Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Literatura górska". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Stapis
7,66 (97 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
16
8
32
7
32
6
10
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361050889
liczba stron
224
słowa kluczowe
Góry
język
polski

Historia zdobywania najwyższych szczytów kontynentów opowiedziana inaczej - z punktu widzenia człowieka, dla którego są one nie tylko miejscem ucieczki od cywilizacji, sportowej walki, życiowych sprawdzianów, ale i miejscem przeróżnych socjologicznych zjawisk. Autor pokazuje nam Koronę Ziemi z innej perspektywy. Uświadamia, że za każdą górą stoi jakiś człowiek. Przybliża ich życiorysy, a...

Historia zdobywania najwyższych szczytów kontynentów opowiedziana inaczej - z punktu widzenia człowieka, dla którego są one nie tylko miejscem ucieczki od cywilizacji, sportowej walki, życiowych sprawdzianów, ale i miejscem przeróżnych socjologicznych zjawisk.
Autor pokazuje nam Koronę Ziemi z innej perspektywy. Uświadamia, że za każdą górą stoi jakiś człowiek.
Przybliża ich życiorysy, a przy tym zaskakująco sytuuje ich w czasie i miejscu. Udało mu się - a przecież nie jest to łatwe - opowiedzieć o najwyższych szczytach coś nowego, czego wielu nie wie, a jeszcze więcej nawet nie podejrzewa. JANUSZ KURCZAB NAZWAŁ TĘ KSIĄŻKĘ NAJLEPSZĄ KSIĄŻKĄ GÓRSKĄ OSTATNIEJ DEKADY.
Książka została zilustrowana bardzo dużą ilością czarno-białych fotografii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Stapis, 2013

źródło okładki: http://www.stapis.com.pl/index.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5550

Wyzwanie Seven Summits

Korona przez wiele wieków kojarzyła się jako atrybut władzy królewskiej. Była zwykle drogocennym jubilerskim cackiem wykonanym z szlachetnych kruszców i ozdobionym wartościowymi kamieniami. Dziś królów na świecie jest zdecydowanie mniej, ale przybywa osób, które korony posiadają. I nie chodzi tu o piękne precjoza, ale o tzw. korony składające się z górskich szczytów, które dany śmiałek osobiście zdobył. Do najpopularniejszych wyzwań tego typu należy Korona Himalajów składająca się z 14 ośmiotysięcznych szczytów i Korona Ziemi. Skoro nasz glob ma 7 kontynentów to ta ostatnia korona powinna składać się z wejść na siedem szczytów. Nie jest to jednak prawda ostateczna, bo różnie można prowadzić międzykontynentalne granice, przyłączać wyspy i według niektórych klasyfikacji Korona Ziemi może liczyć aż 9 wierzchołków.

Jakby nie patrzeć zdobycie takiej górskiej korony jest niezwykle prestiżowe i wymaga wiele pieniędzy, zdrowia, sprawności psychicznej czy fizycznej oraz łutu szczęścia.

Wyjątkową książkę o Koronie Ziemi napisał wybitny polski himalaista Artur Hajzer. Jej pierwsze albumowe wydanie ukazało się w 2011 roku. W 2013 roku miało mieć miejsce ponowne wydanie tej publikacji jednak już w skromniejszej wersji kieszonkowej z czarno-białymi zdjęciami. Książkę do druku miał zatwierdzać sam autor po powrocie z wyprawy na szczyty Gasherbrunów. Los chciał inaczej. Doszło do tragicznego wypadku i Hajzer na zawsze pozostał w ukochanych górach. Książka wyszła zatem bez jego uwag i...

Korona przez wiele wieków kojarzyła się jako atrybut władzy królewskiej. Była zwykle drogocennym jubilerskim cackiem wykonanym z szlachetnych kruszców i ozdobionym wartościowymi kamieniami. Dziś królów na świecie jest zdecydowanie mniej, ale przybywa osób, które korony posiadają. I nie chodzi tu o piękne precjoza, ale o tzw. korony składające się z górskich szczytów, które dany śmiałek osobiście zdobył. Do najpopularniejszych wyzwań tego typu należy Korona Himalajów składająca się z 14 ośmiotysięcznych szczytów i Korona Ziemi. Skoro nasz glob ma 7 kontynentów to ta ostatnia korona powinna składać się z wejść na siedem szczytów. Nie jest to jednak prawda ostateczna, bo różnie można prowadzić międzykontynentalne granice, przyłączać wyspy i według niektórych klasyfikacji Korona Ziemi może liczyć aż 9 wierzchołków.

Jakby nie patrzeć zdobycie takiej górskiej korony jest niezwykle prestiżowe i wymaga wiele pieniędzy, zdrowia, sprawności psychicznej czy fizycznej oraz łutu szczęścia.

Wyjątkową książkę o Koronie Ziemi napisał wybitny polski himalaista Artur Hajzer. Jej pierwsze albumowe wydanie ukazało się w 2011 roku. W 2013 roku miało mieć miejsce ponowne wydanie tej publikacji jednak już w skromniejszej wersji kieszonkowej z czarno-białymi zdjęciami. Książkę do druku miał zatwierdzać sam autor po powrocie z wyprawy na szczyty Gasherbrunów. Los chciał inaczej. Doszło do tragicznego wypadku i Hajzer na zawsze pozostał w ukochanych górach. Książka wyszła zatem bez jego uwag i zmian. Została uzupełniona treścią wywiadu z autorem, który miał miejsce tuż przed feralnym wyjazdem. Po nim następuje fragment książki Walka Nędzy „Prawdopodobnie widziałem Yeti”.

Jaki charakter ma ta wyjątkowa publikacja? Jak podkreśla autor w tytule nie jest to sensu stricte przewodnik dla śmiałków, którym marzą się górskie wypady. Nie jest to garść informacji, map i cennych w podróży wskazówek. Ba, sam autor nie był zdobywcą owej Korony. Książka ma charakter arcyciekawej opowieści o najwyższych szczytach poszczególnych kontynentów, o historii ich zdobywania i tych, którzy pierwsi je osiągnęli. Każdy ze szczytów ma bowiem swoją jakże barwną historię. Opowieść Artura Hajzera nie ma charakteru typowej książki ukazującej ludzkie zmagania się z górą, pogodą i własną kondycją. Autor nie skupił się też tylko na sportowym aspekcie wspinaczki. Opowiada o ludziach, ich motywacjach i trudach jakie dopadały tych, którzy podjęli się jakże trudnego wyzwania. Sięga do przeszłości, do historii, by jak najpełniej oddać klimat i odmienność każdego ze szczytów. Jak z rękawa sypie anegdotami i ciekawostkami, czyniąc lekturę nietuzinkową i przyciągającą niczym magnes. Największe wrażenie zrobił na mnie fragment poświęcony najwyższej z gór na świecie – Everestowi. Stało się tak nie dlatego, że jest on najbardziej oblegany, nie dlatego, że najwyższy. Piękno i wyjątkowość tej Góry Gór jak się okazuje zabija komercja. Sama nie mam nic przeciwko temu, by zwykli śmiertelnicy stawali na Dachu Świata. Bulwersuje mnie jednak opisany system organizacji komercyjnych wypraw. Dzięki źle przygotowywanym wyprawom, bezzasadnym oszczędnościom ludzie, którzy słono płacą często zostają oszukani i na znacznej wysokości pozbawieni w razie potrzeby jakiejkolwiek pomocy. Są po prostu porzucani i skazywani na śmierć. Ten fakt szokuje zawodowych wspinaczy i nie tylko. Nie można przecież dopuścić, by Everest stał się cmentarzyskiem pechowców. Nie można wynosić pieniędzy i zysków nad ludzkie życie i zdrowie.

„Korona Ziemi” niejednego pewnie zaskoczy, ale myślę, że nikogo nie znudzi. Dzięki lekturze można poczuć klimat przygody, odważnego wyzwania i niepowtarzalne emocje, który są specyficzne wyłącznie dla świata gór. Kto się skusi na lekturę będzie miał okazję poznać trendy górskiej wspinaczki wczoraj i dziś, ale i wyjątkowe postacie śmiałków, którzy stanęli na poszczególnych szczytach.

Książkę gorąco polecam amatorom literatury wysokogórskiej, miłośnikom wyzwań i łamania ludzkich barier wytrzymałości. Uwaga! Po lekturze może jednak wystąpić skutek w postaci narodzin marzenia, by powtórzyć sukces np. Martyny Wojciechowskiej.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (332)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 382
lavendova | 2016-05-29
Przeczytana: 28 maja 2016

Dla mnie - osoby, która całe życie przemieszkała na terenach płaskich jak patelnia, góry są jak magnes. Przyciągają i kuszą swoim pięknem. Jak mogłabym oprzeć się także nieskończonemu majestatowi Himalajów i całej reszcie najwyższych szczytów świata? Głodna interesujących faktów na ten temat postanowiłam sięgnąć po lekturę autorstwa człowieka, który na alpinizmie zjadł zęby.

"Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcy" wybitnego polskiego himalaisty, alpinisty i taternika Artura Hajzera jest książką o dwojakiej naturze. Z jednej strony to mnóstwo wiadomości, faktów i anegdot zebranych w jednym miejscu przez Autora, gdzie ciekawostka goni ciekawostkę, a z drugiej? Niestety mamy tu błąd na błędzie, a o korektę nie pofatygowano się chyba ze względu na koszty, nie wiem. Od groma literówek, nawet w imieniu Autora, z tyłu okładki "Arut" - serio? Dalej: "na prawdę", "Jóżef", błąd w kluczowej dacie rozdziału o Kilimandżaro... Żałuję, że nie liczyłam i nie zaznaczałam wszystkich błędów, ale...

książek: 251
Michał | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, Góry
Przeczytana: październik 2014

Śmierć w najbardziej niespodziewany sposób potrafi zabierać ludzi, których chciałbyś zdążyć jeszcze poznać.
Tak stało się z Arturem Hajzerem, jednym z najwybitniejszych polskich himalaistów.
Niestety dopiero po jego śmierci, dużo dokładniej poznałem jego karierę, osiągnięcia, wcześniej jakby mając nadzieję, że zostało na to jeszcze sporo czasu.

"Koronę Ziemi" dostałem w prezencie.
Pochłonąłem ją szybko, choć nie byłem do końca zadowolony z lektury, bo bardzo nietypowa jest to książka.
Bogato ilustrowana, zawierająca sporo anegdot i dużą porcję wiedzy na temat najwyższych szczytów wszystkich kontynentów, (kto jest w stanie prawidłowo je wymienić? - odpowiedź naprawdę nie jest łatwa) podająca szczegóły, których byśmy się zupełnie nie spodziewali, pisana luźnym przystępnym stylem w formie poradnika...

Niby wszystko pięknie wygląda, ale brakowało mi tu zdecydowanie osobistych przeżyć autora, który mógłby pewnie opowiedzieć dużo więcej historii (znanych mu z autopsji) o górach...

książek: 580
Qulturasłowa | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

Najwyższe szczyty
„Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności" – tak o górach mówił ich wielki miłośnik, Jan Paweł II. Ale góry to nie tylko przeżywanie uniesień, to nie tylko sukcesy związane ze zdobywaniem szczytów. To również trud wpisany w gromadzenie funduszy na kolejne wyprawy, to chorobliwa ambicja wspinaczy, która – jeśli dodamy do niej presję tłumu – zmusza niekiedy do kłamstwa, to również śmiercionośna potęga i majestat gór, które upominają się o ofiarę.
Jednym z tych, którzy w górach stracili życie, był Artur Hajzer, wybitny taternik i himalaista, zaliczany do ścisłej czołówki polskiego himalaizmu. Śmierć poniósł on w 2013 roku, w trakcie wyprawy na Gasherbrum I, podczas zejścia Kuluarem Japońskim. „Korona Ziemi”, opublikowana nakładem wydawnictwa Stapis, to druga książka autorstwa Hajzera – w 1994 roku ukazał się jego „Atak rozpaczy”. Rozczaruje się ten, kto w...

książek: 254
jarek | 2016-12-28
Przeczytana: 02 stycznia 2014

Pomysł Artura Hajzera na książkę był niewątpliwie ciekawy, inny… Autor znalazł swój sposób na opowiedzenie historii o szczytach należących do Korony Ziemi. Pod otoczką „wchodzenia” na szczyty, przeprowadził wiele rozważań, przedstawił wiele ciekawostek, powiązanych z nimi bezpośrednio.

Przed rozpoczęciem poznawania Korony, Artur Hajzer w rozdziale pod wymownym tytułem „Siedem szczytów, czyli ile” zabiera czytelników w świat rozważań, dlaczego lista wierzchołków nie jest oczywista. Który szczyt jest najwyższy w Europie – Mont Blanc (4810 m n.p.m.), czy może Elbrus (5642 m n.p.m.)? Podobnie niejasna jest sytuacja z Australią, gdzie o najwyższy wierzchołek rywalizują Góra Kościuszki (2228 m n.p.m.), Piramida Carstensza (4884 m n.p.m.) oraz Góra Wilhelma (4509 m n.p.m.).

No dobrze, a kto pierwszy wszedł na wszystkie wierzchołki należące do Korony Ziemi? Skoro nie ma jasności co do szczytów, to nie może być jasności również w tej kwestii. W zależności od kryteriów, są różni...

książek: 130
Asia W | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Górskie
Przeczytana: 20 listopada 2017

"Korona Ziemi" to bardzo przyjemnie napisana, ciekawa książka, zresztą podobnie jak "Atak rozpaczy". Szkoda, że Artur Hajzer nie zdążył napisać ich więcej.
Każdy rozdział książki jest poświęcony innemu szczytowi z Korony Ziemi. Możemy poznać nie tylko historię podboju danej góry, ale dowiedzieć się też więcej o pierwszych zdobywcach oraz zapoznać się z ciekawymi anegdotami i najważniejszymi faktami związanymi z górą i jej zdobywaniem.
Można się pośmiać, czytając o dziwnych pomysłach pierwszych zdobywców, czy też ludzi, którzy na siłę wymyślali niestworzone podziały i kryteria, byle tylko być pionierami. Nierzadko można się też zadziwić, poznając rzeczywistość, z którą musieli się zmierzyć amatorzy podboju Korony Ziemi dziesiątki lat temu. Podczas lektury napotykamy też smutne i niejednokrotnie przerażające fakty, gdy dowiadujemy się np. jak ogromna znieczulica zapanowała na stokach Mount Everestu.
Całość czyta się bardzo przyjemnie, lekturę umilają piękne zdjęcia i rysunki...

książek: 460
Michał Kulik | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2017

Wspaniały zbiór anegdot dotyczących szczytów Korony Ziemi, ich zdobywców i ludzi, którym się to nie udało. Książka napisana świetnym, barwnym stylem, który czyta się z przyjemnością. Do tego jest ona bardzo ładnie wydana

książek: 309
Iwona | 2015-04-27

Że Artur Hajzer potrafi pisać, wiedziałam, zanim sięgnęłam po „Koronę Ziemi". Ale że ta książka tak bardzo mi się spodoba, nie przypuszczałam. Długo wahałam się zresztą, czy kupić ów niby-album. Odstraszała mnie cena i nieco kiczowata okładka – lukrowaty fotomontaż 3D. Tymczasem nawet on pod koniec lektury nabrał dla mnie dodatkowych walorów. Oto dowód, że dobry tekst może zdziałać cuda. Ale też czyta się tę książkę niczym sensacyjną opowieść, która, i jestem o tym przekonana, zainteresuje nawet tych, co zjedli raki na niejednej górze, a historię zdobywania sławnych szczytów znają z wielu lektur.

„Korona Ziemi" to kopalnia wiadomości i ciekawostek. Tekst na okładce zachwala: „Udało mu się [Hajzerowi] – a przecież nie jest to łatwe – opowiedzieć o najwyższych szczytach coś nowego, czego wielu nie wie, a jeszcze więcej nawet nie podejrzewa”. I choć okładkowe stwierdzenia są zwykle pobożnymi życzeniami, tu muszę się zgodzić: wszystko to prawda i tylko prawda. Już pierwszy rozdział...

książek: 223
Jowitus | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2016

Uwielbiam Artura Hajzera, uwielbiam język, którym się posługuje, szkoda, że już nic nie napisze i nigdzie nie wejdzie...
Książka opisuje najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów obalając niejen mit. Prezentuje postacie wielu zdobywców, nie tylko tych pierwszych na tle toczącej się czasem obok a czasem w związku z tymi osiągnięciami historii. Dzięki temu zawsze jest ciekawie, czasami zabawnie, czasami wzruszająco, a jednocześnie z uwagi na lekki język autora - swojsko. Gorąco polecam!

książek: 24
MacGyverq | 2018-10-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 38
henrykowski | 2018-09-12
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 322 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd