Baltazar i Blimunda

Tłumaczenie: Elzbieta Milewska
Wydawnictwo: Puls
7,27 (150 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
28
8
33
7
31
6
16
5
21
4
1
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memorial do Convento
data wydania
ISBN
1859170196
liczba stron
310
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
żabot

José Saramago – jeden z najbardziej poczytnych portugalskich pisarzy współczesnych, którego dzieła ukazały się w dwudziestu pięciu językach. W Polsce dotychczas znany tylko ze swej ostatniej książki. Ewangelii według Jezusa Chrystusa (Poznań 1993). Baltazar i Blimunda, powieść nagrodzona prestiżową nagrodą portugalskiego PEN Clubu oraz Nagrodą Literacką Miasta Lizbony, przyniosła autorowi jako...

José Saramago – jeden z najbardziej poczytnych portugalskich pisarzy współczesnych, którego dzieła ukazały się w dwudziestu pięciu językach. W Polsce dotychczas znany tylko ze swej ostatniej książki. Ewangelii według Jezusa Chrystusa (Poznań 1993). Baltazar i Blimunda, powieść nagrodzona prestiżową nagrodą portugalskiego PEN Clubu oraz Nagrodą Literacką Miasta Lizbony, przyniosła autorowi jako pierwsza szeroki rozgłos międzynarodowy.
Niedorozwinięty Don Jóao V, władca królestwa portugalskiego u progu XVIII stulecia, za dnia bawi się zabawkami, a noce spędza na igraszkach z potulnymi zakonnicami. Król żarliwie pragnie męskiego potomka, którego Opatrzność uparcie mu odmawia. Ślubuje zatem, że jeśli małżonka-królowa obdarzy go wreszcie synem, na koszt korony wzniesie wspaniały klasztor. Za oknami pałacu płoną na stosach heretycy: trwa morderczy czas inkwizycji. Wkrótce, gdy królowa zachodzi w ciążę, rozpoczyna się mobilizacja pięćdziesięciu tysięcy niewolników potrzebnych do budowy klasztoru. Tymczasem gdzieś na uboczu pewien ksiądz-heretyk realizuje odmienne marzenie: konstruuje „wielkiego ptaka - Passorale”, maszynę do latania, która, napędzana siłą ludzkiej woli, ma go przenieść z ponurej krainy do innego, bardziej szczęśliwego świata. Dzielni jego pomagierzy to Baltazar, żołnierz pozbawiony jednej ręki, i olśniewająca piękność Blimunda, córka deportowanej do Angoli czarownicy. Niesamowite przygody księdza i niecodziennych kochanków to nie tylko opowieść o determinacji ludzkiej oraz czarodziejska bajka o miłości, to również - jak odnotował krytyk - „objawienie heroldów wolności i wolności samej na chwilę przed ich prawdziwymi narodzinami w historii".

 

źródło opisu: z okładki

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1184)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 783

Coś niesamowitego. Już dawno nie zaznałam uczucia, które przyciągnęłoby mnie i uwiązało na godziny do danego tytułu, nie pozwalając na osiągnięcie spokoju do momentu przeczytania ostatniego zdania. Ta powieść przełamała długotrwały impas, który był mą osobistą bolączką i jednocześnie zafundowała mi zarwaną noc - a nie zdarzyło się już to od bardzo dawna.

Wspaniała. Naprawdę ciężko napisać o niej coś konstruktywnego, bo nie znajduję odpowiednich słów, które w zderzeniu z tym, co przeczytałam nie wyglądałyby na banał i sztampę. To powieść o tym, czego doświadcza w życiu każdy z nas: o skrywanych pragnieniach, ludzkich tęsknotach, ciągłym poszukiwaniu i podążaniu za tym, co nieuchwytne. O chęci wyrwania się ze szponów prozy życia i zawalczeniu o samego siebie. Także o sile uczucia i niezłomności jednostki.

Przepiękna książka, rojąca się od cytatów zapadających w pamięć. Autor zaciekawia, wzrusza i pobudza szare komórki czytelnika, przy tym dba o zaspokojenie poczucia estetyki -...

książek: 854
Strega | 2014-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2014

Akcja książki rozgrywa się w XVIII wieku w Porugalii, a tłem fabuły jest budowa bazyliki w Mafrze ( doskonale pokazany jest wyzysk prostych ludzi, próżność kleru, despotyzm króla Jana V). Ten wątek połączono z innym, w którym główni bohaterowie, Baltazar "Siedem Słońc " i Blimunda, córka oskarżonej o czary kobiety, pomagają księdzu Bartłomiejowi Wawrzyńcowi de Gusmao (postać historyczna) skonstruować passarolę, latającą maszynę. Ten wątek z kolei charakteryzuje miłość, pasja, wiara w niemożliwe, poświęcenie w imię marzeń.

Przeczytalam książkę z dwóch powodów . Po pierwsze za "Baltazara i Blimundę" Saramago otrzymał dwie nagrody, a po drugie na jej podstawie włoski kompozytor Azio Corgihi stworzył operę "Blimunda".

Książka nie jest łatwa w czytaniu. Charakterystyczny dla Saramago jest jego styl pisania: dialogi wplecione w akapity i czasem bardzo, bardzo długie zdania. Potrzeba skupienia i wolnego delektowania się książką, by wczuć się w klimat opisywanych wydarzeń. Jednak warto.

książek: 399
czytający | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Od wieków ludzkie umysły były zaprzątnięte pasją latania. I chociaż ta sztuka została przez człowieka osiągnięta stosunkowo niedawno, to marzenia o podniebnych przygodach dojrzewały od zawsze. Jednak fantazja i ciekawość świata nie zawsze szły w parze z wolnością, której często brakowało marzycielom o lepszym życiu.

Pragnieniom osiągnięcia utopijnych celów i snom o ludzkiej godności poświęcono "Baltazara i Blimundę" Jose Saramago. Autor przedstawia w niej splątane ze sobą losy inwalidy wojennego, córki kobiety zesłanej za praktykowanie czarów oraz wizjonerskiego księdza marzącego o oderwaniu się od ziemi. Łączy ich miłość do tego co może się wydać jedną z najpiękniejszych ludzkich zalet, do przywracania wiary w swoje własne życie. Perypetie tych trojga są umiejscowione w Portugalii pierwszej połowy XVIII stulecia, kiedy królewska władza absolutna ma się całkiem dobrze i nikomu nie jest jeszcze znana wolność jednostki. Inkwizycja w tym okresie odbiera nadzieję na lepsze jutro a...

książek: 2076
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2014

26.11.2013; SARAMAGO, „Baltazar i Blimunda”: ARCYDZIEŁO!!!. Zgodnie z tytułem strony, przystępuję do pisania „natychmiast” po lekturze, a jest to, w tym przypadku niezmiernie trudne, gdyż jestem podekscytowany, a myśli się kłębią i wymagają uporządkowania. Zacznijmy od tego czym książka nie jest. Otóż, na pewno, wbrew licznym recenzjom i komentarzom, NIE JEST historią pięknej miłości. Dalej, mimo tytułu oryginału – Memorial do Convento, NIE JEST „kroniką klasztoru” w Mafrze. Postacie historyczne /król i cały dwór portugalski, pionier awiacji, Domenico Scarlatti etc/ są TYLKO TŁEM, a najważniejszą rolę powierzył autor NARRATOROWI, który m.in. informuje nas o wydarzeniach z przyszłości. O słuszności tych spostrzeżeń przekonany będzie każdy, kto dobrnie do końca mojej recenzji. Teraz, tylko nadmienię, że Saramago, aby przedstawić swoje filozoficzne poglądy, nie był ...

książek: 1220
boziaczek | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jedna z moich ukochanych książek:) Uwielbiam do niej wracać. dzięki niej zakochałam się w pisarstwie Saramago:)

książek: 1250
Artur Kiela | 2012-10-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2012

Rety, jaki karnawał, jak tu się wszystko mieni, i - nie sądziłem, że kiedyś napiszę to tak wprost (Saramago na szczęście tego nie zrobił) - jak nieprawdopodobnie piękna i niejednoznaczna historia miłości!

książek: 400
Marek Krzystek | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2018

Ta w sumie dość prosto napisana książka, choć przecież w formie i stylu zawiła i to nie tylko poprzez poukrywane dialogi, które nie są wcale najważniejsze, jest jednak w odbiorze jak najbardziej skomplikowana, co już świadczy o finezji autora, skoro każdy czytelnik po jej przeczytaniu podsumuje ją inaczej, bo jest to książka o miłości, o nieosiągalnych marzeniach, o sile ludzkiego ducha, o sprawczej woli i paru innych głębszych zagadnieniach, a dla mnie jest to książka w głównej mierze polityczna i to polityczna jak najbardziej współcześnie. A cóż ma opowieść o obskurantyzmie XVIII wieku do naszej świetlanej współczesności? No tak, przecież nie mamy już władców, którzy potrafią narodowy majątek utopić w bagnie, nie mamy kleru zachłannego w nieprzyzwoity sposób na ziemskie dobra, pilnującego cudzej moralności w stopniu odwrotnym do pilnowania własnej cnoty, nie mamy wszechobecnej i nietolerancyjnej wiary i paru innych przywar też nie mamy. A może jesteśmy jak Jan V, zadowoleni w...

książek: 170
viola | 2010-09-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

W mojej ocenie, brakuje tu gwiazdek, dla tej książki. Bo powiedziec "rewelacja", to za mało. Przeczytałam Baltazara i Blimundę, pierwszy raz, wieeeele lat temu, a do dziś jest jedną z najlepszych, jakie miałam szczęście czytac. Fantastyczna powieśc o miłości, o marzeniach, niesamowita. Gorąco polecam!!!

książek: 421
mm8371 | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2013

Cudownie heretycko-ironiczna opowieść.Główny wątek to budowa monumentalnego klasztoru w Mafrze ,efekt zręcznych manipulacji franciszkanów oraz pychy i próżności króla Portugalii Jana V.Tysiące robotników dostarczonych siłą z terenu całego kraju, mozoli się budując monstrum,którego powstanie nie ma żadnego uzasadnienie oprócz obłąkanych ambicji zakonników i przerostu ego u króla.Przypomina to jako żywo budowę piramid i chyba taki był zamysł autora ,ponieważ Jan V ma wiele wspólnego z faraońskim stylem władzy,a duchowni katolicki z kastą kapłanów egipskich.Kolejny sojusz ołtarza i tronu...
Saramago jest bezwzględny dla monarchii i kleru... drwi z nich,obnaża ich samouwielbienie i chciwość,głupotę władcy,śmieszność ceremonii dworskich,kpi z instytucji świętych,odpustów,wątpi w boski porządek świata i zadaje ważne pytania- w imię czego? i jakim prawem? a nad wszystkim unosi się gęsty dym ze stosów ułożonych przez Święte Oficjum...
W tle - jedna z piękniejszych historii miłosnych jakie...

książek: 91
Tadeusz Pawłowski | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2013

"Baltazar i Blimunda" to książka, która wiele obiecuje i niewiele daje. Mocno mnie zmęczyła i na koniec znudziła. Zaczyna się rewelacyjne: świetna fabuła, znakomity styl, oczekiwanie, że już na następnej stronie pojawi się tajemnica, od której wszystko tu nabrzmiewa. Tymczasem gdzieś tak po stu pięćdziesięciu stronach fabuła się załamuje, książka rozpada na dziesiątki pomniejszych dygresji, najważniejsze wątki zostają sztucznie ucięte - wyraźnie czuć, że skończył się pomysł na książkę. Lepiej by było dla niej, gdyby się zamknęła wraz z upadkiem latającego ptaka, bo dalej to już tylko zbiór opowieści na siłę wepchniętych do jednego worka. Na dodatek to sztuczne zakończenie - zrealizowane na kilku stronach, byle prędzej, byle postawić kropkę na końcu. Szkoda, bo z dużego zadęcia wyszedł jedynie mały wietrzyk. Coś jest nie tak z tą prozą Saramago - świetne opowieści, które zaczynają się rewelacyjnie, ale dalej to już autor sam chyba zapominał, o co mu szło (vide "Miasto ślepców"), a...

zobacz kolejne z 1174 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarze, którzy zdobyli sławę po pięćdziesiątce

Świadomość, że wielu pisarzy odnosi sukces w młodym wieku może być nieco przygnębiająca dla tych, którzy po cichu marzą o karierze literackiej, ale wydaje im się, że są już za starzy na to, żeby zacząć pisać. Na szczęście historia zna wiele przypadków osób, które swoją najważniejszą książkę napisały w nieco dojrzalszym wieku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd