Książka roku 2015
w kategorii:
Literatura obyczajowa, Romans
2 003 głosy
Powiększ

Maybe Someday

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Cykl: Maybe (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
8,28 (5628 ocen i 861 opinii) Zobacz oceny
10
1 654
9
1 153
8
1 244
7
811
6
454
5
173
4
68
3
33
2
32
1
6
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maybe Someday
data wydania
ISBN
9788375153415
liczba stron
440
słowa kluczowe
New Adult, Piotr Grzegorzewski
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Brylant książek: 905

Trzask łamiących się serc

Czekałam na książkę pełną emocji, różnorodnych uczuć, miłości i zazdrości, trzasku łamiących się serc, wrażliwości. I znalazłam. Ta książka właśnie taka jest. Ona i on, dialog rzeka dwojga ludzi, emocjonalna bomba, która tyka do końca. „Maybe Someday” Colleen Hoover, to stan zawieszenia pomiędzy tym, co jest teraz, a tym, co być może nastąpi. Nadzieja umiera ostatnia. Ciągła walka pomiędzy rozumem i własnym sercem.

Sydney ma pracę, pieniądze, przyjaciół i udany związek. Od dzieciństwa gra na pianinie i uwielbia komponować. Pisząc swoje teksty lubi czuć, że oddaje komuś kawałek siebie. Studiuje wychowanie muzyczne. Każdego wieczora ukradkiem wychodzi na balkon, aby posłuchać hipnotyzującej muzyki tajemniczego, przystojnego chłopaka z gitarą, który mieszka naprzeciwko niej. Słucha jego piosenek, śpiewa i pisze teksty do jego utworów, co przychodzi jej z niebywałą łatwością.

Pewnego dnia Sydney traci wszystko na czym jej zależało. Nie ma gdzie mieszkać, traci pracę. Na domiar złego dowiaduje się o zdradzie swojego chłopaka. Jest zagubiona i samotna. Zbieg okoliczności sprawia, że poznaje Ridgea, chłopaka z gitarą. Otrzymuje propozycję pisania tekstów do granej przez niego muzyki. Jak się okazuje ma być to muzyka i teksty dla jej ukochanego zespołu.

Ridge nie słyszy od dzieciństwa, widzi i czuje świat inaczej niż wszyscy, co nie przeszkadza mu w grze na gitarze. Jest samoukiem. Odbiera muzykę za pomocą wibracji. To niezwykle skromny i utalentowany chłopak. Wrażliwy i szczery....

Czekałam na książkę pełną emocji, różnorodnych uczuć, miłości i zazdrości, trzasku łamiących się serc, wrażliwości. I znalazłam. Ta książka właśnie taka jest. Ona i on, dialog rzeka dwojga ludzi, emocjonalna bomba, która tyka do końca. „Maybe Someday” Colleen Hoover, to stan zawieszenia pomiędzy tym, co jest teraz, a tym, co być może nastąpi. Nadzieja umiera ostatnia. Ciągła walka pomiędzy rozumem i własnym sercem.

Sydney ma pracę, pieniądze, przyjaciół i udany związek. Od dzieciństwa gra na pianinie i uwielbia komponować. Pisząc swoje teksty lubi czuć, że oddaje komuś kawałek siebie. Studiuje wychowanie muzyczne. Każdego wieczora ukradkiem wychodzi na balkon, aby posłuchać hipnotyzującej muzyki tajemniczego, przystojnego chłopaka z gitarą, który mieszka naprzeciwko niej. Słucha jego piosenek, śpiewa i pisze teksty do jego utworów, co przychodzi jej z niebywałą łatwością.

Pewnego dnia Sydney traci wszystko na czym jej zależało. Nie ma gdzie mieszkać, traci pracę. Na domiar złego dowiaduje się o zdradzie swojego chłopaka. Jest zagubiona i samotna. Zbieg okoliczności sprawia, że poznaje Ridgea, chłopaka z gitarą. Otrzymuje propozycję pisania tekstów do granej przez niego muzyki. Jak się okazuje ma być to muzyka i teksty dla jej ukochanego zespołu.

Ridge nie słyszy od dzieciństwa, widzi i czuje świat inaczej niż wszyscy, co nie przeszkadza mu w grze na gitarze. Jest samoukiem. Odbiera muzykę za pomocą wibracji. To niezwykle skromny i utalentowany chłopak. Wrażliwy i szczery. Na skutek traumatycznych przeżyć w dzieciństwie, nie mówi od wielu lat. Jednak jego niepełnosprawność w niczym mu nie przeszkadza. Jest wykształcony i zdolny. Pracuje zdalnie w domu jako programista. Ma ukochaną dziewczynę Maggie, oddanych przyjaciół i poukładane życie.

Podczas wspólnej pracy Ridge i Sydney zbliżają się do siebie. Rodzi się pomiędzy nimi wyjątkowa więź, a swoje uczucia przelewają na papier. Muzyka, która łączy. Muzyka i słowa, które płyną z ich wnętrza. To dla nich podróż w nieznane. I dla czytelnika też, bo ciągle nie wiadomo co się wydarzy i czy książka niespodziewanie zmieni bieg. Wygra spragnione serce, czy rozsądny rozum?

Wyobraźcie sobie bardzo udany i szczęśliwy związek. Dwoje młodych ludzi spotyka się ze sobą i jest wprost idealnie. Stworzeni dla siebie. Kilka lat udanego wspólnego życia i nagle na ich drodze staje ona, ta trzecia. Czy naprawdę zawsze wszystko w życiu jest czarno-białe? Czy jest możliwe, aby kochać dwie osoby? Co wolno nam zrobić w imię miłości? Czasami trudno zapanować nad własnym sercem, bo przecież serce nie sługa. W książce dowiadujemy się jak łatwo jest zranić czyjeś uczucia i złamać komuś serce.

W „Maybe Someday” naprawdę słyszymy trzask łamanych serc, słyszymy muzykę i czujemy silne emocje. Trudne pożegnania i wizja przyszłości, która być może nigdy nie nadejdzie. Jest tutaj rozdarcie pomiędzy tym, czego chcemy, a tym, co być powinno. Skrupuły i moralność. Miłosny trójkąt i tłumione uczucia. Jedno wielkie oczekiwanie i emocje. Ta książka to stąpanie po cieniutkim lodzie. Nikt tu nie chce skrzywdzić drugiej osoby, a wydaje się to nie uniknione. Mamy tu niespodziewany zwrot wydarzeń, przez co książka nie jest banalna. 

Magdalena Wentrys

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18177)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1338
Kasiek | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 maja 2015

Bardzo dobra książka o nietuzinkowej fabule. Lektura pełna emocji i skrajnych wrażeń. Bohaterowie są kontrowersyjni. Kibicować im? Czy ich potępiać? Sytuacja, w której się znaleźli i dalszy przebieg zdarzeń sprawiają, iż nie wiadomo jaki mieć do nich stosunek i czego się po nich spodziewać. Autorka znakomicie poprowadziła główny wątek i mimo oczywistego zakończenia, książka jest interesująca w każdym momencie. Nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń, pozwalającego bohaterom wybrnąć z patowej sytuacji. Ujmuje styl autorki i sposób wyrażania myśli i uczuć, zwłaszcza, gdy nie wszystkie zmysły reagują na otoczenie. Książka jest napisana subtelnym językiem i jest dowodem na to, że wulgaryzmy i opisy wyrafinowanych scen erotycznych nie są nieodzownym elementem tego typu literatury współczesnej. Książka warta poświęconego jej czasu. Polecam.

książek: 2776
Gosia | 2016-08-10
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 09 sierpnia 2016

Mam wrażenie, że w tej książce Colleen Hoover wzniosła się na wyżyny swoich możliwości i nie wiem czy napisze jeszcze coś równie dobrego.
Dla mnie ta książka jest wzorem tego, w jaki sposób można szczerze i otwarcie mówić o tym, co czujemy. I to nie w półsłówkach i półgębkiem, ale do głębi.
Takie odkrycia zawsze cieszą. Czyta się kilka książek, nawet dobrych, ale nie ma tego błysku. Czyta się swoich ulubionych, sprawdzonych pisarzy, na których się nie zawodzimy, ale zazwyczaj wiemy już, czego możemy się po nich spodziewać. I nagle trafia się perełka. Na takie odkrycia zawsze czekam.
Niby prosta historia, młodzi ludzie, którzy niespodziewanie i wbrew sobie zakochują się. Zwykłe zauroczenie prowadzi do powstania miłosnego trójkąta, bolesnego dla każdej ze stron. Nie obejdzie się bez ofiar, bo nie może stać się inaczej i takie zakończenie przewidujemy.
Jednak to, jak razem z bohaterami poznajemy ich emocje, uczucia, sposób mówienia o nich, przemyślenia, trudne wybory między...

książek: 2285

"Martwię się, że nasze uczucia to jedyna rzecz w naszym życiu, nad którą nie mamy kontroli."

Colleen Hoover ma rzadko spotykany dar stwarzania historii, które są niebanalne i wyjątkowe, mimo że z pozoru wykorzystują wiele schematów... Tutaj pojawił się motyw trójkąta miłosnego i wszelkie dylematy z tym związane, ale autorka zrobiła z nim coś wspaniałego - ograny do znudzenia motyw przerobiła w tak genialny sposób, że powstało coś niezwykłego i poruszającego. Historia, która naprawdę chwyta za serce i to od samego początku. Między innymi dlatego, że kibicujemy wszystkim bohaterom. Czytając, nie byłam po niczyjej stronie - albo może byłam po stronie ich wszystkich... Wiadomo jednak, że taka opowieść nie dla każdego może skończyć się dobrze i bezboleśnie...

Autorka jak zwykle w swoich powieściach porusza kwestie ważne i często bolesne, co sprawia, że zapadają nam w serce na długo. Ma też wyjątkowy talent do wywoływania niezwykle silnych emocji - opisuje uczucia postaci w taki...

książek: 1181
Beatrycze | 2015-09-24
Przeczytana: 23 września 2015

To była moja pierwsza przygodna z Colleen Hoover i z pewnością nie ostatnia! Książka na pewno zaskakuje, ale nie będę zdradzała szczegółów, bo nie chcę odbierać czytelnikom frajdy ich odkryci i przeżycia tej książki po swojemu.

Polecam także stronę maybesomedaysoundtrack.com :)

książek: 533
wiech | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2017

Wszechobecna muzyka. Na pierwszym planie niemal.
On, utalentowany muzyk, głuchy. Zmysł słuchu zastępuje dotykiem. Potrzebuje pomocy, by pokonać blokadę twórczą.
Ona, pisze teksty piosenek. Pomaga mu odzyskać natchnienie.
Pojawia się wzajemne pożądanie, które wyostrza zmysły - i dotyku, i słuchu. Pojawia się też problem – ta druga, którą on kocha od lat. Poczucie winy staje się udręką. Dla obojga.
Czy będzie nadzieja na „może kiedyś”? Czy też „może kiedyś”, nie nastąpi nigdy?
Lekka. Interesująca. Nastoletnie miłośniczki Colleen Hoover będą zachwycone. Mnie na kolana nie powaliła, ale miło spędziłam czas. :)

książek: 0
| 2015-01-19

[obiektywizmem nie grzeszy ta moja opinia]
Nie wiem, czy znajdę odpowiednie słowa, które będą w stanie wyrazić cały mój zachwyt nad "Maybe Someday", emocje, które mną targały podczas czytania! Chyba nie... A przynajmniej- nie sądzę...
Dlatego lepiej nie będę jej opisywać... Powiem tyle: uwielbiam książki Colleen Hoover, uwielbiam jej sposób pisania, to, że każda jej książka jest inna i omawia inne problemy, uwielbiam doskonale wykreowane postaci z jej książek! Bo są doskonale niedoskonałe... Takie jak wszyscy ludzie. I to właśnie ten realizm jest zachwycający! Bo czy nie spotyka się ludzi chorych na raka, czy nie ma dzieci wykorzystywanych seksualnie, czy nikt nie jest głuchy, tylko dlatego, że my aktualnie o tym nie myślimy?! Pani Hoover delikatnie nam to uzmysławia, że czasami trzeba wczuć się w położenie takich ludzi, choć nie zawsze jest to łatwe. Te książki nie są płytkie, ale nie znajdzie się w nich moralizatorstwa, bo to MY na podstawie danej historii musimy wydobyć z niej...

książek: 1053
mclena | 2015-11-05
Przeczytana: 20 maja 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"And if I can’t be yours now
I’ll wait here on this ground
Til you come, til you take me away
Maybe someday"

Każdy z nas ma swojego ulubionego autora, często kilku, zależnych od gatunku, stylu, i wielu innych bardziej lub mniej istotnych cech, a wśród tych autorów przynajmniej jedną książkę, która wyrwała nas z butów. "Maybe Someday" jest dla mnie taką książką. Nie sądzę, by Colleen Hoover była w stanie napisać książkę, która w moim odczuciu przebije własnie tą. Tak samo jak "Archer's Voice" (Mia Sheridan), tak samo jak "Rainfall" (Melissa Delport), jak "Mechaniczna Księżniczka" (Cassandra Clare), "Zanim sie pojawiłeś" (Jojo Moyes) - "Maybe Someday" - jest wizytówką Colleen Hover i to naprawdę wyjątkową.
To chyba... najbardziej niesamowita książka z tej kategorii jaką kiedykolwiek czytałam. Na początku nic nie zapowiadało, że przypadnie mi do gustu. Szczerze nawet sądziłam, że będę miała jej dość, bo w ostatnim czasie wybór książek nie był zbyt urozmaicony, i juz by się wydawało,...

książek: 1002
FairytaleePrincess | 2018-01-15
Przeczytana: 2016 rok

Nie przemówiła do mnie tak mocno, jak "Hopeless", "Losing hope" czy "Ugly love", uważam ją za jedną ze słabszych książek Hoover, oczywiście jeśli chodzi o jej wysoki poziom, bo w porównaniu do innych powieści New Adult, to tak czy owak wybitnie wysoko. Uwielbiam Hoover, tutaj tylko zakończenie wydało mi się lekko naciągane, takie w sumie smutne, niedające nadziei, takie "aby było". Trochę mnie to ubodło ale poza tym nie mam zastrzeżeń.

książek: 3128
wiejskifilozof | 2016-07-03
Na półkach: Przeczytane

Książka,ta jest bardzo ładna.Bardzo mi się podobała.Ale,skuszałem się na nią,od chyba miesiąca czasu.Brać,czy nie brać myślałem.
Z jednej strony chciałem z drugiej się bałem.
W końcu wypożyczyłem i jestem,zadowolony.
Bo,to coś bardzo pięknego.
Niby zwyczajna książka,o miłości dla młodzieńczy.
A tu okazała się petardą,autorka zwinnie lawiruje między uczuciami.
Książka,jest podzielona na wyraźne rolę.
Czyta się bardzo dobrze,problemy bohaterów.Stają się,nam bliskie.

Bardzo dobry pomysł,też z tymi piosenkami.Naprawdę bardzo dobry.

książek: 990
Stokrotka | 2017-12-15
Na półkach: Przeczytane, Romans
Przeczytana: 15 grudnia 2017

„Maybe Someday” Colleen Hoover

Na plus:
Dwóch narratorów – ONA i ON.

Nietypowy sposób porozumiewania się bohaterów = urozmaicona narracja.

Teksty piosenek, których można posłuchać w trakcie czytania książki.

Skupienie się na temacie miłości, bez dodatków typu: wątek sensacyjny, tło historyczne itp.

Silne zaakcentowanie takich wartości jak: lojalność, szczerość, przyjaźń, oddanie.

Bohaterzy, których bardzo łatwo polubić i zrozumieć. Łatwo też kibicować ich wspólnej przyszłości.

„…sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma pokochać. Serce robi, co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce.” Podoba mi się. Niby oczywiste, proste, a takie trafne. Takich ładnych cytatów jest w tej powieści więcej.

zobacz kolejne z 18167 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Romanse na szkolnych korytarzach

Nowe zeszyty, piórniki, ołówki. Nowe podręczniki. Trampki na WF. Czy jest coś, co lubiliście lub lubicie w powrocie do szkoły lub na uczelnię? Jeśli dźwięk dzwonka wywołuje u Was tylko panikę, a nie radosne bicie serca, to mamy coś dla Was na pociechę: zestawienie książek, w których romans toczył się na szkolnych korytarzach lub w kampusie studenckim. Czytajcie i powodzenia!


więcej
Colleen Hoover czeka na Wasze pytania!

Królowa new adult, kobieta, która w niecałe trzy lata ze słabo zarabiającej pracownicy socjalnej przeistoczyła się w kasową autorkę bestsellerów i idolkę młodych dziewczyn, odpowie na Wasze pytania.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd