenia,złości po śmiech,radość i łzy wzruszenia. Z wielkim żalem musiałam rozstać się z bohaterami książki,z którymi się zżyłam. Na kartach powieści towarzyszyłam im w podróży zwanej życiem. Piękny cytat utkwił mi w pamięci ,,Mój dom jest tam,gdzie Ty jesteś." Chciałabym kiedyś usłyszeć te słowa od mężczyzny mojego życia i przeżyć wyjątkową miłość jak w książce Chufo Llorens'a :-)Powieść jest obszernych rozmiarów,czyta się ją bardzo szybko.Polecam

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd