jarr74 
status: Czytelnik, dodał: 67 książek, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Stan zagrożenia
    Stan zagrożenia
    Autor:
    Kiedy życie nie ma ceny, potrzeba najlepszych z najlepszych. Kolumbia, lata osiemdziesiąte XX w. Jeden z przyjaciół amerykańskiego prezydenta zostaje zamordowany przez kolumbijski kartel nark...
    czytelników: 996 | opinie: 20 | ocena: 7,31 (468 głosów) | inne wydania: 3
  • www.ru2012.pl
    www.ru2012.pl
    Autor:
    Czas: 25 września 2012 Miejsce: Warszawa, port lotniczy Okęcie Jerzy Grobicki opuszcza pokład samolotu, który przyleciał z USA. Nim wsiądzie do auta stojącego przed terminalem, padają strzały. Ko...
    czytelników: 1358 | opinie: 70 | ocena: 7,08 (764 głosy)
  • Żarna niebios
    Żarna niebios
    Autor:
    Poprzednio, zbiór ten, nakładem wydawnictwa Runa, nosił tytuł 'Obrońcy Królestwa'. Nic, co anielskie, diabelnie nie jest nam obce. Te żarna przemielą Waszą wiarę w zaświaty. Aniołowie paktują z diabł...
    czytelników: 3431 | opinie: 67 | ocena: 7,39 (1584 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 10:33:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

„Zamachy na ministrów i prezydentów, zamachy na obiekty wojskowe i gmachy użyteczności publicznej, szpiegostwo i dywersja ze strony naszych sąsiadów, nie tylko Niemiec i ZSRR ale i mniejszości narodowych, mieszkających na terytorium II RP, to tylko cześć problemów, przed jakimi stały nasze służby w okresie międzywojennym”.

Polscy historycy i badacze, szerokiej gamy, zagadnień dotyczących...
„Zamachy na ministrów i prezydentów, zamachy na obiekty wojskowe i gmachy użyteczności publicznej, szpiegostwo i dywersja ze strony naszych sąsiadów, nie tylko Niemiec i ZSRR ale i mniejszości narodowych, mieszkających na terytorium II RP, to tylko cześć problemów, przed jakimi stały nasze służby w okresie międzywojennym”.

Polscy historycy i badacze, szerokiej gamy, zagadnień dotyczących militarnych, politycznych i wojskowych aspektów okresu dwudziestolecia międzywojennego oraz II wojny światowej, uzyskali w wyniku transformacji ustrojowej po 1989 roku (i zmian zachodzących w ówczesnej Polsce i dalej Europie) potężne narzędzie, w postaci dostępu do przepastnych archiwów służb i możliwości badania dokumentów, które były przez lata skrzętnie skrywane przed nimi i całą opinią publiczną. Historii ważnych polskich służb, przez dziesięciolecia mało znanej, słabo definiowalnej, owianej czarną PRL-owską propagandą, oszczerstwami, kłamstwami, przeinaczaniem faktów, która nadal niezmiennie fascynuje wszystkich, którzy się z nią stykają.

Zaowocowało to wieloma znakomitymi publikacjami, odsłaniającymi mało lub zupełnie nieznane fakty z naszych dwudziestowiecznych dziejów, próbującymi zapełnić nadal liczne białe plamy na ciele naszego państwa. Odkłamujących dawną rzeczywistość a wielu polskim bohaterom i patriotom pomagając zająć właściwe i należne im miejsce w naszej narodowej świadomości
Do jednej z nich z całą pewnością należy prezentowała tu pozycja zatytułowana „Sekretna wojna. Z dziejów kontrwywiadu II RP” będąca owocnym pokłosiem konferencji, która miała miejsce w Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW w 2012 roku.

Składają się na nią referaty rożnego autorstwa, przybliżających nam (w różnych odsłonach) działalność polskich służb wywiadu i kontrwywiadu wchodzący w skład II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (słynnej dwójki) jak również Korpusu Ochrony Pogranicza, Żandarmerii Polowej czy służb cywilnych. Autorzy w sposób bardzo merytoryczny i znakomicie udokumentowany ukazują nam ów mało znany a często i pomijany aspekt działalności, walczącego o przetrwanie, młodego pastwa polskiego. W podzielonych tematycznie rozdziałach, głęboko osadzonych w szerokim historycznym kontekście, badacze prezentują nam strukturę polskiego wywiadu i kontrwywiadu, kierunki i metodologie podejmowanych działań, skale zagrożeń, motywy i cele jakie przyświecały tym służbom, oraz zaplecze militarno – wojskowe ówczesnego państwa polskiego.

W książce znajdziemy szczegółowy opisy działalności polskich służb kontrwywiadowczych w kontekście ochrony naszego państwa przed działalnością agenturalną, szpiegowską, sabotażową i terrorystyczna ze strony wrogich II Rzeczypospolitej państw i politycznych żywiołów (nacjonalistycznego i komunistycznego) zarówno w dobie dwudziestolecia międzywojennego jak i okresie II wojny światowej i aktywności Polskiego Państwa Podziemnego.

Do najciekawszych zagadnień podejmowanych w tej lekturze bez wątpienia należą (przynajmniej dla mnie) te odnoszące się do zagrożeń ze strony naszego zachodniego sąsiada (który nigdy nie pogodził się z zapisami traktatu wersalskiego), początków istnienia polskiego kontrwywiadu wojskowego na Pomorzu, zwalczania na terenie całego kraju sowieckich siatek szpiegowskich, wątków dotyczących ukraińskim podziemia nacjonalistycznego, wyszczególnionych operacji II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, przygraniczną działalność KOP-u, kontrwywiadu Armii Krajowej podczas okupacji oraz prawdziwa perełka (bardzo mało znany fakt) czyli polskie operacje w Hiszpanii w burzliwych latach 1936-1939.

Równie interesująco jawią się umieszczone na kocu publikacje biogramy ważnych postaci polskich służb, związanych z wywiadem i kontrwywiadem (min. Franciszek Chorwat, Adam Roman Keller, kpt. Antoni Kasztelan, Mieczysław Dubik, czy słynny por. Władysław Boczoń) obrazujące nam, niekiedy, bardzo skomplikowane i kręte losy naszych rodaków oraz codzienność niezwykle trudnej, odpowiedzialnej i bardzo niebezpiecznej pracy na tym szczególnym odcinku tajnego frontu, walki o naszą wolność i niepodległość

Reasumuąc. Książa „Sekretna wojna. Z dziejów kontrwywiadu II RP” pod redakcją Zbigniewa Nawrockiego to obszerna, rzeczowa i naprawdę niesłychanie ciekawa pozycja dla wszystkich zainteresowanych historią polskich służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, odkrywaniem ich nieznanych czy zapomnianych faktów. Gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-16 10:33:01
 
2018-10-04 11:50:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Imperium Achai (tom 2)

Wszystkim miłośnikom twórczości Andrzeja Ziemiańskiego i nieśmiertelnego cyklu „Achaja” i „Pomnik Cesarzowej Achai” nowa odsłona uniwersum z pewnością przypadnie do gustu, zwłaszcza iż zainicjowany tomem pierwszym „Varion. Wyrocznia” rozpalił naszą czytelniczą wyobraźnie, trzymając się określonej stylistyki i klimatu.

Prezentowany tu tom II „Varion. Obława” to bezpośrednia kontynuacja...
Wszystkim miłośnikom twórczości Andrzeja Ziemiańskiego i nieśmiertelnego cyklu „Achaja” i „Pomnik Cesarzowej Achai” nowa odsłona uniwersum z pewnością przypadnie do gustu, zwłaszcza iż zainicjowany tomem pierwszym „Varion. Wyrocznia” rozpalił naszą czytelniczą wyobraźnie, trzymając się określonej stylistyki i klimatu.

Prezentowany tu tom II „Varion. Obława” to bezpośrednia kontynuacja wątków i losów głównych bohaterów (szczególnie, tego tytułowego) znanych nam już z poprzedniej części, choć tu autor wprowadza kilka nowych postaci i zakreśla nowe ciągi zdarzeń, pobudzając akcje i dodając do opisywanych zdarzeń odrobinę świeżości.

Nad głowa naszego bohatera i jego żony po raz kolejny zbierają się ciemne chmury a okres względnego bezpieczeństwa i spokoju mija bezpowrotnie. Rozpoczyna się wielka, zakrojona na szeroką skale, imperialna obława, której celem jest wyłapanie wszelkiej maści uciekinierów i ludzi, z takich czy innych powodów, będących na bakier z cesarskim prawem, w tym naturalne i Variusa. Jego przypadek jest jednak szczególny, gdyż za sprawą Pani Prefekt jego śladem podążają wyspecjalizowani w łapaniu zbiegów najemnicy jak również będąca na jej usługach czarownica. A to już nie wróży niczego dobrego… Szczegółów, naturalnie, nie zdradze.

Akcja powieści nie przytłacza może dynamizmem (potrafi nas jednak zaskoczyć) za to ciekawie prowadzona narracja powoduje iż mamy możliwość szerszego spojrzenia na sploty opisywanych wydarzeń i losy poszczególnych bohaterów. Bardzo dobry i wyrazisty ( szczególnie widoczne jest to w dialogach) pisarski styl Andrzeja Ziemiańskiego, łatwość przekazu i łączenia wątków, oraz duża sugestywność i plastyczności opisów sprawia iż książkę naprawdę świetnie się czyta.

No i znajdziemy tu wszystko to, co w tego rodzaju literaturze lubimy najbardziej: tajemnice, zbrodnie, zdrady, spiski, intrygi, zakulisowe gry, balansowanie na cienkiej linii życia i śmierci, zbrojne starcia a nade wszystko człowieka oplecionego (nie zawsze świadomie) wirem toczących się zdarzeń.

Nadal przemawia do mnie wizja wykreowanego przez autora świata przedstawionego z wszystkimi tego stanu rzeczy konsekwencjami, tym bardziej iż autor wyraźnie wraca do korzeni, znanych nam z „Achai”. Owszem, nie jest to literatura, która jakoś szczególnie powala mnie na kolana ale sięgając po nią wcale się tego nie spodziewałem. Szukałem, dobrej, inteligentnie napisanej, interesującej i wciągającej opowieści, która zapewni mi godziwą rozrywkę oraz pozwoli oderwać się na chwilę od rzeczywistości dnia codziennego. I to też otrzymałem, za co pisarzowi chwała.
„Varion. Obława” tom II to, oczywiście, obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów twórczości Andrzej Ziemiańskiego oraz tych wszystkich, którzy lubią i cenią nasza rodzimą fantastykę. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-02 11:16:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Mundus

„Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach”

Konsekwencje wojny koreańskiej (1950–1953) a zwłaszcza podział ówczesnej Korei wzdłuż trzydziestego ósmego równoleżnika, na cześć północną i południową, na wiele dziesięcioleci zdecydowały i przesadziły o charakterze, ustroju politycznym, systemie społecznym, gospodarce i wielu innych, ważnych aspektach życie w tym rejonie świata. Stało się...
„Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach”

Konsekwencje wojny koreańskiej (1950–1953) a zwłaszcza podział ówczesnej Korei wzdłuż trzydziestego ósmego równoleżnika, na cześć północną i południową, na wiele dziesięcioleci zdecydowały i przesadziły o charakterze, ustroju politycznym, systemie społecznym, gospodarce i wielu innych, ważnych aspektach życie w tym rejonie świata. Stało się również jednym z największych i najgroźniejszych ognisk zapalnych w tej części globu (formalnie oba państwa pozostają nadal ze sobą w stanie wojny) spędzając sen z powiek możnym tego świata. Niestety, za sprawą totalitarnych rządów Kim Dzong Una a wcześniej Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila to Korea Północną częściej gości na czołówkach światowych mediów. Przyćmiła w ten sposób swoją południową sąsiadkę, a szkoda, gdyż jest to kraj niesłychanie interesujący, wielobarwny, o bardzo bogatej tradycji i kulturze, specyficznym kolorycie i w wielu aspektach, które potrafią nas, Europejczyków, całkowicie zaskoczyć.

W lukę tą znakomicie wpisuje się wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (wchodząca w skład cyklu „Mundus”) publikacja Franka Ahrensa, zatytułowana „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”.

To ciekawe połączenie autobiografii i reportażu (z lekką przewagą tej pierwszej) w której wątki osobiste naszego bohatera (dotyczące życia prywatnego, rodziny, małżeństwa) przeplatane są opowieścią o Korei Południowej.

Podęcie decyzji o przyjęciu intratnej posady w koreańskim gigancie samochodowym Hyundai Motor Company (najpierw na stanowisku specjalisty od public relations a później, nawet, wiceprezesa) i wynikającej z tego faktu przeprowadzki do Seulu, spowodowało automatyczne zderzenie się z wielopłaszczyznową kulturą dalekiego wschodu, innym sposobem życia, pracy, postrzegania świata i funkcjonowania w dość (z naszego punktu widzenia) zhierarchizowanym społeczeństwie.Wyłania się z tego niesłychanie interesująca (szczególnie iż jest prezentowana z punktu widzenia osoby wywodzącej się i wychowanej w kulturze zachodniej-autor jest Amerykaninem) opowieść o Korei jako państwie i Koreańczykach jako narodzie, wciąż zawieszonym gdzieś miedzy demonami przeszłości (od czasu do czasu gwałtownie przypominającymi o sobie) a dynamiczną i szeroką wizją nowoczesnej przyszłości. To historia kraju, który, w przeciwieństwie do militarystycznych zapędów dynastii Kimów, przestawił się na rozwój gospodarki, handlu, biznesu i nowych technologii, osiągając to ogromną pracowitością i poświeceniem swoich obywateli.

Opisując nam swoje życie osobiste oraz pracę w branży motoryzacyjnej, Frank Ahrens przedstawia nam, często dla nas niezrozumiałe, dalekowschodnie realia, układ społecznych struktur, obowiązujący model pracy i zaangażowania w nią, nawet kosztem życia rodzinnego (bardzo niechętnie postrzegany urlop), wiązanie się, niekiedy na zawsze, z jednym zakładem, rozbudowaną zależność służbową, przekładającą się również na czas prywatny (słynne rozrywkowo-pijackie eskapady z szefem, ubarwiane Karokę- to już swojego rodzaju uzależnienie). Obrazuje nam również, niekiedy w sposób humorystyczny, jak od kuchni wygląda koreańskie życie rodzinne, formy odpoczynku, kulinarna oraz szereg zwykłych, prozaicznych spraw i zjawisk. Znajdzie się to również kilka motoryzacyjnych (co zrozumiałe) ciekawostek i smaczków.
Książka „Koreańczycy. W pułapce doskonałości” jest bez wątpienia lekturą, która w oczywisty sposób podnosi poziom naszej wiedzy dotyczącej tego kraju i jego mieszkańców, szczególnie tych aspektów, które rzadko pojawiają się w ogólnie dostępnej przestrzeni publicznej. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-09-27 09:51:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Bardzo lubię co jakiś czas powracać do stworzonego przez Dmitryja Glukhovsky’ego Uniwersum METRO 2033. Świata, który zaczął żyć już własnym, literackim życiem, powielanym w wielu rożnych odsłonach, miejscach i formach, trzymających się, mniej lub bardziej, głównego kanonu cyklu. Podobnie jest również w tej odsłonie, autorstwa Szymuna Wroczaka zatytułowanej „Piter. Wojna” wchodzącej w skład... Bardzo lubię co jakiś czas powracać do stworzonego przez Dmitryja Glukhovsky’ego Uniwersum METRO 2033. Świata, który zaczął żyć już własnym, literackim życiem, powielanym w wielu rożnych odsłonach, miejscach i formach, trzymających się, mniej lub bardziej, głównego kanonu cyklu. Podobnie jest również w tej odsłonie, autorstwa Szymuna Wroczaka zatytułowanej „Piter. Wojna” wchodzącej w skład niejako nowej gałęzi METRO 2035.

Miło jest wrócić do korzeni, czyli podziemi petresburskiego metra i jego apokaliptycznej, postnuklearnej wizji świata ocalałego po atomowej zagładzie. Poczuć jego duszną, mroczną atmosferę, przesiąkniętą strachem, bólem, niepewnością jutra i codziennie staczaną walką o przetrwanie. Wspaniały i majestatyczny Petersburg jaki znaliśmy, już nie istnieje, pozostał jedynie tytułowy Piter, jego niewielka namiastka, podziemny labirynt metra w którym schronili się przed promieniowaniem i radioaktywnym pyłem nieliczni, którym udało się przeżyć.

Pisarz zabiera nas w pełną grozy i niebezpieczeństw podróż do podziemnego świata, będącym istną mozaiką różnorakich, dawnych, kolejowych stacji, rządzących się swoimi własnymi prawami i mających własną specyfikę.

Na karty powieści powrócą znani nam już wcześniej bohaterowie: Artem, Uber i inni, których skomplikowane losy staną się po raz kolejny kanwą snującej się opowieści. A w ich życiu, podobnie jak w życiu całej społeczności zaszły dramatycznie zmiany. Osnute tajemnicami Imperium Wegan poczuło się na tyle silne iż postanowiło rozszerzyć swój stan posiadania, dokonując brutalnej inwazji na sąsiednie stacje. Wybucha krwawa i bezpardonowa wojna, pochłaniająca coraz więcej ofiar w i tak już strasznie doświadczonej i pokiereszowanej ludności petersburskiego metra.

W całość konflikty wplecione zostają, naturalnie, losy naszych bohaterów, zmuszonych dokonać w swoim życiu nowych, dramatycznych wyborów. I to właśnie oni będą naszymi przewodnikiem po tym przerażającym i wynaturzonym świecie i to ich emocje, tęsknoty, nadzieje czy złudzenia udzielą się nam wszystkim. Szczególnie wyrazista i przemawiająca do czytelnika jest kreacja czerwonego skinheda Ubera, która jest znacznie pełniejsza (dotyczy to również kilku innych postaci), dojrzalsza i poszerzona o pewną istotną z punktu widzenia powieści wiedzę.

Fabuła powieści toczyć się będzie wielotorowo i znajdziemy w niej wiele, rozmaitych, odniesień do innych, dawniejszych, wydarzeń dotyczących Uniwersum, zaś akcja, prowadzona w różnym tempie, przenosić nas będzie zarówno na powierzchnie (pełną przerażających i skrajnie niebezpiecznych stworzeń) jak i do zniszczonych podziemi.
Powieść Szymuna Wroczaka nie zamyka się klamrą jako całość lecz pozostawia szereg niewyjaśnionych i niedokończonych wątków co wyraźnie sugeruje iż będzie dalsza kontynuacja opowieści. Nie mogę się już doczekać. Zdecydowanie jedna z lepszych i ciekawszych książek cyklu. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-09-25 10:29:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niemal od zarania dziejów wiadomo iż odpowiednia informacja jest bronią, która nierzadko potrafiła zmienić oblicze wojen, wpłynąć na przebieg polityczno- militarnych zmagań, przesądzić o losach wielkich kampanii, poszczególnych bitew czy potyczek. Wiedza o planach przeciwnika, rejonach koncentracji jego wojsk, sile ognia, liczebności, strategii, taktyce, uzbrojeniu, trasach przemarszu czy... Niemal od zarania dziejów wiadomo iż odpowiednia informacja jest bronią, która nierzadko potrafiła zmienić oblicze wojen, wpłynąć na przebieg polityczno- militarnych zmagań, przesądzić o losach wielkich kampanii, poszczególnych bitew czy potyczek. Wiedza o planach przeciwnika, rejonach koncentracji jego wojsk, sile ognia, liczebności, strategii, taktyce, uzbrojeniu, trasach przemarszu czy morale były nierzadko elementami, które w przeszłości decydowały o obliczu Europy i Świata.

Nic więc dziwnego iż wywiady wszystkich państw prześcigały się w zdobywaniu wszelkich informacje dotyczących ruchów i zamierzeń przeciwników. Dziś, dzięki znakomitej publikacji Wydawnictwa RM zatytułowanej „ Wojna wywiadów 1914-1945. Walka w eterze” będziemy mieli okazje spojrzeć na bardzo istotny fragment tych działań.

Na podstawie licznie zgromadzonych (i odtajnionych ) dokumentów a nade wszystko relacji świadków i uczestników opisywanych wydarzeń (agentów, kryptologów, szyfrantów, matematyków, techników) znajdujących odzwierciedlenie w konkretnych, historycznych wydarzeniach, autor kreśli nam obraz tej szczególnej wywiadowczej profesji w decydujących okresach XX wieku.

Na znakomicie zarysowane historycznym tle obu globalnych konfliktów poprzedniego stulecia (oraz okresu miedzy nimi) będziemy mogli zapoznać się z tajnikami dotyczącymi tej problematyki: aspekty związane z szeroko rozumianą łącznością, szyfrowaniem i łamaniem szyfrów, analizą danych, weryfikacją informacji, obowiązującymi procedurami, rozwojem technologii, maszynami szyfrującymi (w tym oczywiście słynną Enigmą), ośrodkami szkoleniowymi itd.

Poznamy wpływy tego rodzaju wywiadu na wyniki zmagań I i II wojny światowej, wliczając w to zarówno wielkie sukcesy jak i spektakularne porażki.

Szczególnie wiele uwagi poświęca pisarz zwłaszcza temu drugiemu konfliktowi (bardzo ciekawym pod kontem rozwoju technologicznego) i wpływu walki w eterze na przełomowe momenty działań zbrojnych: słynna Bitwa o Atlantyk, kampania rosyjska, kampania afrykańska, Bitwa o Anglię, ładowania w Normandii czy operacje dotyczące misji specjalnych i działalności ruchu oporu w Europie.

Oczywiście, z naszej nadwiślańskiej perspektywy, najciekawszymi wątkami będą te związane z misjami polskiego wywiadu podczas dwudziestolecia międzywojennego, wojny polsko-bolszewickej, polityczno-dyplomatycznych zadań w przededniu II wojny światowej, oraz szpiegowsko-militarnych aktów podczas jej trwania.

Książka Petera Matthewsa „Wojna wywiadów 1914-1945. Walka w eterze” jest naprawdę rzetelnie opracowana (choć miejscami, co zrozumiałe, pojawia się trochę skomplikowanej, fachowej terminologii) jest swoistym kompendium wiedzy o tym szczególnym i ważnym aspekcie naszej wspólnej historii. Historii, która skrywa jeszcze wiele tajemnic. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-09-19 09:20:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To chyba pierwsza polska biografia (przynajmniej ja się z inną nie spotkałem) Ottona I Wielkiego, niemieckiego króla i Świętego Cesarza Rzymskiego, bez wątpienia jednej z najważniejszych postaci swojej epoki, która dzięki staraniom Wydawnictwa Poznańskiego (chylę czoło) miała okazje ukazać się na naszym księgarskim rynku.

Tym bardziej się cieszę iż trudu zmierzania się z ta postacią podjął...
To chyba pierwsza polska biografia (przynajmniej ja się z inną nie spotkałem) Ottona I Wielkiego, niemieckiego króla i Świętego Cesarza Rzymskiego, bez wątpienia jednej z najważniejszych postaci swojej epoki, która dzięki staraniom Wydawnictwa Poznańskiego (chylę czoło) miała okazje ukazać się na naszym księgarskim rynku.

Tym bardziej się cieszę iż trudu zmierzania się z ta postacią podjął się jeden z najbardziej uznanych autorytetów w tej dziennie, polski historyk, Jerzy Strzelczyk (polecam przy okazji jego inne książki: „Bohaterowie Słowian Połabskich”, „Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian) co gwarantuje wysoki, merytoryczny poziom publikacji. Autor w sposób niezwykle staranny, przemyślany i podparty gruntowną wiedzą kreśli nam obraz panowania tego niemieckiego władcy na tle głębokiego historycznego rysu wczesnośredniowiecznej rzeczywistości w jej rożnych, niekiedy bardzo skomplikowanych, formach: politycznych, etnicznych, gospodarczych, religijnych, światopoglądowych, militarnych i innych…

Opisuje tworzenie się zrębów długofalowej polityki Ottona I związanej z umacnianiem swojej pozycji, ułożeniem stosunków z sąsiadami czy zdławieniem zagrażających jego przywództwu rozmaitych ruchów odśrodkowych (bunty możnych).

Szczególnie interesujące, szczególnie dla nas, jawię się wątki dotyczące ekspansywnej chrystianizacji słowiańszczyzny (i tworzących się na podbitych terenach tzw. Marchii) oraz kontaktów z naszym pierwszym, historycznym władcą Mieszkiem I od którego (wedle relacji kronikarza Thiertmara) otrzymywał trybut z części podległych mu ziem, choć tu akurat wśród historyków i badaczy nie ma pełnej jedności.

Równie ciekawie są wątki dotyczące zmiennych wektorów wojny z Cesarstwem Bizantyjskim i próba podboju Włoch, zakończonych, niespodziewanie, układem oraz małżeństwem Ottona II z księżniczką bizantyjską Teofano.

Książka Jerzego Strzelczyka „Otton I Wielki” mino iż podana jest w formie popularnonaukowej, a tym samym przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców, jest znakomicie merytorycznie opracowana i posiada solidną podbudowę, opartą o zachowane dokumenty oraz liczne dawniejsze i współczesne badania z różnych dziedzin nauki.

To świetnie napisana i bardzo pouczająca pozycja dla wszystkich pasjonatów historii dawnej, umożliwiająca nam lepsze poznanie owego wspaniałego i pobudzającego wyobraźnie fragmentu dawno minionych dziejów.

Bez kłopotu trafia do każdego rodzaju odbiorców, bez względu na wiek i zasób posiadanej wiedzy.

Zdecydowanie jedna z ciekawszych, popularnonaukowych pozycji dotycząca wczesnośredniowiecznej historii Europy, jaka miałem okazje przeczytać ostatnimi czasy.

Polecam.

pokaż więcej

 
2018-09-18 12:19:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

„Zrozum, że my nie prowadzimy wojny tylko o to, co jest tu i teraz, my prowadzimy wojnę również o to, co będzie za osiemdziesiąt lat. Jakie pokolenie Polaków wyrośnie wtedy, jeśli nie usłyszą o żołnierzach, którzy prowadzili niemal beznadziejną walkę za Boga, Honor i Ojczyznę, a usłyszą tylko o Bierucie, Berlingu i innych zdrajcach? Musimy im pokazać, że prawdziwi Polacy nie brali udziału ani... „Zrozum, że my nie prowadzimy wojny tylko o to, co jest tu i teraz, my prowadzimy wojnę również o to, co będzie za osiemdziesiąt lat. Jakie pokolenie Polaków wyrośnie wtedy, jeśli nie usłyszą o żołnierzach, którzy prowadzili niemal beznadziejną walkę za Boga, Honor i Ojczyznę, a usłyszą tylko o Bierucie, Berlingu i innych zdrajcach? Musimy im pokazać, że prawdziwi Polacy nie brali udziału ani w holokauście zgotowanym przez Niemców, ani w tym uczynionym przez Rosjan. To walka o coś więcej niż nasze życie. To walka o dusze – nasze, ale i dusze przyszłych pokoleń”.

Niewielka objętościowa lektura jest kolejnym, ważnym głosem w dyskusji o naszej tragicznej historii najnowszej i jej bohaterach, tych mniej i tych bardziej znanych. Na bardzo sugestywnie stworzonym przykładzie dwójki braci ( sierżant Antoni, ps.” Dusza”, oraz kapral Wojtek, ps. „Mężny”) żołnierzy Armii Krajowej , którzy po jej formalnym rozwiązaniu decydują się na pozostanie w konspiracji i dalszą działalność zbrojną, widzimy opis dramatu ostatnich niepokornych żołnierzy niepodległej Polski.

Ukrywających się w leśnych ostępach, osaczonych, opuszczonych, przenoszących się z miejsca na miejsce, mordowanych z ukrycia, stopniowo pozbawianych zaplecza ekonomicznego i społecznego, którymi zaczynają targać coraz większe wątpliwości dotyczące celowości (w zaistniałej sytuacji) tego co robią. Jeszcze walczą, jeszcze się odgryzają, likwidują zdrajców, konfidentów, aparatczyków, nadal próbują bronić wciąż przychylną im ludność cywilną rozbijając zwykłe kryminalne bandy. Niestety, z biegiem czasu, coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego że jest to droga bez powrotu, ich trud i ofiara jest daremna (daleko na szczytach europejskiej i światowej władzy już dawno zdecydowana co do dalszych losów Rzeczypospolitej) a finał łatwy do przewidzenia.

To opowieść o dziejowej niesprawiedliwości, niespełnionych marzeniach, zmarnowanych szansach i trudnych wyborach, które ukierunkują życie każdego z bohaterów powieści. To prezentacja ich moralnych postaw, wielkiego patriotyzmu, wiary w słuszność dokonywanych wyborów, zaangażowania w walkę oraz przywiązania do religii i polskiej tradycji. Również zwykłych, ludzkich dylematów i rozterek, nierzadko, natury bardzo osobistej czy uczuciowej.

Książka Bartosza Pietruszki „Śmierć wrogom Ojczyzny” napisana jest bardzo jasnym i przejrzystym językiem (wzbogaconym bardzo ciekawymi opisami wydarzeń i miejsc) nie sprawiającym żadnych trudności w odbiorze. Jest kolejną cegiełką pomagając nam budować historyczna prawdę o polskich bohaterach narodowych, których PRL-owska propaganda i cenzura przez dziesiątki lat próbowała usunąć poza nawias naszej zbiorowej pamięci. Na szczęście (i dobrze to o nas świadczy jako narodzie i społeczeństwie) nie udało jej się tego zrobić i mamy teraz szansę przywrócić należne im miejsce w polskim panteonie. Chwała bohaterom!!!

Jest to w mojej opinii jedna z tych lektur po przeczytaniu których długo jeszcze utrzymuje się zaduma i refleksja, połączona z chęcią dowiedzenia się więcej o tych bohaterskich żołnierzach, wyrzuconych na wiele lat z naszej historii. Gorąco polecam!!!

pokaż więcej

 
2018-09-13 09:12:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Picie i upijanie się do dwie różne czynności i dwa stany świadomości. Pierwsze służy poprawieniu nastroju, zabawie, podkreśleniu smaku potraw, a nawet w niewielkich ilościach zdrowiu. Natomiast drugie, czyli upijanie się, jest siłą destrukcyjną, niszczącą”.

Jerzy Basala po raz drugi zabiera nas w fascynującą podróż poprzez wieki naszej burzliwej historii, spoglądając na nią z nietypowej...
„Picie i upijanie się do dwie różne czynności i dwa stany świadomości. Pierwsze służy poprawieniu nastroju, zabawie, podkreśleniu smaku potraw, a nawet w niewielkich ilościach zdrowiu. Natomiast drugie, czyli upijanie się, jest siłą destrukcyjną, niszczącą”.

Jerzy Basala po raz drugi zabiera nas w fascynującą podróż poprzez wieki naszej burzliwej historii, spoglądając na nią z nietypowej pozycji alkoholu i jego znaczenia dla rozwoju gospodarczego i życia ówczesnych społeczeństw oraz wpływu na rożnego rodzaj decyzje i historyczne wydarzenia.

Jego opowieść chronologiczne skupia się tym razem na wieku XVIII i XIX obfitujących jak pamiętamy w doniosłe, burzliwe, tragiczne i dramatyczne wydarzenia dotykające naszego narodu: epopeja Legionów Polskich Józefa Dąbrowskiego, okres napoleoński, tworzenie się namiastek polskiej państwowości jak Księstwo Warszawskiego, a później Królestwo Polskie, powstania narodowe (Listopadowe 1830 i Styczniowe 1863, wielka emigracja, kształtowanie się nowych koncepcji politycznych i ideologii, rozwój nauki i kultury.

Zwłaszcza kultury picia i tego jak zmieniała się ona i ewoluowała na przestrzeni opisywanego okresu.

Po raz kolejny przyjrzymy się temu co się piło w Polsce i jak się piło, jak wyglądała produkcja, przechowywanie i dystrybucja trunków czy sama kultura (lub często jej brak) spożycia. Zajrzymy do wiejskich chałup, odymionych, przydrożnych karczm, wielkomiejskich, restauracji i szynków, mieszczańskich domów, artystycznych salonów, wojskowych kwater, szlacheckich dworów, wojskowych obozów, powstańczych stanic czy arystokratycznych pałaców.

Jak ów alkohol przekładał się na ich życie, na szeroko pojmowaną obyczajowość, życie polityczne, wojskowe, religijne, społeczne oraz decyzje, podejmowane, niekiedy, w ważnych momentach naszej państwowości.

Całość, oparta na niezliczonej ilości przykładach (pamiętajmy iż książka liczy dobrze ponad…) pełnych rozmaitych ciekawostek, anegdot i wspomnień, przeplatanych fragmentami zaczerpniętymi ze źródeł, opisami miejsc i zdarzeń a często zupełni nieznanymi faktami z życia ważnych dla naszego narodu postaci (szczegółów, oczywiście, nie zdradzę by nie psuć czytelnikowi możliwości odkrycia ich samemu). Obala przy tym szereg wciąż (niekiedy po dziś dzień) pokutujących stereotypów i mitów, dotyczących tego jak nasi rodacy raczyli się alkoholem i w jakich robili to ilościach. Pokusił się nawet w tej publikacji o zestawienia nas z innymi europejskimi narodami tego okresu jak Niemcy, Szwedzi, Rosjanie, Włosi czy Węgrzy – nie wypadamy, ogólnie, tak źle.

Opowieść o alkoholowych dziejach Polski jest również opowieścią o samej Polsce na rożnych etapach jej istnienia. Na nowo odkryjemy często pogmatwane życiorysy naszych rodaków, poznamy niewygodne a nierzadko i pikantne fakty z ich żywotów. Zetkniemy się z ludźmi, którzy niejednokrotnie zaważyli na obliczu naszego narodu, byli jego ikonami, symbolami, wpływali na politykę, dyplomację, rozwój kultury, literaturę i kształtowanie się poczucia patriotyzmu. Spojrzymy przez pryzmat głośnych i doniosłych w skutkach zjawisk i wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni wieków, dekad i lat w wymiarze politycznym, społecznym, moralnym, obyczajowym, kulturowym i technologicznym. Przekłada się to również na obraz ówczesnej codzienności, problemów z jakimi borykali się nasi przodkowie, tego jakimi kryteriami wyboru się kierowali, w jaki sposób radzili sobie z problemami, które ich dotykały. Szerokie historyczne tło, podparte iście tytaniczną, archiwalną pracą, ogromna wiedzą, szeroka perspektywa, różnorodność i wnikliwe podejście do tematu, powoduje iż otrzymamy dzieło bez wątpienia ważne z historycznego i poznawczego punkty widzenia. Mądre i ciekawie napisane, nacechowane dodatkowo trudna do ukrycie (wyłaniającą się z treści) nostalgią i refleksją.

Wspaniale odmalowany, fascynujący kawałek naszej historii doskonale trafia do czytelnika dzięki literackiemu kunsztowi, gawędziarskiemu zacięciu, przystępności języka i świetnej narracji, która powoduje iż lektura, mimo swych rozmiarów, zupełnie nas nie nuży. Jest inspiracją i prawdziwym kompedium wiedzy o dawno minionych epokach.

Nie sposób pominąć znakomitej oprawy edytorskiej (duży ukłon w stronę Wydawnictwa Zysk i S-ka): porządna twarda oprawa, dobra jakość papieru i druku, czytelna czcionka. Gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-22 08:28:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

„Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca…”

Wydawać by się mogło się że o Królu Arturze,...
„Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca…”

Wydawać by się mogło się że o Królu Arturze, Rycerzach Okrągłego Stołu i w ogóle całym micie arturiańskim powiedziano i napisano już wszystko. Powstały opasłe tomiska historycznych opracowań, setki, mniej lub bardziej udanych, powieści i opowiadań, filmy dokumentalne, fabularne, seriale itd. Niezmiennie od ponad 1400 lat przyciąga wszelkiej maści badaczy, uznanych historyków, amatorów, pisarzy, publicystów, muzyków, artystów. Wciąż fascynuje ową niezgłębioną tajemnicą, niepowtarzalnym, magicznym klimatem i aurą. A przecież nie ma nawet zgodności co do tego, czy ktoś taki jak Artur w ogóle istniał, czy był Brytem, czy może jednym z pozostałych na wyspie rzymskich dowódców, gdzie znajdował się osławiony zamek Camelot itd.

Jak by jednak nie było, legenda ta zawładnęła umysłami ludzi na całe wieki a sam jestem również tego najlepszym przykładem. Możemy nie pamiętać jak nazywali się mitologiczni herosi, greccy czy rzymscy, słynny koń Aleksandra Macedońskiego, czy miecz opiewanego w pieśniach Rolanda, ale z całą pewnością każdy z nas wie doskonale kim był Artur, Merlin, Lancelot, Morgana, czym był Excalibur i Okrągły Stół.

Marion Zimmer Bradley prezentuje nowatorskie spojrzenie na ową nieśmiertelną legendę, nie idąc, tym samym, starym i utartym szlakiem, starając się (bardzo umiejętnie, zresztą) tchnąć powiew świeżości z trochę zgrane już schematy i wątki.

Historię widzimy oczami kobiet, nieodmienne związanych z dziejami Avalonu i Camelotu (Morgiany, Igriany, Gwenifer, Viviany i innych), które dotychczas odgrywały najczęściej, raczej, drugoplanowe (choć, naturalnie, ważne z punktu widzenia całości ) rolę. To z ich perspektywy obserwujemy ciąg toczących się w powieści wydarzeń i to ich poglądy, opinie i emocję (zwłaszcza emocje) udzielają się czytelnikowi.

W sposób szczególny dotyczy to Morgiany la Fay, przyrodniej siostry króla Artura i kapłanki Avalonu, głównej narratorki opowieści, która jest naszym przewodnikiem po opisywanych wydarzeniach, odsłaniając nam zarówno przeszłość jak i teraźniejszość Camelotu i jego mieszkańców. Odsłania przed nam świat tajemnic, magii, pogańskich obyczajów i wierzeń, zderzający się z ekspansywnym i zaborczym chrześcijaństwem, konfliktami wewnętrznymi na tle politycznym, osobistym i społecznym, ambicjami czy samowolą możnych.

Owo zderzenie się dwóch jakże przeciwstawnych sobie religii i światopoglądów jest w lekturze jednym z wiodących motywów, w którą wpisuje autorka poczynania swoich bohaterów. Nie zabraknie gorących romansów, skrywanych namiętności, zdrad, chciwości, zawiłych intryg, spisków i walki o władze. Mniej za to bitewnego zgiełku, kwiku koni, szczeku oręża, jęków konających i kaskad krwi, czyli tych elementów, które w jakiś naturalny sposób, utożsamiamy z tymi dawnymi okresami dziejów.

Marion Zimmer Bradley udało się wykreować bardzo sugestywny obraz ginącego w pomrokach dziejów świata, który wciąż nas fascynuje, zachwyca i pobudza naszą wyobraźnie.

To książka pisana z pasją, pełna nieskrywanych emocji, o niesłychanym kolorycie i własnym, unikalnym klimacie. To opowieść o pewnej epoce, którą czeka zagłada, której czas minął już bezpowrotnie. Ów smutek i nostalgię czuć niemal na każdej stronie powieści, udziela się on również czytelnikowi.

Czy jest to najlepsza książka skupiona na legendzie o Królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu z którą się zatknąłem? Chyba nie, ale jest na tyle interesująca i wciągająca iż z całą pewnością warto się z nią zapoznać, by choć na chwilę oderwać się od codzienności i zagłębić w mroczny, ale i piękny obraz wczesnośredniowiecznej Brytanii

Powieść „Mgły Avalonu” polecam wszystkim, którzy chcą spojrzeć na nieśmiertelną legendę Camelotu troszkę inaczej niż dotychczas. Naprawdę warto.

pokaż więcej

 
2018-08-22 08:28:13
Dodał do serwisu książkę: "Mgły Avalonu".
 
2018-08-16 11:28:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca. Ale być może, jest to koniec początku!

Wydawnictwo Bellona oddaje w nasze ręce niesłychanie ciekawą i, co ważne, znakomicie przygotowaną pod względem merytorycznym, biografię jednego z najwybitniejszych, najciekawszych i najważniejszych, zarazem, postaci XX wieku, Winstona Churchilla.

Jej autorowi udało się stworzyć wielowymiarowy portret...
To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca. Ale być może, jest to koniec początku!

Wydawnictwo Bellona oddaje w nasze ręce niesłychanie ciekawą i, co ważne, znakomicie przygotowaną pod względem merytorycznym, biografię jednego z najwybitniejszych, najciekawszych i najważniejszych, zarazem, postaci XX wieku, Winstona Churchilla.

Jej autorowi udało się stworzyć wielowymiarowy portret człowieka i polityka, którego wyróżniająca się osobowość i charyzmatyczność oraz ich wpływ na polityczne kalkulacje i procesy decyzyjne, wywarły znaczący wpływ na historie Europy i Świata, poprzedniego wieku. W 2002 roku został on w plebiscycie zorganizowanym przez BBC ogłoszony najwybitniejszym Brytyjczykiem wszechczasów a konkurentów do tego zaszczytnego tytułu, o czym wiemy z historii, z pewnością na Wyspie nie brakowało. To opowieść o człowieku wpisanym w swój czas, czas burzliwy, trudny , skomplikowany, naznaczony okrucieństwem i grozą lokalnych i globalnych konfliktów zbrojnych, podczas których Imperium Brytyjskie zaczyna chwiać się w posadach zmierzając do nieuniknionego.

Polityku, który już za życia stał się legendą (wraz ze swym nieodłącznym cygarem i szklaneczkĄ whisky), symbolem angielskiego konserwatyzmu i wojennej niezłomności a niektóre z jego tekstów na stałe weszły do kanonów literatury i historii.: „Anglia miała wybór pomiędzy wojną i hańbą. Wybrała hańbę, ale będzie miała wojnę”, „Mając takich przyjaciół, nie potrzebujemy już wrogów”, „Nigdy w dziejach wojen tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym”, „Demokracja jest bardzo złym ustrojem, jednak do tej pory nie wymyślono niczego lepszego” i mój ulubiony „Ale jutro będę trzeźwy, a pani madame, nadal będzie taka brzydka” (gdy jedna z pań na przyjęciu zwróciła mu uwaga ze jest pijany).

Na stronach osiemnastu chronologicznie ułożonych rozdziałów Thomas Kielinger przedstawia nam życie osobiste Winstona Churchilla, jego działalność polityczną oraz mniej znaną, literacką (niewiele osób zapewne wie iż jest on laureatem literackiej Nagrody Nobla !!!) od lat najmłodszych, sporo miejsca poświecone jest jego rodzinie, aż po śmierć 24 stycznia 1965 roku.

A jest o czym pisać, gdyż życiorys naszego bohatera jest tak bogaty iż mógłby śmiało stać się udziałem kilku osób. Bo o ile o działalności Churchilla w okresie II wojny światowej i czasie późniejszym, kiedy to wspiął się na wyżyny swoich politycznych osiągnięć, wiemy stosunkowo dużo (w samej książce jest to okres, któremu autor poświęcił najwięcej miejsca) to warto zapoznać się z okresem wcześniejszym, nie mniej ciekawym i burzliwym: korespondent wojenny podczas rewolucji na Kubie w 1895 roku i wojny grecko –tureckiej 1897, aktywny udział w tłumieniu powstania Pasztunów w Indiach i walkach z mahdystami w Sudanie w 1898, II wojna burska w południowej Afryce rok później (niewola i spektakularna ucieczka) no i oczywiście dramat I wojny światowej i częściowa odpowiedzialność za katastrofalną porażkę pod Galipoli (już jako Pierwszy Lord Admiralicji). W międzyczasie dużo pisze, publikuje i mozolnie wspina się na kolejne szczeble politycznej kariery, nie wolnej od wielkich wzlotów jak i upadków, osiąganie szczytów i okresy politycznego niebytu.

Thomas Kielinger (i chwała mu za to) nie stara się przy tym uciekać od tematów trudnych czy kontrowersyjnych jak. te dotyczące np. użycia w 1920 roku gazów bojowych przeciw walczącym Arabom i Kurdom w Iraku czy zgody na użycie broni przez Gwardię Szkocka podczas robotniczych wystąpień w 1926 roku.

Dla nas Polaków najciekawszymi wątkami, z oczywistych powodów, będę te odnoszące się do naszego kraju i roli tego polityka w konferencjach Wielkiej Trójki w Teheranie, Jałcie ( zwłaszcza tu) i Poczdamie, których konsekwencją było wepchniecie nas na kilka dziesięcioleci w orbitę sowieckich wpływów. Opis tych wydarzeń rzuca wiele światła zarówno na samą postawę i poglądy bohatera tej książki jak i klimat czy sposób toczących się negocjacji.

„Osobiście uważam, że Polska mogłaby przesunąć się nieco na zachód, jak żołnierze robiący dwa kroki na komendę: „Równaj w lewo”.

Książka “Winston Churchill. Spóźniony bohater” jest bez wątpienia obowiązkową pozycją dla wszystkich pragnących poszerzyć swoją wiedzą o historii XX wieku, patrząc na nią przez pryzmat życiorysu jednego z największych polityków, mężów stanu i strategów tego czasu. Gorąco polecam.

Warto również nadmienić iż publikacja jest naprawdę profesjonalnie wydana i to zarówno jeśli chodzi o porządną twardą okładkę, zszycie jak i jakości papieru i druku.

pokaż więcej

 
2018-08-13 10:55:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Tadeusz Wolsza „Więzienia stalinowskie w Polsce”.

„Więzienia stalinowskie w Polsce” to kolejna znakomita publikacja Wydawnictwa RM, wchodząca w skład szerszego cyklu „Sekrety Historii”, której autor Tadeusz Wolsza podjął się trudnej próby zmierzenia się z bolesnymi meandrami naszej tragicznej historii najnowszej.

W oparciu o archiwalne dokumenty Departamentu Więziennictwa i Obozów...
Tadeusz Wolsza „Więzienia stalinowskie w Polsce”.

„Więzienia stalinowskie w Polsce” to kolejna znakomita publikacja Wydawnictwa RM, wchodząca w skład szerszego cyklu „Sekrety Historii”, której autor Tadeusz Wolsza podjął się trudnej próby zmierzenia się z bolesnymi meandrami naszej tragicznej historii najnowszej.

W oparciu o archiwalne dokumenty Departamentu Więziennictwa i Obozów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego oraz licznych relacji i wspomnień ludzi, którzy na własnej skórze miękli okazję przekonać się jak naprawdę wygląda, głoszona przez komunistów, „ludowa sprawiedliwość”, stworzył wielopłaszczyznowy obraz funkcjonowania stalinowskich miejsc odosobnienia w Polsce. Dotyczyło to zarówno osławianych komunistycznych więzień jak i obozów i ośrodków pracy przymusowej w latach 1945 – 1956, które w zamyśle twórców (na wzór radziecki –a jakże) miały odegrać bardzo ważną rolę gospodarczą: kamieniołomy, kopalnie, huty, budownictwo, przemysł drogowy, gospodarstwa rolne itd.

Autor podszedł do zagadnienia bardzo kompleksowo, ukazując powojenny system penitencjarny przez pryzmat wiele różnych czynników i uwarunkowań: życie codzienne więźniów politycznych, warunki panujące w celach i barakach (ukazane w zależności od miejsc, lokalnej specyfiki czy obowiązujących regulaminów), transport, odżywianie, higiena, paczki, wizyty najbliższych, zachowanie personelu, system kar, opieka lekarską, pierwsze godziny w celi.

Przebija się w tym z całą brutalnością wstrząsający opis gehenny jaką przeszli i doświadczyli w komunistycznych katowniach, polscy patrioci, częstokroć napiętnowani wyrokami śmierci, miesiącami a bywało że latami nie wiedząc iż kara ta została im zamieniona. Bezmiarem ludzkiego okrucieństwa i wynaturzenia, folgowania najniższym i najbardziej sadystycznym zachciankom, wszechwładną bezkarności katów i oprawców. To nadal słabo znane fakty z działalności polskiego aparatu bezpieczeństwa w okresie powojennym oraz zbrodni dokonanych przeciwko narodowi polskiemu (relacje z tego co działo się w obozach pracy jak np. Jaworznie powoduje iż nadal ciarki przechodzą mi po plecach) nadal są białą plamą, która wymaga zapełnienia.

Tadeusz Wolsza nie boi się poruszeń tematów kontrowersyjnych i trudnych, nazywając rzeczy po imieniu a zbrodniarzy i stalinowskich oprawców wymieniając z imienia i nazwiska. To nie suche, obojętne, przedstawienie faktów, lecz pisana z pasją i zaangażowaniem opowieść o dramacie ludzi pierwszej i drugiej konspiracji (oraz tych wszystkich, którzy z takich czy innych powodów nie chcieli się pogodzić z nowym, obcym nam, ustrojem państwa), o zbrodni, wypaczonej ideologii i normalności do której nie ma już powrotu.
Tragedia przedstawionych postaci jest tu odbiciem losu niemal całego pokolenia polskich patriotów ponoszących straszliwą cenę (w tym również ich rodziny) za przynależność do wszelkich antykomunistycznych organizacji takich jak AK, NSZ, NZW, WiN, czy politycznych partii: PSL czy SN. Szacuje się iż w ten sposób w latach 1945-1956 zamordowano zostało około 5000 polskich patriotów, a około 100 tysięcy skazanych zostało na wieloletnie wyroki, przechodząc piekło komunistycznych więzień. Ile tysięcy z nich zginęło bez tej parodii sprawiedliwości jak dziś nazywamy tzw. mordy sądowe, zamordowanych w ubeckich „powiatówkach”, leśnych ostępach, ciężko jest nawet oszacować.

Książka Tadeusz Wolsza szarpie naszymi emocjami, zmusza do przemyśleń i naprawdę głębokich refleksji. Przekonuje nas jak wiele jeszcze jest w naszej historii białych plam, ponurych tajemnic, niewygodnych pytań, które trzeba zadać i winnych których trzeba osądzić, choć dziś już niekiedy tylko symbolicznie.

pokaż więcej

 
2018-08-03 07:58:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kolejna bardzo udana książka w dorobku Rafała Dębskiego, będąca niejako kontynuacją a już na pewno odwołaniem to jego wcześniejszej powieści zatytułowanej „Kiedy bóg zasypia”, zwłaszcza jeśli chodzi, o wymowę, podobieństwo fabuły, klimat i kształt opowieści. W przeciwieństwie jednak do tamtej lektury (której akcja rozgrywała się w okresie wczesnego średniowiecza po śmierci Mieszka II) mamy... Kolejna bardzo udana książka w dorobku Rafała Dębskiego, będąca niejako kontynuacją a już na pewno odwołaniem to jego wcześniejszej powieści zatytułowanej „Kiedy bóg zasypia”, zwłaszcza jeśli chodzi, o wymowę, podobieństwo fabuły, klimat i kształt opowieści. W przeciwieństwie jednak do tamtej lektury (której akcja rozgrywała się w okresie wczesnego średniowiecza po śmierci Mieszka II) mamy wyraźne czasowe przesunięcie do czasów doby Bolesława Krzywoustego (1086–1138), którego brutalne i niesprawiedliwe rządy doprowadziły do bunt możnych na którego czele staje zasłużony dla monarchii i darzony szacunkiem palatyn Skarbimir Adwaniec. Wojna domowa staje się faktem a wojska każdej ze zwaśnionych stron ścierają się ze sobą na licznych mniejszych lub większych bitewnych polach.

Niestety, jak się wkrótce okaże, krwawa, wyniszczająca, bratobójcza walka nie jest najstraszniejszą rzeczą przed którą stanąć będzie musiało Królestwo Polskie. Zakrojone na szeroka skalę działania wojenne, liczne przemarsze wojsk, nakładanie coraz to nowych danin i powinności, gwałty, grabieże a tym samym osłabienie monarszej władzy, poczucia bezpieczeństwa i stabilności w kraju, powoduje iż po raz kolejny dochodzi do reakcji pogańskiej i powrotu starych bogów.

Mroczne ostępy leśne znowu rozbrzmiewają pogańskimi modlitwami i nawoływaniem kapłanów dawnych kultów. Ołtarze spływają krwią ofiar, a podburzane przez żerców ludowe masy zaczynają się zbroić i buntować. Ale najgorsze ma dopiero nadejść. Budzi się pradawne Zło…

Z odległych bagien i zapomnianych uroczysk wychodzą demony, wilkołaki , strzygi, gizdry, strzygi i wszelkie inne straszliwe plugastwo z Pasterzem Upiorów na czele… Chaos, pożoga, strach, zniszczenie i śmierć stają się powszechne, nikt już nad niczym nie panuje.

Jedyną nadzieją dla ludzi staje się połączenie sił niedawnych wrogów i wspólne stawienie czoła rodzącej się grozie zniszczenia. No i jest jeszcze tytułowy „Jadowity miecz” Witko Jastrzębca ale poznanie jego tajemnicy pozostawiam już czytelnikowi.

Zaczyna się wciągająca, wielowątkowa opowieść, która powiedzie nas przez drogi i bezdroża wczesnośredniowiecznej słowiańszczyzny, gdzie wśród gęstych borów, jezior i rzek prawda historyczna przeplatać się będzie z literacką fikcją i pradawna magią.

Odpowiedni dobór tych właśnie proporcji (a taki tu występuje) czyni z tej lektury naprawdę bardzo dobrze czytająca się powieść, która przy okazji daje nam możliwości spojrzenia na kilka interesujących aspektów życiu i codziennego funkcjonowania świata (również duchowego) naszych przodków. Świata, który urzeka niezwykłą obrazowością, plastycznością, dbałością o szczegóły i realia epoki, pobudzając nasza wyobraźnie, nadając tej historii specyficznego klimatu i kolorytu. To, moim zbadaniem, bez wątpienia jedna z najmocniejszych stron tej publikacji

Ciężka, tajemnicza i mroczna aura dodatkowa wzmaga nasze odczucia, wciągając gwałtownie i bez znieczulenia w wir niesamowitych wydarzeń.

Polecam i czekam na kolejna książkę Pana Rafała Dębskiego.

pokaż więcej

 
2018-08-01 10:34:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Postaci Katarzyny II Wielkiej, rosyjskiej cesarzowej nikomu, oczywiście, przedstawiać nie muszę. To pod jej rządami, a były to rządy twardej ręki, państwo wspięło się na wyżyny swoich imperialnych możliwości, narzucając swoją dominację i hegemonie kolejnym podbitym ziemiom i narodom. Zwłaszcza my, Polacy, odczuliśmy na własnej skórze bezlitosne ostrze jej ekspansywnej polityki, które w... Postaci Katarzyny II Wielkiej, rosyjskiej cesarzowej nikomu, oczywiście, przedstawiać nie muszę. To pod jej rządami, a były to rządy twardej ręki, państwo wspięło się na wyżyny swoich imperialnych możliwości, narzucając swoją dominację i hegemonie kolejnym podbitym ziemiom i narodom. Zwłaszcza my, Polacy, odczuliśmy na własnej skórze bezlitosne ostrze jej ekspansywnej polityki, które w konsekwencji doprowadziło do upadku naszego niepodległego bytu oraz trzech rozbiorów (brała udział w każdym z nich, stłumiła też powstanie kościuszkowskie) wymazując nas na 123 lata z map Europy i Świata..

Niezwykła inteligencja, szerokie horyzonty, pociąg do wiedzy i nauki a przy tym charyzmatyczność, brutalność, bezwzględność, polityczno-militarne sukcesy oraz szeroko komentowany seksualny temperament na zawsze zapewniły jej miejsce wśród najsłynniejszych i najwybitniejszych europejskich władców, zdecydowanie wyróżniających się na tle swoich poprzedników.

Tak więc o carycy Katarzynie II wiemy całkiem sporo za to o urodzonej w Szczecinie Zofii Fryderyce Auguście, księżniczce anhalckiej, żonie wielkiego księcia a później rosyjskiego cesarza Piotra III, czyli późniejszej Imperatorowej (po przejściu na prawosławie przyjęła imię Katarzyna) niewiele lub prawie nic. I być może właśnie dlatego wydane właśnie przez Wydawnictwo Znak „Pamiętniki cesarzowej Katarzyny II przez nią samą spisane”, dotyczące wczesnego okresu jej życia to tak fascynująca lektura, która dostarcza nam wielu mało znanych informacji o Rosji tego czasu. Zarówno tych ciekawych, poruszających jak i tych niewygodnych, kontrowersyjnych czy pikantnych, dotyczących rosyjskich elit

Właściwie, bardziej adekwatnym określeniem od pamiętników były by chyba osobiste wspomnienia (obejmują ona lata 1744-1759), gdyż nie są one, tak naprawdę, zapisem ulotnych, spisywanych gdzieś na gorąco chwil, emocji czy wydarzeń, lecz tekstami pisanymi z perspektywy kilkunastu lat, przez kobietę już dojrzałą, doświadczoną, świadomą swojej pozycji i swoich życiowych wyborów. Odniosłem również wrażenie (choć, być może, jest to jedynie tylko moja subiektywna opinia) iż autorka stara się z jednej strony trochę wybielać swoją osobę a z drugiej przyciemniać obraz opisywanych lat, szczególnie iż już wkrótce odegra znaczącą rolę w zamachu stanu, który zakończy się odsunięciem od władzy a potem zamordowaniem jej męża Piotra III.

Jak by jednak nie było, jej zapiski są fascynującą i barwną podrożą do XVIII Rosji, wspaniałym obrazem życia ówczesnych arystokratycznych elit, funkcjonowania cesarskiego dworu carycy Elżbiety Piotrownej, stosunków tam panujących, blasków i cieni wynikających z przynależności do niego, obowiązującego ceremoniału oraz całej masy nakazów i zakazów, które warunkowały ówczesne życie. To również opis nieudanego małżeństwa, uzależnienia od innych, własnej słabości, codziennych zmagań o niezależność i własną pozycje wśród ciągłych intryg, sieci zakulisowych rozgrywek, walk o wpływy, władze i dbanie o własne interesy.

Nie ma w tych wspomnieniach wielkiej polityki (to jeszcze nie ten etap w życiu naszej bohaterki ) choć naturalnie jej stłumione, mniej lub bardziej słyszalne, echa docierały do niej i jej otoczenia.

Nie sposób, przy okazji, nie wspomnieć o przewijającym się w zapiskach wątku polskim w osobie Stanisława Augusta Poniatowskiego, przeszłego faworyta Katarzyny II, kochanka i ostatniego króla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Książka „Pamiętniki cesarzowej Katarzyny II przez nią samą spisane” jest naprawę ciekawą lekturą, która pozwala nam objąć spojrzeniem wczesne, mało znane, dzieje jednej z najważniejszych postaci naszej historii. Gorąco polecam!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
523 505 2543
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd