7,77 (970 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
69
9
151
8
381
7
261
6
86
5
16
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326813085
liczba stron
286
język
polski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o współczesnym języku polskim, a nie macie kogo zapytać.

Trzej wybitni językoznawcy w rozmowie z Jerzym Sosnowskim mierzą się z problemami, które stają przed nami, gdy chcemy w epoce internetu, sms-ów, agresywnych reklam i krzykliwych mediów mówić naprawdę po polsku.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoagora.pl/ksiazki/wszystko-zalezy-od-przyimka/

źródło okładki: http://wydawnictwoagora.pl/ksiazki/wszystko-zalezy-od-przyimka/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2739)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2990
ZaaQazany | 2018-05-20
Przeczytana: 20 maja 2018

„Dziś każda książka to bestseller, byle piosenka to jest hit, byle plakat to arcydzieło.”

Coś w tym pewnie jest. Sam jestem w stanie podać kilka tytułów, które bestsellerami zostały zanim(!) trafiły do sprzedaży. A tu? „Wszystko zależy od przyimka” autorstwa najbardziej znanych profesorów - wręcz, zgodnie z trendami, celebrytów – nie zostało bestsellerem. Mimo faktu iż jest to wręcz genialna pozycja z zakresu popularyzacji zagadnienia językoznawstwa i kultury języka.

„O! Nuda!” pomyśli przeciętna osoba, patrząc na tytuł. I tu nie będzie niczego bardziej mylnego. Pojawi się podstawowy błąd atrybucji: książka o języku z złożenia będzie nudna. Nic bardziej mylnego. Panowie profesorowie w przystępny, intrygujący, ciekawy, humorystyczny, precyzyjny, barwny, ciepły sposób opowiadają przy pomocy języków o języku. „Co innego: mam to gdzieś, a co innego: gdzieś to mam.” Interlokutorzy rozmawiają o niuansach języka, jego cechach, tworzeniu. Lektura pozwoliła mi wprowadzić poziom...

książek: 182
Magdallena | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

Nic tak nie cieszy jak miłość do języka, w którym jesteśmy zanurzeni, od samego początku naszego istnienia. Dobrze o tym wiedzą trzej wybitni językoznawcy: prof. Jerzy Bralczyk, prof. Jan Miodek, prof. Andrzej Markowski, którzy z typową dla siebie krasomówczą swadą opowiadają o możliwościach jakie daje mówienie po polsku. Co najważniejsze poszerzają wiedzę o języku, a co za tym idzie - nasze postrzeganie świata.

Książka ma formę luźnej rozmowy, z której emanują ciepło i bezpośredniość. Trzej Mistrzowie udowadniają, że przy odrobinie wyobraźni język może być spontaniczną zabawą, dobrą rozmową i wyrażać to czego w innych językach oddać nie można. Tłumaczą, że z manierą stylistyczną jest jak z "przyprawianiem jedzenia: jedni wolą bardziej pikantne, inni łagodne, więc stopniowo uczymy się, co dodać, żeby osiągnąć ten typ smaku, o który nam chodzi".

Z sympatią odnoszą się do gwary młodzieżowej, za jej niezwykle twórczy stosunek do polszczyzny. Slang pozwala inaczej spojrzeć na...

książek: 7539
miki24gr | 2014-09-23
Przeczytana: 23 września 2014

Popularnonaukowa książka o języku polskim, a czyta się ją chwilami z wypiekami na twarzy, ze śmiechem:))) Wciąga niczym najlepszy thriller;))). Polecam wszystkim fanom ojczystego języka!

książek: 515
Meszuge | 2014-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2014

Profesor Tadeusz Kotarbiński, filozof, logik, twórca etyki niezależnej, wymyślił kiedyś słowo „spolegliwy”, bo do czegoś tam było mu ono potrzebne. Choć – jak widać, słychać i czuć – oznacza ono człowieka godnego zaufania, takiego, na którym można polegać, nieomalże natychmiast zaczęło być używane niepoprawnie i oznaczać kogoś uległego. Ten żenujący błąd był tak częsty i nagminny, że obecnie, w nowszych słownikach, termin „spolegliwy” – na zasadzie uzusu – przyjmuje już oba te znaczenia.

To historyjka, której w książce nie ma. Są za to setki podobnych gawęd o języku, gdyż zawiera ona zapis rozmowy, wywiadu Jerzego Sosnowskiego z trzema wybitnymi językoznawcami: Andrzejem Markowskim, Janem Miodkiem i Jerzym Bralczykiem.
Panowie poruszają tematy odmiany nazwisk, wulgaryzmów, reklamowego bełkotu, gender, regionalizmów, językowej mody i wiele, wiele innych, a wszystko to okraszone anegdotami i ciekawostkami ze sporą dawką humoru.

książek: 1267
EwaWu | 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 27 czerwca 2015

Książka o językoznawstwie, a czyta się ją jak najlepszą powieść. Tyle że - jeśli jest się naprawdę zainteresowanym tematem - nieuchronne są wielokrotne postoje poświęcone analizie poszczególnych informacji i przypadków użycia słów. Co tylko dodaje jej smaczku.

Jeśli ktoś nie miał jeszcze do czynienia ze słowem tej trójcy wspaniałych językoznawców, jakimi są profesorowie Bralczyk, Markowski i Miodek (w kolejności alfabetycznej; dodałabym do tego grona jeszcze prof. Bańkę, lecz nie wchodzi on w skład autorów tego dzieła) i posiada - nie daj Siło Wyższa! - jakiekolwiek obiekcje względem poziomu przystępności toczonych przez nich dywagacji, niechaj czym prędzej je porzuci, gdyż nie wie, co czyni! Być może przez samych profesorów zostałabym właśnie oskarżona o nieadekwatność stylu do sytuacji, bowiem ja tu "gdyżuję, niechajuję i bowiemuję", a sytuacja przecież tak wysoce oficjalna nie jest. Jednak właśnie oni przecież potwierdzają, że świadomość normy upoważnia do (świadomego)...

książek: 379
KocikZet | 2014-04-25
Na półkach: Przeczytane

Co może zrobić jeden wywiad w weekendowej Wyborczej? A jeśli do tego jest to wywiad z profesorem Janem Miodkiem... To taki wywiad może sporo. Może rozbawić (rozbawił), może zainteresować (tak też było), może czegoś nauczyć (a i owszem). A nade wszystko może zachęcić do kupna książki. I zachęcił bardzo. Książkę - wywiad rzekę z profesorami: Bralczykiem, Miodkiem i Markowskim czyta się wspaniale! Jest pełna ciekawych informacji o kulturze naszego języka, ale ponad wszystko jest niesłychanie zabawna! Wielokrotnie wybuchałam śmiechem lub chociaż parskałam pod nosem. Moc anegdot, jakimi czytelników raczą bohaterowie jest nie do przecenienia :) W pamięci zapadły mi zwłaszcza te przytaczane przez profesora Miodka (o odmianie nazwiska Warzyga, o deklinowaniu się Michała Rusinka i reżyserskiej mszycy), ale i cudowna anegdota prof. Markowskiego zostanie na długo w mej pamięci (o szpitalnym stolcu:)). A do tego bardzo wiele informacji o języku w dobie internetu (czy Internetu) i...

książek: 936
Agacha | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 30 października 2015

Znani językoznawcy dyskutują o naszym języku ojczystym. Jednak bez napuszenia i moralizowania, a raczej z humorem i lekkością. Czasem aż byłam (mile) zaskoczona, że poważni profesorowie wyrażają się w taki sposób. Szczególnie rozbawiły mnie rozdziały o niecenzuralnych wyrazach i wstydliwych częściach ciała w naszej codziennej mowie. Dowcipy profesora Miodka powalające.
Książka godna polecenia.

książek: 586
anika | 2014-10-13
Przeczytana: 18 września 2014

Książka to zapis rozmów trzech profesorów: Bralczyka, Miodka i Markowskiego o języku polskim. Rozmowy te moderował Jerzy Sosnowski.

Przyznam, że nazwiska profesorów trochę mnie odstraszały od zakupu książki, z dzieciństwa bowiem zapamiętałam zwłaszcza jednego z nich, jako strasznego nudziarza. Ostatecznie przekonało mnie nazwisko Sosnowskiego, jako osoby prowadzącej rozmowy, ponieważ od dawna podczytuję z zamiłowaniem jego bloga, a od krótszego czasu książki.
Nie żałuję zakupu i przeczytania książki. Jest ona wielką skarbnicą wiedzy o języku polskim, tym cenniejszą, że napisaną przystępnym językiem, z humorem, z wieloma anegdotami. No i profesor Miodek również mnie zaskoczył, ale czym nie opowiem, aby nie zepsuć innym czytania.

Uważam, że ze względu dużą dawkę wiedzy o polszczyźnie w przystępnej formie, z książką powinien zaznajomić się każdy Polak, chyba nawet dodałabym ją do kanonu lektur obowiązującego w liceum.

książek: 1092
filipinka | 2014-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 30 września 2014

“Wszystko zależy od przyimka” to znakomity wywiad-gawęda z trzema autorytetami w dziedzinie językoznawstwa, moderowany przez Jerzego Sosnowskiego. Panowie z wielką pasją i swadą rozmawiają o współczesnej polszczyźnie i jej ewolucji. A przy tym jest miło i kulturalnie jak na herbatce u cioci. Aż szkoda, że nie można tej rozmowy wysłuchać, a wysłuchać i obejrzeć byłoby już pełnią mego szczęścia!

Książkę podczytywałam w odcinkach, ponieważ nie chciałam uronić żadnej mądrej myśli, a i pogrążyć się w zadumie trzeba od czasu do czasu. A jest nad czym dumać. Podoba mi się to, że Panowie nie prezentują radykalnych poglądów, a bywają zaskakująco elastyczni w wielu kwestiach. Tak, jak elastyczny jest nasz ojczysty język.

Książka porusza, między innymi, temat wulgaryzmów i agresji językowej (najbardziej Panów irytują wulgaryzmy, które są tak zwanym przerywnikiem, a nie elementem ekspresji), mowa również o języku reklamy i internetu („produkt dla dzieci z mleka i czekolady”:)), mówieniu...

książek: 320
Ania Jurczyga | 2014-05-14

Wciągający i czarujący wywiad rzeka, który sprawia, że pojawia się uśmiech na twarzy i parę nowych, przydatnych informacji w głowie, bo nic nie sprawia takiej przyjemności jak obcowanie z książką, która została stworzona z życiowej pasji autorów.

zobacz kolejne z 2729 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepsze książki 2014 roku - Waszym zdaniem

W zeszłym roku prezentowaliśmy Wam, Drodzy Czytelnicy, subiektywny wybór najlepszych książek mijającego roku. Najlepsze (ich zdaniem) tytuły wymieniali współpracujący z nami redaktorzy oraz my, administracja serwisu. W tym roku postanowiliśmy podejść do tematu z innej strony i oddać głos Wam – użytkownikom serwisu, twardym danym z naszej bazy i cyfrom, które (ponoć) nigdy nie kłamią.


więcej
Ubierz buty i chodź na pole, czyli notatki na marginesie przyimka

Język nasz budzi reakcje dwojakie – z jednej strony wszelkie uwagi o normach i błędach włączają w nas natychmiastowe skojarzenia szkolne (ort., styl., ndst.), z drugiej strony mamy jednak do naszego języka słabość, bo nasz ci on i w dobie, kiedy większość narodowych symboli przejęli jacyś ekstremiści, język stał się jedną z ostatnich ostój… ostoj… ostoi narodowych uczuć.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd