Dziedziczka z Moczarowisk

Okładka książki Dziedziczka z Moczarowisk
Jacek SkowrońskiMaria Ulatowska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Pałac w Moczarowiskach (tom 2) literatura obyczajowa, romans
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Pałac w Moczarowiskach (tom 2)
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-06-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-10
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382341669
Tagi:
Literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Taki krótki urlop Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,8
Taki krótki urlop Jacek Skowroński, M...
Okładka książki Co komu pisane Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,8
Co komu pisane Jacek Skowroński, M...
Okładka książki I tak nie przestanę Cię kochać Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 7,0
I tak nie prze... Jacek Skowroński, M...
Okładka książki Dziewczyna ze Szczepankowa Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 7,0
Dziewczyna ze ... Jacek Skowroński, M...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
177
45

Na półkach: ,

Przeczytałam już wszystkie książki p. Marii Ulatowskiej, jak i duetu, który tworzy z p. Jackiem Skowrońskim. Uwielbiam ich sposób pisania. Zaskakują mnie i zachwycają:) Dałam się przenieść w tajemniczy klimat Moczarowisk. Polubiłam bohaterów i ich zawiłe losy. Przyznam, że trochę rozczarował mnie wybór partnera przez Nikę, ale najważniejsze, że ona czuje się szczęśliwa. Baśniowy świat, w który przeniosłam się dzięki wędrówkom pałacowymi korytarzami i ścieżkami wokół pałacu, pozwoliły mi zapomnieć o trudach codziennego życia. Podziwiam też sposób w jaki autorzy przedstawili nie tylko miłość ludzi, ale i szacunek oraz miłość do zwierząt:).
Nie wszystkich bohaterów polubiłam , ale może to się zmieni? Wierzę, że powstanie jeszcze kolejny tom i poznam dalsze losy znanych już oraz nowych, mieszkańców pałacu w Moczarowiskach.

Przeczytałam już wszystkie książki p. Marii Ulatowskiej, jak i duetu, który tworzy z p. Jackiem Skowrońskim. Uwielbiam ich sposób pisania. Zaskakują mnie i zachwycają:) Dałam się przenieść w tajemniczy klimat Moczarowisk. Polubiłam bohaterów i ich zawiłe losy. Przyznam, że trochę rozczarował mnie wybór partnera przez Nikę, ale najważniejsze, że ona czuje się szczęśliwa....

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
68
35

Na półkach:

Znacie miejsce w którym, wciąż panują XIX-wieczne zwyczaje, etykieta i stroje, a dostęp do dóbr technologicznych jest niemożliwy? Nie? To witajcie w Moczarowicach. To niesamowicie dokładnie skrojone otoczenie jest tłem do wydarzeń związanych z dziedziczeniem pałacu przez Nikę i walkę o spadek z wydziedziczonym wnukiem zmarłego hrabiego Ignacego. Na początku książki zawarty jest spis wszystkich istotnych bohaterów i już możemy się dowiedzieć jak bardzo różnorodne są to osobistości. Świetne opisane i bardzo charakterystyczne. Dzięki temu książka mimo, że jest drugim tomem łatwo pozwala czytelnikowi zapoznać się z sytuacją. Najciekawsza jest cała intryga, ale jak to w większości książek bywa to dobro zwycięża. W relacjach między bohaterami można dostrzec jak bardzo różne są relacje między pozornie bliskimi sobie ludźmi, chociaż nie tylko ludźmi. Miłość, przyjaźń, zaufanie, a także przeciwstawna zazdrość i zawiść to wszystko znajdziecie w tej książkę.

Jest to bardzo przyjemna lektura na wakacyjne wieczory i podróże. Mamy wątek romantycznej miłości, pałacowe tajemnice i zagadki, więc każdy powinien znaleźć ulubiony wątek. Napięcie wydarzeń rośnie stopniowo i tu brawo dla autorów, bo wszystkie wątki świetnie do siebie pasują. Śmiało mogę polecić Wam tą pozycję, chociaż początek trochę mi się dłużył to warto było, bo końcówka akcji jest dynamiczna i trzyma w napięciu, co jeszcze może się wydarzyć w tym przepięknym miejscu

Znacie miejsce w którym, wciąż panują XIX-wieczne zwyczaje, etykieta i stroje, a dostęp do dóbr technologicznych jest niemożliwy? Nie? To witajcie w Moczarowicach. To niesamowicie dokładnie skrojone otoczenie jest tłem do wydarzeń związanych z dziedziczeniem pałacu przez Nikę i walkę o spadek z wydziedziczonym wnukiem zmarłego hrabiego Ignacego. Na początku książki zawarty...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
697
685

Na półkach: , , ,

„DZIEDZICZKA Z MOCZAROWISK”

Maria Ulatowska Jacek Skowroński Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Nie miała czasu szukać miłości, ale skoro ta sama nadeszła – to się temu poddała. Tylko czy warto? Czy ta osoba ma wobec niej czyste zamiary?
Nika została spadkobierczynią pałacu w Moczarowiskach. Nie spodziewała się tego. Prawowity wnuk poprzedniego właściciela został wydziedziczony. Dlaczego? Co takiego nawywijał? Władysław Moczarowski nie może pogodzić się z decyzją dziadka. Za wszelką cenę próbuje przejąć pałac. Knuje intrygę wymierzoną prosto w Nikę. Czy ona się ogarnie i w porę dostrzeże zbliżające się niebezpieczeństwo?
Leokadia czując pismo nosem postanawia działać. Do pałacu sprowadza swoich przyjaciół, którzy spróbują pomóc. Czy w porę uratują sytuację? A może to Nika przejrzy na oczy? Czy Władysław podda się miłości i zapomni o swoim planie? O tym musicie dowiedzieć się sami czytając książkę „Dziedziczka z Moczarowisk”.
Klimatyczna historia, która wciągnęła mnie od samego początku. Dobrze budowane intrygi sprawiają, że robi się ciekawie. Znakomita akcja ratunkowa Leokadii. Nika ma wielu przyjaciół, chociaż nie wszyscy są tego warci.
Świetna fabuła, dobra akcja, znakomite sceny, oryginalni bohaterowie sprawiają, że powieść wciąga. Można się pośmiać i popłakać jednocześnie. Są sceny wesołe i smutne.
Chętnie za jakiś czas ponownie po nią sięgnę. Historia, która na długo pozostaje w pamięci. Czytając tą powieść miałam wrażenie, że znajduję się w pałacu w Moczarowiskach.
Chętnie polecam „Dziedziczkę z Moczarowisk” wszystkim osobą lubiącym powieści obyczajowe z dobrą dawką humoru.
Niesamowity duet Maria Ulatowska i Jacek Skowroński. Wielkie brawa za tą powieść. Stworzyliście coś niesamowitego.
Nie możecie przegapić tego tytułu.
„Dziedziczka z Moczarowisk” jest drugim tomem z serii „Pałac w Moczarowiskach”. Przyznam szczerze, że jeszcze nie czytałam pierwszej części „Pałac w Moczarowiskach”. Mam nadzieję, że to nadrobię.

„DZIEDZICZKA Z MOCZAROWISK”

Maria Ulatowska Jacek Skowroński Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Nie miała czasu szukać miłości, ale skoro ta sama nadeszła – to się temu poddała. Tylko czy warto? Czy ta osoba ma wobec niej czyste zamiary?
Nika została spadkobierczynią pałacu w Moczarowiskach. Nie spodziewała się tego. Prawowity wnuk poprzedniego właściciela został...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
568
567

Na półkach: , , , ,

" Dziedziczka z Moczarowisk " to drugi tom z cyklu który miał nigdy nie powstać. Lepszy i mniej zabawny czy raczej mniej prześmiewczy.

Fabuła trochę pogmatwana i bardzo przewidywalna. Całość powieści opiera się na dobrze wykreowanych bohaterach ukazujących zarówno złe jak I dobre cechy charakteru. Dużą atrakcję stanowi wprowadzenie postaci nieżyjącego, kamerdynera Onufrego z jego kwiecistym językiem.

Książka dla niewymagających czytelników.

" Dziedziczka z Moczarowisk " to drugi tom z cyklu który miał nigdy nie powstać. Lepszy i mniej zabawny czy raczej mniej prześmiewczy.

Fabuła trochę pogmatwana i bardzo przewidywalna. Całość powieści opiera się na dobrze wykreowanych bohaterach ukazujących zarówno złe jak I dobre cechy charakteru. Dużą atrakcję stanowi wprowadzenie postaci nieżyjącego, kamerdynera...

więcej Pokaż mimo to

99
avatar
806
232

Na półkach:

Macie czasem tak, że nie pamiętacie dokładnie treści, ale całym sercem możecie daną pozycję polecić? Dobrze pamiętam, ile radochy dał mi „Pałac w Moczarowiskach” autorstwa Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. Historia o pewnym hotelu, gdzie majestatycznie przemieszczał się kamerdyner. Tego bohatera nie sposób zapomnieć. Ale z wielu innych powodów postanowiłam sięgnąć po drugi tom, czyli „Dziedziczkę z Moczarowisk”.

Nika to postać, która mogłaby powiedzieć, że znalazła się we właściwym miejscu o właściwym czasie – nie dość, że uratowała życie hrabiego Ignacego jako dziecko i znalazła dach na głową, to wiele lat później stała się jego dziedziczką. I tutaj rozpoczyna się książka – od intrygi Władysława, wnuka Ignacego. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się z wydziedziczeniem i postanawia rozkochać w sobie Ninę, by majątek trafił w jego ręce.

„Omotać, rozkochać w sobie, roznamiętnić i doprowadzić do tego, by sama zaczęła go błagać, żeby ją wziął, razem z całym dziedzictwem”

Bardzo podobały mi się dwie przypominajki, które autorzy byli uprzejmi zamieścić – krótko o każdym bohaterze oraz fragment zakończenia poprzedniego tomu. Tego mi było trzeba! Ale szybko uświadomiłam sobie, że pewnego braku nic nie będzie mi w stanie zrekompensować – braku kamerdynera. Jego śmierć w poprzednim tomie zabolała. Był taką wisienką na torcie, bez której to nie to samo.

Jednak brak wspomnianego pracownika to nie jedyna różnica. Drugą był odmienny styl pisania. Bardziej poważny, choć chwilami mimo wszystko lekki. Mój zachwyt, który pamiętam przy pierwszym tomie – przepadł. Jakby autorzy podzielili się nie na rozdziały, a na tomy. I kto wie, może tak właśnie było. Nieważne. Dla mnie ważne jest to, że nie czułam już tego czegoś. Niespecjalnie przypadła mi również intryga, którą knuł wraz ze swym prawnikiem wnuk hrabiego, dziedzic krwi. Była gdzieś jakby w tle, niby dopracowana, ale nieporadna. A co na to najbliżsi głównej bohaterki?

Kiedy pomyślę o najbliższym otoczeniu Niki, mam ochotę łapać się za głowę. Jeszcze ten nieszczęsny zbieg okoliczności… Zabrakło mi tutaj jakiegoś pecha, intrygi, wypadku… czegokolwiek, co dodałoby prawdziwości. Było zbyt dobrze, czyli nudno. W normalnym życiu okej, ale to jest książka. Miejsce, gdzie mogłoby się zadziać dosłownie wszystko. Papier przecież wszystko przyjmie. Nawet lądowanie ufo tuż obok pałacu. A propos pałacu! Interes się kręci, bo goście dopisują, a tymczasem ciągle o tym zapomniałam. Szkoda, że autorzy nie poświęcili im większej uwagi. Niby byli, ale równie dobrze mogliby robić za duchy przodków, które czasem przemkną, nie narzucając się swoją obecnością.

I tak wszystko toczyło się jakoś nijak. Ciekawiej zrobiło się gdzieś pod koniec, ale zakończenie trochę mnie rozczarowało. I znów było mi przykro, gdyż wiązałam z tą książką ogromne nadzieje. A co otrzymałam? Jako taką historię, która choćby z racji miejsca, miała szansę na coś wciągającego. Autorzy nie wykorzystali do końca potencjału samego miejsca. Zarówno nie wplatając w fabułę wątków dotyczących zmyślnych sekretów budowli, jak i tajemniczego mężczyznę, który aż się prosił o więcej uwagi. Wielka strata.

Ale mimo wszystko przeczytałabym coś jeszcze, gdyby autorzy zdecydowali się pociągnąć perypetie Niki i jej przyjaciół. Ale wówczas liczyłabym na jakiś mocny wątek, który byłby niczym trzęsienie ziemi. Czymś, co wszystkich wyrzuci ze strefy komfortu i zmusi do gwałtownych decyzji. Może morderstwo albo zmasowany atak szlacheckich rodów.

Póki co, opuszczam pałac i wracam do własnego życia, uznając ten pobyt za średnio udany. Ale kto wie, może jeszcze kiedyś będzie mi dane zagościć w jednym z pokoi i mentalnie przywdziać XIX-wieczny strój.

https://naszerecenzje.wordpress.com/

Macie czasem tak, że nie pamiętacie dokładnie treści, ale całym sercem możecie daną pozycję polecić? Dobrze pamiętam, ile radochy dał mi „Pałac w Moczarowiskach” autorstwa Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. Historia o pewnym hotelu, gdzie majestatycznie przemieszczał się kamerdyner. Tego bohatera nie sposób zapomnieć. Ale z wielu innych powodów postanowiłam sięgnąć po...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
594
531

Na półkach: , , ,

To, co od razu ujmuje od pierwszych akapitów, to wysmakowany styl pisarski autorów, którzy przywiązują dużą uwagę do ładnego i niemal malarskiego sposobu snucia opowieści. Pani Marii Ulatowskiej i panu Jackowi Skowrońskiemu udało się oddać klimat panujący w pałacu i zróżnicować charaktery stworzonych postaci tak, że nie mamy problemów z ich rozróżnieniem. Ich sposób opisywania dziejących się wydarzeń jest dziś rzadko spotykany i przywołuje na myśl klasyczne romanse retro, w których nie brakuje intryg, tajemnic, zawiłych relacji i lekkiego humoru. Całość opowiedziana jest wysmakowanym językiem literackim, który czyta się z przyjemnością.

https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/08/849-dziedziczka-z-moczarowisk-czesc-ii.html

To, co od razu ujmuje od pierwszych akapitów, to wysmakowany styl pisarski autorów, którzy przywiązują dużą uwagę do ładnego i niemal malarskiego sposobu snucia opowieści. Pani Marii Ulatowskiej i panu Jackowi Skowrońskiemu udało się oddać klimat panujący w pałacu i zróżnicować charaktery stworzonych postaci tak, że nie mamy problemów z ich rozróżnieniem. Ich sposób...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
10
10

Na półkach:

Początkowo nie byłem przekonany do tej pozycji, czułem, że nie jest ona w moim stylu. Jednak zostałem pozytywnie zaskoczony! Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, polubiałem większość bohaterów. Styl pisania jest na duży plus. Jest bardzo przyjemny, dodaje klimatu książce.

Początkowo nie byłem przekonany do tej pozycji, czułem, że nie jest ona w moim stylu. Jednak zostałem pozytywnie zaskoczony! Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, polubiałem większość bohaterów. Styl pisania jest na duży plus. Jest bardzo przyjemny, dodaje klimatu książce.

Pokaż mimo to

0
avatar
304
303

Na półkach:

„Znam ten romans lepiej,
niż własne małżeństwo”.


Clint Eastwood




Literatura obyczajowa o miłości ma tylko zazwyczaj dwie recenzje dobra i złą. Ten typ publikacji często nie wywołuje uczuć ambiwalentnych, po prostu się podoba lub nie. Ja uwielbiam powieści obyczajowe nawet te z wątkiem romantycznym, jednak ci którzy czytają moje recenzje wiedzą, że nie czytuję powieści polskich, ponieważ zazwyczaj są najzwyczajniej nudne, bez akcji i głębszej treści. Na książkę Dziedziczka z Moczarowisk, skusiłam się ze względu na opis... Nigdy nie czytałam nic autorstwa Pani Marii Ulatowskiej, oraz Pana Jacka Skowrońskiego, to moja pierwsza Ich pozycja. Teraz napiszę coś co rzadko piszę o publikacjach tego typu, ta pozycja to niezapomniana wędrówka w czasie, która cofa czytelnika do takich tytułów jak Trędowata, Noce i Dnie, Ordynat Michorowski, Między ustami a brzegiem pucharu... Autorzy stworzyli wspólnie współczesne mistrzostwo świata w literaturze obyczajowo – romantycznej.




Nie czytałam pierwszej części tej powieści Pałac w Moczarowiskach, ale zapewniam, że mam zamiar to nadrobić. Książkę tę można jednak czytać zupełnie oddzielnie, choć z własnego doświadczenia niektóre wątki po prostu uciekają, bo nie miało się okazji zapoznać z tomem I. Mimo to publikacja jest zupełnie zrozumiała poza motywem historii rodziny i tego ja główna bohaterka otrzymała w spadku pałac.


Więc zacznę od akcji samej powieści Nika nasza główna bohaterka otrzymuje Pałac w Moczarowiskach w spadku. Między nią i wydziedziczonym wnukiem poprzedniego właściciela nastaje konflikt, ponieważ mężczyzna nie może pogodzić się z decyzją dziadka, że to nie on będzie właścicielem całego obiektu, (Tutaj zachęcam do przeczytania tomu I ponieważ tam zapewne jest wszystko wytłumaczone, dlaczego Władysław zostaje wydziedziczony) dziewczyna zakochuje się, jednak we Władysławie i wydaje się, że mężczyźnie uda się zrealizować swój plan odzyskania majątku. Wątkiem pobocznym jest miłość przyjaciela Niki Pawła do bohaterki, oraz historia nieznajomego Teofila, którego okazuje się wiele łączy majątkiem.


W tej pozycji znajdziemy wszystko to, co w tego typu literaturze jest najważniejsze, romans, zdradę, mezalians, podział na sfery społeczne, zabytki, niesamowitą historię, tajemnicę, niebanalnych bohaterów.


Mnie, zaskoczyło to, jakim językiem jest napisana ta publikacja. Kochani jestem pod ogromnym wrażeniem polszczyzny autorów. Język niby współczesny, ale tak niesamowicie klasyczny, słownikowy i z terminologią wyższych sfer, że byłam w wielkim szoku, ponieważ z takim słownictwem spotykałam się w pozycjach Heleny Mniszkówny, czy Marii Dąbrowskiej. Myślałam, że nikt już tak dziś nie pisze.


Oczywiście tematyka jest powielana, ponieważ z pewnością znajdziemy mnóstwo podobnych pozycji, ale wartość słowna tekstu jest tak wielka, że tę powieść trzeba po prostu przeczytać. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej pozycji. Muszę koniecznie przeczytać również inne dzieła autorów. Kocham naszą starą polską literaturę, tamten język, opisy, emocje, klimat, właśnie styl dawnych lat odnalazłam w Dziedziczce z Moczarowisk.


Książka ta z całą pewnością będzie wielką przyjemnością dla Pań, ale także dla wszystkich, którzy w literaturze współczesnej szukają tej nutki starej polskiej klasyki. Zachęcam z całego serca do zapoznania się zarówno z tomem I jak i II tej serii. Jestem przekonana, że letnie wieczory z Niką, jej rodziną i niezwykłym pałacem nie tylko umilą Wam czas, ale przeniosą do czasów, które być może wspomnicie z rozrzewnieniem.

„Znam ten romans lepiej,
niż własne małżeństwo”.


Clint Eastwood




Literatura obyczajowa o miłości ma tylko zazwyczaj dwie recenzje dobra i złą. Ten typ publikacji często nie wywołuje uczuć ambiwalentnych, po prostu się podoba lub nie. Ja uwielbiam powieści obyczajowe nawet te z wątkiem romantycznym, jednak ci którzy czytają moje recenzje wiedzą, że nie czytuję powieści...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
602
26

Na półkach: ,

Każdy z nas ma czasem potrzebę po prostu się zatrzymać, najlepiej by jeszcze czas stanął w miejscu. Nasze życie to ciągły pęd z telefonem w ręku, z napiętym grafikiem, ciągłą pogoń za pieniądzem, którego i tak jest nam wiecznie mało. Kto z nas nie chciałby wylądować, gdzieś gdzie czas się zatrzymał, w takim miejscu jak Pałac w Moczarowiskach, gdzie panują zasady iście z XIX wieku. Telefony nie są nikomu potrzebne, gdzie można odpocząć od cywilizacyjnego zgiełku.

"Dziedziczka z Moczarowisk" to kontynuacja powieści "Pałac w Moczarowiskach", jednak jest tak zmyślnie napisana, że wcale nie trzeba znać pierwszej części, by zatopić swe myśli bez reszty w tej historii. Bardzo fajnym i ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorów jest krótkie przypomnienie treści zawartych w poprzedniej książce i przedstawienie bohaterów występujących w tej części historii o Pałacu w Moczarowiskach. Dzięki temu odbiór zagmatwanej i wielowątkowej fabuły zawartej w tej powieści od razu staje się łatwiejszy. Postacie są niezwykle barwne i wyraziste, z nimi nie sposób się nudzić.

Główna bohaterka Nika (właściwie Monika) – przybrana córka nieślubnego syna Ignacego Sępa - Moczarowskiego otrzymuje Pałac w spadku po swoim przybranym dziadku, jednak jego prawowity wnuk Władysław Sęp – Moczarowski nie może się pogodzić z takim stanem rzeczy i robi wszystko, by tę sytuację zawrócić, według niego, na właściwe tory, czyli pozbyć się Niki z Pałacu. Czyli jak nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością chodzi o pieniądze. Kobieta więc zamiast prowadzić spokojne życie po pasmie dość nieciekawych życiowych zakrętów musi ciągle mierzyć się z wojną podjazdową, którą wobec niej prowadzi Władysław. Na całe jej szczęście ma kilku wspaniałych przyjaciół i swoją przybraną rodzinę obok siebie oraz czarującego dobrego ducha Onufrego.
Jak zakończy się ta przepychanka o majątek? Do czego doprowadzą te ciągłe intrygi i knowania Władysława? Tego musicie dowiedzieć się sami, bo nie mogę Wam wszystkiego zdradzić.

„Dziedziczka z Moczarowisk” to idealna lektura na ciepłe letnie dni, gdy w czasie urlopowego odpoczynku mamy ochotę na przyjemną książkę, która swoim wyjątkowym klimatem doskonale nas zrelaksuje.

Ja swój egzemplarz otrzymałam dzięki dobrym duszom z Wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję.

Każdy z nas ma czasem potrzebę po prostu się zatrzymać, najlepiej by jeszcze czas stanął w miejscu. Nasze życie to ciągły pęd z telefonem w ręku, z napiętym grafikiem, ciągłą pogoń za pieniądzem, którego i tak jest nam wiecznie mało. Kto z nas nie chciałby wylądować, gdzieś gdzie czas się zatrzymał, w takim miejscu jak Pałac w Moczarowiskach, gdzie panują zasady iście z XIX...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2435
239

Na półkach: ,

Słaba, chciałoby się rzecz - przegadana, bo czy istnieje okreslenie "przepisana"? nie majace na myśli kopiowania?
Ciekawe czemu ma się wrażenie, że ktoś kasy potrzebował.....

Słaba, chciałoby się rzecz - przegadana, bo czy istnieje okreslenie "przepisana"? nie majace na myśli kopiowania?
Ciekawe czemu ma się wrażenie, że ktoś kasy potrzebował.....

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziedziczka z Moczarowisk


Reklama
zgłoś błąd