Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwe popołudnie

Cykl: Marcin Hłasko (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,19 (307 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
32
7
69
6
104
5
50
4
16
3
13
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378858317
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Upalne lato 2013 roku. W hotelu w Gdańsku zostaje zastrzelony polski parlamentarzysta. Motywy zabójstwa nie są jasne, a egzekucja budzi niepokój wśród polityków i urzędników państwowych. Zamordowany był członkiem komisji do spraw służb specjalnych, zaś przy zwłokach znaleziono amfetaminę. Kilka tygodni później Marcin Hłasko – niegdyś policjant, a dziś ekspert zajmujący się sprawami...

Upalne lato 2013 roku. W hotelu w Gdańsku zostaje zastrzelony polski parlamentarzysta. Motywy zabójstwa nie są jasne, a egzekucja budzi niepokój wśród polityków i urzędników państwowych. Zamordowany był członkiem komisji do spraw służb specjalnych, zaś przy zwłokach znaleziono amfetaminę. Kilka tygodni później Marcin Hłasko – niegdyś policjant, a dziś ekspert zajmujący się sprawami bezpieczeństwa w firmach – dostaje prywatne zlecenie. Hłasko ma odnaleźć byłego dziennikarza i specjalistę od marketingu politycznego, Daniela Okońskiego. Okazuje się, że mężczyzna pracował nad biografią wpływowego polskiego biznesmana i pewnego dnia zniknął bez śladu. Hłasko przyjmuje zlecenie bez zbytniego entuzjazmu; teraz zamiast przesiadywać w domku fińskim na Jazdowie krąży po warszawskich slumsach i hipsterskich klubach na Placu Zbawiciela, styka się, jak sam mówi, z polską Świętą Trójcą, czyli przenikającym się światem polityki, biznesu i mediów. Sprawa, która początkowo wydawała mu się banalna przybiera inny kształt, gdy dowiaduje się, że Okoński nie był jedynym, który zaginął w ostatnim czasie. Hłasko stopniowo odkrywa ślady prowadzące do zdarzeń sprzed wielu lat. I niektórzy zrobią wszystko, by detektyw zabrał zdobytą wiedzę do grobu.

 

źródło opisu: Albatros, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 15
Piotr | 2015-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2015

Przeglądając książki w bibliotece natrafiłem na „Martwe Popołudnie”, jak zachwala ostatnia strona okładki „powieść, którą powinien sfilmować Tarantino”. Autor jest nie tylko zdobywcą „Nagrody Wielkiego Kalibru”, ale tez profesorem antropologii kultury, a więc można oczekiwać, że mamy w rękach kryminał z wyższej półki. Po przeczytaniu książki, pierwsze odczucie jest takie, że w ramach cięcia kosztów wydawnictwa oszczędzają na redaktorach. Książka jest działem grafomańskim.

Rozdział 9 zaczyna się następująco „ ‘Ból jest darem Bogów’. Takie słowa wypowiedział Wielki Maester Pycelle do lorda Eddara Starka, gdy minąwszy plac Trzech Krzyży…”. Następny akapit: „Jeśli prawdą jest, że ból jest darem bogów, to znaczy, że byłem bogiem. Przynajmniej tego poranka”. Kolejny akapit: „Ból jest darem bogów. TRX wymyślili amerykańscy komandosi…”. Oszczędzam już dokładnych cytatów o kobietach płynących nad ziemią z czekoladowymi oczami.

Nie wiem, czy zabiegiem stylistycznym jest to, że prawie każde wtrącenie w języku angielskim zawiera błąd. Miłośniczki zespołów muzycznych określa się jako „groupie”, ale autor woli „gruppie”. Wspomniana osoba w książce nazywa się „Ruby Thuesday” – autor miał pecha, bo we wtorku „h” akurat nie ma, chyba, że autor spisywał tytuły z płyty Rolling Stonesów wydanej w Chinach.

Historia niezbyt skomplikowana, nie jest to thriller polityczny, bo bohaterowie mogliby wykonywać dowolny inny zawód i było by to bez wpływu na fabułę. Dorzucono opisy kilku warszawskich klubów, które brzmią bardziej jakby autor znał je z recenzji gazetowych, niż kiedykolwiek widział.

Była to moje pierwsze spotkanie z Mariuszem Czubajem i na razie na pewno ostatnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce z bibuły

Kolejna część opowieści o silnych kobietach. Silnych z wyboru albo silnych z konieczności. Chciałabym żeby w prawdziwym życiu ta siła i determinacja d...

zgłoś błąd zgłoś błąd