6,75 (978 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
52
8
179
7
317
6
280
5
94
4
16
3
16
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324031849
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Dlaczego ludziom jest dobrze w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego nie wyobrażają sobie życia w innym kraju? Dlaczego imigranci, którzy wpadają „na chwilę”, zostają tam na zawsze? W swojej najnowszej książce Marek Wałkuski wyjaśnia, co spodobało mu się w Ameryce i dlaczego polubił ten kraj. Pisze o fundamentalnych cechach Amerykanów, takich jak optymizm, altruizm czy tolerancja, przede wszystkim...

Dlaczego ludziom jest dobrze w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego nie wyobrażają sobie życia w innym kraju? Dlaczego imigranci, którzy wpadają „na chwilę”, zostają tam na zawsze? W swojej najnowszej książce Marek Wałkuski wyjaśnia, co spodobało mu się w Ameryce i dlaczego polubił ten kraj. Pisze o fundamentalnych cechach Amerykanów, takich jak optymizm, altruizm czy tolerancja, przede wszystkim jednak opowiada o amerykańskiej codzienności.

Poznawaj Amerykę kaWałek po kaWałku:

• zajrzyj do wnętrza policyjnego radiowozu
• poznaj ludzi o stuwatowych uśmiechach
• udaj się na podwórkową wyprzedaż
• odwiedź zamieszkany przez mormonów stan Utah
• poczuj moc silnika harleya-davidsona
• oddaj się przyjemnościom w rozmiarze XXL
• weź udział w nieudolnie przeprowadzonym skoku na bank

Marek Wałkuski jest dziennikarzem Polskiego Radia. Mieszka w Stanach Zjednoczonych od dwunastu lat i kawałek po kawałku testuje je na własnej skórze. Jego korespondencje dla radiowej Trójki przeszły już do legendy, a poprzednia książka (Wałkowanie Ameryki) podbiła czytelników. Kolej na porcję z ulubionymi kąskami Wałka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2615

Optymizm made in the USA

Nie kryję, że wybrałem rzeczy, które polubiłem w Ameryce, pozytywne przejawy życia w tym kraju. Opisywanie wad USA pozostawiam licznym krytykom tego kraju.*

Obok kluczowego tytułu warto mieć w pamięci także ten cytat, bo on dobrze oddaje to, co zastaniemy na kartach „Ameryki po kawałku”. Osoba, która liczy na obiektywne wywody na temat zagadnień związanych z Ameryką, raczej się w tej pozycji nie odnajdzie. To subiektywne spojrzenie konkretnego człowieka, który wybrał wyłącznie to, co mu się podoba i co budzi w jego umyśle dobre skojarzenia. Nie ma narzekań i żalenia się, a ulubione elementy oczyszczono z wszelkich negatywnych przywar (jeśli takowe posiadają). Uzbrojony w tę wiedzę czytelnik może zagłębić się w lekturę „Ameryki po kawałku”, na którą składa się sześć dużych rozdziałów (tytułowych kawałków) zawierających zróżnicowane tematycznie opowieści. Można dowiedzieć się m.in. jak Amerykanie ułatwiają sobie życie, jakie są nieodłączne elementy ich codzienności, czy w Stanach faktycznie wszystko jest większe, jak celebrowane są święta i wydarzenia sportowe oraz na czym polega amerykański optymizm. Autor opisuje typowe „obrazki” znane chociażby z amerykańskich filmów i osadza je w swojej rzeczywistości – takie jak gazety podrzucane pod drzwi, świętowanie czwartego lipca, Super Bowl, pralnie na monety, Halloween, parkometry, olśniewające (dosłownie) bożonarodzeniowe dekoracje czy gra w golfa. Często przedstawia również tło historyczne związane z danym zagadnieniem. Takie...

Nie kryję, że wybrałem rzeczy, które polubiłem w Ameryce, pozytywne przejawy życia w tym kraju. Opisywanie wad USA pozostawiam licznym krytykom tego kraju.*

Obok kluczowego tytułu warto mieć w pamięci także ten cytat, bo on dobrze oddaje to, co zastaniemy na kartach „Ameryki po kawałku”. Osoba, która liczy na obiektywne wywody na temat zagadnień związanych z Ameryką, raczej się w tej pozycji nie odnajdzie. To subiektywne spojrzenie konkretnego człowieka, który wybrał wyłącznie to, co mu się podoba i co budzi w jego umyśle dobre skojarzenia. Nie ma narzekań i żalenia się, a ulubione elementy oczyszczono z wszelkich negatywnych przywar (jeśli takowe posiadają). Uzbrojony w tę wiedzę czytelnik może zagłębić się w lekturę „Ameryki po kawałku”, na którą składa się sześć dużych rozdziałów (tytułowych kawałków) zawierających zróżnicowane tematycznie opowieści. Można dowiedzieć się m.in. jak Amerykanie ułatwiają sobie życie, jakie są nieodłączne elementy ich codzienności, czy w Stanach faktycznie wszystko jest większe, jak celebrowane są święta i wydarzenia sportowe oraz na czym polega amerykański optymizm. Autor opisuje typowe „obrazki” znane chociażby z amerykańskich filmów i osadza je w swojej rzeczywistości – takie jak gazety podrzucane pod drzwi, świętowanie czwartego lipca, Super Bowl, pralnie na monety, Halloween, parkometry, olśniewające (dosłownie) bożonarodzeniowe dekoracje czy gra w golfa. Często przedstawia również tło historyczne związane z danym zagadnieniem. Takie łączenie przeszłości z teraźniejszością kreuje interesujące opowieści, wprost naszpikowane anegdotami i ciekawostkami. Przyznam, że sama wyniosłam z lektury wiele pożytecznych informacji, o których wcześniej nie miałam pojęcia.

Poszczególne historie można czytać dowolnie, chronologia nie jest potrzebna do tego, by zrozumieć, co autor chce nam przekazać. Wystarczy wybrać jeden duży rozdział bądź kilka małych kawałków, a później wrócić do tematów, które początkowo nie przyciągnęły naszej uwagi. Tylko od nas zależy, czy jednorazowo poświęcimy książce kilka godzin, czy kilka chwil. Jednak - prawdę mówiąc – optymistyczne spojrzenie na Stany jest tak zaraźliwe, że chcemy patrzeć razem z autorem jak najdłużej. Ten pokrojony na kawałki tort, który został przygotowany z mieszanki optymizmu i pozytywnych wrażeń, bez wątpienia nakarmi nasz amerykański sen, jeśli takowy posiadamy. Oderwanie się na chwilę od rzeczywistości jest ciekawym przeżyciem, ale nie można zapomnieć, że w rzeczywistości Ameryka nie dla każdego jest bajkowym krajem mlekiem i miodem płynącym, cudownym aż do granic absurdu. Z tego powodu „Amerykę po kawałku” należy traktować wyłącznie jako mały wycinek rzeczywistości, która składa się z miliona innych, nie zawsze tak radosnych kawałków.

Czy jest coś, czego bym sobie życzyła w związku z „Ameryką po kawałku”? Jeszcze więcej opowieści, więcej zdjęć! Trudno uznać to za wadę, a nawet powiedziałabym, że jest to pewien plus – w końcu czytelnik, który żąda więcej po skończonej lekturze, jest dowodem na to, że książka była interesująca. Z drugiej strony za tym „więcej” kryje się również niedosyt. Z perspektywy osoby zafascynowanej Stanami forma „bardzo krótko i na temat” jest niezbyt dobrym rozwiązaniem. Taka powierzchowność budzi apetyt, którego „Ameryka po kawałku” nie zaspokaja. Czytelnikowi pozostaje szukanie informacji na własną rękę.

„Ameryka po kawałku” to tytuł, który przypadnie do gustu osobom, które nigdy nie mają dość opowieści ze Stanami w roli głównej. Gigantyczna dawka optymizmu, tematyczna różnorodność, mnóstwo ciekawostek, zarówno historyczne, jak i codzienne anegdoty składają się na interesującą, przyjemną, choć jednowymiarową lekturę.

* Cytat pochodzi z recenzowanej książi.

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2032)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2041
jamczyk | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2017

Sympatyczny zbiór obserwacji o Stanach, po kilku latach mieszkania w nich. Dobrze się czyta i tylko czasami żal, że tak mało czerpiemy z Nowego Świata.

książek: 1395
Madi | 2016-04-15
Przeczytana: 14 kwietnia 2016

Zafascynowana Ameryką, tak samo jak autor tej książki postanowiłam mieć ją na własność .
Książka ta pokazuje wszystkie te aspekty,którymi ja również byłam oczarowana będąc w Ameryce.
Byłam tam dwa razy i zakochałam się w niej bez pamięci i mimo ,że inne kraje też mi się podobają, jednak to właśnie w Ameryce chciałabym mieszkać na starość.
Będąc tam przed Bożym Narodzeniem nie mogłam wyjść z podziwu widząc stewardesy w samolocie,starsze panie w sklepach w świątecznych sweterkach,skarpetkach ,czapeczkach itp. gadżetach .(a było to na Florydzie).Natomiast leżąc na plaży wszędzie otaczały mnie udekorowane choinki przynoszone z domu i wbite w piach,udekorowane
parasole słoneczne i ludzie w strojach kąpielowych w mikołajkowych czapeczkach.
Tak ,to jest właśnie amerykański LUZ,który widać na każdym calu.

Mój podziw zbudziło również rozwiązanie sytuacji z pasami szybkiego ruchu jak i rozwiązania ułatwiające codzienne życie(jakim jest np. wózek dla piesków,by swobodnie poruszać się z...

książek: 2167
emindflow | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Książkę przeczytałem głównie z powodu sympatii do autora, który od zawsze był jednym z moich ulubionych dziennikarzy radiowej Trójki. Do dziś uwielbiam jego copiątkowe rozmowy z Kubą Strzyczkowskim.
Ta książka jest w zasadzie kontynuacją bądź uzupełnieniem wcześniejszego "Wałkowania Ameryki" i jest zbiorem opowieści i ciekawostek spisanych przez człowieka nie kryjącego swojej fascynacji Stanami Zjednoczonymi.
Na pewno nie jest to nic szczególnie odkrywczego, ale z książki przebija tyle charakterystycznego dla Marka Wałkuskiego optymizmu i pozytywnego nastawienia do świata, że lektura naprawdę sprawiła mi sporo przyjemności.
Warto przeczytać choćby po to, by skonfrontować własne wyobrażenia o zagadnieniach opisywanych przez autora.

książek: 39061
Muminka | 2017-10-20
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 19 października 2017

Osiadły w Ameryce od kilkunastu lat dziennikarz star się przedstawić obiektywnie za co ulubi Amerykę i jej mieszkańców. Książka podzielona jest na rozdziały,w których poruszane są odrębne kwestie, jak np turystyczne wizytówki kraju, przyjazne ludziom urządzenia i wynalazki, elementy życia społecznego, święta i i festiwale, przyjemne stany czy ikony popkultury.
Zwraca uwagę na popularne stereotypy dotyczące Amerykanów. Oczywiście couch potatoes jest znacznie mniej niż wysportowanych, zdrowo się odżywiających Amerykanów. Dowiadujemy się o parkometrach, fast lane dla ludzi zabierających pasażerów, życiu bez płotów, lubowaniu się w zakupach i obniżkach. Łatwo się pozbyć starych rzeczy, umowa sprzedaży faworyzuje wręcz klienta, zwroty towaru po 3 m-cach nie są niczym niezwykłym. Cenię otwartość na drugiego człowieka, patriotyzm, naturalność Amerykanów. Wiele dowiedziałam się o fordzie crown victoria, muzyce country, The New York Times. Ciekawostki i anegdoty zachęciły mnie do ponownych...

książek: 582
ElkaFrelka | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 listopada 2015

Jak sam tytuł wskazuje, książka ta przedstawia "kawałki" Ameryki, takie obrazki z życia Amerykanów, jakie zaobserwował naocznie autor, podczas dwunastu lat swojego życia tam.

Dziwactwa i oryginalność rodem z USA, rzeczy typowo kojarzone z tym krajem, takie jak: pralnie na monety, świętowanie Dnia Niepodległości, amerykański uśmiech, wielowyznaniowość, czy wszystko w rozmiarze XXL, Wałkowski opisuje z życzliwością i podziwem dla kreatywnych rozwiązań.

Ameryka zaskakuje skrajnościami, takimi jak: przy jednoczesnym dbaniu o ochronę przestrzeni osobistej Amerykanów (mój dom - moje prawa), na uwagę zasługuje wspieranie poczucia wspólnoty (wspólne świętowanie, wyprzedaże garażowe).

Podobało mi się, że każdy rozdział był opatrzony rzetelną informacją na temat powstania danego zjawiska wraz przytoczeniem statystyki dawało to pełny obraz sytuacji.

książek: 1605
luelle | 2015-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2015

Oryginalny przewodnik po Ameryce, widać tu nie tylko ogromną wiedzę autora (wynikającą z jego bezpośrednich doświadczeń i z sięgania do źródeł), ale także żywe uczucia, którymi obdarzył ten kraj, jego mieszkańców i ich zwyczaje, przyrodę, osiągnięcia itd. Właśnie dlatego, że z sercem i barwnie autor opowiada o Stanach, czytało mi się tę książkę przyjemnie. Jednak było ziarenko, które mnie uwierało podczas lektury: bezwzględna akceptacja wszystkiego, co amerykańskie, nawet tego, co bezsensowne, wypaczone, niemoralne, głupie. Wszystko to autor usprawiedliwia i afirmuje. Zdecydowana przesada... Ale przeczytać warto, polecam.

książek: 235
Krzysiek | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 23 listopada 2015

Na pewno nie jest to obiektywna książka. Sam autor mówi nam, że wybrał do niej jedynie pozytywne rzeczy, krytykę zostawiają innym. Ale dzięki temu właśnie książkę czyta sie z usmiechem na ustach i daje choć troche poczuć ducha dumnej z siebie, optymistycznie nastawionej do życia Ameryki. Jakby choć część z tego przenieść do PL... w jak lepszym (pozytywnym) kraju by się żyło.
Cel po przeczytaniu... do 2017 zamierzam odwiedzić USA :)
Oczywiście polecam.

książek: 394
witcherrie | 2017-03-05
Przeczytana: 05 marca 2017

Wałkuski opisuje nam Stany Zjednoczone po kaWałku w niesamowicie ciekawy i zabawny sposób. Zastrzega na początku, że to książka tylko o zaletach, bo wad tutaj nie znajdziecie.
Pierwsze co to okładka- niezwykła! Niby prosta, kilka zdjęć i tytuł w fajnej czcionce, ale już dawno nie mogłam aż tak napatrzeć się na okładkę. Po prostu świetna, jak to co znajduje się w środku.
Wałkuski podzielił Amerykę na sześć kawałków. W każdym opisuje kilka rzeczy, mające własny rozdział. Przy okazji np. rozdziału o Super Bowl rozpisuje się ogólnie o postrzeganiu i uczuć związanych ze sportem w Stanach, nie tylko futbolu amerykańskim. W wielu rozdziałach znajdziemy zabawne anegdoty potwierdzające tylko to, co wcześniej zostało przedstawione.
Książkę czyta się sprawnie, szybko i z wielką przyjemnością. Jako osoba mieszkająca 12 lat w USA Wałkuski wie, o czym mowa, więc budzi zaufanie i wiarę w opisywane rzeczy, wydarzenia.
Każdemu, kto chce pogłębić swoją wiedzę o Stanach Zjednoczonych
Gorąco polecam

książek: 66
Marcin Wejderski | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2014

Ksiazka dosc wtorna do 'Walkowania Ameryki'. Moze to byc rownie dobrze 'Walkowanie Ameryki - czesc 2'. Ksiazka jest stronnicza, co zreszta przyznaje sam autor. Sceptycy nie znajda w niej rzeczowej krytyki, tylko bardzo osobiste i subiektywne zdanie autora na prezentowane tematy. Traktujmy to jak opowiadanie kogos, kto sporo czasu spedzil w USA, lubi je i chcialby nam przedstawic dobre strony tego kraju i ludzi, ktorzy w nim mieszkaja. Z takim nastawieniem bedzie to naprawde ciekawa lektura. Czasem moze nas denerwowac bezkrytyczny zachwyt autora, np.: przy opisywaniu 'zalet' amerykanskiego sposobu wychodzenia z kryzysu ekonomicznego poprzez nieograniczone drukowanie pieniedzy, zupelnie oderwanego od zdrowego rozsadku ekonomicznego. Po lekturze 'Walkowania' nie mialem juz efektu zaskoczenia. Zacznijcie od 'Walkowania' i jak Was wciagnie, bierzcie sie za drugi 'kaWalek'. Jesli wybieracie sie do Stanow, przeczytajcie obie ksiazki koniecznie - znajdujace sie w nich porady i opisy...

książek: 2854
a_psik | 2015-04-25
Przeczytana: 25 kwietnia 2015

Generalnie książka ma optymistyczny wydźwięk. Zresztą już na samym początku Wałkuski wyjaśnia, że jego celem jest opisanie różnych elementów amerykańskiej rzeczywistości, jednak przyznaje, że wybrał te, które najbardziej polubił. Krytykę pozostawia... krytykom USA.

Trudno jest przedstawić książkę, która składa się z ogromu ciekawostek dotyczących Stanów Zjednoczonych. Postaram się wybrać takie elementy, które mogą i Was zainteresować. Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zachwyca się pan Marek jest amerykańska bankowość, jednak muszę przyznać, że nie do końca podzielam jego zachwyt, gdyż niektóre programy oszczędnościowe, o których pisze, są dostępne już w naszych rodzimych oddziałach banków (np. Smart Saver w banku ING). Chętnie przeniosłabym na grunt polski system parkowania po amerykańsku (u nich są tzw. pojedyncze parkometry, a nie te nasze znienawidzone parkomaty). Jasno i klarownie autor tłumaczy, że mentalność Amerykanów nie pozwala im stawiać płotów odgradzających ich od reszty...

zobacz kolejne z 2022 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd