Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 1. Pieprz kajeński i pouding chômeur

Cykl: Smaczne życie Charlotte Lavigne (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,13 (141 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
18
7
35
6
32
5
21
4
8
3
8
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La vie épicée de Charlotte Lavigne, tome 1: Piment de Cayenne et pouding chômeur
data wydania
ISBN
9788308053041
liczba stron
360
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Charlotte Lavigne, lat 33, zawód: dokumentalistka telewizyjna. Prywatnie czarująca młoda kobieta, może nie w pełni doskonała, ale nader zabawna singielka szukająca tego jedynego, a w międzyczasie potrafiąca świetnie korzystać z życia i debetu na karcie kredytowej. Jeszcze kiedyś pokaże, co potrafi i zasiądzie przed kamerami, a póki co pozwala swoim talentom rozkwitać w kuchni. A tutaj...

Charlotte Lavigne, lat 33, zawód: dokumentalistka telewizyjna. Prywatnie czarująca młoda kobieta, może nie w pełni doskonała, ale nader zabawna singielka szukająca tego jedynego, a w międzyczasie potrafiąca świetnie korzystać z życia i debetu na karcie kredytowej. Jeszcze kiedyś pokaże, co potrafi i zasiądzie przed kamerami, a póki co pozwala swoim talentom rozkwitać w kuchni. A tutaj Charlotte jest wielką i jedyną gwiazdą! Może zatem przez żołądek do serca…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1043

Uwodzenie od kuchni

Chick-lit to chyba taka odmiana literatury popularnej, której nie grozi wymarcie. Kobiety chciały, chcą i będą chcieć czytać o sobie samych. A książek dedykowanych właśnie im ciągle przybywa. Autorzy muszą jedynie poszukać dla swoich powieści jakiegoś wyróżnika. Była już moda na książki o kobietach odmieniających swoje życie w Prowansji czy Toskanii, robiących karierę w świecie mody, a teraz być może zaczyna się nowa – na książki dla kobiet z gotowaniem w tle.

„Smaczne życie Charlotte Lavigne” już tytułem i okładką sugeruje, że kuchnia w życiu głównej bohaterki będzie równie ważna, co sypialnia. I tak jest faktycznie. Jednocześnie, zarówno tytuł, jak i okładka sugerują, że książka jest dość błaha. Ale gatunek ten ma to do siebie, że perełki na miarę „Dziennika Bridget Jones” zdarzają się w nim rzadko. Sięgając po chick-lit zawsze musimy się liczyć z tym, że książka będzie podobna do innej z tego samego gatunku. Czy tak jest w przypadku „Smacznego życia…”? I tak, i nie. Charlotte Lavigne to standardowa dla tego typu literatury bohaterka. Wie czego chce, szuka mężczyzny idealnego, jest niezależna i trzyma w sypialni wibrator. Ma 33 lata, dość nudną, jej zdaniem, pracę i przyjaciela geja. Zakupy to jej pasja, tyle, że nie kupuje ubrań czy butów, a jedzenie. Jedzenie, z którego potem wyczarowuje fantastycznie wyglądające i smakujące potrawy. Powiedzieć, że minęła się z powołaniem to w przypadku Charlotte (researcherki w programie śniadaniowym) zdecydowanie za mało. Dla niej...

Chick-lit to chyba taka odmiana literatury popularnej, której nie grozi wymarcie. Kobiety chciały, chcą i będą chcieć czytać o sobie samych. A książek dedykowanych właśnie im ciągle przybywa. Autorzy muszą jedynie poszukać dla swoich powieści jakiegoś wyróżnika. Była już moda na książki o kobietach odmieniających swoje życie w Prowansji czy Toskanii, robiących karierę w świecie mody, a teraz być może zaczyna się nowa – na książki dla kobiet z gotowaniem w tle.

„Smaczne życie Charlotte Lavigne” już tytułem i okładką sugeruje, że kuchnia w życiu głównej bohaterki będzie równie ważna, co sypialnia. I tak jest faktycznie. Jednocześnie, zarówno tytuł, jak i okładka sugerują, że książka jest dość błaha. Ale gatunek ten ma to do siebie, że perełki na miarę „Dziennika Bridget Jones” zdarzają się w nim rzadko. Sięgając po chick-lit zawsze musimy się liczyć z tym, że książka będzie podobna do innej z tego samego gatunku. Czy tak jest w przypadku „Smacznego życia…”? I tak, i nie. Charlotte Lavigne to standardowa dla tego typu literatury bohaterka. Wie czego chce, szuka mężczyzny idealnego, jest niezależna i trzyma w sypialni wibrator. Ma 33 lata, dość nudną, jej zdaniem, pracę i przyjaciela geja. Zakupy to jej pasja, tyle, że nie kupuje ubrań czy butów, a jedzenie. Jedzenie, z którego potem wyczarowuje fantastycznie wyglądające i smakujące potrawy. Powiedzieć, że minęła się z powołaniem to w przypadku Charlotte (researcherki w programie śniadaniowym) zdecydowanie za mało. Dla niej gotowanie stoi na równi z oddychaniem. I nierozerwalnie wiąże się z miłością, bo chcąc wywrzeć wrażenie na mężczyźnie, Charlotte zawsze sięga po swoją tajną broń, jaką jest kulinarny talent. Gotowa jest do największych poświęceń – podczas ogromnej burzy wybrać się po mięso na farmę bizonów czy udać się na ryby bez umiejętności ich łowienia. I właśnie swoją pasją do gotowania Charlotte zjednuje czytelnika, choć w swojej perfekcji (i szukaniu ideału mężczyzny) bywa irytująca.

Wiele dobrego dzieje się w tle perypetii Charlotte walczącej o serce ukochanego. Autorka, Nathalie Roy, która sama jest Kanadyjką, duży nacisk kładzie na pochodzenie swojej bohaterki, która wielokrotnie podkreśla, że nie jest nawet dziewczyną z Kanady, lecz z Quebeku, co czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową. W wielu sytuacjach ujawnia się jej narodowa duma, a nawet przekonanie o wyższości nad Francuzami. Roy podejmuje też temat gejów. W jej książce borykają się oni jeszcze z brakiem tolerancji ze strony otoczenia i problemami z samoakceptacją. Warto też wspomnieć o matce głównej bohaterki, która jest kobietą kuguarem – w wieku sześćdziesięciu lat spotyka się z o połowę młodszymi mężczyznami.

Nathalie Roy udało się coś, z czym w chick-lit bywa różnie – wykreowanie naprawdę wyrazistych postaci i świata, w którym czytelnik poczuje się komfortowo. Świat Charlotte Lavigne jest trochę „glam” – bo jedzenie jest z najwyższej półki, mężczyźni są prawdziwymi dżentelmenami, a bohaterka pracuje przy produkcji popularnego programu. A sama książka jest w gruncie rzeczy trochę jak jej bohaterka – nieprzewidywalna, co w chick-lit zawsze jest plusem.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (622)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 701
annamagdalena | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak dla mnie połączenie "Sexu w wielkim mieście" z "Pamiętnikami z wakacji". Poziom konwersacji bohaterów niezbyt wysoki. Zawsze przy tego typu pozycjach zastanawiam się czy rzeczywiście istnieją ludzie tego typu. Ludzie dla których najważniejsze w życiu są randki, upojna noc z nieznajomym byle gdzie. Dla których jedynymi problemami są dlaczego on wyszedł w środku nocy bez pożegnania i czy jutro zadzwoni. Którzy mają super pracę, sporo pieniędzy i mnóstwo przyjaciół. Mówią i myślą tylko o seksie. Czy to tylko wymysł literacki i filmowy?

Akcenty kulinarne bardzo interesujące i przyjemne. Samo czytanie sprawia że ślinka cieknie. Fascynujące akapity o gotowaniu i wspólnym jedzeniu.

Ogólnie książkę oceniam nie najgorzej. Można się zrelaksować przy filiżance kawy.

książek: 688
violabu Toczytam | 2014-03-13
Przeczytana: 12 marca 2014

„Smaczne życie Charlotte Lavigne” to powieść lekka, nie pretendująca do miana literatury pięknej. Skupia się na codziennym życiu 33-letniej kobiety, jej relacji z przyjaciółmi i mężczyznami.

„Ale to już było…”! Charlotte Lavigne jest połączeniem innych książkowych bohaterek, które mają problem z zahamowaniem debetu na koncie, wciąż szukają faceta i choć są dorosłe, to często nieporadne, lekko postrzelone. Jest to po części Bridget Jones, Tiffany Trott z „Celu matrymonialnego”, Judyta serii Grocholi i Alicja K z „Życiowego Poradnika Bezradnika”.

Nieprawdą byłoby jednak, gdybym jednoznacznie określiła powieść jako płytką. Bo choć z jednej strony bohaterka zachowuje się czasem żałośnie (np. na przyjęciu z ambasadorem, gdy zauważa, że ubrała niestosowną sukienkę odkrywającą ramiona, zakłada na siebie… zerwaną w łazience zasłonkę! I to na trzeźwo…!), to z drugiej strony wywołuje współczucie, gdy jest smutna. Bywa i denerwująca, i sympatyczna. Roztrzepana i zorganizowana. Głupia i...

książek: 806
Paulina Kwiatkowska | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam książki z motywem kulinarnym w tle. Powiedzcie sami, czy ,,Smaczne życie Charlotte Lavigne" nie wywołuje w Was przyjemnych asocjacji z jedzeniem i ucztą zmysłów? We mnie, jak najbardziej. Tak się ucieszyłam, gdy książka do mnie doszła, że rzuciłam mój egzamin z literatury i zaczęłam zapoznawać się z Charlotte. Ba, ja nawet sobie z nią porozmawiałam na Fanpage'u.

Chyba jeszcze Wam nie pisałam, że okładka w rzeczywistości jest jeszcze bardziej zachęcająca, niż na zdjęciu. Połyskujący efekt, okładka prowokująca do zajrzenia do środka to elementy, obok których nie można przejść obojętnie. No ja nie mogłam. I do tego rewelacyjna treść, nigdy bym nie powiedziała, że debiutującej w tej serii kanadyjskiej pisarki Nathalie Roy !

Nie powiem, że w książce zakochałam się od razu. Z racji mojego zestresowania w/w egzaminem przeczytałam 70 stron i odłożyłam. Za to już po zaliczeniu utworów rosyjskich zaczęłam dalej czytać o przygodach Charlotte i przepadłam. W momencie, czytałam do...

książek: 1108
Malwina | 2014-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2014

Charlotte trzydziestotrzyletnia mieszkanka Montrealu, ma dobrą pracę stałe dochody i dwójkę świetnych przyjaciół. Prawie wszystko. Oprócz faceta. Dzielne poszukiwania ukochanego jak na razie spełzły na niczym. Przez te wszystkie lata kobiecie nie udało się odnaleźć miłości życia. Wierzcie mi, że poszukiwała jej bardzo intensywnie. Wszyscy jej kochankowie, którzy pretendowali na zaszczytne miejsce jej męża opuszczali ją. Każdy ją rzucał. Aż w końcu na terytorium gdzie poluje pojawia się przystojny Maks, pracownik ambasady francuskiej. Jest spełnieniem marzeń Charlotte. Namiętny, szarmancki, przystojny. Po prostu ideał. Czy jednak stateczny polityk, z bogatej rodziny będzie potrafił stworzyć związek z nieprzewidywalną kobietą z niższych sfer, która co rusz wpada w tarapaty?

Nathalie Roy kompletnie zauroczyła mnie swoją powieścią! Od pierwszego zdania wciągnęła mnie do Montrealu i świata panny Lavigne. Torując sobie drogę przez śmiech i niedowierzanie dobrnęłam do końca. Książka od...

książek: 1311
Ann | 2014-02-18
Przeczytana: 17 lutego 2014

(CANADA) Zabawna, lekka i relaksująca lektura. Taki kanadyjski Dziennik Bridget Jones, wpadki, miłość przyjaźń i dużo kulinarnych klimatów. Miły przerywnik między cięższymi pozycjami.

książek: 674

Miło jest po trudnym czasie usiąść sobie spokojnie w wygodnym fotelu z kubkiem gorącego napoju i książką w drugiej ręce. Idealny stan, kiedy nie trzeba się nigdzie spieszyć, można na chwilę się zatrzymać, zrelaksować, po prostu odpocząć. A przy czym najlepiej to zrobić? Oczywiście przy lekturze pełnej dobrego humoru, intrygujących smaków, zabawnych dialogów, zwyczajnych i jednocześnie niezwyczajnych przygód. Wertowałam swoją biblioteczkę w poszukiwaniu takiej powieści, która spełniłaby choć część z wymienionych kryteriów i gdy załamywałam ręce, zapukała do moich drzwi listonoszka. Moim oczom ukazała się książka o obiecującym tytule i od razu zabrałam się do lektury.

Charlotte Lavigne to kobieta samodzielna i zwariowana. Postawiła sobie za cel ułożyć życie u boku ukochanego. I wszystko byłoby piękne i bez skazy, gdyby nie fakt, że tego mężczyzny nie posiada. Z Charlotte jest wszystko w porządku - uwielbia gotować i dobrze zjeść, jest troskliwa o swoich przyjaciół, lubi swoją pracę...

książek: 0
| 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane, 2014

Uwielbiam jeść. Zwłaszcza jak nie muszę sama gotować, tylko ktoś mi poda na tacy, ładnie przyrządzone. Gotować też lubię, ale przyznajcie, że zrobione przez kogoś smakuje lepiej, bo wy jesteście wypoczęte i możecie się delektować posiłkiem. I o tym będzie dzisiejszy tekst. O gotowaniu. I o Charlotte Lavigne. I facetach. I karierze telewizyjnej. Choć przede wszystkim o gotowaniu i facetach. Przecież wiadomo, że te dwa elementy są nierozerwalnie ze sobą związane.

Charlotte przekroczyła magiczny próg trzydziestu lat. Ma gdzieś tam ukryty tykający zegar biologiczny, ale to nie jest najważniejsze. Ona po prostu chciałaby mieć kogoś przy sobie. A że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, to Charlotte gotuje i trzeba przyznać, że rewelacyjnie jej to wychodzi. No prawie… Czasem jej przesadna ambicja kulinarna daje się bohaterce we znaki i pokazuje miejsce w szeregu. Aaa i trzeba jeszcze dodać, że Charlotte mieszka w Montrealu i czuje się typową mieszkanką Quebecu. Tylko no...

książek: 5846
Natalia | 2014-04-23
Przeczytana: 11 lutego 2014

Lubię takie książki. Lekkie i przyjemne, które w zasadzie same się czytają, ale nie są bezsensowne ani pozbawione klimatu. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś niewymagającego ani odrobiny umysłowego wysiłku. Chick-lit, który mimo iż czytywany zbyt często i w zbyt dużych ilościach może mieć zgubne dla rozumu skutki, nieraz jest zwyczajnie potrzebny.

Tytułowa Charlotte Lavigne nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych bohaterek lekkiej kobiecej literatury. Wielbi zakupy (chociaż nie aż tak jak Rebecca Bloomwood), gotowanie wymyślnych potraw na specjalne okazje, ma spore grono znajomych, chociażby masę współpracowników, nowego chłopaka, a także nieodłączny "atrybut" każdej szanującej się bohaterki chick-lit: przyjaciela geja. Zdarza jej się trochę za często zaglądać do kieliszka i zadłużać się na spore sumy, ale mimo wszystko na pewno ma swój urok, dzięki któremu wzbudza sympatię czytelnika, ale też od czasu do czasu irytuje swoim postępowaniem, na przykład gdy niczym...

książek: 7399
Anna-mojeksiążki | 2014-03-18
Przeczytana: 18 marca 2014

Uwielbiam książki pełne smaków, zapachów, pełne pasji. „Smaczne życie Charlotte Lavigne” właśnie do takich należy.

Poznajcie Charlotte Lavigne, główną bohaterkę książki Nathalie Roy – kobietę pełną pasji, która realizuje się podczas gotowania i wymyślania potraw, zawodowo researcherka pracująca w telewizji, prywatnie singielka dążąca do zmiany tego statusu, aktualnie zakochana w Maxou. Kobieta- ogień, otoczona sprawdzonymi przyjaciółmi, wśród których prym wiedzie sąsiad-gej, Ugo.

Charlotte jest jak żywioł, nieokiełznana, pełna przedziwnych pomysłów – w pracy to się sprawdza, w życiu czasami mniej. Improwizacje to jej domena, kiedy czuje się niestosownie ubrana - okrywa się zerwaną w łazience zasłoną, dla dodania sobie odwagi – pociąga wódkę na wizji, bez zastanowienia organizuje dyplomatyczną kolację, na której jest jednocześnie szefem kuchni i gościem. Z jednej strony – inteligentna i pewna siebie kobieta, która za chwilę robi z siebie totalną idiotkę, zorganizowana i...

książek: 1136
Ewa | 2014-12-02
Przeczytana: listopad 2014

Doskonale pamiętam pierwszy raz, kiedy zetknęłam się z tego rodzaju literaturą, jaką reprezentuje "Smaczne życie Charlotte Lavigne". Było to już dobre piętnaście lat temu, a bohaterką owej powieści, którą wówczas pochłonęłam z wypiekami na twarzy była oczywiście kultowa Bridget Jones. Ja - wtedy gimnazjalistka przygody lekko zwariowanej i wpadającej w nieustanne tarapaty 30letniej singielki pochłonęłam jednym tchem. I jakoś tak się złożyło, że sentyment do powieści z gatunku "łatwe, lekkie i przyjemne" pozostał.

Poznajcie Charlotte. Niedawno skończyła 33 lata, uwielbia gotować i właśnie spotkała na swej drodze "księcia z bajki" (tak się jej przynajmniej wydaje). Ma dwójkę wypróbowanych przyjaciół, wspierających ją w dobrych i złych chwilach, matkę - kobietę kuguara i pracę nie do końca ją satysfakcjonującą. Ponadto charakteryzuje się skłonnością do nieustannego wpadania w tarapaty a jej tok myślenia jest oględnie mówiąc niejednokrotnie "pokręcony". Brzmi znajomo?

Nie...

zobacz kolejne z 612 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Konkurs na Dzień Kobiet z vinted.pl

Książki i ciuchy to najlepsi przyjaciele żeńskich moli książkowych. Przy okazji święta wszystkich kobiet możecie je wygrać w konkursie lubimyczytać.pl i vinted.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd