Aleja potępienia

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Seria: Wehikuł czasu [Rebis]
Wydawnictwo: Rebis
6,74 (351 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
27
8
58
7
117
6
59
5
52
4
12
3
7
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Damnation Alley
data wydania
ISBN
9788380622241
liczba stron
200
język
polski

Klasyka literatury postapo. Kultowa powieść wielokrotnego zdobywcy nagród Hugo i Nebula. Wojna nuklearna spustoszyła świat. W Ameryce Północnej ocalali ludzie usiłują przetrwać w niewielkich enklawach, pozostałościach dawnych stanów. Hell Tanner, brutalny członek gangu motocyklowego, otrzymuje szansę odkupienia swych win. Na wschodzie wybuchła epidemia i ktoś musi dostarczyć szczepionkę z Los...

Klasyka literatury postapo. Kultowa powieść wielokrotnego zdobywcy nagród Hugo i Nebula.

Wojna nuklearna spustoszyła świat. W Ameryce Północnej ocalali ludzie usiłują przetrwać w niewielkich enklawach, pozostałościach dawnych stanów. Hell Tanner, brutalny członek gangu motocyklowego, otrzymuje szansę odkupienia swych win. Na wschodzie wybuchła epidemia i ktoś musi dostarczyć szczepionkę z Los Angeles do Bostonu. Tanner rusza Aleją Potępienia, by mierzyć się z promieniowaniem, gniewem natury, zmutowanymi zwierzętami i jeszcze gorszymi niż one ludźmi.

Powieść nominowana w 1968 r. do nagrody Hugo. Na jej podstawie powstał w 1977 r. film, była też inspiracją dla utworu legendarnej grupy Hawkwind.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa Rebis

źródło okładki: materiały wydawnictwa Rebis

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 774

Harley mój, to jest to, kocham go*

Ileż razy twardziele po przejściach ratowali świat? Chyba nie sposób tego zliczyć! Od razu przychodzi mi na myśl scena z „Armageddonu”, w której ekipa wyrzutków pod wodzą Harry'ego Stampera, granego przez niezapomnianego Bruce'a Willisa, kroczy w kierunku rakiety kosmicznej, żeby podjąć się arcytrudnej misji wysadzenia mknącej w kierunku Ziemi asteroidy. Podobny motyw został przez literaturę i Hollywood wyeksploatowany do granic możliwości. Nie zdziwcie się więc, jeśli w trakcie czytania wydanej w 1969 roku „Alei potępienia” przed oczami będą przelatywać wam sceny z najróżniejszych filmów i książek.

Świat po wojnie nuklearnej. Niedobitki ludzkości nękane są przez promieniowanie, zmutowane stwory, burze o przerażającej sile oraz epidemie. Legendarna Route 66, tak pięknie sportretowana przez Steinbecka, teraz zmienia się w szlak pełen krwiożerczych, monstrualnych istot. To jedno z miejsc, gdzie diabeł mówi nie tylko dobranoc, ale i dzień dobry. Nic dziwnego, iż jedyną osobą zdolną podjąć się misji przebycia powyższej trasy okazuje się Czort Tanner, cudem ocalały członek gangu motocyklowego. Żeby zrehabilitować się za wcześniejsze zbrodnie, musi dostarczyć szczepionkę do ogarniętego epidemią Bostonu.

Wartka akcja sprawia, że książkę można bez problemu pochłonąć w jeden wieczór. Roger Zelazny nie stawia bowiem na pogłębione portrety psychologiczne swoich bohaterów, nie spodziewajcie się więc, że będą oni snuć wielogodzinne dysputy na temat sensu istnienia. Tutaj liczy się...

Ileż razy twardziele po przejściach ratowali świat? Chyba nie sposób tego zliczyć! Od razu przychodzi mi na myśl scena z „Armageddonu”, w której ekipa wyrzutków pod wodzą Harry'ego Stampera, granego przez niezapomnianego Bruce'a Willisa, kroczy w kierunku rakiety kosmicznej, żeby podjąć się arcytrudnej misji wysadzenia mknącej w kierunku Ziemi asteroidy. Podobny motyw został przez literaturę i Hollywood wyeksploatowany do granic możliwości. Nie zdziwcie się więc, jeśli w trakcie czytania wydanej w 1969 roku „Alei potępienia” przed oczami będą przelatywać wam sceny z najróżniejszych filmów i książek.

Świat po wojnie nuklearnej. Niedobitki ludzkości nękane są przez promieniowanie, zmutowane stwory, burze o przerażającej sile oraz epidemie. Legendarna Route 66, tak pięknie sportretowana przez Steinbecka, teraz zmienia się w szlak pełen krwiożerczych, monstrualnych istot. To jedno z miejsc, gdzie diabeł mówi nie tylko dobranoc, ale i dzień dobry. Nic dziwnego, iż jedyną osobą zdolną podjąć się misji przebycia powyższej trasy okazuje się Czort Tanner, cudem ocalały członek gangu motocyklowego. Żeby zrehabilitować się za wcześniejsze zbrodnie, musi dostarczyć szczepionkę do ogarniętego epidemią Bostonu.

Wartka akcja sprawia, że książkę można bez problemu pochłonąć w jeden wieczór. Roger Zelazny nie stawia bowiem na pogłębione portrety psychologiczne swoich bohaterów, nie spodziewajcie się więc, że będą oni snuć wielogodzinne dysputy na temat sensu istnienia. Tutaj liczy się wyścig z czasem oraz konieczność wypełnienia misji. Niech was nie zdziwi, że bohater parający się uprzednio handlem ludźmi, bez skrupułów mordujący oraz gwałcący kobiety, przeistacza się z biegiem czasu w sentymentalnego herosa pragnącego naprawić zrujnowaną Ziemię i uratować wszystkie spotkane na swej ścieżce niewiasty. Zaskoczeń nie będzie, lecz w ramach danej konwencji owe rozwiązania nie sprawią czytelnikowi dyskomfortu.

Może Czort Tanner pozostaje, by zacytować słowa Goethego, „częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”? W takim wypadku nie dziwiłby diabelski rodowód jego imienia. Postapokaliptyczny szatan miłuje swojego Harleya niczym najdroższą kochankę oraz jedzie na motorze tam, dokąd nie dotrą opancerzone pojazdy, uzbrojone w miotacze ognia i wyrzutnie rakiet. Zuch jakich mało!

Czy bez książki Zelaznego powstałyby takie filmy, jak „Mad Max”, bądź seria „Metro”? Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć, jednak literatura science fiction zawdzięcza amerykańskiemu pisarzowi ów niepowtarzalny, duszny klimat grozy wypełniający po brzegi świat, w którym liczy się jedynie przetrwanie kolejnego dnia. W tym uniwersum nie ma czasu na opłakiwanie poległych, zaś trup ściele się gęsto. Zresztą czy gatunek, który zniszczył całą planetę, zasługuje na współczucie?

Całe szczęście stworzeni przez amerykańskiego pisarza bohaterowie odznaczają się swoistym, chociaż czarnym niczym smoła poczuciem humoru. Przed kolejną akcją marzą więc o wypaleniu papierosa, który może okazać się ich ostatnim szlugiem, bądź wychyleniu szklanki piwa. Tanner w przeprowadzonej z prezydentem Salt Lake City rozmowie stwierdza natomiast ironicznie: „Teraz mam małe ranczo z zaledwie kilkuosobową służbą i przez większość czasu słucham muzyki poważnej lub czytam traktaty filozoficzne. Czasami piszę wiersze”.

Odnoszę wrażenie, iż „Aleja potępienia” nie do końca przetrwała próbę czasu. Jej lektura sprawi w dalszym ciągu mnóstwo przyjemności fanom literatury postapokaliptycznej, jednak pewne rozwiązania fabularne, szczególnie zagrożenie ze strony przerośniętych i zmutowanych form życia, to motywy mocno wysłużone, mało zaskakujące. Po raz kolejny potwierdzają się słowa Stanisława Lema, iż najbardziej przerażające motywy grozy to te zaserwowane w mniej dosłowny, bardziej finezyjny sposób. U Zelaznego wielu subtelności nie odnajdziemy, jednak nastrój lepki od strachu i przerażenia oraz zagłębianie się w rzeczywistość ludzi pozbawionych nadziei sprawiają, że powieść bez wątpienia zaliczymy do klasyki gatunku.

Czy książkę wam, drodzy czytelnicy, polecam? Czort wie. Oczywiście, czytajcie!

Ewa Szymczak

 

* Fragment tekstu „Harley mój” zespołu Dżem.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (869)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 782
Na półkach: Przeczytane

Twórczość Rogera Zelaznego można określić mianem literatury osobnej, mimo jej popularnego wymiaru. Choć nie brakuje takich, którzy prozę Amerykanina kojarzą głównie z charakterystycznym zapisem dialogów, to każdy bardziej uważny czytelnik dostrzeże tu niepowtarzalny styl, na który składają się: wartka narracja, naturalistyczne i pozbawione emocji pejzaże przemocy i czyhające za każdym rogiem poczucie beznadziei i desperacji.

„Aleja potępienia” jest interesującym przykładem budowania frazy o życiu po końcu świata. Ta nowa rzeczywistość, przedstawiona jako miejsce pełne olbrzymich pająków, węży, smrodu i zgnilizny, a właściwie nawet nie sama rzeczywistość a zmiana, jaka się w niej dokonała, nie dotyczy wyłącznie uniwersum, ale przede wszystkim relacji społecznych i interpersonalnych mieszkańców. W tym całym spustoszonym krajobrazie Zelazny koncentruje się na ludziach, zestawiając w sposób kontrastowy misję Czorta Tanner (przewiezienie antidotum z LA do Bostonu) z samą przeszłością...

książek: 387
glodnawyobraznia | 2019-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2019

Trzecia część serii poświęconej klasycznym pozycjom literatury fantastycznonaukowej "Wehikuł czasu" zatytułowana jest "Aleja Potępienia", a swoją premierę miała w 1968 roku. Jej autor, Roger Zelazny, znany jest przede wszystkim z jednego z najbardziej pomysłowych cykli fantastycznych, czyli Amberu. Opisywana tu przez mnie powieść została napisana w konwencji postapokalipsy, dlatego też zawiera wiele elementów, bez których ten gatunek obejść się po prostu nie może.

Głównym bohaterem utworu jest dwudziestopięcioletni Czort Tanner, aspołeczny osobnik o zupełnie zrujnowanej reputacji, posiadający jedną jedyną zaletę, a mianowicie bycie znakomitym kierowcą, potrafiącym wykaraskać się z każdych tarapatów. Poznajemy go w momencie, gdy aresztuje go rząd Kalifornii i daje mu do wyboru: pojechać do Bostonu i dowieźć tam lekarstwo na zarazę, albo stanąć przed organem sprawiedliwości, z perspektywą nawet kary śmierci. Chcąc nie chcąc Czort godzi się zatem odbyć kilkuset kilometrową podróż...

książek: 1530
Izabela Pycio | 2019-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2019

"Potężne huragany okrążające glob, ścinające wierzchołki gór i gigantyczne sekwoje, obracające w gruzy budynki i porywające ptaki, nietoperze, owady, oraz wszystko, co się rusza, w swe zabójcze tchnienie."

Minęło pół wieku od napisania książki, przedstawiona w niej fabuła już się zestarzała, nie odbieramy jej w pełnej skali grozy i złowieszczości, a jednak, świadomi wyblakłych barw i tak z zaciekawieniem zanurzamy się w postapokaliptycznym świecie. Dostajemy znikome informacje, co tak naprawdę doprowadziło ludzkość do wojny nuklearnej, które mocarstwo pierwsze wcisnęło przycisk zagłady, dlaczego człowiek jako gatunek sam siebie postanowił przetrzebić. Widzimy efekty i skalę zniszczeń, nie tyle z lotu ptaka, bo unosić się w przestworzach już nie można, ale przecinamy amerykański kontynent z zachodu na wschód, przemieszczając się ekstremalnie niebezpieczną drogą, na której czyhają gwałtowne załamania pogody, strefy wysokiego promieniowania, zmutowane monstrualne zwierzęta, a także...

książek: 5593
Wkp | 2019-05-31
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

ZELAZNA KLASYKA

Odkąd Rebis wystartował z serią wydawniczą „Wehikuł czasu”, kolejnych jej tomów wyczekuję, jak rzadko jakich książek, znów czując się niczym tamten nastoletni ja, który dopiero odkrywał rozległy świat literackiej fantastyki. Jest bowiem coś takiego w doborze artystów, tytułów i nawet samym wydaniu, co sprawia, że mam ochotę dorwać w swoje ręce każdą kolejną część. Co ważniejsze jednak, wszystkie z nich zachowują naprawdę rewelacyjny poziom, jakiego najczęściej brak współczesnej fantastyce. I tak samo jest z „Aleją Potępienia” Rogera Zelaznego. Co prawda jest to najsłabsza z dotychczas wydanych w serii powieści, ale to i tak kawał bardzo dobrej opowieści nie tylko dla miłośników post apo.

Członek gangu motocyklowego i szansa na odkupienie. W spustoszonym wojną atomową świecie Czort Tanner staje przed okazją mogącą odmienić jego życie. Na wschodzie Stanów Zjednoczonych, które zmieniły się w zbiorowisko enklaw ludzkich niedobitków, wybuch epidemia. Szansą dla...

książek: 592
Meszuge | 2019-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2019

Długie opowiadanie z 1969 roku, które po polsku w „Fantastyce” ukazało się, jeśli dobrze pamiętam, w maju 1983. Inne czasy, inne okoliczności; zimna wojna trwała wtedy w najlepsze, a wizja atomowej zagłady wydawała się wysoce prawdopodobna. Dziś opowiadanie to rodzi… mieszane uczucia.

Czart Tanner (Hell Tanner) morderca i gwałciciel, członek motocyklowego gangu, świetny kierowca prowadzący po mistrzowsku każdy pojazd, jeden z niewielu, którzy przeżyli Wielki Atak, to jest bliżej niesprecyzowaną wojnę atomową, po której z Ameryki zostało niewiele – pojedyncze skupiska ludzkie, a między nimi pustkowia, ruiny, promieniotwórcze kratery, szalejące siły natury, zmutowane zwierzęta i rośliny, bandyci na motorach itp.

Państwo Kalifornijskie obiecuje Czartowi Tannerowi pełne ułaskawienie, jeśli dowiezie do Bostonu surowicę – w mieście panuje epidemia, bez tego leku wszyscy umrą. Wyruszają trzy specjalne, opancerzone wozy, ale wkrótce Tanner zostaje sam. Dokonuje się w nim pewna przemiana,...

książek: 814
Hrosskar | 2019-05-28
Przeczytana: 26 maja 2019

Jest to zaledwie dwustu stronicowa książka, która dziś uważana jest za klasykę literatury postapo i bez której wiele filmów i książek nie byłoby takich samych. Jest to powieść krótka, minimalistyczna i oszczędna w słowach. Opisy są tutaj nieliczne i pokazują świat, jaki pozostał po nuklearnej wojnie. Nie znajdziemy tutaj jednak żadnej wzmianki o genezie wojny, nie wiemy praktycznie nic poza tym, co widzi Tanner na trasie swojego przejazdu i jednocześnie wiemy bardzo mało o funkcjonowaniu enklaw ludzkości. Nasuwa się zatem cała masa pytań, które autor pozostawia bez odpowiedzi. Dla fanów postapo Aleja Potępienia Zelaznego może wydać się zbyt prosta i oszczędna w słowach, ponieważ współcześnie wiele książek z tego gatunku szczegółowo tłumaczy jak ludzie przetrwali, jak żyją, co jedzą i tak dalej. Nie jest to bynajmniej błąd, lecz celowy zabieg autora. Zelazny chciał byśmy sami zinterpretowali to, co widzimy, dopowiedzieli brakujące informacje, dzięki czemu każdy tę książkę odbierze w...

książek: 0
| 2011-09-27
Przeczytana: 27 września 1993

prywatne tagi: fantastyka, mocny klimat, wybory, akcja, sensacja, książka drogi, wyzwanie, przygoda dla młodzieży i dorosłych, wizje alternatywne, fantastyka z domieszką dramaturgii

"Mad Max wysiada"; i wszystkie te madmaksowo~podobne lub kopio~wtórne próby naśladownictwa; czy to powieści, opowiadania, czy to obrazy filmowe (filmy, clipy metalowe). Nawet w słynnym "Ja, człowiek-legenda" jak dobrze się zastanowić; znajdziemy podobny styl, klimat, nawet, nawet pomysły (sic!).

* * *

Książka z ogólnym przesłaniem, potrafi wzruszyć i to mocno wzruszyć pomimo, że stanowi świetną w sumie także nawalankę SF. Wiem, że istnieje nazwa: film drogi. Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił książka drogi, a ta pozycja zasługuje na miano genialna książka drogi. Wypełnia umysł, całe ciało, całe Twoje ja drogi Czytelniku, jeśli jesteś fun 'em dobrej fantastyki.
Zdobądź tę pozycję, a ona uwiedzie, pokocha Ciebie.

* * *

Należy się...

książek: 430
Nitager | 2016-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka świetna, jednakże nie udało jej się obronić przed upływem czasu. Dziś postnuklearna pustynia i zmutowane na skutek promieniowania, gigantyczne zwierzęta nikogo nie ekscytują - filmy klasy "B" wydoiły ten temat do ostatniej kropelki. Czytelnik sporo na tym traci.
Mimo to, wiele jeszcze w tej powieści potrafi go jeszcze zainteresować. Sama postać Czarta Tannera jest na swój sposób ujmująca, choć to przecież również ogranych schemat sprytnego twardziela, nie pozbawionego serca.
Powieść drogi, w której sceneria bezustannie się zmienia, szybka akcja, w której pada wiele strzałów, twardzi ludzie, dosiadający swych wiernych maszyn... Wszystko to przypomina rasowy western. Tyle tylko, że odbywający się w nieco innej rzeczywistości - ale czy aż tak bardzo innej?

książek: 381
mosadi | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane, Literatura
Przeczytana: 08 maja 2015

Słabe toto. Science fiction takie amerykańskie- motory, wóz opancerzony, strzały, wybuchy, kobieta- dająca dupy niedługo po ocaleniu z masakry. Postaci płaskie, fajerwerki nie przysłoniły braku jakiejkolwiek ciekawszej myśli czy zerowego napięcia.
Nadal poszukuję ciekawego, ambitnego science fiction na poziomie Lema, za Zelaznego i Asimova na razie dziękuję- nie ta liga

książek: 298
Skoorses | 2018-08-20
Na półkach: Przeczytane

Mimo niedosytu z powodu dość krótkiej formy, Roger jak zawsze precyzyjnie kuje w skale twarde, charakterystyczne archetypy postaci, jednocześnie łącząc to z autorskim, nieco nonszalanckim stylem. Nie jest to jego najlepsza powieść, ale sinusoida jego twórczości jest usytuowana na tyle wysoko, by i tak książka była godna polecenia.

zobacz kolejne z 859 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Maj jest miesiącem szczególnie obfitującym w premiery. Szczególna w tym zasługa Warszawskich Targów Książki, na których liczni wydawcy prezentują swoje najgorętsze nowości. Oto rzut oka na wybrane pozycje, wśród których znajdą się zarówno thrillery uznanych pisarzy, jak i klasyka fantastyki czy wznowienie angielskiej powieści wszech czasów.


więcej
Nowa seria klasycznych powieści science fiction pt. „Wehikuł Czasu”

Jednym z niezrealizowanych marzeń ludzkości są podróże w czasie. Nowa seria od wydawnictwa Rebis w pewnym stopniu spełnia to marzenie: publikowane w niej powieści umożliwią czytelnikom wyprawy w przyszłość – do opisanych przez autorów futurystycznych światów, w przeszłość – w historię literatury fantastycznej, a także – części z nich – sentymentalne podróże do czasów młodości, gdy po raz pierwszy sięgali po te książki. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd