Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, inkwizytor. Kościany galeon

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 6) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,7 (1342 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
88
8
236
7
400
6
331
5
130
4
52
3
32
2
15
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640171
liczba stron
400
język
polski
dodał
aspolski

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży. Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich...

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży.

Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich oprawcach okrutną zemstę i umocnił Kościół, który teraz posiada olbrzymie wpływy. Ukazujące się obecnie książko stanowią prequele do publikowanych w latach 2003-2006 pierwszych zbiorów opowiadań o Mordimerze.

 

źródło opisu: http://hatak.pl/

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 506
jarr74 | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

„OTO ON – INKWIZYTOR I SŁUGA BOŻY.
CZŁOWIEK GŁĘBOKIEJ WIARY…
Naturalnie już wcześniej zetknąłem się z twórczością Jacka Piekary (co zrozumiałe, zważywszy na jego znaczny literacki dorobek), tym samym również z cyklem dotyczącym inkwizytora Mordimera Madderdina. Nie jestem, jednak, na tyle zaznajomiony i zorientowany w zawiłościach tego Uniwersum by prezentowaną tu powieść rozpatrywać jako cześć pewnej, większej całości .

Potraktuje ją więc zupełnie jednostkowo (doskonale broni się, zresztą, w takiej formie sama) w pewnym oderwaniu od szerszego kontekstu zdarzeń i budowanego z rozmachem świata przedstawionego.

Świata, w którym Jezus Chrystus nie umarł, bynajmniej, męczeńska śmiercią na krzyżu, lecz zszedłszy z niego wywarł srogą zemstę na swoich oprawcach oraz ciemiężycielach nowej religii, budując od podstaw jej potęgę i wpływy. Świata, w którym na straży rosnących i sukcesywnie utrwalanych, chrześcijańskich wpływów stoi Święte Oficjum i rzesza specjalnie wyszkolonych, gotowych na wszystko inkwizytorów. Takich jak nasz bohater …

To właśnie jemu towarzyszyć będziemy w pozornie łatwej i nieskomplikowanej misji, mającej na celu wyjaśnienie zagadki tajemniczego zaginięcia (gdzieś u wybrzeży odległych Wysp Farskich) załogi handlowego statku. Jak możemy się, jednak, domyślać, cała sprawa okaże się bardziej niebezpieczna i złożona niż z pozoru sądziliśmy, zaś udział sił nieczystych (potężnych demonów, czarnej magii a zwłaszcza przekraczającego wszelkie ludzkie wyobrażę, tytułowego, mitycznego Kościanego Galeonu) sprawi iż prawdopodobieństwo ujścia z życiem zacznie maleć z godziny na godzinę.
” I oto widzieliśmy Galeon w całej jego potwornej i majestatycznej okazałości.[...] Burty statku zostały złożone z kości. Widziałem to dokładnie. Klatki piersiowe z wystającymi na boki żebrami. Tysiące. Może nawet miliony, gdyż wzrok tak szybko gubił się na tych identycznie wyglądających elementach, że policzenie ich wydawało się nieosiągalne. Pokład był cały ułożony ze skóry. Z żywej, ruszającej się skóry, pod którą drgały mięśnie i toczyły krew żyły. Najstraszniejsze w tym wszystkim były twarze. Tysiące twarzy wykrzywionych w paroksyzmie bólu, z ustami rozwartymi w niemym krzyku, z oczami wybałuszonymi i wpatrzonymi gdzieś w niezmierzony kosmos własnej męki”.

Bardzo dobra, sugestywna kreacja głównego bohatera, zawiła, wciągająca intryga, naznaczona bardzo okrutnymi (niekiedy wręcz makabrycznymi ) elementarni fabuły i akcji, które budują określony klimat i koloryt zdarzeń, sprawiają iż lektura Jacka Piekary przedstawia się naprawdę interesująco. Jeśli dodamy do tego charakterystyczny dla autora styl, umiejętnie prowadzaną narrację oraz niezwykle wnikliwy zmysł obserwacji meandrów ludzkiej natury (również jej ciemniejszej strony) otrzymamy powieść, która z pewnością umili nam kilka zimowych wieczorów.
Książka „Ja, inkwizytor. Kościany galeon” to kolejny przykład dobrej, rodzimej literatury fantastycznej. Nie wiem czy spełni oczekiwania fanów i entuzjastów wspomnianego cyklu, ale moje spełnił.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Po raz kolejny sięgnęłam po historię, już po obejrzeniu jej ekranizacji i jeszcze nigdy nie byłam pod takim wrażeniem. Książka Moyes, jak i film w reż...

zgłoś błąd zgłoś błąd