Osierocone światy

Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Cykl: Ogień ludzkości (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
6,51 (96 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
18
7
29
6
31
5
10
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Orphaned Worlds
data wydania
ISBN
9788374804226
liczba stron
592
język
polski

Darien nie jest już zaginionym przyczółkiem ludzkości, lecz nagrodą w wewnątrzgalaktycznych walkach o władzę. Siły Hegemonii przejęły kontrolę nad planetą, podczas gdy Ziemia biernie obserwuje sytuację, bezsilna politycznie. Jednakże ambasador Ziemi wysłany na Dariena stanie się graczem w większym konflikcie, gdzie stawką jest coś więcej aniżeli granice wpływów na nowo odkrytym...

Darien nie jest już zaginionym przyczółkiem ludzkości, lecz nagrodą w wewnątrzgalaktycznych walkach o władzę. Siły Hegemonii przejęły kontrolę nad planetą, podczas gdy Ziemia biernie obserwuje sytuację, bezsilna politycznie. Jednakże ambasador Ziemi wysłany na Dariena stanie się graczem w większym konflikcie, gdzie stawką jest coś więcej aniżeli granice wpływów na nowo odkrytym świecie.

Starożytna świątynia kryje dostęp do hiperprzestrzennego więzienia, w głębi którego czai się największe zagrożenie, z jakim rozumne życie kiedykolwiek musiało się zmierzyć. Tysiąclecia temu, po apokaliptycznych zmaganiach, zamknięto tam złowrogie inteligentne twory, a ich słudzy robią co mogą, aby doprowadzić do ich uwolnienia. Teraz nadchodzi nowa wojna.

 

źródło opisu: Mag, 2014

źródło okładki: Mag, 2014

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (269)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 461
veinylover | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Wiem, że Arthur C. Clark napisał kiedyś, że wystarczająco wysoka technologia jest nieodróżnialna od magii, ale w tej książce autor przegina we wszystkim.
Tej wysokiej technologii prawie nie ma, jest to technologia niższa, niż jej rzeczywisty poziom dzisiaj, pomijając fakt, iż jakieś statki kosmiczne działają i latają na jakichś magicznych prawach. Do wybijania wrogów używa się maszyn kroczących wykonujących swoje zadanie nieomal fizycznie. Zresztą wymienianie głupstw w tej książce mija się z celem.
Przyjąwszy cały absurdalny świat wymyślony przez autora z dobrodziejstwem inwentarza, można by się delektować ową absurdalną fabułą, gdyby nie była ona rozproszona w tysiącach wątków. Jeśli chodzi o zamknięcie opowieści w tomie i unikanie suspensu zawieszonego, to też średnio to wyszło.
Nie dam więcej, niż dwie gwiazdki.
Jak już napisałem przy tomie pierwszym - wszystko, co autor stworzył w fakturze opowiadanej historii jest zbyt antropocentryczne, jest wręcz skrajnie i nieracjonalnie...

książek: 83
slifka | 2014-03-06
Na półkach: Przeczytane

i Znowu rozdymanie dobrego pomysłu na kilka tomów. Musi się to kończyć mieliznami, na których akcja grzęźnie a literaturze rozrywkowej to grzech nie do wybaczenia. Czy naprawdę już nikt nie potrafi napisać dobrej książki, która zacznie się i skończy w jednym tomie ? Niestety przez większość cykli brnie się jak przez kisiel z myślą kiedy w końcu zacznie się coś dziać a zwłaszcza coś co zbliży nas do końca historii a nie drenować nasze kieszenie i powodować podejrzenia o sklerozę kiedy człowiek przypomina sobie co było w poprzednim tomie. Choć tu akurat odstęp pomiędzy tomami był przyzwoity ale jak pomyślę o Pustce Hamiltona i Magu to mnie strzyka.

książek: 190
Dominik Zieliński | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jejku ale fajne... Nie pamiętam bym tak dobrze się bawił czytając kolejny tom jakiejś książki oj dawno to było chyba przy Sapkowskim. Ten świat urzeka a bohaterowie... bardzo różnorodni, specyficzni a zarazem magnetyzujący. Każdy czytelnik znajdzie swoją ulubioną postać, każdy może znaleźć odbicie samego siebie w swoim ulubionym czy to podróżniku czy kosmicie czy też może robocie :) do wyboru do koloru a każdy ma swoją ciekawą historię do opowiedzenia. Przypomina mi to troszkę grę Mass Effect która również swoją fabułą wiązała gracza i jego myśli... tak ta książka wiąże oby na długo.

książek: 975

Prawdziwy kocioł. Mnogość ras, bytów, inteligentnych "maszyn", polityka, konflikty, podróże międzyplanetarne, bitwy kosmiczne, starożytne artefakty, mistycyzm, w tej książce jest wszystko. I, jak to bywa w kotle, czasem to wszystko jest zbyt wymieszane. Książka ma też momentami problem ze swoją tożsamością. Przez znakomitą większość czasu akcja prze do przodu. No dobra czasem to parcie jest w ślimaczym tempie ;) No ale prze. I nagle, w kilku momentach, autorowi przypomina się, że jednak pisze "science-fiction" (a nie tylko fiction) więc zarzuca nas naukowymi pomysłami, terminami, spekulacjami w ilości, która powinna być raczej rozłożona na całość książki. Nie powoduje to wcale, że książka jest "mądrzejsza".
Koniec końców bawiłem się jednak dobrze i tak też oceniam powieść.
I jeszcze jedno, zwykle nie czepiam się tłumaczy ale tu zostałem rozłożony na łopatki kiedy w jednej ze scen postaci sardonicznie się uśmiechały po czym miały sardoniczne miny a na końcu ktoś sardonicznie skłonił...

książek: 740
SlumberGirl | 2014-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2014

Ktoś już w opiniach napisał, że w tej serii jest więcej "fiction" niż "science" i muszę przyznać mu 100% rację. Mimo to książka ma to coś, co mimo wszystko przyciąga. "Osierocone Światy" czytało mi się przyjemnie i jestem też ciekawa co autor zaprezentuje w kolejnym tomie. Niestety (niektórzy mogą się ze mną nie zgodzić) konflikt Konstrukt - Legion Awatarów jest moim zdaniem przesadą i książka bez tych dwóch "postaci" nic by nie straciła, a może i zyskała.

książek: 1217
Andi | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Moja ocena po pierwszej części nie zmienia się. Doskonała, może za dużo trochę mistycyzmu, ale tylko ciut za dużo.
Jeżeli zaczniecie ją czytać, to rozbuja waszą wyobraźnię na maksa.
Ale uwaga nie zaczynać drugiej części przed przeczytaniem pierwszego tomu.
Zacytuję część mojej oceny z pierwszego tomu:
"Trochę to też jest space opera, ale space opera w dobrym wykonaniu i proporcjonalnie rozmieszczona w całej książce."

książek: 182
Hattu | 2014-07-16
Przeczytana: 15 lipca 2014

"Drugi tom trylogii....." - wydaje mi się, że to stwierdzenie wielu przypadkach definiuje styl danej książki niezależnie od cyklu. Wielu autorów pracując nad trylogią traktuje "ten drugi element układanki" po macoszemu - pierwszy tom musi być ciekawy aby zachęcić czytelników, a trzeci wieńczy dzieło, natomiast drugi.... cóż drugi jaki by nie był czytelnicy i tak przeczytają. Z rzadka zdarzają się cykle, w których drugi tom jest wyraźnie lepszy od pierwszego - najczęściej wtedy gdy pierwszy nie był zbyt dobry (niestety w takim przypadku niewielu czytelników ma okazję z drugim się zaznajomić :-). I po tym przydługim wstępie muszę stwierdzić że "Osierocone światy"..... nie są żadnym z tych przypadków. Stanowią pełnoprawny element trylogii, pełen zwrotów akcji, nowych pomysłów, ciekawych miejsc - oczywiście jest to z konieczności pomost między świetnym pierwszym tomem i - mam nadzieję - również świetnym trzecim. Ale nie jest o cienka kładka, po której autor gna do przodu nie...

książek: 1926
Silaqui | 2015-02-05
Przeczytana: 18 marca 2014

"Co za dużo to niezdrowo: zwykły powtarzać nam nasze babcie, zazwyczaj usiłując tym samym powstrzymać nas od nadmiernego spożywania słodkości. Okazuje się, że owo powiedzenie znajduje swoje zastosowanie w literaturze, i choć zazwyczaj bolejemy nad prostą fabułą czy oszczędnie zarysowanymi bohaterami, to zbytnie rozbuchanie wyobraźni autora może okazać się dość ciężkostrawne. Idealnym przykładem na takie przesycenie zawartymi w powieści elementami są Osierocone światy, drugi tom cyklu Ogień ludzkości. O ile Ziarna Ziemi jakoś się broniły kilkoma elementami łagodzącymi rozmienianie się na drobne Cobleya, o tyle w przypadku Osieroconych Światów nie jest już tak kolorowo."

Całą recenzję przeczytacie na moim blogu: http://www.kronikinomady.pl/2014/05/osierocone-swiaty-michael-cobley.html

książek: 626
styrczek | 2017-09-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2017

Udana kontynuacja. Momentami czytało mi się trochę gorzej, nie wiem z czego to wynika, ale za to daje oczko niżej. Historia wciąga, kończy się w taki sposób, że od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom, co zaraz uczynię. Męczy mnie tylko konstrukcja dialogów, wszyscy są tacy miluśińscy i dobrze wychowani i mówią pełnymi zdania i są tacy fajowi. Brakuję mi postaci z krwi i kości, które różniłyby się między sobą. Czy to Greg, czy Teo, czy Robert, można by spokojnie podmieniać imiona i nie wyczuje się różnicy. Chyba własnie za to jest ocena niższa, niż za poprzedni tom, przy drugiej części to już staje się trochę irytujące. Całę szczęście, że historia trzyma się"kupy" i jestem bardzo ciekawe w jakim kierunku to wszystko podąży.

książek: 498
Rudyy | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 marca 2016

Kontynuacja Ziaren Ziemi jest równie przeciętna co pierwsza część. W historii potencjał owszem jest, było kilka niezłych momentów - głównie pod koniec, ale wady pozostały - mało ciekawi bohaterowie, przekombinowane uniwersum, akcja tocząca się w ślimaczym tempie. Do końca doczytam, ale pewnie minie trochę czasu zanim sięgnę po kolejną część.

zobacz kolejne z 259 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd