Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nomen omen

Wydawnictwo: Uroboros
7,14 (1124 ocen i 231 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
99
8
294
7
320
6
194
5
62
4
30
3
25
2
13
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328008373
liczba stron
336
słowa kluczowe
literatura polska, Wrocław,
język
polski
dodał
aspolski

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea! Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się...

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea!

Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się młodszego brata jedynie komplikuje i tak niełatwą już sytuację – zwłaszcza, gdy pewnego dnia próbuje utopić siostrę w Odrze.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1583
jabajbaj | 2015-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2015

Sięgnęłam przez przypadek - zaciekawiła mnie okładka i opis z tyłu. Nie miałam więc względem tej pozycji żadnych wymagań, liczyłam tylko na miłą rozrywkę z garścią może nie nazbyt ambitnej, ale dobrze napisanej literatury (w końcu bycie polonistką autorkę do czegoś zobowiązuje). Dobrze mi się to czytało, sama historia mnie zainteresowała (choć tego, kim są siostry Bolesne, domyśliłam się bardzo szybko, a kiedy w końcu zostało przedstawione o co chodzi, moje zainteresowanie nieco oklapło - na tyle, że nie czytałam już tego na jednym wdechu, przy czym nadal z przyjemnością), zaś bohaterów w większości polubiłam (nie licząc rodziców Przygodowych, którzy prezentowali zbyt irytujące postawy, zwłaszcza matka). Roy Keane skradł moje serce od pierwszej literki oczywiście!
Mam jednak pewne "ale" - niewielkie, jednak mimo wszystko tlące się gdzieś w zakamarkach umysłu. Miałam wrażenie jakby autora usilnie chciała nadać swej książce artystycznej maniery, co skończyło się nie do końca dobrze. Z jednej strony przyciskała nas internetowym slangiem, charakterystycznym dla wielu graczy mmmo (tu mam takie dodatkowe "ale" - jeszcze nigdy nie słyszałam, by ktoś mówiąc o Warcrafcie używał tej nazwy zamiast ogólnie obowiązującego skrótu WoW; mogę zrozumieć, że tak wypowiadali się pozostali, niewtajemniczeni bohaterowie, ale trójka graczy? Nie, to się nie godziło, zwłaszcza w połączeniu z resztą ich wypowiedzi), z drugiej - częstokroć sięgała po bardziej skomplikowanego słownictwo. Nie jestem z tych, którzy uważają, że w książkach należy unikać nieznanych przeciętnemu czytelnikowi określeń, lecz uważam, że ważne jest zachowanie spójności stylu, a to czasem mi umykało w tej powieści. Nie wybaczę też pani Kisiel użycia niezwykle irytującego, popularnego wśród pseudointelektualistów zwrotu, który sama wcisnęła na koniec swej książki, a mianowicie: "popełnić doktorat". Nie, to naprawdę nie brzmi wcale inteligentnie ani zabawnie - to najzwyczajniej w świecie irytuje! Zresztą to utwierdziło mnie w przekonaniu, że autorka naprawdę czasami za bardzo chciała pokazać, że ona, jako polonistka, może napisać lepszą, pod względem językowym, książkę, niż inni, nie tak wyedukowani współcześni pisarze. Być może to mylne wrażenie, ale nic nie poradzę, że je mam - a to wszystko właśnie przez niektóre użyte tu wyrażenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zmierzch

"- A to dopiero - mruknął Edward. - Lew zakochał się w jagnięciu. - Spuściłam wzrok, drżąc z ekscytacji na dźwięk tego najcudowniejszego ze słów....

zgłoś błąd zgłoś błąd