Handlarze czasem

Wydawnictwo: Świat Książki
6,23 (389 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
21
8
42
7
97
6
97
5
70
4
16
3
17
2
10
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-2038-5
liczba stron
326
słowa kluczowe
Literatura współczesna
język
polski
dodała
Ag2S

Wuj Franciszek, szalony wynalazca, tworzy maszynę do… kupna i sprzedaży czasu. Ci, którzy mają go za dużo mogą go sprzedać tym, którzy mają go za mało! Wynalazek rewolucjonizuje świat, chcą korzystać z niego wszyscy, biznesmeni i bezrobotni, starzy i młodzi. Czy przez to staną się szczęśliwsi? Błyskotliwie, ironicznie i z humorem o współczesnym, zwariowanym świecie i ludzkim życiu, które ma...

Wuj Franciszek, szalony wynalazca, tworzy maszynę do… kupna i sprzedaży czasu. Ci, którzy mają go za dużo mogą go sprzedać tym, którzy mają go za mało! Wynalazek rewolucjonizuje świat, chcą korzystać z niego wszyscy, biznesmeni i bezrobotni, starzy i młodzi. Czy przez to staną się szczęśliwsi?
Błyskotliwie, ironicznie i z humorem o współczesnym, zwariowanym świecie i ludzkim życiu, które ma sens wyłącznie dzięki walce z przeciwnościami losu.

 

źródło opisu: Opracowanie własne

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/handlarze-czasem-tomasz...»

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (709)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 665
Ewa-Książkówka | 2011-11-18
Przeczytana: 16 listopada 2011

Równowaga w naturze musi być, moi Drodzy! Jeśli przed chwilą raczyliśmy się lekturą cięższego kalibru, to należy czym prędzej stan rzeczy odmienić i zrelaksować się przy tekście mniej absorbującym. W związku z tym, recenzja ta nie będzie poważna tak jak moja ostatnia lektura („Milczenie żywych”). Jeśli ktoś oczekuje powagi, nie chce i nie zamierza się śmiać, jest proszony o opuszczenie tego „lokalu”.

Ok, widzę, że wszyscy zostali – twardziele…! Drodzy zebrani, pozwólcie, że podzielę się z Wami zaskakującym odkryciem, którego ostatnio dokonałam. Otóż okazało się, że mnie, największej fance sztuki kabaretowej, umknęła książka, która wyszła spod pióra (tak wiem – klawiatury, kto by się teraz podjął walki z kleksami) kabareciarza. No wzięła i (to bardzo, bardzo kolokwialne wyrażenie, które nie brzmi najładniej, więc dobrze je będzie usunąć, ale decyzję pozostawiam Pani) wyszła w roku pańskim 2010, a ja się o tym dowiaduję ledwie ze dwa miesiące temu (albo coś koło tego, bo ostatnio z...

książek: 364
macias | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Wesoła, pozytywna, leciutka lektura. Tomasz Jachimek w roli lektora WYMIATA!!! ;)

książek: 116
Pomensku | 2011-01-11
Przeczytana: 06 grudnia 2010

Notoryczny brak czasu w duecie z wszechogarniającym stresem, stał się niemal chorobą XXI w. Spieszą się wszyscy. Dzieciaki pędzą do szkoły, by uchronić się przed nadciągającą gałą za brak zadania, uzupełniając je pospiesznie na kolanie w szatni; pracujący przeciskają się w korkach z iskrą nadziei, że być może uda się nie spóźnić do pracy (lub przynajmniej szef nie odnotuje tego faktu), a emeryci chyżo bieżą do pobliskich piekarń, warzywniaków, oraz sklepów spożywczych, by zająć zaszczytne miejsce w ślimaczącej się kolejce. Mimo szaleńczego tempa i tak nie sposób uporać się ze wszystkim. A to wredny belfer przypomni sobie o zaległej kartkóweczce, o której z braku czasu zapomnieliśmy; a to szef dołoży kolejny raport do zrobienia „na wczoraj”; a to sąsiadka przyleci ze świeżuteńkimi plotami o tej nowej sąsiadce spod siódemki, przez co nie zdążymy obejrzeć kilkutysięcznego odcinka jednej z wiodących telenoweli. I nie warto się łudzić, nie nadrobimy tego jutro. Jutro najjaśniejsza...

książek: 2158
Luna | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 27 marca 2016

Książka straszliwie niedopracowana, pełna niedociągnięć, nielogiczności...
Nie za bardzo mogłam wywnioskować, na przełomie jakich lat akcja ma miejsce. Mija ich około piętnastu – w porządku, lecz jeśli jesteśmy w teraźniejszości na początku akcji, to bardzo wątpię, by obecnie najnowsze rozwiązania były również takie nowoczesne za piętnaście lat. Jeśli teraźniejszość ma miejsce pod koniec akcji, czemu nie zostało zaznaczone, że akcja rozpoczęła się wcześniej i gdzie realia wcześniejszych lat? Przez całą książkę obcujemy ze współczesnymi nam technologiami (laptop, palmtop, bluetooth, przy czym już obecnie te urządzenia i metody bywają wypierane przez inne nowinki techniczne!). Lub los Paulinki! Wszystko ładnie, ciekawie, ale znowu brak precyzyjnego osadzenia w czasie, autor najwyraźniej wychodzi z założenia, że nie jest on tak ważny lub nie umie tego opisać.
Brak mi też opisu rzeczywistych problemów w razie, gdyby handel czasem (swoją drogą – absurdalny pomysł, kompletnie oderwany...

książek: 25
Tomir | 2018-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2018

Pierwsze spotkanie z Tomkiem Jachimkiem i jego Handlarzami czasem było nieudane. Nie odpowiadał mi humor, narracja i po kilkudziesięciu stronach bez żalu przerwałem lekturę ebooka. Kolejną próbę podjąłem kilka tygodni później w drodze z Gdyni do Warszawy. Tym razem zagłębiłem się w adiobooka i był to strzał w dziesiątkę.
Przygody wuja Franciszka i jego rodziny czytane przez samego autora wciągnęły mnie tak mocno, że przegapiłem zjazd z autostrady. W tej formie, używając kulinarnego porównania, książka z ciężkiego i niestrawnego dania przekształciła się w leciutki i bardzo smaczny posiłek. Polecam, najlepiej w formie audio.

książek: 227
jerusalem | 2010-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2010

"...uśmiechał się tak szeroko, że gdyby nie uszy, to kącikami ust zahaczał by o futrynę"

"Miała do tego stopnia utlenione włosy, że bez problemu oddychała pod wodą".

Takich pięknych spostrzeżeń jest w tej książce co drugie zdanie. Czytając ją przed, oczami miałem autora, który stoi na scenie i opowiada mi jeden długi skecz. Dawno tak się nie śmiałem czytając książkę. Gdyby nie uszy to miałbym utrudnione wyjście z pokoju. Dla kogoś komu dowcip Tomasza Jachimka nie straszny pozycja obowiązkowa.

książek: 412
Alisiak | 2014-12-07

Książka lekka i przyjemna ale...
ale strasznie długo mi się ją czytało. I przez to mam mieszane uczucia do tej książki. Bo motyw ciekawy, język bez zarzutu (czytając nawet miałam w uszach głos p. Tomka jako narratora) ale pozycja jest dla mnie wymęczona. Spędziłam na nad nią wiele godzin i dni, więc ostatnie kartki czytałam jakby z przymusu. Chyba przydałby mi się wynalazek wuja Franciszka :)

książek: 217
skubasowa | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

śmiejesz się jak wariat, czytając tę książkę, żeby zdać sobie sprawę jak bardzo smutna jest ta opowieść. godne uwagi, polecam.

książek: 934
Prosto_z_Mostu | 2011-05-12
Na półkach: Przeczytane, 2011, Do recenzji
Przeczytana: 08 maja 2011

Nie jestem fanką kabaretów. Czasem, jak ktoś pokaże mi jakiś dobry numer, to obejrzę i nawet się pośmieję, ale żebym znała nazwy, umiała cytować najlepsze fragmenty, to nie bardzo.

Kiedy zapisywałam się do kolejki oczekujących na przeczytanie tej książki w ramach Włóczykijki, nie miałam pojęcia kim jest autor, ani, że to będzie taka zabawna i dobra książka. Ot, po prostu spodobał mi się tytuł. Gdybym wiedziała, to czego nie wiedziałam, pewnie nie sięgnęłabym po nią, bo nie czytam z reguły takich książek. I może to mój błąd...
Tomasz Jachimek - dziennikarz i artysta kabaretowy - ukazuje całą prawdę o ludzkiej naturze, ale robi to z lekkością i taką dawką ironii i humoru, że ta prawda nie jest bolesna i da się ją przełknąć.
Bohaterami książki Jachmika są członkowie typowej polskiej rodziny, w której skład wchodzi też nietuzinkowy i oryginalny Wuj Franciszek - rodzinny geniusz i wynalazca. Jego głównym zajęciem jest organizacja niedzielnych quizów, które zawsze wygrywa i...

książek: 307
Ggolob | 2018-06-06
Na półkach: Audiobook, Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2010

Jest to dziwna książka. Napisana zupełnie nieźle. Jednak jej zasadnicza treść ukryta jest jakby pod drugą warstwą pierwotnej formy. Nie bez przypadku jest to powieść z gatunku satyrycznego, gdzie nie powierzchowna historia jest najważniejsza, ale to drugie dno. Trzymając się przyjętej terminologii, co ważne pierwsza warstwa też ma swój urok i dość łatwo zostaje się porwanym przez opowiadaną historię i miękko zagłębiamy się w losy opisywanej rodziny, w której kluczową rolę odgrywa wuj Franciszek - wynalazca. Autor czyta z zacięciem aktorskim, początkowo przeszkadza trochę jego wada wymowy lecz po niedługim czasie umyka to uwadze i intonacja głosu oraz zmiany jego natężenia dodają czytanej powieści smaku. Zakończenie nie przypadło mi do gustu. Dla porządku można dodać, że są miejsca, w których są mniej interesujące dłużyzny i akcja traci na tempie. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to pierwsza książka autora te słabości można wybaczyć.

zobacz kolejne z 699 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd