Wyzwanie czytelnicze LC

Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską

Seria: Bez Pośpiechu
Wydawnictwo: Czarne
7,49 (804 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
100
8
249
7
255
6
102
5
32
4
10
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365627
liczba stron
152
język
polski
dodała
Ag2S

Rozmowa o fenomenalnym optymizmie. W każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek umie przetrwać bardzo wiele i że do końca może pozostać młody. Alicja Gawlikowska-Świerczyńska – lekarka, była więźniarka obozu w Ravensbrück – w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu. To niezwykły dokument, a zarazem porywająca opowieść o życiu kobiety silnej,...

Rozmowa o fenomenalnym optymizmie. W każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek umie przetrwać bardzo wiele i że do końca może pozostać młody. Alicja Gawlikowska-Świerczyńska – lekarka, była więźniarka obozu w Ravensbrück – w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu. To niezwykły dokument, a zarazem porywająca opowieść o życiu kobiety silnej, odważnej i niezależnej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2014

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1903)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 290
Modliszeg | 2018-08-27
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 sierpnia 2018

"Sama sobie wmawiałam, że trzeba dalej żyć spokojnie. Rozmawia się ze sobą. Poza tym ma się ambicje, żeby nie pokazywać emocji. Bo ja nie lubię pokazywać uczuć jak niektórzy, że rzucają się, płaczą, szlochają, urządzają cyrki. Ja mogę w cichym kącie sobie popłakać. Pomóc powinno się sobie samemu."

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska urodziła się w roku 1921, w Warszawie. Gdy miała dwanaście lat - umarła jej matka. Gdy miała szesnaście lat - zmarł jej ojciec. Gdy miała osiemnaście lat - wybuchła wojna. Działała w konspiracji. Trafiła do więzienia na Pawiaku, a następnie do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Po wojnie została lekarką: pulmonologiem i anestezjologiem. Pracuje do dziś.

Rozmowa przepełniona fenomenalnym optymizmem. W każdej sytuacji życiowej, w każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek może przetrwać naprawdę wiele. Lekarka, była więźniarka - Alicja Gawlikowska-Świerczyńska w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu....

książek: 580
Kiwi_Agnik | 2016-04-10
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

"... człowiek może przeżyć więcej, niż mu się wydaje..."

Humorystyczna opowieść o trudnym i ciężkim życiu w obozie.

Ogromna dawka pozytywnego myślenia podbudowuje i optymistycznie nastawia do życia codziennego, a pani Alicja to wspaniała kobieta, która swoim wesołym uosobieniem budzi ogromny szacunek i wielką sympatię.

Polecam, bo ta książka pocieszy i uzmysłowi, że od naszego nastawienia zależy ile i co będziemy w stanie znieść w swojej często trudnej codzienności.

książek: 6732
allison | 2014-10-21
Przeczytana: 20 października 2014

Poruszająca opowieść o zachowaniu człowieczeństwa, godności i optymizmu w najbardziej skrajnych warunkach, na przekór losowi i oprawcom, wbrew zdrowemu rozsądkowi...

Przeczytałam wywiad z panią Alicją jednym tchem, nie mogąc wyjść z podziwu, jak wielką siłą wykazała się ta niezwykła kobieta.
Najbardziej zadziwia w jej relacjach dystans do tragicznych wydarzeń, brak emocji, lapidarność.
Pod tym względem rozmowa z nią przypominała mi reportaż Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem".

Czytając wspomnienia pani Alicji, nieodparcie na myśl przychodziły mi także opowieści mojego śp. dziadka, który przeżył sowiecki łagier i do końca życia pozostawał niepoprawnym optymistą, co zawsze mnie zadziwiało.

Na uwagę w książce zasługują nie tylko opisy wojennej rzeczywistości, ale i powojennego życia bohaterki, jej wielkiej pasji, jaką była praca lekarza, stosunku do miłości, mężczyzn, macierzyństwa...

Dla mnie pani Alicja pozostaje wielkim człowiekiem i bardzo się cieszę, że mogłam...

książek: 2131
Wojciech Gołębiewski | 2015-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

UWAGA!! ECCE HOMO!!
DOBRA ROBOTA Zaborka!! Rozmowa z wieloletnią więżniarką obozu w Ravensbruck zachwyca, bo okazuje się, że o tragicznych przejściach można mówić spokojnie, rozważnie, bez epatowania cierpiętnictwem czy bohaterszczyzną. Całą książkę charakteryzuje mądrość życiowa, którą Pani Alicja tak przedstawia: /str,124/

"Moje doświadczenia życiowe pokazały mi, że nie można oceniać ludzi powierzchownie, po warunkach, w jakich żyją, czy po zawodzie, który wykonują /śmiech/. Nie można ludzi dyskredytować czy skreślać, bo nie wiadomo, co ich do tego doprowadziło. Dlatego jestem tolerancyjna, jeśli chodzi o ocenę ludzi. Bo to, jaki człowiek jest, wychodzi w sytuacjach tragicznych".

I mamy opowieść o Francuzkach i Czeszkach, Niemkach i Żydówkach, Rosjankach i Ukrainkach, prostytutkach i lesbijkach, panienkach z dobrego domu i tych z ludu, o złodziejkach i Cygankach, ...

książek: 4060
zaksięgowana | 2018-01-09

Historie ludzi, którzy przeżyli obozy koncentracyjne są różnorodne. Tak ekstremalne i kryzysowe doświadczenia pozostawiają w psychice głębokie blizny, wtapiają się niczym plama w tkaninę, plama której bardzo trudno się pozbyć.
Nie ulega wątpliwości fakt, że każdy więzień obozu radził sobie z nową rzeczywistością jak umiał, a przeżycie zależało od wielu czynników, takich jak osobowość, znajomości czy zwykłe szczęście.
Książka Dariusza Zaborka wprowadza nas w świat wspomnień Alicji Gawlikowskiej-Świerczyńskiej, kobiety, która przeżyła obóz w Ravensbrück.
Pani Alicja do obozu trafiła jako młoda dziewczyna, aktywna działaczka podziemia , którą jak podaje uratował optymizm.
Nie będę oceniała treści książki, wspomnień bohaterki, bo nie jestem do tego uprawniona i byłoby to z mojej strony ogromną niesprawiedliwością i nieuczciwością. Mam jednak uwagę co do obiektywności wypowiedzi dotyczących Polek na tle innych nacji, gdyż Polki zawsze prezentować się miały lepiej, praktycznie pod...

książek: 574
talia44 | 2015-05-08
Przeczytana: 08 maja 2015

"Czesałam ciepłe króliki" to znakomity wywiad Dariusza Zaborka z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską.
Pani Alicja mimo zaawansowanego wieku,to osoba pełna optymizmu,odwagi i chęci do życia.Tego się trzymała zawsze,nawet w obozie koncentracyjnym.Jest też i zawsze była wielką optymistką,która umie cenić życie,cieszyć się nim,mimo,iż życie jej nie rozpieszczało.Szybko została sierotą,siedziała na Pawiaku i cztery lata w Ravensbruck.Książka tchnie wielkim optymizmem i przekonaniem,iż człowiek może znieść wszystko i wiele zależy od naszego nastawienia.
"Pan się podenerwuje tydzień,a potem się pan przyzwyczai.Niech pan mi wierzy.Bo człowiek gdyby tak się przejmował,to by właśnie nie przeżył."
Na uwagę zasługuje jeszcze to,iż mimo tragicznych przeżyć,bohaterka nie czyni z siebie osoby ciężko doświadczonej przez los.Opowiada o swoim życiu ze swadą i z wielkim poczuciem humoru.Unika też patosu i martyrologii.
Dariusz Zaborek ma wielki dar prowadzenia rozmowy.
Polecam

książek: 572
Jeżynka | 2018-09-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 04 września 2018

W biografii Stanisława Grzesiuka autorstwa Bartosza Janiszewskiego wielokrotnie przewijało się nazwisko lekarki Alicji Gawlikowskiej-Świerczyńskiej. Całe dorosłe życie Grzesiuka determinowała jego walką z gruźlicą: wielomiesięczne pobyty w szpitalach i sanatoriach, nowatorskie jak na owe czasy zabiegi (o których czytanie dzisiaj przypomina czytanie o średniowiecznych torturach).
Jej portret nakreślony w książce jako osoby ostrej, bezkompromisowej ale też walczącej o pacjentów do końca mocno zapadł mi w pamięć.
Skojarzyłam też że ja już to nazwisko gdzieś słyszałam. I tak trafiłam na wywiad rzekę który z Alicją Gawlikowską - Świerczyńska przeprowadził Dariusz Zaborek.

W książce "Czesałam ciepłe króliki" możemy prześledzić życiorys bohaterki od czasów okupacji i pobytu w obozie koncentracyjnym po czasy współczesne. Opowiada o trudnej młodości naznaczonej wojną, małżeństwie i macierzyństwie a przede wszystkim aktywności zawodowej i bezgranicznym poświęceniu się pracy która była i...

książek: 1588
joaśka | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2016

Po pierwszych kilkunastu stronach byłam skłonna przychylić się ku wszystkim entuzjastycznym opiniom. Byłam pod ogromnym wrażeniem optymizmu pani Alicji Gawlikowskiej - Świerczyńskiej, który zachowywała w najbardziej dramatycznych chwilach swojego życia. Potem zaczęłam się łapać na tym, że właśnie ten optymizm zaczyna mnie mocno uwierać. Działo się to w momentach, gdy bohaterka negowała możliwość cierpienia innych ludzi twierdząc, że słowo "piekło" na obóz to przesada. Dla niej nie było, dla innych było. Kropka. I wówczas zaczęłam podejrzewać, że ten optymizm to albo mechanizm obronny albo brak empatii. Łyżka dziegciu w tej skądinąd interesującej i frapującej książce.

książek: 3283
Meowth | 2018-07-22
Przeczytana: 22 lipca 2018

Mam mieszane uczucia. Owszem, siła, wola życia, energia i optymizm pani Gawlikowskiej-Świerczyńskiej robią ogromne wrażenie, nie umiem się jednak w żaden sposób zgodzić z jej oceną tego, jak pobyt w obozie przedstawiają inni byli więźniowie. Według bohaterki książki, nazywanie życia w obozie piekłem to przesada, robienie z siebie męczennika i ogólnie jakieś biadolenie, świadczące o słabości. Wygląda więc na to, że te tysiące, które przeżyły, by dać świadectwo obozowemu koszmarowi, popadły w jakąś zbiorową histerię i nadmierne przeczulenie, a tylko jedna pani Alicja patrzy na sprawę chłodno i obiektywnie. Moim zdaniem takie bagatelizowanie problemu jest wręcz niedopuszczalne, może dla bohaterki pobyt w obozie był "niewygodny" (tak to określiła), ale nie wolno oceniać odczuć innych byłych więźniów, nie wolno też umniejszać okrucieństwa systemu nazistowskich obozów. Do tego ten tak usilnie podkreślany optymizm, siła pogody ducha i zaprzeczanie, że cokolwiek mogło być rzeczywiście...

książek: 1261
Iriss | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane, EBOOK, 2014

Bardzo ciekawa pozycja, warta przeczytania. Muszę przyznać jednak ,że chwilami miałam mieszane uczucia co do przekonań głównej bohaterki. Książka szokuje, porusza i ukazuje obozy koncentracyjne z innej strony, z tej bardziej optymistycznej. Pokazuje nam również,że z przeszłością można się pogodzić, zaakceptować to, że coś się już stało,że nie da się tego zmienić. Książka,przede wszystkim podnosząca na duchu. Myślę, że będę do niej wracać: choćby po to, by po raz kolejny przeczytać, że „z każdej sytuacji można wyciągnąć pozytywne wnioski. Może to być korzyść dla charakteru. [...] Człowiek może stać się silniejszy psychicznie. Może chcieć to oddać innym”.

zobacz kolejne z 1893 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarki i pisarze polecają na Gwiazdkę

Jak co roku o tej porze podpowiadamy wam jakie książki warto kupić bliskim na prezent. Tym razem z pomocą przychodzą pisarki i pisarze. Zobaczcie jakie książki wybrali dla was Katarzyna Bonda, Wojciech Chmielarz, Anna Kamińska, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Alek Rogoziński, Bartosz Szczygielski i Paulina Wilk.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd