Imajica

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,88 (137 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
14
8
27
7
38
6
12
5
16
4
5
3
9
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Imajica
data wydania
ISBN
9788374804295
liczba stron
928
język
polski
dodał
Mariusz

Spod pióra Clive'a Barkera, mistrza opowieści, wyszła tym razem historia o micie, magii i zakazanej namiętności. Imajica" to epopeja, która nie ma sobie równych: bogata koncepcyjnie, obsesyjnie szczegółowa w wykonaniu, z iście apokaliptycznym zakończeniem. Życie protagonisty powieści, hedonisty i genialnego fałszerza imieniem Gentle, wali się w gruzy po spotkaniu z Judith Odell, która nie...

Spod pióra Clive'a Barkera, mistrza opowieści, wyszła tym razem historia o micie, magii i zakazanej namiętności. Imajica" to epopeja, która nie ma sobie równych: bogata koncepcyjnie, obsesyjnie szczegółowa w wykonaniu, z iście apokaliptycznym zakończeniem. Życie protagonisty powieści, hedonisty i genialnego fałszerza imieniem Gentle, wali się w gruzy po spotkaniu z Judith Odell, która nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki może mieć wpływ na losy mężczyzn, i Pie'o'Pahem, nieludzkim zabójcą pochodzącym z ukrytego wymiaru egzystencji.

Ten wymiar jest jednym z pięciu wchodzących w skład uniwersum nazywanego "Imajicą", zespołu światów zupełnie niepodobnych do naszego, lecz zaludnionych, rządzonych i nawiedzanych przez istoty, których losy są z naszymi nierozłącznie splecione. Przemierzając Imajicę, Gentle, Judith i Pie'o'Pah odkrywają szlak zbrodni i osobistych zdrad, prowadzący do objawienia, który na zawsze zmieni rzeczywistość.

"Fascynujący pisarz, obdarzony imponującym talentem i cudowną wyobraźnią... Clive Barker to prawdziwy
mistrz opowieści" - J.G. Ballard

"Utrzymana w tradycji pikarejskiej książka, której fabuła pędzi z niepowstrzymaną siłą" - William S. Burroughs

"Clive Barker jest tak dobry, że dosłownie odbiera mi mowę" - Stephen King

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 917

Okruchy wyobraźni

Jeśli czarodziej, to mag. Jeśli Mag, to Uczta Wyobraźni. Jeśli Uczta Wyobraźni, to wciągająca fabuła, fantastyczny warsztat i umiejętność pisarza do wykreowania świata i bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci. W „Imajice” - kolejnej książce, która ukazała się we wspomnianej wyżej serii Uczta Wyobraźni - brakuje niestety większości z wymienionych wyżej cech. Clive Barker nie jest debiutującym pisarzem, a jego dzieła były już wielokrotnie docenianie tak przez czytelników, jak przez innych, znanych pisarzy. Lektura „Imajiki” była jednak moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Bez cienia wstydu przyznaję, że minie długi czas zanim sięgnę - jeśli w ogóle - po inne jego dzieło.

Tytułowa Imajica to uniwersum, w skład którego wchodzi pięć światów, zwanych dominiami. Piąte Dominium - Ziemia, jest oderwane od reszty, co wiąże się z faktem, że niewielu jej mieszkańców zdaje sobie sprawę z istnienia innych, sąsiadujących światów. Historia opowiadana przez Barkera zaczyna się jednak mało fantastycznie. Oto poznajemy godnego pożałowania mężczyznę, Estabrooka, który swoją miłość do byłej żony pragnie udowodnić, wynajmując płatnego mordercę, którego celem ma być nie kto inny, a właśnie obiekt jego uczuć - nieziemsko piękna Judith. Nie będzie zbrodnią, jeśli powiem, że do morderstwa nie dochodzi, a płatny zabójca zaczyna zachowywać się dwuznacznie. W międzyczasie poznajemy jeszcze byłego kochanka Judith - Johna Zachariasa Furie (zwanego też Gentlem) - który zostaje...

Jeśli czarodziej, to mag. Jeśli Mag, to Uczta Wyobraźni. Jeśli Uczta Wyobraźni, to wciągająca fabuła, fantastyczny warsztat i umiejętność pisarza do wykreowania świata i bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci. W „Imajice” - kolejnej książce, która ukazała się we wspomnianej wyżej serii Uczta Wyobraźni - brakuje niestety większości z wymienionych wyżej cech. Clive Barker nie jest debiutującym pisarzem, a jego dzieła były już wielokrotnie docenianie tak przez czytelników, jak przez innych, znanych pisarzy. Lektura „Imajiki” była jednak moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Bez cienia wstydu przyznaję, że minie długi czas zanim sięgnę - jeśli w ogóle - po inne jego dzieło.

Tytułowa Imajica to uniwersum, w skład którego wchodzi pięć światów, zwanych dominiami. Piąte Dominium - Ziemia, jest oderwane od reszty, co wiąże się z faktem, że niewielu jej mieszkańców zdaje sobie sprawę z istnienia innych, sąsiadujących światów. Historia opowiadana przez Barkera zaczyna się jednak mało fantastycznie. Oto poznajemy godnego pożałowania mężczyznę, Estabrooka, który swoją miłość do byłej żony pragnie udowodnić, wynajmując płatnego mordercę, którego celem ma być nie kto inny, a właśnie obiekt jego uczuć - nieziemsko piękna Judith. Nie będzie zbrodnią, jeśli powiem, że do morderstwa nie dochodzi, a płatny zabójca zaczyna zachowywać się dwuznacznie. W międzyczasie poznajemy jeszcze byłego kochanka Judith - Johna Zachariasa Furie (zwanego też Gentlem) - który zostaje wplątany w tę przedziwną relację męża, żony/kochanki i płatnego mordercy. Gentle zresztą to nie byle kto - jest artystą, który swój talent wykorzystuje jako nieprzeciętny fałszerz dzieł sztuki. Poza tym bardzo szybko, z kochanka pretendującego do pobocznej roli w powieści, staje się jej głównym bohaterem.

Zarówno Judith, jak i Gentla coś pcha w ramiona nieznanego. Pragną oni poznać odpowiedzi na nie zadane jeszcze pytania. Ich niewiedza połączona z niemożnością złożenia w odpowiednie słowa tego, co ich gnębi, sprawia, że miotają się oni niemal przez całą „Imajikę”. Z początku jest to zrozumiałe, z czasem jednak zaczyna nudzić, by później już w całej krasie drażnić czytelnika (a przynajmniej jednego z nich). W ogóle, bohaterowie to bodaj najsłabszy punkt powieści Barkera. Momentami miałam wrażenie, że autor żyje jak pustelnik, z dala od ludzi, w związku z czym nie zna ich obyczajów, mowy, a przede wszystkim zachowań i dialogów. Rozmowy w powieści są sztuczne i sztywne, nie mogłam wyobrazić sobie, aby ludzie naprawdę tak rozmawiali. Ich zachowania zresztą nie są lepsze. Bohaterowie najczęściej postępują wbrew logice, jakby coś (najpewniej autor) pchało ich ku irracjonalnemu, w dodatku bez podania jakichkolwiek przyczyn.

Wprowadzenie postaci mistyfa - stworzenia bez określonej płciowości - który dla swojego kochanka potrafi przybrać jakąkolwiek wymarzoną postać, zamiast podkręcić element fantastyczny, nieziemski i oryginalny, było kolejnym powodem do wprowadzenia jeszcze jednej sceny erotycznej i jeszcze jednej, i jeszcze… I tutaj pojawia się kolejny problem. O ile sceny miłości fizycznej nie są nawet takie złe - dużo lepsze niż u Sashy Grey czy Valerie Tasso - o tyle już uczucia tworzące się między bohaterami są opisane po prostu… „po łebkach”. Barker nie miał czasu? Śpieszyło mu się do końca (ponad dziewięćset stron raczej temu przeczy) powieści? Wybrane postaci w jednej scenie są dla siebie niemal obojętne, natomiast w drugiej wyznają sobie miłość. Tak, jakby po drodze coś się zgubiło, czegoś zabrakło, dla czegoś nie starczyło miejsca.

Niełatwo powiedzieć, czym autor „Księgi krwi” zapełnił tak obszerną w strony powieść. Fabuła jest tak naprawdę niezbyt bogata, a kilka wątków pobocznych wzbogaca ją tylko odrobinę. Bohaterów trochę jest, owszem, jednak większość - jak pięknie zauważył ktoś poniżej - zostaje uśmiercona niedługo po wprowadzeniu do powieści, zanim na dobre zdążymy ich poznać lub zrozumieć ich rolę w wykreowanym świecie. Akcja toczy się powoli, niczym pchany przez Syzyfa kamień - kiedy już z wielkim trudem zostanie wtoczony niemal pod samym szczyt, ten znów spada, gwarantując czytelnikowi od nowa mozolne pięcie się akcji pod górę. Niejednokrotnie dochodziłam do wniosku, że powieść nie tylko mogłaby zmieścić się na trzystu stronach, ale że czytelnik nie straciłby, gdyby zamknąć ją w formie zgrabnego opowiadania; gdyby pozbawić ją mnóstwa opisów - które normalnie mi nie przeszkadzają, z tymi tutaj coś się jednak nie polubiliśmy - kilku zbędnych bohaterów i skondensować akcję do minimum; odparować wodę, którą Barker leje niekiedy strumieniami.

„Imajikę” przedstawia się czytelnikowi jako fantastyczną epopeję o światach, po których oprowadzi nas autor. Przez dziewięćset stron rozglądałam się po Imajice pokazanej mi przez Barkera, ale - z ręką na sercu - gdyby ktoś poprosił mnie o opis któregokolwiek z dominiów wyłączając Ziemię, niewiele miałabym do powiedzenia. Barker prawie nie używa kolorów, kształtów, zapachów i smaków. Sprawnie operuje światłocieniem, ale to nie wystarczy. Fantastyczne światy Imajiki są płaskie i nijakie. Do tego dochodzi niestety kilka tak zwanych dziur logicznych i wiele - naprawdę wiele - niewyjaśnionych zachowań bohaterów. Co więcej, choć starałam się, jak mogłam, nie udało mi się zapałać sympatią do żadnej postaci. Na pewno duży wpływ miał na to fakt, że są one przede wszystkim mało realne. Bardziej ja dziwiłam się ich reakcjom, niż oni temu, że Ziemia nie jest jedynym światem, na którym można żyć. Judith, Gentle, Clem i paru innych zdają się być osobami, których nic w życiu nie zdziwi i nie zaskoczy, a to nie sprzyja utożsamianiu się czytelnika z bohaterami.

Może po prostu ja nie powinnam sięgać po fantastykę; może to „Imajica” nie jest dla mnie. Nie jestem bowiem pewna, co Barker chciał przekazać swoim czytelnikom. Możliwe, że jest to opowieść o walce płci, odwiecznej rywalizacji kobiet i mężczyzn, a Pie’o’Pah - wspomniany wyżej mistyf - symbolizować ma dążenie do ich pogodzenia i scalenia dwóch płci w jeden umysł. Niewykluczone, że „Imajica” to pogoń za pytaniami, które wciąż pozostają bez odpowiedzi: czy jesteśmy sami we wszechświecie?; czy istnieje jakaś siła, jakiś bóg, który czuwa nad wszystkim?; czy bóg ów - jeśli faktycznie istnieje - z góry musi być skazany na bycie dobrym, tylko przez to, że nas stworzył?; co jest po drugiej stronie i czy mamy szansę ponownie spotkać tych, którzy odeszli?

Długo szukałam plusów powieści Barkera, głęboko wierząc, że takowe istnieją. Znalazłam pomysł i piękną okładkę. Dodać mogę jeszcze, że autor, choć jego styl mnie nie zauroczył, jest niewątpliwie erudytą, w związku z czym zdania czyta się dobrze - całe akapity już nie zawsze. Często miałam wrażenie, że Clive Barker tak dobrze wiedział, o czym chce pisać i tak wyraźny obraz pięciu dominiów miał wyrysowany w głowie, że zapomniał przedstawić tego czytelnikowi. Dokładnie tak, jak kiedy chcemy komuś coś wytłumaczyć, jednak my doskonale wiemy o co chodzi, i tłumaczymy mu to językiem, którego on nie rozumie. Dla nas jest to oczywiste, dla niego wręcz przeciwnie. Taki impas wytworzył się między mną a pisarzem podczas lektury „Imajiki”. I to była dla mnie największa przeszkoda. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak męczyłam się, czytając beletrystykę. Z uczty wyobraźni, zostały dla mnie niestety same okruchy - autor skonsumował resztę.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (725)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1358
Ciacho | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2014

Clive Barker to jeden z bardziej rozpoznawalnych pisarzy horrorów, ceniony i szanowany przez takie tuzy gatunku jak Stephen King, Ramsey Campbell czy Dean Koontz. Wydawnictwo Mag postanowiło wprowadzić tego autora do swojej słynnej serii Uczty Wyobraźni, bo oprócz horrorów pisze on również dark fantasy, które tworzy niewielu współczesnych pisarzy. Dark fantasy to swoiste połączenie dwóch gatunków: tego, co najstraszniejsze i najmroczniejsze, czyli horroru, oraz magicznych światów i przeróżnych mitycznych, baśniowych postaci, które charakterystyczne są dla fantasy. Jedną z najbardziej znanych książek dark fantasy Barkera jest opasła "Imajica", która trafiła właśnie do Uczty Wyobraźni, dzięki czemu czytelnik tej serii może się z nią zapoznać.

"Imajica" zaczyna się dosyć nietypowo. Załamany i zdesperowany Charlie Estabrook po tym jak opuściła go ukochana żona Judith składa zlecenie zamordowania jej pewnemu tajemniczemu osobnikowi z Londynu, który nazywa się Pie'O'Pah. Pierwsza próba...

książek: 720
Robaczyw | 2014-06-23
Przeczytana: 23 czerwca 2014

Jak do tej pory najsłabsza pozycja w Uczcie Wyobraźni. Opis powieści niewiele ma wspólnego z jej zawartością. Książka w dużej mierze niedopracowana w której podstawowa logika leży rozłożona na łopatki. Bohaterowie momentami podejmują irracjonalne decyzje, a opisy wyrafinowanych śmierci przestają robić wrażenie na czytelniku, kiedy postacie po raz dziesiąty zostają przywrócone do życia... Osobiście nie polecam, choć pomimo dużej objętości, wolnej akcji i słabej fabuły Imajikę czyta się nie najgorzej.

książek: 560
Nikodema | 2015-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2015

Urzekła mnie ta historia - swoją złożonością, barwnością światów. Osobisty Order należy się autorowi za bezpłciowe mistyfy, a Pie jest zdecydowanie moją ulubioną postacią.
Niezmiernie natomiast drażniła mnie Judith - im dalej, tym bardziej, i nie jestem pewna czy Barker chciał, żeby wywoływała tak silną niechęć swoim zachowaniem - ale cóż, jednak - wywoływała. Ale przy wspaniałej całości to tylko drobna niedogodność.

książek: 103
Buffy1977 | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W Londynie Charlie Estabrook z rozpaczy po odejściu żony, Judith, wynajmuje płatnego zabójcę, aby ją wyeliminował, wierząc, że tylko tak uwolni się od szaleńczej miłości. Jednak gnębiony wyrzutami sumienia spotyka się z dawnym ukochanym Judith, lowelasem Gentle’m, prosząc go, aby pojechał śladami zabójcy do Nowego Jorku, gdzie kobieta aktualnie pomieszkuje i uniemożliwił mu wykonanie zlecenia. Gentle’owi udaje się ocalić Judith, ale jeden rzut oka na jej niedoszłego oprawcę nierozerwalnie łączy ich losy. Zarówno Gentle, jak i Judith, od kiedy pamiętają borykają się z uciążliwą amnezję, pamiętając jedynie kilka ostatnich lat swoich egzystencji, ale mężczyzna odnajduje w płatnym zabójcy szansę na przypomnienie sobie swojego „ja”. Dowiaduje się od niego, że jest mistyfem, zwanym Pie’oh’pahem, bezpłciową istotą urodzoną w innym równoległym świecie. Istnieje pięć takich światów, zwanych Dominiami – cztery są ze sobą połączone, a piąty, ziemski, od zawsze egzystował z dala od...

książek: 714
kudybcia | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2015

To jest prawdziwa KSIĄŻKA nie tylko przez "duże K", i nie wiem jak to opisać bo nie lubię banałów i nadmiernej elokwencji w komentarzach, ale tu znajdziemy świetny styl, niesamowicie elegancki ale nie nadęty język. Naprawdę już dawno nie było książki napisanej tak lekko ale jednocześnie w takim 'ładnym'języku. Fabuła wciągająca, bardzo łatwo ulega się projekcji, jeśli wiecie o czym mówię, ale nie jest to książka dla tych którzy nie zrozumieją jej idei, tj. jak nie zrozumiesz 4 rozdziału odłóż na półkę i nie pisz komentarzy że do bani ;)) tak, tak każdy ma prawoo...

książek: 316
jatuczytam | 2014-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2014

Recenzja pochodzi z mojego bloga:
http://jatuczytam.blox.pl/2014/07/Imajica-Clive-Barker.html

Jak już nie raz podkreślałam, uwielbiam książki fantasy, w których autorzy kreują nowe i skomplikowane światy. Skuszona opisem wydawcy, postanowiłam sięgnąć po „Imajicę” Clive’a Barkera. Po przeczytaniu zapowiedzi książki, co do lektury miałam pewne oczekiwania. Liczyłam dosłownie na „ucztę wyobraźni” (pozycja ta należy właśnie do serii wydawniczej pod takim tytułem).

Clive Barker uznawany jest za mistrza horroru i dark fantasy. „Imajica” mająca swą światową premierę w 1991 roku jest jedną z pierwszych powieści Barkera, w której stworzył on głęboki, bogaty konceptowo świat umieszczony na granicy jawy i snu. Sam autor często podkreśla, że „Imajica” jest jego ulubionym dziełem.

Powieść rozpoczyna się od nieudanego morderstwa. Wzgardzony mąż, Charlie Estabrook postanawia zemścić się na swej żonie Judith, wynajmując płatnego zabójcę. Estabrook liczy na to, że dzięki ostatecznemu usunięciu...

książek: 903

„Imajica” kusiła mnie od momentu pojawienia się pierwszych zapowiedzi. Wydana w ramach mojej ulubionej serii („Uczta Wyobraźni”) przez ulubione wydawnictwo (MAG) obiecywała Everest czytelniczych doznań. I niemal udało jej się tych obietnic dotrzymać. Ale po kolei.
Autora powieści, Clivea Barkera nie znałem dotychczas od strony słowa pisanego. Za to, w szczenięcych latach, bardzo dobrze poznałem Pinheada za sprawą filmowej serii Hellraiser. I jest to pewna wskazówka, czego możemy się, przynajmniej momentami, spodziewać po twórcy tego, dość krwawego horroru.
Zazwyczaj niezbyt lubię odnosić się bezpośrednio do treści powieści ale muszę to zrobić tym razem gdyż blurb nieco zakłamuje rzeczywistość. Tak, wiem, przeważnie to robi ale tym razem informacje z tyłu okładki nie tylko podane są w nieco zbyt przeszarżowanej formie ale też rozmijają się z fabułą powieści. Tak więc gorący apel: nie przywiązujcie za dużej wagi do informacji z okładki.
„Imajica” wciąga od pierwszych linijek a my...

książek: 115
TytanowyWonsz | 2018-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2018

Homoseksualny manifest przeplatany jakąś nibyfantastyczną namiastką fabuły.

Pierwsza książka, której nie dałem rady przeczytać w całości. Historia poszatkowana w drobny mak, której części nijak się ze sobą nie kleją. Irracjonalne postaci, podejmujące kuriozalne decyzje. Co drugi akapit traktuje o ich przeżyciach wewnętrznych, które opierają się ciągle na tym samym: dekadencji, gniewie i pożądaniu. Średnio raz na rozdział bardzo obrazowy opis intymnej sceny, która pisana jakby z wypiekami na twarzy szesnastolatka, miałaby czytelnika wprowadzać w wir uczuć głównych bohaterów. W efekcie jednak żenuje i wzbudza obrzydzenie. Pomysł na "fabułę" bardzo wtórny, bohaterowie bardzo słabo wykreowani, zakończenie (tak, przeskoczyłem specjalnie parę rozdziałów do zakończenia) przewidywalne do bólu.

Autor faktycznie jest zadeklarowanym gejem. Ok, bardzo dobrze, że powiedział o tym kiedyś wprost. Szkoda tylko, że swoje dewiacje przelewa na papier w tak gorszącej formie. Tutaj nie chodzi...

książek: 484
behemot | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2016

Jeżeli lektura jest strawą dla duszy, to czytanie Imajici jest żuciem przypalonego kotleta.
Po serii Uczta Wyobraźni spodziewam się przynajmniej czegoś oryginalnego. Tymczasem opowieści o przenikających się światach, które koniecznie, choć nie bardzo wiadomo po co, trzeba zjednoczyć/zharmonizować/pojednać, czytałem już przynajmniej kilkanaście, z reguły lepiej napisanych. Jeśli coś wyróżnia Imajicę z wielu podobnych, to chyba osobliwa postać mesjasza, kierującego się drogowskazem dyndającym mu między nogami.
Przyznam, że do Barkera zraziłem się dawno temu, po spożyciu przeraźliwie mdłego gluta pod tytułem „Potępieńcza gra”. Dałem mu szansę po raz drugi i niewątpliwie ostatni.
O ile w ogóle mogę powiedzieć coś pozytywnego, to Imajica nie jest najsłabszą książką serii. Ten tytuł w sposób niezagrożony dzierży Diaspora, której infantylny pseudogeniusz jest chyba nie do przebicia.
Polecam coś innego.

książek: 845
Fantasy-Bestiarium | 2014-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Imajica” kreuje nowy skomplikowany i niebanalny świat, Clive Barker popuścił wodze fantazji i wykreował niezwykle skomplikowaną rzeczywistość. Autor uznawany jest za mistrza horroru i dark fantasy, „Imajica” miała swoją premierę w 1991 roku. Jest jedną z pierwszych powieści Barkera, jak przyznaje sam autor jest jego ulubionym dziełem. Czy jest to książka godna uwagi i przeczytania? Zapraszam do recenzji.

Charlie Estabrook obmyśla plan aby zemścić się na swojej żonie Judith, postanawia do tego celu wynająć płatnego zabójcę. Zdrada żony zabolała go tak bardzo, że postanowił posunąć się do tak drastycznego czynu. W powieści poznajemy postaci nietuzinkowe z wyrazistymi charakterami: fałszerza obrazów, bawidamka i podrywacza Gentle’a, Judith uwodzicielkę mężczyzn oraz niezwykłą istotę o nieokreślonej płci zwącą się Pie’oh’Pah. W pewnych momentach losy tych postaci krzyżują się podczas podróżowania po skomplikowanym świecie Imaicji. To bardzo skomplikowane uniwersum, składa się z...

zobacz kolejne z 715 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd