Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,53 (247 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
9
8
40
7
77
6
64
5
29
4
9
3
7
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wild Cards
data wydania
ISBN
9788377853122
liczba stron
652
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy tom kultowego cyklu, w nowej edycji rozszerzony o kilka znakomitych opowiadań. Alternatywna historia świata, w której obcy wirus uderzył w Ziemię w następstwie II wojny światowej, obdarzając garść ocalałych nadzwyczajnymi mocami. Niektóre z istot zostały nazwane Asami z powodu nadludzkich zdolności umysłowych i fizycznych, inne z powodu przybierających różne formy deformacji ciał i...

Pierwszy tom kultowego cyklu, w nowej edycji rozszerzony o kilka znakomitych opowiadań.

Alternatywna historia świata, w której obcy wirus uderzył w Ziemię w następstwie II wojny światowej, obdarzając garść ocalałych nadzwyczajnymi mocami. Niektóre z istot zostały nazwane Asami z powodu nadludzkich zdolności umysłowych i fizycznych, inne z powodu przybierających różne formy deformacji ciał i umysłu Jokerami, nieliczni zwrócili się przeciw ludzkości i opowiedzieli po stronie zła. Dzikie karty to historia ich wszystkich.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 940

Dziś będzie krótko i subiektywnie. Ostrzegałam.

Dzikie Karty wpadły mi w oko ze względu na okładkę. Zaczyna się słabo? Wiem, ale nie mogę nic na to poradzić. Ma ona w sobie te elementy, które wywołują u mnie taką a nie inną reakcję. Czyli mamy tu posmak Dieslpunku, lat 40, Nowego Jorku i skórzanych kurtek pilotów. I tak, to ostatnie jest bardzo istotnym elementem w tej wyliczance. Bardzo. A poza tym nie musiałam nawet wydawać pieniędzy (bo bieda w portfelu piszczy), tylko zdałam się na magię świąt.

Przechodząc jednak do konkretów, a kończąc już z głupotami – Dzikie Karty to zbiór opowiadań i, żeby było śmieszniej, w rzeczywistości pochodzi on z 1986 roku. Dlaczego warto o tym pamiętać? Głównie dlatego, że w Polsce wydano je dopiero w tym roku i nie dopisano jednego, ważnego szkopułu.
To tom pierwszy.
A ile mamy tomów Dzikich Kart ogólnie?
Cóż. 22 z czego ostatni wyszedł nie dalej jak miesiąc temu. Już rozumiecie? Warto także nadmienić, że między rokiem 1995 a 2002 seria była ofiarą dłuższej przerwy.
Ale prawdziwe pytanie brzmi – dlaczego wydano tę książkę tak późno w Polsce? Odpowiedź jest bardzo prosta i bardzo smutna – zbiór redagował George R. R. Martin.
(Tak, to ten dziadziuś, który zabija wszystko co kochamy.)
Już rozumiecie, prawda? Pieniążki, znane nazwisko, więcej pieniążków. Ale wiecie co? Ja nie narzekam, bo realia Dzikich Kart pokochałam od razu.

To już wiecie, czemu nie będzie obiektywnie, co?

Nie jestem pewna, jak właściwie podejść do wyrażenia opinii na temat zbioru opowiadań. Same style pisarskie w nim zawarte, jak można się domyślać, są różne. Mamy te bardziej opisowe i mniej opisowe, jedno opowiadanie było dla mnie odrobinę chaotyczne, inne tak przyjemnie napisane, że aż szukałam tytułów książek tego autora (i oczywiście okazało się, że na polski nie przetłumaczono żadnej z nich – znam angielski, ale czytanie w tym języku nie sprawia mi przyjemności). Były opowiadania nudniejsze i ciekawsze (przeważały). Niektóre trzymały się uniwersum i lawirowały w jego okolicach, inne zaczęły dorabiać do niego elementy seksuologii hinduistycznej i demonologii (to akurat opowiadanie, którego po prostu nie lubię i pozostawiło u mnie niesmak).
No dobrze, ale czym w ogóle są Dzikie Karty? Jak rozumieć te realia? Cóż, najłatwiej określić by je było jako Urban Fantasy, albo inaczej – są to komiksy zamienione w książki. Mamy więc eksperymentalny wirus z innej planety, który zainfekowanych albo zabija, albo mutuje. W przypadku mutacji są dwie opcje – mocy godnej superbohatera, która nie zmienia nic w twoim wyglądzie (wtedy taka osoba nazywana jest „Asem”), albo zmieniającej cię w szkaradnego potwora, zepchanego na margines społeczeństwa. Oczywiście możesz mieć także mieszankę tych dwóch kart. Wszystkie chwyty dozwolone i widać to doskonale, gdyż autorzy nieraz bawią się możliwościami, jakie dają im tak zarysowane realia. Dzięki temu mamy zbiór naprawdę oryginalnych, intrygujących mocy, za które czasami trzeba zapłacić pomysłową cenę. Może nie będę zdradzać tu, o które konkretne postacie mi chodzi, ale uwierzcie – autorów książek stać na coś więcej niż tylko latanie i supersiła (choć zdarzają się i tak proste moce).
Co ciekawe opowiadania nie skupiają się na jednym, konkretnym okresie w historii. Wirus wybucha w Nowym Jorku w 1946 roku, a poszczególne historie toczą się w przeróżnych okresach – od tamtego pamiętnego dnia aż po czasy współczesne autorom. Przewijają się więc dobrze znane nam postacie polityków, muzyków, aktorów i inne, które zyskują nowe role. Nie powiedziałabym, że mamy tu do czynienia z alternatywną historią (a przynajmniej nie odbiega ona jakoś szczególnie mocno od kanonów, w których przyszło nam żyć), jednak twórcy nieraz bawią się poszczególnymi wydarzeniami z historii świata (co chyba najlepiej widać w opowiadaniu o Czwórce Asów, zdecydowanie moim ulubionym zaraz obok historii Śmiga). Poza tym mamy superbohaterów, półświatek Jokerów (jak nazywani są ci z mutacjami, które zmieniają ich w potwory), politykę, morderstwa… Dużo wymieniać, bo każde opowiadanie dotyczy czegoś innego, choć przewijają się w nich także poznane już przez nas postacie.
A, tak! To kolejna ciekawa rzecz w uniwersum Dzikich Kart. Każda kolejna opowieść zakotwicza się w tym świecie. Znane nam już postacie pojawiają się, albo przewijają w innych historiach, dzięki czemu poznajemy ich dalsze dzieje. Wprawdzie pierwszy tom to bardziej zapoznanie się z poszczególnymi bohaterami, ale z tego co sprawdzałam kolejne ksiązki, oprócz opowiadań przedstawiających nowe osoby, nawiązują i opisują przygody także tych już nam znanych, co oczywiście pogłębia cały świat Dzikich Kart. Do tego dochodzą liczne wątki takie jak wojny gangów, strajki Jokerów, próby zdobycia władzy i inne, które także nie znikają po kilkudziesięciu stronach jednej opowieści.

Miało być krótko *odkaszluje*. Co więcej mogę dodać? Ja tę książkę polecam z czystym, nieobiektywnym sumieniem. Jeśli lubisz świat superbohaterów, nie przeszkadzają ci miejscami kiczowate historie (w mniejszości, ale mamy wątek mściciela i jego nemezis jeszcze z wojny w Wietnamie) i chcesz dać się wciągnąć w jazdę bez trzymanki w uniwersum, gdzie superbohaterowie stają się codziennością, a historia toczy się nadal… Zapraszam! Bo mam szczerą nadzieję, że książka ta sprzeda się w nakładzie wystarczającym, by wydawnictwo pokusiło się o wydanie kolejnych tomów.
(Patrzcie jak was wykorzystuję.)

PS: Widziałam jak w jednej opinii pani o chaotyczność oskarżała Martina. Przypominam, że jest to zbiór opowiadań tworzonych przez różnych autorów do uniwersum. Świat komiksów także jest skomplikowany, a każdą postać superbohatera i jego historię tworzą inni autorzy, ale takich tytułów nie należy się wystrzegać tylko po wczuć się w rzeczywistość. Ja w niej nie gubiłam się ani trochę. No i ludzie, bądźmy poważni – przeglądamy co kupujemy, a nie wydajemy opinię uznając za autora wszystkich opowiadań redaktora wydania! Czasami warto wystrzegać się chwytów marketingowych i czytać coś ponad wytłuszczone nazwisko na okładce (wszyscy pamiętamy powieść napisaną przez inną autorkę, gdzie pół okładki zajęło nazwisko Agathy Christie, której postać owa autorka wykorzystywała).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

http://szatanwodkaksiazki.blogspot.com/2017/12/czarownica.html Gdy społeczeństwem wstrząsa straszna zbrodnia, ludzie chcą znaleźć winnego, który poni...

zgłoś błąd zgłoś błąd