Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maybe Someday

Cykl: Maybe (tom 1)
Wydawnictwo: Atria Books
8,31 (5392 ocen i 838 opinii) Zobacz oceny
10
1 607
9
1 124
8
1 191
7
766
6
417
5
162
4
62
3
28
2
29
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781476753164
liczba stron
320
słowa kluczowe
New Adult
język
angielski
dodała
HouseOfReaders

Inne wydania

From #1 New York Times bestselling author Colleen Hoover, a passionate tale of friendship, betrayal, and romance—and the enchanting music that inspires one young woman to put her life back together. At twenty-two years old, aspiring musician Sydney Blake has a great life: She’s in college, working a steady job, in love with her wonderful boyfriend, Hunter, and rooming with her good friend,...

From #1 New York Times bestselling author Colleen Hoover, a passionate tale of friendship, betrayal, and romance—and the enchanting music that inspires one young woman to put her life back together.

At twenty-two years old, aspiring musician Sydney Blake has a great life: She’s in college, working a steady job, in love with her wonderful boyfriend, Hunter, and rooming with her good friend, Tori. But everything changes when she discovers Hunter cheating on her with Tori—and she is left trying to decide what to do next.

Sydney becomes captivated by her mysterious neighbor, Ridge Lawson. She can’t take her eyes off him or stop listening to the daily guitar playing he does out on his balcony. She can feel the harmony and vibrations in his music. And there’s something about Sydney that Ridge can’t ignore, either: He seems to have finally found his muse. When their inevitable encounter happens, they soon find themselves needing each other in more ways than one…

From the author of the New York Times bestsellers Slammed, Point of Retreat, Hopeless, This Girl, and Losing Hope, Maybe Someday is destined to become another bestseller and long-lasting fan favorite.

 

źródło opisu: http://books.simonandschuster.com/Maybe-Someday/Co...(?)

źródło okładki: http://books.simonandschuster.com/Maybe-Someday/Co...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 788
malaMi | 2015-01-22
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Są takie książki, o których ciężko pisać. Wiem, że cokolwiek powiem o „Maybe someday” to i tak nie odda emocji, które mi towarzyszyły podczas czytania, bo to jedna z tych powieści, które się przeżywa i chłonie całym sobą. Mądra, słodko-gorzka historia poruszająca istotne tematy w niebanalny sposób. Taka, która bawi do łez tylko po to, by za chwilę złamać serce. I nawet jeśli się śmiejesz, to jest to uśmiech przez łzy, bo słynne zdanie „i żyli długo i szczęśliwie” nie jest przewidziane dla trzech osób. A wszyscy tutaj zasługują na swoje szczęśliwe zakończenie.

I jeśli jest to historia miłosna, to chciałabym czytać tylko takie – życiowe, przejmujące i nie zawsze szczęśliwe. Miłość nie przychodzi do bohaterów ot tak sobie. Rodzi się stopniowo z przyjaźni i wzajemnego szacunku, dopiero po czasie prowadząc do głębszego uczucia. Książka dotyka problemu niepełnosprawności, opisanego przepięknym językiem, który można tylko chłonąć i zachwycać się każdym zdaniem i każdym słowem. To jednak nie wszystko – Maybe someday to przede wszystkim muzyka. Bo okazuje się, że muzyki nie trzeba tylko słuchać, można ją także czuć. I to właśnie odkrywanie świata oczami Ridge’a jest tym, co najbardziej mnie w Maybe someday zafascynowało. Sposób w jaki odbiera dźwięki, jak czuje słowa i melodie jest naprawdę niesamowity. To tak okrutnie zabawne, bo nigdy nie sądziłam, że jako zupełnie zdrowa osoba będę zazdrościć komuś niepełnosprawności. Ale chciałabym choć na chwilę spojrzeć na świat oczami Ridge’a, choć przez chwilę poczuć to, co on czuje każdego dnia.

"Desire is easy to fight. Especially when the only weapon desire possesses is attraction. It’s not so easy when you’re trying to win a war against the heart.”

Sydney to bohaterka, którą może nie każdy polubi, ale z pewnością nikogo nie będzie drażnić. Przeciętna studentka muzyki, która odcięła się od rodziców by żyć na własny rachunek i świetnie jej to wychodzi. Do czasu, gdy w dniu swoich dwudziestych drugich urodzin dowiaduje się, że jej dwuletni związek został zniszczony, razem z przyjaźnią zresztą, bo chłopak, który wydawał się idealny postanowił się przespać z Tori – najlepszą przyjaciółką i współlokatorką Sydney w jednym. Bez domu, przyjaciółki i chłopaka znajduje ratunek w tajemniczym sąsiedzie, o którym wie tylko tyle, że każdego dnia siada z gitarą na balkonie i całkowicie pogrąża się w muzyce. Ridge proponuje Sydney mieszkanie w zamian za pomoc przy pisaniu piosenek dla jego zespołu. Nie ma wielkiego zaskoczenia, bo dobrze wiemy dokąd zmierza ta historia – problem w tym, że ta miłość nie ma prawa bytu, bo z jednej strony mamy dziewczynę zdradzoną przez dwoje najbliższych jej osób, a z drugiej chłopaka, który jest w szczęśliwym związku, wobec którego ma pewne zobowiązania.

Wzajemne interakcje między bohaterami w połączeniu z naprawdę pięknym, plastycznym językiem i świetnymi dialogami sprawiły, że przepadłam i totalnie zakochałam się w „Maybe someday”. Z pewnością długo nie wyrzucę tej historii z głowy, a pomocna w tym będzie muzyka, bo wszystkie piosenki, które wzajemnie napisali bohaterowie to nie tylko czysta literacka fikcja. Autorka we współpracy z Griffinem Petersonem powołała je do życia i dzięki temu można pozostać w świecie wykreowanym przez Colleen Hoover jeszcze długo po zakończeniu książki. Te nastrojowe utwory fantastycznie dopełniają treść książki i to właśnie w połączeniu z całą historią stają się czymś niepowtarzalnym.

„Maybe someday” wyłamuje się z gatunku New Adult, który kojarzy się z przeciętnością i przedstawia historię wzruszającą, ale bardzo życiową zarazem. Bez szczęśliwych zbiegów okoliczności, miłości od pierwszego wejrzenia i idealizowania. Ciężko mi zebrać myśli po skończonej lekturze, ale jeśli zastanawiacie się nad przeczytaniem tej książki, to wierzcie mi – warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemniejsza strona Greya

Jak dobrze pamiętacie, gdy recenzowałam część pierwszą mam wyzwanie, aby przeczytać trylogię Greya. I tak dziś przychodzę z częścią drugą. Czy wypadła...

zgłoś błąd zgłoś błąd