Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oczy ciemności

Tłumaczenie: Artur Leszczewski
Wydawnictwo: Albatros
6,34 (419 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
14
8
52
7
106
6
114
5
64
4
22
3
25
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Eyes of Darkness
data wydania
ISBN
9788373598348
liczba stron
384
język
polski

Minął rok od koszmarnego wypadku na wakacyjnym obozie, w którym zginął Danny... zmasakrowany w katastrofie autobusu wraz z czternastką innych chłopców. Tina Evans nie może się pogodzić ze śmiercią syna. Liczy na cud... i cud się wydarza. Na tablicy w dawnym pokoju chłopca pojawia się niepokojący napis: NIE UMARŁ. Poruszają się przedmioty - same z siebie. Zdesperowana matka podejmuje...

Minął rok od koszmarnego wypadku na wakacyjnym obozie, w którym zginął Danny... zmasakrowany w katastrofie autobusu wraz z czternastką innych chłopców. Tina Evans nie może się pogodzić ze śmiercią syna. Liczy na cud... i cud się wydarza. Na tablicy w dawnym pokoju chłopca pojawia się niepokojący napis: NIE UMARŁ. Poruszają się przedmioty - same z siebie.
Zdesperowana matka podejmuje dochodzenie, które wzbudza zainteresowanie tajnej agencji rządowej. Na Tinę i jej partnera zaczynają polować bezwzględni zabójcy. Czy pogłębiające się szaleństwo kobiety naprawdę jest szaleństwem?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (783)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1333
ZARAZA | 2012-07-10
Przeczytana: lipiec 2012

Zawiodłam się trochę na autorze. Nie spodziewałam się tak banalnej historii. Choć powieść ma też swoje plusy. Trzyma w napięci i szybko się ją czyta. Zakończenie również mało zaskakujące, wszystko potoczyło się łatwo, zbyt łatwo, nie było niczego zaskakującego. Szkoda.

książek: 317
Paweł | 2014-11-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytając utwór Koontz'a miałem wrażenie, że odgrywam rolę w jakimś filmie lub jakimś wydarzeniu. Przeczytana kilka lat temu.

książek: 1379
Marysieńka | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2014

No cóż, czytałam lepsze powieści D.Koontza. Ta wydaje mi się trochę przekombinowana, choć posiada wszystkie charakterystyczne dla tego autora elementy. Przeczytałam ją - co też o czymś świadczy, ale jednak jestem zawiedziona, bo spodziewałam się czegoś lepszego. Świadomie nie przytaczam fabuły, nawet w skrócie. Kto lubi tego pisarza - zachęcam do przeczytania "Oczu ciemności", bo przecież każdy z nas odbiera słowo pisane inaczej. Już czytałam pozytywne opinie o książkach, które mnie osobiście nie przypadły do gustu i negatywne o tych, które ja oceniłam wysoko. To kwestia upodobań literackich i odbioru danego autora. Dlatego "Oczy ciemności" mimo wszystko polecam :)

książek: 2807
SpinamSię | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane, Dean Koontz

Trochę przekombinowana, ale dla zabicia czasu, kiedy nie ma się nic innego pod ręką może być.

książek: 3405
Monika | 2016-01-09
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2016

Już od początku ta książka była magiczna... Historia w niej opowiedziana zaczęła się w dniu 30 grudnia, ja również zaczęłam ją czytać w dniu 30 grudnia. Nie wiem, czy książka naprawdę jest tak przerażająca czy akurat wpasowała się w mój nastrój, ale odebrałam ją jako wybitnie przerażającą. Zdarza mi się (choć nieczęsto), że przeczytane książki śnią mi się po nocach. Dokładnie tak było tym razem.
Polecam tym, którzy mają ochotę na chwilę strachu.

książek: 1366
PABLOPAN | 2012-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka nie jest zła, ale Koontz odgrzewał własne pomysły. Cały czas miałem wrażenie, że to już gdzieś czytałem. Nie jest wybitna, ale da się przeczytać. Dla zabicia czasu jak znalazł.

książek: 1919
DwaSerca | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane, Dean Koontz

Taka sobie, ale dobrze się czytało.

książek: 956
Patrycja | 2014-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2014

Zapowiadało się nieźle, byłam książką zafascynowana...niestety jestem zawiedziona.
Czyta się ją bardzo szybko, zawiera dużo dialogów i gdzieniegdzie przydługie opisy, no ale czasem trzeba coś w powieści wyjaśnić, przybliżyć. Sam Koontz w posłowiu na końcu książki określa jej fabułę jako prostą opowieść, która ma za zadanie przyciągnięcie uwagi czytelnika. Jak najbardziej mu się to udało, bo fabuła od samego początku dąży do wyjaśnienia pewnej tajemnicy. Natomiast jeśli chodzi o zakończenie utworu, oj, oj,oj...tutaj autor zbytnio się nie wysilił. Można powiedzieć, że zakończył ją jak początkujący autor kryminałów. Nie dość, że wszystko potoczyło się zbyt łatwo to jeszcze bardzo szybko. Ostatnie dwie strony powieści były najbardziej rozczarowujące... Oczekiwałam sensacji, ekshumacji, powalających opisów trupów.. a temat został potraktowany po macoszemu.
Dla początkujących fanów kryminałów ak najbardziej...Zagorzałych fanom takiej literatury zdecydowanie odradzam.

książek: 1307
Madi | 2013-06-14
Przeczytana: 21 kwietnia 2013

Dość dobry i lekki thriller KOONZA-choć miewa lepsze.
Fajnie i szybko się czyta,rozdziały są krótkie,za co między innymi lubię twórczość Koontza-jednak brakuje tego napięcia ,co można spotkać w innych thrillerach autora np."Mąż".
Czy Danny,który zginął rok wcześniej w katastrofie autobusu wraz z 14 chłopcami rzeczywiście przeżył?
Co kryje się za katastrofą autobusu?
Na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej powieści, do której zachęcam.

książek: 406
Namira | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 15 lipca 2014

Wybitna. Wybitna. Wybitna.

Ekhem. Zawsze jak wracam z biblioteki, układam książki w jakieś kolejności, nie sugeruje się czymś konkretnym. To samo jakoś się układa, w taki a nie w inny sposób.
Ciągle zastanawiam się z jakiego powodu, odłożyłam tą książkę na sam koniec?
Eh. Nie czytałam jeszcze żadnych książek Koontz'a - i tak, postanowiłam po tej lekturze to zmienić!
Nie wiem czy będę obiektywna, w tej recenzji, dosłownie chwilę po jej przeczytaniu, ale rozwaliła mnie na drobne kawałeczki. O, takie malutkie. Dosłownie, połykałam ostatni wyrazy w linijce, by przejść do następnej.
A o co tak naprawdę chodzi?
Tina, już prawie pogodziła się ze stratą syna, doszła do siebie po odejściu męża. Rzuciła się w wir pracy - z czego osobiście jestem z niej bardzo dumna - i wyszła na prostą. No prawie.. bo kto i po co, w pokoju jej zmarłego syna, napisał "NIE UMARŁ"? Żeby ją nastraszyć? Zniszczyć? Dlaczego?
Tina, w między czasie odnosi swój zawodowy sukces, jako producentka show.. poznaje...

zobacz kolejne z 773 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd