Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Był sobie złodziej

Wydawnictwo: Otwarte
6,8 (157 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
28
7
58
6
25
5
24
4
4
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7515-077-3
liczba stron
232
słowa kluczowe
literatura polska, złodziej
język
polski

Był sobie złodziej. Taki wybrał zawód. Okradał bogatych, nie rozdawał biednym. Nigdy nie wpadł. Aż do tego feralnego dnia. Kiedy wychodził z mieszkania, które właśnie obrobił, ktoś już na niego czekał... .

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (323)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 346
Łukasz | 2015-06-14
Na półkach: 2015, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Był sobie złodziej.. i na początku mnie bardzo zaintrygował. Opis działania z perspektywy pierwszej osoby zawsze jest interesujący, a gdy bohater opowiada o rzeczy ciekawej, jest jeszcze lepiej. Niestety niezbyt długo obserwujemy oczami złodzieja jego złodziejskie życie, bo po jednej z akcji "ktoś już na niego czekał". Wtedy książka zmienia się w kryminał jakich wiele. Znalazło się miejsce dla miłości, zemsty, przyjaźni, nienawiści, trzydziestu ośmiu zwrotów akcji.
Dialogi, w których bohaterowie używali slangu, wyszły panu Skowrońskiemu wyjątkowo sztywno, a liczba nudnych momentów, chociaż nie dorównała liczbie zwrotów akcji, i tak była zbyt duża.

książek: 1231
Jusia | 2011-11-23
Przeczytana: 20 listopada 2011

W książce „ Był sobie złodziej” narracja jest pierwszoosobowa, co pozwala doskonale wczuć się w rolę bohatera, ale czy do końca chcemy wcielać się w takiego bohatera który jest złodziejem? Odpowiem, chcemy. To nie jest zwykły bezwzględny złodziejaszek, to jest profesjonalista, który nie okrada bezbronnych osób, nie wyrywa starszym paniom torebek na ulicy. Powiecie złodziej to złodziej, niby tak, ale tego gościa można polubić, mało tego można mu kibicować i życzyć żeby jakimś cudem udało mu się wybrnąć z kłopotów, w które ma ”szczęście” wpadać.
* "To, że ładowałem się z jednej kabały w drugą, kłamałem, uciekałem i zabijałem, było logiczną konsekwencją mojej przeszłości. Widać inaczej już nie umiałem. Dawno temu kupiłem bilet donikąd i nie umiem w porę wysiąść z pociągu. Przede mną ostatnia stacja. Może popełniłem kolejny błąd, ale jednego byłem pewien - nie zgniję w więzieniu."
Po skończonej lekturze możecie nieco dłużej obserwować ludzi, którzy kręcą się np. na parkingu i zadawać...

książek: 1047
Izabela | 2010-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Jedno wiem na pewno... w ciemno sięgnę po każdą kolejną książkę pana Skowrońskiego :)

"Był sobie złodziej"to historia, jak łatwo się domyślić, złodzieja Rafała. Bohater nie jest łasy na łatwe pieniądze, jest zawodowcem. Każdą akcję długo planuje i jest bardzo ostrożny. Jednak nawet największa ostrożność, nie uchroniła go przed dziwnym zbiegiem okoliczności... Zostaje wzięty za klienta, którego obrabiał i wplątuje się w mafijne zabawy...

Tyle po krótce o treści książki, Ci którzy czytali "Muchę" pewnie zauważą zbieżności... Ale wierzcie mi, Złodzieja czyta się równie dobrze jak Muchę i mimo że pojawia się wspólny mianownik w postaci mafii, to historia jest inna i napisana z równie dużym rozmachem jak w przypadku kolejnej książki autora.

A w tej dużo się dzieje. Przede wszystkim po raz kolejny pojawiają się charakterystyczni Menele ;) Kto czytał "Muchę" ten wie o czym piszę ;) Autor wykreował plejadę barwnych postaci, które umieścił w szarej polskiej rzeczywistości. A jak wiadomo...

książek: 379

Po książkę Jacka Skowrońskiego pod tytułem „Był sobie złodziej” sięgnęłam zupełnie przypadkiem. Natknęłam się na nią w Epiku szukając zupełnie innej pozycji. Skusiłam się do jej kupna i bez wahania powiem, że nie żałuję swojej decyzji.

Rafał główny bohater powieści zajmuje się jedną z najstarszych profesji na świecie, czyli złodziejstwem. Nie jest on jednak przysłowiowym złodziejem. Wszystkie skoki planuje niesamowicie dokładnie. Jest bardzo ostrożny i gdy widzi nawet najmniejsze oznaki zagrożenia rezygnuje z wątpliwego zarobku. Jest profesjonalistą w każdym calu dbającym przede wszystkim o to by pozostać na wolności. Bardzo długo udaje mu się igrać z losem, lecz każda dobra passa ma swój kres.

Książka rozpoczyna się całkiem niewinnie jednak każda kolejna przeczytana strona wciąga czytelnika w coraz bardziej zagmatwaną historię. Jedno nietypowe zdarzenie pociąga za sobą kolejne tworząc niesamowicie skomplikowaną, ale logiczną całość.

Skowroński ma niesamowitą umiejętność...

książek: 1352
Tomek | 2010-10-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Przeczytałem tę krótka powieść. Książka opowiada o Raf... ale może bez nazwisk. Para on się najstarszym zawodem świata, czyli złodziejstwem. Nie jest jakimś zwykłym złodziejem, jest profesjonalistą w każdym calu. Za podstawę uważa planowanie i nie dąży do celu po "trupach". Potrafi zrezygnować z zysku, widząc najmniejsze oznaki zagrożenia. Bardzo ceni sobie wolność. Wszystko, co dobre, jednak kiedyś się kończy. Przychodzi ten raz, po którym świat wywraca się do góry nogami. Wtedy bohater może powiedzieć, że jego imię to "kłopot".
Zagłębiając się w książkę, coraz bardziej otwierałem oczy ze zdumienia. Myślałem, że taka historia nie ma prawa się wydarzyć. Jednak dochodziłem do wniosku, że w naszym dziwnym kraju, możliwe jest wszystko i chyba nic nikogo już nie dziwi. Ocenę pozostawiam każdemu z Was. Dla mnie było to, jakbym oglądał film, w którym już chyba zdarzyło się tyle, że nie jesteśmy w stanie sobie więcej wyobrazić. Jednak Jacek Skowroński ma bardzo bujną wyobraźnie i...

książek: 125
Kaka | 2013-02-08
Na półkach: Przeczytane

A więc tak....świetnie się czyta muszę przyznać, fabuła kolorowa, humor najwyższych lotów, bohater charakterny i nie mdły jak zupa bez soli. Wszystko zgrabne i do zjedzenia, ale jest ale....toż to istna kopia "Muchy", czułam się jakbym czytała drugą jej część a może pierwszą bo nie jestem pewna co napisane było najpierw. I mam wrażenie że inne książki autora nie odbiegają i odbiegać nie będą zbytnio od schematu Narozrabiałem I Muszę Uciekać.

książek: 167
Patrycja Jabłońska | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane

Napoczatku lektury pomyslalam sobie jak to wszystko odrazu przedstawione,podane jak na tacy?jak ksiązka o włamywaczu moze byc na tyle ciekawa żeby niemoc sie od niej uwolnic a jednak. Skowroński pokazuje jak napozr drobne zdarzenie,delikatna zmiana planów potrafi poplatac zycie i jak jedno zdarzenie pociąga za soba kolejne.Byłam miło zaskoczona

książek: 2175
wiejskifilozof | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra , nie pochwalam życia Rafała , lecz czyta się super . I te świetne zwroty akcji .

książek: 476
Anima_Vilis | 2011-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2011

Naprawdę nie wiem jak ocenić tą książkę. Kobieta w bibliotece podała mi ją z działu fantastyki. Bardzo się rozczarowałam. W dodatku ciężko się ją czyta. Jedyne co mogę zaliczyć do słabych plusów to fabuła, która pomimo oryginalności nie wciągnęła mnie

książek: 973
almos | 2012-06-29
Przeczytana: 2012 rok

Bardzo to zgrabnie ułożone: wszystko napisane w pierwszej osobie, widzimy świat oczami głównego bohatera i tylko nimi. Fabuła zmienia się szybko, wydarzenia gonią za sobą, jest to świetny materiał na scenariusz filmu sensacyjnego. Co mi się nie podobało, rzecz jest przegadana, bohater się wymądrza, tworzy wątpliwe metafory, raczy nas nudnawymi zwierzeniami o swoim życiu wewnętrznym, a styl jego wypowiedzi sugeruje że odbył jakieś wykształcenie, fabuła raczej tego nie potwierdza. Styl zatem nie bardzo odpowiada bohaterowi. Oczekiwałbym raczej stylu Hammetta, czy Chase’a. Nie mówię tu o Chandlerze, bo jest nie do podrobienia (wielu próbowało). Styl tej książki zbliżony jest bardziej do Rossa MacDonalda, ale tamten bardziej zwięzły. Druga sprawa to nieprzekonywujące zakończenie, dla mnie melodramatyczne i rozczarowujące.

zobacz kolejne z 313 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd